![]() |
|
Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18) +--- Forum: Tatry (/forumdisplay.php?fid=19) +--- Temat: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) (/showthread.php?tid=2268) |
Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - mieciur - 03-09-2009 08:40 PM Kolejna wycieczka w Tatry z Pedrem. Dzień I. Początek jak zwykle - kilka minut po 6 rano w niedzielę, Bartek podjeżdza po mnie. Ruszamy na kolejną górską przygodę. Jedziemy najpierw w kierunku Nowego Targu, potem na Słowację. Miejscowością, z której wyruszamy w Tatry jest Ziar. Oczywiście, skręt przegapiliśmy i trzeba było się wracać ponad 20 km ! Co ciekawe, mieliśmy do dyspozycji, atlas, mapę i GPSa a i tak się zgubiliśmy - ale obciach ! ![]() Wkońcu parkujemy samochód, oczywiście haracz 3 euro. Przed wyjściem na szlak Admin czetuje mnie kieliszeczkiem pigwówki i ruszamy Idziemy żółtym szlakiem w kierunku Barańca (2185 m.n.p.m.). Podejście przez las do Gołego Wierchu (1723 m.n.p.m.) jest dość monotonne i męczące. Po drodze mijamy pojedyncze osoby. Po ponad godzinnym marszu, jesteśmy na Gołym Wierchu, a w zasadzie na rozjeściu szlaków pod wierzchołkiem. Siadamy na ławeczce i otwieramy napój turystyczny - jak to Admin stwierdził : "rozpoczynam urlop" userowi nic innego nie pozostało jak zgodzić się z Adminem ![]() Wkońcu czas ruszać na Baraniec. Idzimey, początkowo całkiem sprawnie. Jednak gdy kosodrzewina się kończy, podejście się robi coraz bardziej strome, tempo nam spada, słońce i cięzkie plecaki robią swoje. Na autopilocie docieramy na szczyt. Odpoczywamy tu ponad godzinę. Wysyłamy pozdrowienia do Magdy. Robimy pamiątkowe zdjęcia no i oczywiście pijemy zasłużony napój turystyczny ![]() Siedzi się dobrze, ale robi się późno i trzeba schodzić do schroniska. Zejście do schroniska przez Żarska Przełęcz upływa nam w romieniach zachodzącego słońca bez większych przygód. Kilka minut po 19 jesteśmy w schronisku. Teraz zaczynaja się "schody" - trzeba się zameldować, doprowadzić do wyglądu żeb yw ogólnych zarysach przypominać człowieka no i rozpocząć imprezę urodzinową Pedra ![]() Najpierw się meldujemy, idzie gładko tylko czemu ten nocleg taki tani ? tylko 6,65 euro ?? Za chwilę wiemy dlaczego. Nocleg mamy na poddaszu w trzyciesto-paro-osobowej sali. Sala jest podzielona na 7 tzw. "Koji" wyglądało to mniej więcej jak loże w klubach nocnych tylko, że były przystosowane do spania i upychali do nich po 4 osoby. No fajnie jakoś damy radę Teraz następna niespodzianka - prysznic jest na żetony. Każdy dostaje swój żeton ale krótki ten prysznic strasznie, trzeba się sprężać ale jakoś dajemy radę. A no i bym zapomniał do naszego pokoju prowadzi coś w stylu "schodo-drabiny" a zamiast poręczy jest lina wspinaczkowa Nasi forumowi wspinacze pewnie byli by zachwyceni ![]() Po nierównej walce z miejscem do spania, prysznicem i obsługa schroniska jemy kolację. Tutaj też z przygodami - okazało się, że prawdopodobnie ja komuś zjadłem obiad, nasze porcje wzięła jakaś para słowaków a bartek zabrał co było. Po takich wrażeniach wynosimy się na taras z zacną Pigwówką Zdrowie Admina trzeba przeciez wypić ! Wieczór mija nam na odpoczynku, rozmowach i planowaniu... Pigwówka jest bardzo dobrym trunkiem, jednak mocy jej brakuje bo nic kompletnie nie czułem. Ale smak iście boski ![]() Dzień II. Po śniadaniu ruszamy na szlak. Naszym dzisiejszym planem jest przeście na odcinku: Schronisko - Jałowiecki Przysłop - Banówka - Pachoł - Banówka - Trzy