|
Wiosną na górskich szlakach 2009
|
| Autor |
Wiadomość |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009
No i oczywiście zapraszamy w te nasze "hopki"  mamy wiele ciekawych miejsc i jakże bogaty folklor 
zapraszamy 
a mówiąć "folklor" masz na myśli specyficzne zwyczaje panujące w naszej ulubionej miejscowości?? czyli gonitwy ze sztachetą od płota po głównej (bo jedynej) ulicy??
dzięki wszystkim za dobre słowo
|
|
| 07-05-2009 03:56 PM |
|
 |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009
A to też, ale takto: żuli występujących we wszystkich postaciach i wszędzie bunkier, słup do nikąd, wanny, Rogasiowy Szlak itd itd
|
|
| 07-05-2009 04:15 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009
Eh, Wy to umiecie zrobić reklamę 
Szkoda, że mnie tam nie było ;(
|
|
| 07-05-2009 09:01 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009
A to też, ale takto: żuli występujących we wszystkich postaciach i wszędzie  bunkier, słup do nikąd, wanny, Rogasiowy Szlak itd itd 
kto był to wie o co chodzi, a kto nie był to zapraszamy na wycieczkę po sądeckim podczas której się dowie
|
|
| 07-05-2009 09:01 PM |
|
 |
Zoe
    
Postów: 837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2008
Status:
Offline
|
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009
|
|
| 07-05-2009 10:51 PM |
|
 |
Fazik
Kierowca TYRa
    
Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009
Nadrabiam zaległości, ładniusio całkiem a nawet Bardzo Ładniusio
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
|
|
| 17-05-2009 06:21 AM |
|
 |
Zoe
    
Postów: 837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2008
Status:
Offline
|
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009
Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2009 10:17 PM przez Zoe.
|
|
| 28-05-2009 09:17 PM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009
Sielanka.
|
|
| 28-05-2009 09:56 PM |
|
 |
Zoe
    
Postów: 837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2008
Status:
Offline
|
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009
Sielankowo i rekreacyjnie. Ładne te nasze Pieniny i okolice I tyyyyyle rzeczy do zobaczenia! Nie można się tam nudzić
|
|
| 28-05-2009 10:19 PM |
|
 |
mar.an
    
Postów: 1,092
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2008
Status:
Offline
|
|
| 29-05-2009 05:56 AM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009
Wow Zoe! Świten kadry, szczególnie 5 i 7. No i klenie z Dunajce ładnie wyszły 
A jakiś tekścik będzie, cio?
Pozdrawiam!
|
|
| 29-05-2009 08:40 AM |
|
 |
Zoe
    
Postów: 837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2008
Status:
Offline
|
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009
Tekścik? W telegraficznym skrócie: 
- była popołudniowa burza nad Tatrami
- zielona trawka dookoła
- kolejka na Trzy Korony
- maślanka w powrotnej drodze od gaździny
- zjazd saneczkami z Góry Wdżar
- spacery nad jeziorem przy zachodzie słońca
- zwiedzanie zamku w Czorsztynie i Nidzicy
- nawet kościółek w Dębnie w ramach szlaku architektury drewnianej
- i piękny widok na Tatry, które momentami zakrywały chmury...
A zdjęcie rybek z zapory
|
|
| 29-05-2009 09:44 AM |
|
 |
maciek
Moderator
     
Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009
- maślanka w powrotnej drodze od gaździny
To dopiero była uczta.
Świetne zdjecia. Wszystkie.
|
|
| 29-05-2009 10:35 AM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009
i nadrabiam zaległości
11.06 Beskid Sądecki
zapowiadają ulewy i burze, ale dla tak spragnionych gór jak my - nic to...
plan był tatrzański, ale dno świecące w portfelu spowodowało, że wybór padł na Beskid Sądecki, a konkretnie Pasmo Jaworzyny Krynickiej. podejściem niebieskim szlakiem z Żegiestowa - jedynym w BS gdzie nas jeszcze nie było
i tak parę minut po 8 wyładowujemy się w wymarłym Żegiestowie - Zdroju, i gdyby nie ludzie podążający na bożociałową procesję byłoby tu całkiem jak za dawnych lat. czyli pusto. obok budynku sanatoryjnego (a konkretnie przez jego bramę wjazdową) i dalej, zarośniętym deptakiem, obok dawnych urządzeń sanatorium... smutno tu - wszystko aż sie prosi o dobrego gospodarza, który przywróciłby temu miejscu dawną świetność. uśmiech na naszych twarzach powoduje pijalnia wody mineralnej kryta... azbestem samo zdrowie
ścieżka jednak skręca gwałtownie w lewo i zaczyna się podejście. ale jakże przyjemne - zielonym lasem bukowym, trawersem, klucząc po lesie. idziemy tak dość długo. kilkakrotnie obok szlaku na kilkanaście metrów przebiegają nam sarny - to świadczy o tym jak bardzo uczęszczany jest ten szlak : kilka stromszych podejść i wychodzimy na leśną drogę, która po dłuższej chwili wyprowadza nasz z lasu. to już Góry Milickie, piękne i spokojne mimo że niewielkie, (a może wlaśnie dlatego:uhm znajdujemy bardzo urokliwe miejsce i robimy sobie dłuższy postój - trasy mamy przecież niewiele i cały dzien przed nami [attachment=23067][attachment=23068]
w końcu jednak ruszyć się trzeba, trochę zejścia i zaczyna sie wlaściwe podejście pod Pustą Wielką, najwyższy szczyt naszej dzisiejszej wyprawy (1061 mnpm) tu już nie ma tak łagodnie i milo i trzeba się zmęczyć , szlak jednak tak samo uczęszczany jak wcześniej... co ciekawe, pierwsze śmieci wyrzucane przez "turystów" zobaczyliśmy dopiero na Pustej, wcześniej na kilkukilometrowym odcinku nie było po nich ani śladu. niestety na podejściu towarzyszą nam chmary much, które skutecznie uprzykrzają nam wędrówkę . dlatego też postój na PUstej ograniczamy do minimum - kanapki z muchami jakoś naszego entuzjazmu nie wzbudzają [attachment=23069]
a takie oznaczenia szlaku - tylko w Beskidzie Sądeckim : [attachment=23070]
i w stronę cywilizacji - czyli bacówki nad WIerchomlą. wcześniej jednak - jedno z moich ulubionych miejsc w BS - kapliczka pod Jaworzynką... jakaś taka klimatyczna jest :.[attachment=23071] i czujemy się jak z innego świata - cale stada ludzi którzy wyjechali pobliskim wyciągiem i łażą w te i wewte (zupelnie bez sensu). budzimy zdziwienie naszymi plecorami wielkimi, jako że jesteśmy jedynymi przedstawicielami gatunku "górołazikus pospolitus" w tym gronie 
po drodze jeszcze trzeba ustąpić pierwszeństwa przejazdu takiemu Szanownemu Gronu (jak wiadomo - w grupie siła [attachment=23072]
docieramy do Bacówki i tutaj zaplanowany postój na obiad niestety burza nadchodząca z zachodu nie wzięła pod uwagę naszego planu wyjścia ze schroniska o 14. przeczekaliśmy więc ją "na wygnaniu" - ubrani w cieple ciuchy (wyciągnięte wlaśnie z tych wielkich plecaków, z których się nabijali niedzielni turyści) w wiacie na zewnątrz. a cepry - jak sardynki w puszce siedzieli przyklejejając się do okien schroniska. czas oczekiwania na koniec burzy spędzamy różnie - ja gonię z aparatem uwieczniając widoczna coraz lepiej Tatry[attachment=23074], a mieciur sobie drzemie.[attachment=23073]
w końcu wychodzimy z naszego schronienia, niestety, pierwotny plan wycieczki musimy porzucić ze względu na późną godzinę za to satysfakcja z oglądania ludzi w sandalach, bialych adidasach i krótkich spodenkach brodzących po kostki w błocie - bezcenna jak to Mieciur potem określił: "widziałem w ich oczach głód... głód suchego ubrania" 
z powrotem więc do kapliczki, na pustej zmieniamy szlak na czarny. i najpierw przez chaszcze i krzaki po kolana, b potem wyjść na wygodną , widokową chociaż zabłoconą stokówkę. [attachment=23075]i w dobrych humorach zmierzamy sobie drogą w dół rozmawiając i śmiejąc się... do tej pory nie wiem gdzie się podział szlak ale mając na tyle orientacji w tym rejonie wiemy, że w lewo zawsze będzie Żegiestów. schodzimy więc, okazuje się... w najdalszym końcu wsi . a że do tego zaczęło padać - ostatnia godzina naszej wędrówki asfaltem do samochodu nie była zbyt warta zapamiętania...
zmeczeni, ale mimo to górsko spelnieni wróciliśmy do domu
zdjecia zaraz będą
edit: już
Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2009 04:26 PM przez gosia3ek.
|
|
| 20-06-2009 04:08 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009
No jasne, zawsze macie dobrze. Dla mnie to jednak trochę za daleko, żeby się z Wami wałęsać.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 20-06-2009 08:35 PM |
|
 |
|
|