|
Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
|
| Autor |
Wiadomość |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
Kolejna wycieczka w Tatry z Pedrem.
Dzień I.
Początek jak zwykle - kilka minut po 6 rano w niedzielę, Bartek podjeżdza po mnie. Ruszamy na kolejną górską przygodę. Jedziemy najpierw w kierunku Nowego Targu, potem na Słowację. Miejscowością, z której wyruszamy w Tatry jest Ziar. Oczywiście, skręt przegapiliśmy i trzeba było się wracać ponad 20 km ! Co ciekawe, mieliśmy do dyspozycji, atlas, mapę i GPSa a i tak się zgubiliśmy - ale obciach !
Wkońcu parkujemy samochód, oczywiście haracz 3 euro. Przed wyjściem na szlak Admin czetuje mnie kieliszeczkiem pigwówki i ruszamy Idziemy żółtym szlakiem w kierunku Barańca (2185 m.n.p.m.). Podejście przez las do Gołego Wierchu (1723 m.n.p.m.) jest dość monotonne i męczące. Po drodze mijamy pojedyncze osoby. Po ponad godzinnym marszu, jesteśmy na Gołym Wierchu, a w zasadzie na rozjeściu szlaków pod wierzchołkiem. Siadamy na ławeczce i otwieramy napój turystyczny - jak to Admin stwierdził : "rozpoczynam urlop" userowi nic innego nie pozostało jak zgodzić się z Adminem 
Wkońcu czas ruszać na Baraniec. Idzimey, początkowo całkiem sprawnie. Jednak gdy kosodrzewina się kończy, podejście się robi coraz bardziej strome, tempo nam spada, słońce i cięzkie plecaki robią swoje. Na autopilocie docieramy na szczyt. Odpoczywamy tu ponad godzinę. Wysyłamy pozdrowienia do Magdy. Robimy pamiątkowe zdjęcia no i oczywiście pijemy zasłużony napój turystyczny 
Siedzi się dobrze, ale robi się późno i trzeba schodzić do schroniska.
Zejście do schroniska przez Żarska Przełęcz upływa nam w romieniach zachodzącego słońca bez większych przygód.
Kilka minut po 19 jesteśmy w schronisku. Teraz zaczynaja się "schody" - trzeba się zameldować, doprowadzić do wyglądu żeb yw ogólnych zarysach przypominać człowieka no i rozpocząć imprezę urodzinową Pedra 
Najpierw się meldujemy, idzie gładko tylko czemu ten nocleg taki tani ? tylko 6,65 euro ?? Za chwilę wiemy dlaczego. Nocleg mamy na poddaszu w trzyciesto-paro-osobowej sali. Sala jest podzielona na 7 tzw. "Koji" wyglądało to mniej więcej jak loże w klubach nocnych tylko, że były przystosowane do spania i upychali do nich po 4 osoby. No fajnie jakoś damy radę
Teraz następna niespodzianka - prysznic jest na żetony. Każdy dostaje swój żeton ale krótki ten prysznic strasznie, trzeba się sprężać ale jakoś dajemy radę.
A no i bym zapomniał do naszego pokoju prowadzi coś w stylu "schodo-drabiny" a zamiast poręczy jest lina wspinaczkowa Nasi forumowi wspinacze pewnie byli by zachwyceni 
Po nierównej walce z miejscem do spania, prysznicem i obsługa schroniska jemy kolację. Tutaj też z przygodami - okazało się, że prawdopodobnie ja komuś zjadłem obiad, nasze porcje wzięła jakaś para słowaków a bartek zabrał co było.
Po takich wrażeniach wynosimy się na taras z zacną Pigwówką Zdrowie Admina trzeba przeciez wypić ! Wieczór mija nam na odpoczynku, rozmowach i planowaniu... Pigwówka jest bardzo dobrym trunkiem, jednak mocy jej brakuje bo nic kompletnie nie czułem. Ale smak iście boski 
Dzień II.