Kopy - Smutna Przełęcz - Schronisko. Pogoda dopisuje idziemy Do Jałowieckiego Przysłopu nie spotykamy nikogo na szlaku. Cieszymy się ciszą i spokojem. Wkońcu trzeba ruszyć na Banówkę. Jakoś dziwnym trafem nagle tracę pewność siebie Trzeba być miłym dla Admina... Banówkę przechodzimy - nic się nie dzieje Droga na Pachoł i z powrotem mija dość szybko. Drugi raz jesteśmy na Banówce, ehhh trzeciej wizyty jednego dnia już bym chyba nie przeżył Wkońcu ruszamy w stronę Trzech Kop. Szlak robi się coraz bardziej trudny, pojawiaja się łańcuchy i ekspozycja. Jest też trochę ludzi ale do przeżycia. Jak, że Bartek bardziej doświadczony jest, on prowadzi. Idzie się nam bardzo dobrze. Nawet trochę obawiałem się jak zareaguję na ekspozycję i trudności ale widać nie jest tak źle, bez problemów przeszełem. Na przełęczy pod Hrubą Kopąrobimy dłuższy postój. Wygrzewamy się do słońca, Tylko ludzie się z nas śmiali nie wiedzieć czemu. Ale co tam czas ruszać dalej. Szlak się prawie całkowicie wyludnia, ruszamy na Trzy Kopy. Momentami szlak jest dośc trudny ale idzie sięnam znakomicie. W pewnym momencie tak nam sięto spodobało, że wchodzimy na każdą skałę, każdy wierzchołek. Eksponowane przejscia, jakiś tam komin pokonujemy z marszu Wkońcu jednak skały się kończą i wchodzimy na Smutną Przełęcz i wracamy do schroniska. Tam znowu jakiś obiad no i dzisiaj dla odmiany delektujemy się Żurawinówką Bartkowi troche chyba nie smakuje ale no fakt, trunek ten jest conajmniej półkę niżej od Pigwówki. Szybko kładziemy się spać. Dzień III Przed 7 rano schodzimy do samochodu. Przejeżdzamy do Szczyrbskiego Plesa. Naszym dzisiejszym celem jest Krywań. Byłto w zasadzie mój pomysł, z tego względu, że nie znam Tatr Słowackich i chciałem zobaczyć coś znanego. Na Krywań idziemy najpierw, czerwonym a potem niebieskim szlakiem. Trasa bez specjalnych przygód. Ludzi tylko sporo, no ale Bartek odrazu mnie ostrzegał, że tak będzie. Pogoda za to świetna, ani jednej chmurki na niebie. po ok 2 h trasy rozpoczynamy podejście po skałach na Mały Krywań a potem na Krywań. Tutaj mamy ciekawą przygodę : mianowicie nasz Szanowny Admin został ratownikiem wychodząc do góry, na skalnej płycie z góry schodziła słowaczka, która powiedzmy, że wpadła w poślizg i nasz wspaniały Admin złapał ją zupełnie bezineteresownie. Szczęściaż jeden ! Panienki na niego lecą i to dosłownie No a ja jako zwykły user mogłem tylko go asekurowac z dołu. No a na szczyt, to wiadomo człowiek na człowieku i gwar. Ale i tak mi się podobało, widoki wspaniałe, tym bardziej, że zobaczyłem swoje trejony - Pieniny i Beskid Sądecki Zejscie do samochodu poszło nam szybko i sprawnie. Ok 18 już wracaliśy do domu. Po drodze tylko jakaś kolacja i kierunek Nowy Sącz. Tak się dla mnie zakończył 3 dniowy wypad w Tatry. Dziękuję Bartkowi za przewodzenie i towarzystwo. Wszystk owyszło świetnie. Ten rejon Tatr Słowackich bardzo mi się spodobał ps. zdjęcia będą za chwilę. RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - mieciur - 03-09-2009 08:54 PM Oto fotki : RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - dr.Etker - 03-09-2009 09:11 PM Ciekawe rejony,piękne trasy a i pogoda dopisała-graty ![]() mieciur napisał(a): Wygrzewamy się do słońca, Tylko ludzie się z nas śmiali nie wiedzieć czemu.
nasz Szanowny Admin został ratownikiem wychodząc do góry, na skalnej płycie z góry schodziła słowaczka, która powiedzmy, że wpadła w poślizg i nasz wspaniały Admin złapał ją zupełnie bezineteresownie.
1. RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - lapikus - 03-09-2009 09:17 PM Mieciur! Ciekaw jestem, kto też z Was za pilota robił hm...! Żeby przy tylu pomocach "naukowych" przegapić zjazd i kapnąć się dopiero 20km później. Powiadasz, że pigwówce mocy brakuje. No, jak się na szlaku dwa napoje turystyczne wyżłopało, a Mieciur podobno może o jedno mniej niż normalny człowiek, to się nie dziwię, że już procentów nie czułeś. Na drugi dzień jakieś wątpliwości ogarniają i pewność siebie się traci. Góry górami, szlaki szlakami, ale najbardziej zafascynowały mnie Wasze wspólne przygody w schronisku. Ewenement na skalę światową, jak babcie kocham. Rozumiem prysznic na żetony, wyobrażam sobie to lotnisko do spania, ale żeby komuś obiad....i to w biały dzień. A ja czasami narzekam na standard w naszych polskich schroniskach. Solennie przysięgam, że już nie będę. No, trzeba przyznać, że złoiliście kilka kopczyków, ale ekspozycji, to Wam nie zazdroszczę. Całej reszty, jak najbardziej. A ta Słowaczka, która naszemu przystojniakowi w łapki wpadła, tak niby całkiem przypadkiem, to chociaż ładna była? RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - mieciur - 03-09-2009 09:32 PM no ładna ładna - przynajmniej z mojej perspektywy ale jak pare metrów niżej byłem ! Ale to najlepiej spytać Admina
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Stasiu - 03-09-2009 09:34 PM dr.Etker napisał(a): 1.
Nie mieliście camelbagów na pigwówkę-to dlatego się śmiali ![]() 2.Proszę o fotę uratowanej-wówczas obiektywnie ocenimy to "szczęście" ![]()
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Kiwi - 03-09-2009 09:41 PM Gratuluję pieknych wycieczek, chociaż ... przy tak intymnym miejscu noclegowym to wszystko wygląda blado ale na szczęście zabraliście środki wzmacniająco - rozbrajająco - znieczulające (i własnie taką przezorność cenię )Pigwówka ostatnio piłam ją w "wydaniu" mojej babci.
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - maciek - 03-09-2009 09:41 PM Podoba mi się takie spędzanie urodzin. Trzy dni chodzenia po górach. Muszę pomyśleć o moich urodzinach. Może też wypuszczę się w Tatry. ![]() Widzę, że dobrze Wam było razem na trasie. ![]() mieciur napisał(a): Teraz zaczynaja się "schody" - trzeba się zameldować, doprowadzić do wyglądu żeb yw ogólnych zarysach przypominać człowieka no i rozpocząć imprezę urodzinową Pedra
![]()
To podejście na Baraniec chyba Was wykończyło i utraciliście ludzkie cechy. RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - magda.s.77 - 03-09-2009 10:09 PM Żądamy więcej zdjęć! ![]() Zgadzam się z Maćkiem, super pomysł na niebanalne urodziny. Już mi się lampka zapaliła, bo moje tuż tuż... Co tu dużo mówić... Świetna trasa (pomijając Krywań, za którym akurat nie przepadam, bo oba szlaki doprowadzające, nudne i żmudne). Skromnie proszę o więcej fotek z Trzech Kop, których to nie zdążyłam w lipcu przejść... A zapytam, kto wybierał zakwaterowanie? To taki prezent dla Kontura w stylu survival? Czy odpłata za nowosądecką gościnność? A poważnie, to wybaczcie, ale te koje to mnie raczej z zagrodami dla bydła się skojarzyły... Swoją drogą sama na Słowacji niedawno pomieszkiwałam i qrczę, powiedziałabym, że schron na poziomie hotelowym był... Że też tak się Wam trafiło... Zawsze będzie co wspominać z uśmiechem. Pikna wyprawa ogólnie
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - maciek - 03-09-2009 10:24 PM magda.d.77 napisał(a): A poważnie, to wybaczcie, ale te koje to mnie raczej z zagrodami dla bydła się skojarzyły...
Magda! No co ty? To przecież największa frajda, takie zgrzebne spanie. To sprzyja zacieśnieniu międzyludzkich relacji. Mówię serio. RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Stasiu - 03-09-2009 10:38 PM maciek napisał(a): (...)To podejście na Baraniec chyba Was wykończyło i utraciliście ludzkie cechy.
Albo ta pigwówka to jakiś niebezpieczny eliksir. ![]()
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Pedro - 04-09-2009 12:36 AM No więc to tak: - Lapikus pilotem był Krzychu. Co prawda czasem mu się myli lewa z prawą a nawet ze stwierdzeniem "na wprost" no ale w tym przypadku to trochę była moja wina że tak daleko ujechaliśmy ![]() - Doktorze - Słowaczka była ładna, młoda, atrakcyjna i miała przyjemnie namacalne kształty ![]() - Stasiu życzę Ci rychłego spożycia pigwówki ![]() - Madzia spanie to wybrał sam Kontur Solenizant Coś przez telefon podczas rezerwacji mówili że śpiwory itd, ale myślałem że zarezerwowałem miejsce w czteroosobowych pokojach a nie w czteroosobowych łóżkach ![]() - W ramach bonusu urodzinowego dzień czwarty spędziłem w Dolinach Cichej i Koprowej. Niestety skleroza przypomniała się boleśnie jak włączyłem aparat we wspomnianej Cichej. Po włączeniu aparatu przyciskiem "on" zauważyłem że aparat się jednak nie włączył Po tym fakcie doszedłem do wniosku, że prawdopodobną przyczyną awarii była bateria pozostawiona na czas wędrówki w ładowarce w samochodzie ![]() - Krzychu dzięki za relację
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - KasiaA - 04-09-2009 07:11 AM mieciur, napisane z klasą ![]() pedro, Słowaczka musiała być na prawdę zapadająca w pamięć skoro tak oficjalnie piszesz o przyjemnie namacalnych kształtach ![]() Nie znam miejsc którymi wędrowaliście ale z opisu brzmią bardzo, bardzo fajnie. Rozumie, ze pogoda była rozbierająca? RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Edyta85 - 04-09-2009 07:22 AM No Panowie, urodziny spędzone należycie ![]() Co do tej liny to nie koniecznie by mi się spodobała, w szczególności jeśli napoje turystyczne czy pigwowka by wchodziły w grę, jakoś tak mniej stabilnie się wtedy człek czuje. Pomysł na urodziny ciekawy, ja mam w środku zimy więc jeszcze czas na zaplanowanie jest
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Agnieszka.S - 04-09-2009 08:13 AM Mieciur świetnie napisana relacja. Urodziny spędzone należycie, towarzystwo zacne było, trunki z pierwszej i drugiej półki również, a nawet kształty do potrzymania Adminowi naszemu się dostały To schronisko, no nie powiem-ciekawe, choć te loże do spania, to w pierwszym momencie kojarzą mi się podobnie jak Magdzie, jednak po dłuższym zastanowieniu, faktycznie idzie się lepiej zapoznać z górskimi towarzyszami leżąc tak blisko![]() Gratuluję wspaniałych urodzin, pięknej pogody i niezapomnianych na pewno wrażeń! RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - bober37 - 04-09-2009 09:27 AM Wyśmienite urodziny, fajna wyprawa, gratuluję Panowie ))
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Pedro - 04-09-2009 09:28 AM KasiaA napisał(a): Nie znam miejsc którymi wędrowaliście ale z opisu brzmią bardzo, bardzo fajnie. Rozumie, ze pogoda była rozbierająca?
Kasiu owszem bardzo bardzo RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - paaulo - 04-09-2009 10:16 AM Fajne urodziny. ![]() Pigwówka czyjej produkcji? Pedro gratuluję namacalnej niespodzianki. Że też dziewczę o urodzinach wiedziało, świat jest mały. ![]() P.S. o co chodzi z "Konturem"? Przerwę miałem i nie kumam. RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - magda.s.77 - 04-09-2009 08:54 PM paaulo napisał(a):
P.S. o co chodzi z "Konturem"? Przerwę miałem i nie kumam.