Po śniadaniu ruszamy na szlak. Naszym dzisiejszym planem jest przeście na odcinku: Schronisko - Jałowiecki Przysłop - Banówka - Pachoł - Banówka - Trzy Kopy - Smutna Przełęcz - Schronisko.
Pogoda dopisuje idziemy Do Jałowieckiego Przysłopu nie spotykamy nikogo na szlaku. Cieszymy się ciszą i spokojem. Wkońcu trzeba ruszyć na Banówkę. Jakoś dziwnym trafem nagle tracę pewność siebie Trzeba być miłym dla Admina... Banówkę przechodzimy - nic się nie dzieje Droga na Pachoł i z powrotem mija dość szybko. Drugi raz jesteśmy na Banówce, ehhh trzeciej wizyty jednego dnia już bym chyba nie przeżył
Wkońcu ruszamy w stronę Trzech Kop. Szlak robi się coraz bardziej trudny, pojawiaja się łańcuchy i ekspozycja. Jest też trochę ludzi ale do przeżycia. Jak, że Bartek bardziej doświadczony jest, on prowadzi. Idzie się nam bardzo dobrze. Nawet trochę obawiałem się jak zareaguję na ekspozycję i trudności ale widać nie jest tak źle, bez problemów przeszełem. Na przełęczy pod Hrubą Kopąrobimy dłuższy postój. Wygrzewamy się do słońca, Tylko ludzie się z nas śmiali nie wiedzieć czemu.
Ale co tam czas ruszać dalej. Szlak się prawie całkowicie wyludnia, ruszamy na Trzy Kopy. Momentami szlak jest dośc trudny ale idzie sięnam znakomicie. W pewnym momencie tak nam sięto spodobało, że wchodzimy na każdą skałę, każdy wierzchołek. Eksponowane przejscia, jakiś tam komin pokonujemy z marszu Wkońcu jednak skały się kończą i wchodzimy na Smutną Przełęcz i wracamy do schroniska. Tam znowu jakiś obiad no i dzisiaj dla odmiany delektujemy się Żurawinówką Bartkowi troche chyba nie smakuje ale no fakt, trunek ten jest conajmniej półkę niżej od Pigwówki.
Szybko kładziemy się spać.
Dzień III
Przed 7 rano schodzimy do samochodu. Przejeżdzamy do Szczyrbskiego Plesa. Naszym dzisiejszym celem jest Krywań. Byłto w zasadzie mój pomysł, z tego względu, że nie znam Tatr Słowackich i chciałem zobaczyć coś znanego. Na Krywań idziemy najpierw, czerwonym a potem niebieskim szlakiem. Trasa bez specjalnych przygód. Ludzi tylko sporo, no ale Bartek odrazu mnie ostrzegał, że tak będzie. Pogoda za to świetna, ani jednej chmurki na niebie. po ok 2 h trasy rozpoczynamy podejście po skałach na Mały Krywań a potem na Krywań. Tutaj mamy ciekawą przygodę :
mianowicie nasz Szanowny Admin został ratownikiem wychodząc do góry, na skalnej płycie z góry schodziła słowaczka, która powiedzmy, że wpadła w poślizg i nasz wspaniały Admin złapał ją zupełnie bezineteresownie. Szczęściaż jeden ! Panienki na niego lecą i to dosłownie No a ja jako zwykły user mogłem tylko go asekurowac z dołu.
No a na szczyt, to wiadomo człowiek na człowieku i gwar. Ale i tak mi się podobało, widoki wspaniałe, tym bardziej, że zobaczyłem swoje trejony - Pieniny i Beskid Sądecki
Zejscie do samochodu poszło nam szybko i sprawnie. Ok 18 już wracaliśy do domu. Po drodze tylko jakaś kolacja i kierunek Nowy Sącz.