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Sylwester - 04-09-2009 09:07 PM twa? . RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - dr.Etker - 04-09-2009 09:19 PM Pedro napisał(a): - Doktorze - Słowaczka była ładna, młoda, atrakcyjna i miała przyjemnie namacalne kształty
![]()
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Stasiu - 04-09-2009 09:44 PM dr.Etker napisał(a): Ooooooo !
![]() Ja w tej sytuacji-odpuścił bym Krywań i udzielił wszechstronnej pomocy poszkodowanej(tj.sprowadził na dół, zaprosił na czerwone grzane wino,zatroszczył się -czy aby nie doznała szoku w wypadku) ![]()
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - dr.Etker - 04-09-2009 09:58 PM Stasiu napisał(a): Doktorku, nie zazdrość. Ty też miałeś swoją przewodniczkę po Alpejkach. Jednak to ona była od tego, żeby Cię chwytała, kiedy się poślizgiwałeś.
Przyznaj ile tych poślizgów było ![]()
Oooooo RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Stasiu - 04-09-2009 10:05 PM Nie zapomnij jednak, że Twoim głównym zadaniem jest zdobycie Białego. [/i]
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - dr.Etker - 04-09-2009 10:09 PM Stasiu napisał(a): Nie zapomnij jednak, że Twoim głównym zadaniem jest zdobycie Białego.
[/i]
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Fazik - 04-09-2009 10:09 PM Cholerka no, tyle przygotowań, tyle planowania z tym "wypadkiem" a Admin poprostu polazł na górkę zamiast... , a miała być taka niespodziewajka fajna no...
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - lapikus - 04-09-2009 10:35 PM Fazik napisał(a): Cholerka no, tyle przygotowań, tyle planowania z tym "wypadkiem" a Admin poprostu polazł na górkę zamiast...
, a miała być taka niespodziewajka fajna no... ![]()
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - paaulo - 05-09-2009 02:01 PM dr.Etker napisał(a): Dzielna dziewczyna rzuciła się z czekanem na lodowiec
Zabiła go? Fazik napisał(a): Cholerka no, tyle przygotowań, tyle planowania z tym "wypadkiem" a Admin poprostu polazł na górkę zamiast...
, a miała być taka niespodziewajka fajna no... ![]()
Za rok będziemy musieli załatwić ślizgające się bliźniaczki, może wtedy zrezygnuje z Krywania. RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - dr.Etker - 05-09-2009 09:22 PM paaulo napisał(a): dr.Etker napisał(a): Dzielna dziewczyna rzuciła się z czekanem na lodowiec
Zabiła go?
Nie---> lodowiec przeżył-ale musiał mnie wypuścić ze swoich szpon ! RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - paaulo - 06-09-2009 09:37 AM Zuch dziewczyna!
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Mallaidh - 06-09-2009 10:02 PM Relację przeczytałem, a dziś usłyszałem nausznie z ust obydwu bohaterów. Tereny zakreślam w moim pełnym planów notesiku wężykiem, wężykiem!
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Pedro - 16-09-2009 06:28 PM Koniec wspólnej wędrówki z Krzyśkiem nie był końcem mojej "urodzinowej" przygody w Tatrach Słowackich. Niestety plan na drugą część tej przygody dosłownie w ostatniej chwili uległ diametralnej zmianie - przyjazd swój odwołał na parę godzin przed mój drugi towarzysz wycieczki i zostałem sam. Pewne ambitniejsze cele musiałem po prostu odrzucić na bok, ale postanowiłem zrealizować inny cel który od dawna chodził mi po głowie. Długa wędrówka dużymi i odludnymi tatrzańskimi dolinami, czyli Cichą i Koprową z przejściem przez Zawory. Czas nie był moim sprzymierzeńcem. Na szlak wyszedłem dopiero o 10.20 więc tempo narzuciłem sobie od samego początku dość mocne. Po przejściu około 3 kilometrów zachwycony niezywkłymi widokami wyciągnąłem aparat i włączyłem. Tzn. chciałem włączyć, ale aparat odmówił mi posłuszeństwa. Co się okazało? Bateria pozostała w ładowarce, a ta pozostała w samochodzie Gdyby nie naglący czas może i bym się wrócił, ale w tej sytuacji nie chciałem tracić kolejnej godziny. Później olśniło mnie, że mam jeszcze przecież aparat w telefonie, ale że to stary model to niestety tylko 1,3 Mpix więc wiadomo... zdjęcia robione bardziej dla pamiątki niż dla dobrych zdjęć...Cicha Dolina jak już wspomniałem zrobiła na mnie spore wrażenie. Myślę, że głównie przez swoją wielką przestrzeń (największa dolina w Tatrach), a na pewno nie bez znaczenia był też fakt że pierwszy raz szedłem jej dnem. Cicha była też jednocześnie w moim odczuciu bardzo dzika. Dzika co prawda nie spotkałem ale za potencjalnym niedźwiedziem wzrok czasem podążał to tu to tam - a szczególnie po przekroczeniu słowackiej tabliczki "uwaga, niedźwiedzie terytorium" ![]() Na szlaku byłem całkowicie sam. Ani jednej żywej duszy - no może precyzyjniej ani jednego człowieka. W pewnej chwili jakieś ptaszysko podniosło w lesie straszny rumor. Myślę, że to ja byłem powodem jako intruz ![]() Po minięciu obecnie już zamkniętego szlaku na Tomanową Przełęcz wyszedłem na przecudną polanę. Wysoko w oddali Goryczkowa Czuba, gdzie gdzieniegdzie turyści jako punkciki na horyzoncie przemierzały ten jeden z najbardziej popoluarnych szlaków. Ja z kolei na jednym z najodludniejszych skorzystałem z bardzo widokowo umiejscowionej ławki, gdzie w akompaniamencie szumu pobliskiego niewielkiego wodospadu oraz pięknego widoku na Świnicę wyciągnąłem, otworzyłem i wypiłem sobie piwo ![]() ![]() Chwilę później opuściłem asfalt i zagłębiłem się w las, aby już wąską ścieżką kontynuować tę eksplorację naprawdę dzikiej jak na tatrzańskie warunki doliny. Najbardziej ujęła mnie właśnie ta dzikość - wspaniałe miejsce, polecam wszystkim ![]() Na Zaworach zostawiłem plecak w kosodrzewinie i ruszyłem na lekko na Gładką Przełęcz. Tę już kiedyś odwiedziłem ale od innej strony Posiedziałem chwilę i niestety bezlitośnie poganiany przez czas wróciłem na Zawory skąd rozpocząłem zejście na stronę Koprowej Doliny - w kierunku skąd prawie kilometrowymi ścianami wznosi się potężny Mur Hrubego.A tam znów stałem się intruzem Poniżej przełęczy z małej zadumy wybija mnie przeraźliwy świst, a wkrótce po tym udaje mi się wypatrzyć szybko uciekającego świstaka. Mija ledwie chwila kiedy to wypatruję i to całkiem niedaleko dwa Orły Przednie (?). Cóż znawcą ptaków to ja nie jestem, jednak dwa potężne ptaszyska barwy szarawo-brązowej usiadły całkiem nieopodal. Jestem niemal pewien że to były właśnie one.Tak właściwie to mi świtał w głowie jeszcze jeden plan. Niżni Ciemnosmreczyński Staw. Zacząłem więc szybko zagłębiać się na dno Koprowej aby chwilę później raz jeszcze dnia dzisiejszego rozpocząć podejście. Tu małe zaskoczenie - spotykam dwie panie, które idą w przeciwną stronę. Krótkie dzień dobry i idziemy dalej. Jak się później ostatecznie wyjaśniło były to jedyne osoby spotkane za cały dzień na szlaku. Staw pomimo kolejnych 200 metrów różnicy wysokości osiągam bardzo szybko - 20 minut od rozejścia. Ale spieszę się ostro. Jakieś ciemne chmury zaczynają