Tak się dla mnie zakończył 3 dniowy wypad w Tatry. Dziękuję Bartkowi za przewodzenie i towarzystwo. Wszystk owyszło świetnie. Ten rejon Tatr Słowackich bardzo mi się spodobał
ps. zdjęcia będą za chwilę.
|
|
| 03-09-2009 08:40 PM |
|
 |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
|
| 03-09-2009 08:54 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
Ciekawe rejony,piękne trasy a i pogoda dopisała-graty 
Wygrzewamy się do słońca, Tylko ludzie się z nas śmiali nie wiedzieć czemu.
nasz Szanowny Admin został ratownikiem  wychodząc do góry, na skalnej płycie z góry schodziła słowaczka, która powiedzmy, że wpadła w poślizg i nasz wspaniały Admin złapał ją zupełnie bezineteresownie.
1. Nie mieliście camelbagów na pigwówkę-to dlatego się śmiali 
2.Proszę o fotę uratowanej-wówczas obiektywnie ocenimy to "szczęście"
|
|
| 03-09-2009 09:11 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
Mieciur!
Ciekaw jestem, kto też z Was za pilota robił hm...! Żeby przy tylu pomocach "naukowych" przegapić zjazd i kapnąć się dopiero 20km później. Powiadasz, że pigwówce mocy brakuje. No, jak się na szlaku dwa napoje turystyczne wyżłopało, a Mieciur podobno może o jedno mniej niż normalny człowiek, to się nie dziwię, że już procentów nie czułeś. Na drugi dzień jakieś wątpliwości ogarniają i pewność siebie się traci. Góry górami, szlaki szlakami, ale najbardziej zafascynowały mnie Wasze wspólne przygody w schronisku. Ewenement na skalę światową, jak babcie kocham. Rozumiem prysznic na żetony, wyobrażam sobie to lotnisko do spania, ale żeby komuś obiad....i to w biały dzień. A ja czasami narzekam na standard w naszych polskich schroniskach. Solennie przysięgam, że już nie będę. No, trzeba przyznać, że złoiliście kilka kopczyków, ale ekspozycji, to Wam nie zazdroszczę. Całej reszty, jak najbardziej. A ta Słowaczka, która naszemu przystojniakowi w łapki wpadła, tak niby całkiem przypadkiem, to chociaż ładna była?
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
|
|
| 03-09-2009 09:17 PM |
|
 |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
no ładna ładna - przynajmniej z mojej perspektywy ale jak pare metrów niżej byłem ! Ale to najlepiej spytać Admina
|
|
| 03-09-2009 09:32 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
1.  Nie mieliście camelbagów na pigwówkę-to dlatego się śmiali 
2.Proszę o fotę uratowanej-wówczas obiektywnie ocenimy to "szczęście" 
Też chciałem zadać te dwa pytania. Drogę na Baraniec znam i wierzę, że mieliście ciężko. O Krywań mogliście zapytać. Jest fantastyczny, ale jest to narodowa góra Słowaków i zatem jest tak samo jak wchodzenie na Rysy Polakom.
Co do całej eskapady w schronisku, to niczemu się nie dziwię. Obecnie zakwaterowanie na Słowacji jest gorsze niż w Polsce. Jednak są też miejsca, gdzie można zrobić górską imprezę urodzinową. Szkoda tylko, że mnie tam nie było.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 03-09-2009 09:34 PM |
|
 |
Kiwi
   
Postów: 169
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2009
Status:
Offline
|
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
Wszystko to, co nadaje smak i sens życiu jest bliżej niż myślimy ...
|
|
| 03-09-2009 09:41 PM |
|
 |
maciek
Moderator
     
Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
Podoba mi się takie spędzanie urodzin. Trzy dni chodzenia po górach. Muszę pomyśleć o moich urodzinach. Może też wypuszczę się w Tatry. 
Widzę, że dobrze Wam było razem na trasie. 
Teraz zaczynaja się "schody" - trzeba się zameldować, doprowadzić do wyglądu żeb yw ogólnych zarysach przypominać człowieka no i rozpocząć imprezę urodzinową Pedra 
To podejście na Baraniec chyba Was wykończyło i utraciliście ludzkie cechy. Albo ta pigwówka to jakiś niebezpieczny eliksir.
|
|
| 03-09-2009 09:41 PM |
|
 |
magda.s.77
Brak aktywacji konta
|
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
Żądamy więcej zdjęć! 