wyglądać zza grani Szpiglasowego, a chwilę później słyszę grzmot. Szybki odwrót i zmierzam już ku Podbańskiej. Przede mną sporo kilometrów wędrówki równie urokliwą doliną, gdzie chwilami dumnie ukazuje się Krywań, niemal półtora kilometra powyżej mnie. Aż ciężko uwierzyć że tam wczoraj byłem razem z Krzyśkiem. W równe osiem godzin od wyjścia na szlak jestem z powrotem przy samochodzie. Pakuję graty i już prawie ruszam kiedy podbiega do mnie jakiś młody chłopak. Już wcześniej widziałem że trzech miejscowych próbuje odpalić starego fiata tipo ale bez skutku. Wiem więc z jaką prośbą przybiega do mnie, chęci nie mam wielkich ale ostatecznie się zgadzam. Trzeba ich podholować kilkaset metrów pod górkę. Słowak pochodzenia romskiego wyciąga do mnie rękę i mówi coś w stylu "ostro leka". W końcu dodaje "za Warszawą". Aaa Ostrołęka odpowiadam Jak widzę cieszy się niezmiernie że zrozumiałem, nawet pokazuje na siebie i powtarza tą Ostrołękę. Ale jak na osobę stamtąd to stanowaczo za mało zna język polski.Po przygodzie z holowaniem zabieram jeszcze trójkę czeskich turystów do Starego Smokowca, którzy spóźnili się na ostatni autobus z Trzech Studniczek. No i tak mi się kończy tatrzańska część urlopu. Kilka godzin później jestem w Krakowie. Na dłuższy wyjazd tatrzański trzeba będzie poczekać, ale na krótki to niebawem znów się na pewno pojawię. No i może będzie to wyjazd znów do Cichej - w końcu muszę zrobić lepsze zdjęcia niż te 1,3 Mpix ![]() [attachment=26060][attachment=26061][attachment=26062][attachment=26063] RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Stasiu - 16-09-2009 06:38 PM Fajna przygoda. Chociaż Słowackie Taterki mam sporo przechodzone, prawie te dwie doliny jeszcze nie miałem okazji odwiedzić. Przydał by się szlak z Gładkiej Przełęczy do D5S. Teraz jedyna możliwość jest wyjście na Kasprowy z Cichej. Wariant, który opisał Pedro zawsze mi się nie podobał Chciałbym zrobić te dwie dolinki z noclegiem w Piątce.
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - mieciur - 16-09-2009 06:42 PM Super, wycieczka i tamte rejony są kolejnym dowodem, że nie cały Tatry są zadeptane ! Trzeba będzie się tam kiedyś koniecznie wybrać
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - lapikus - 16-09-2009 06:54 PM Oj Pedruniu, to by było coś dla mnie. Brak zdjęć jeszcze bardziej wyostrzył moją wyobraźnię. Tego typu klimaty i krajobrazy są moją domeną i ulubionym sposobem wędrówki wśród cudów przyrody. To był znakomity pomysł i choć spontaniczny, bardzo udany i satysfakcjonujący. Chciałbym być tam z tobą. RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Kiwi - 16-09-2009 08:20 PM Piękna kontynuacja urodzinowej przygody Pedro - bezsprzecznie Tatry Zachodnie mają swój wyjątkowy urok. Po Słowackiej nie byłam niestety jeszcze w wielu miejscach ... ale wszystko przede mną, bo zdecydowanie warto. RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Łukasz - 17-09-2009 06:55 AM Pedro napisał(a): Goryczkowe Czuby
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Pedro - 17-09-2009 12:49 PM Łukasz napisał(a): Pedro napisał(a): Goryczkowe Czuby
Te faktycznie Cytat: P.s. Widać resztki dróżki na Wrota Chałbińskiego ?
Pomijając ścieżkę prowadzącą na drugą stronę stawu to nie widziałem nic więcej, ale przyznaję się że się też i mocno temu nie przyglądałem. Czas gonił mnie mocno - ale jak będę tam znów (może niebawem) to specjalnie popatrzę.
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Łukasz - 17-09-2009 12:55 PM Mam paskudne wspomnienia. Zwłaszcza jak sobie przypomne rozcięcie tuż obok tętnicy udowej. Panie Admin - nie będziemy oglądać tylko na Wrota pójdziemy
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - Pedro - 17-09-2009 12:58 PM No jest to jakieś rozwiązanie
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - gosia3ek - 17-09-2009 05:13 PM noooo powalczyliście Panowie konkretnie. a my wtedy leżeliśmy do góry zadkami na Wegrzech ![]() cóż, z radosnych nowin - będziecie musieli tam wrócić (ja też tam chcę )
|