Zgadzam się z Maćkiem, super pomysł na niebanalne urodziny. Już mi się lampka zapaliła, bo moje tuż tuż...
Co tu dużo mówić... Świetna trasa (pomijając Krywań, za którym akurat nie przepadam, bo oba szlaki doprowadzające, nudne i żmudne). Skromnie proszę o więcej fotek z Trzech Kop, których to nie zdążyłam w lipcu przejść...
A zapytam, kto wybierał zakwaterowanie? To taki prezent dla Kontura w stylu survival? Czy odpłata za nowosądecką gościnność? A poważnie, to wybaczcie, ale te koje to mnie raczej z zagrodami dla bydła się skojarzyły... Swoją drogą sama na Słowacji niedawno pomieszkiwałam i qrczę, powiedziałabym, że schron na poziomie hotelowym był... Że też tak się Wam trafiło... Zawsze będzie co wspominać z uśmiechem.
Pikna wyprawa ogólnie
|
|
| 03-09-2009 10:09 PM |
|
 |
maciek
Moderator
     
Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
A poważnie, to wybaczcie, ale te koje to mnie raczej z zagrodami dla bydła się skojarzyły...
Magda! No co ty? To przecież największa frajda, takie zgrzebne spanie. To sprzyja zacieśnieniu międzyludzkich relacji. Mówię serio.
Przypominają mi się Rajdy Świętokrzyskie w ogólniaku i spanie w stodołach na sianie. To dopiero było. A i myszy po nas biegały. Ale ile wspomnień z tego pozostało. Ha!!!
|
|
| 03-09-2009 10:24 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
(...)To podejście na Baraniec chyba Was wykończyło i utraciliście ludzkie cechy.  Albo ta pigwówka to jakiś niebezpieczny eliksir. 
Maćku, już raz pisałem. Wyjście na Baraniec i zarazem wypicie napoju turystycznego czyni człowieka baranem Pigwówka? . Jeszcze to nie spożywałem.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 03-09-2009 10:38 PM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
|
| 04-09-2009 12:36 AM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
mieciur, napisane z klasą 
pedro, Słowaczka musiała być na prawdę zapadająca w pamięć skoro tak oficjalnie piszesz o przyjemnie namacalnych kształtach 
Nie znam miejsc którymi wędrowaliście ale z opisu brzmią bardzo, bardzo fajnie. Rozumie, ze pogoda była rozbierająca?
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 04-09-2009 07:11 AM |
|
 |
Edyta85
    
Postów: 2,589
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
No Panowie, urodziny spędzone należycie 
Co do tej liny to nie koniecznie by mi się spodobała, w szczególności jeśli napoje turystyczne czy pigwowka by wchodziły w grę, jakoś tak mniej stabilnie się wtedy człek czuje.
Pomysł na urodziny ciekawy, ja mam w środku zimy więc jeszcze czas na zaplanowanie jest
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
|
|
| 04-09-2009 07:22 AM |
|
 |
Agnieszka.S
Aga
    
Postów: 1,959
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2007
Status:
Offline
|
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
Mieciur świetnie napisana relacja. Urodziny spędzone należycie, towarzystwo zacne było, trunki z pierwszej i drugiej półki również, a nawet kształty do potrzymania Adminowi naszemu się dostały To schronisko, no nie powiem-ciekawe, choć te loże do spania, to w pierwszym momencie kojarzą mi się podobnie jak Magdzie, jednak po dłuższym zastanowieniu, faktycznie idzie się lepiej zapoznać z górskimi towarzyszami leżąc tak blisko
Gratuluję wspaniałych urodzin, pięknej pogody i niezapomnianych na pewno wrażeń!
"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował, tego czego nie zrobiłeś niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr.
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj. "
|
|
| 04-09-2009 08:13 AM |
|
 |
|
|