![]() |
|
Wiosną na górskich szlakach 2009 - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18) +--- Forum: Planowane wyprawy, wieści z gór, relacje tematyczne (/forumdisplay.php?fid=5) +--- Temat: Wiosną na górskich szlakach 2009 (/showthread.php?tid=1887) |
Wiosną na górskich szlakach 2009 - Mallaidh - 02-04-2009 10:43 PM Wiosna już, więc zakładam miejsce na relacje z krótkich wiosennych wypadów wzorem lat ubiegłych. I na początek: Polowanie na wiosnę w okolicach Muszyny. Tak się złożyło, że miałem dziś sprawę do załatwienia w Muszynie. W południe byłem już wolny i przepiękna wiosenna pogoda zachęciła mnie do spożytkowania następnych kilku godzin na szwędanie się po okolicy. Przeszedłszy się niewielkim, acz uroczym rynkiem skierowałem kroki na wzgórze zamkowe skąd rozpościera się pocztówkowy widok na miasto. [attachment=20518][attachment=20519][attachment=20520][attachment=20521][attachment=20522][attachment=20523] Wygrzewam się tam niczym żmija przez dobre pół godziny, po czym postanawiam wdrapać sie na drugą stronę miasteczka, na górę Malnik (625m) w paśmie Gór Leluchowskich (grupa Zimnego i Dubnego). Po drodze nad rzeczką Muszynką strzelam do kaczek żerujących nad wodami Muszynki: [attachment=20524][attachment=20525] Żółty szlak z Muszyny prowadzi ciekawą ulicą Ogrodową (na której mieszkał poeta Adam Ziemianin, ten od tekstów SDM-u). Za ostatnimi domostwami, w cieniu sosen skrywa się mały cmentarz żydowski z XIXw. [attachment=20526][attachment=20527] RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Mallaidh - 02-04-2009 11:08 PM Szlak dość ostro wyprowadza mnie na szczyt Malnika tuż przy maszcie przekaźnika, skąd uchachane oczki mają taki widoczek: [attachment=20528][attachment=20529] (zamglony jednak, stad marna jakość obrazu) Szczerze mówiąc, zaskoczyło mnie jak szybko wiosna pożarła śnieg, którego przecież w marcu było naprawdę sporo...Szlak był całkiem zdatny do przejścia suchą nogą (gdyby nie to że mam płytkie, zajechane do granic, dziurawe na podeszwach buty ), gdzieniegdzie dogorywały jeszcze kurczące się płaty śniegu:[attachment=20530][attachment=20531][attachment=20532] Stacje narciarskie na Jaworzynie Krynickiej (fot.1) i w Szczawniku (okolice szczytu Pustej Wielkiej-fot.2) bronią się przed naporem zieleni, Beskid Niski już dał za wygraną (fot.3)... [attachment=20533][attachment=20534][attachment=20535] Góry Leluchowskie, to najdziksza i najbardziej odludna część Beskidu Sądeckiego. Tu, przy granicy ze Słowacją, częściej spotkasz wilka, rysia, jelenia, puchacza czy niedźwiedzia niż człowieka...no właśnie...czyje to ślady? Bo przez moment zrobiło mi się nieswojo....[attachment=20536][attachment=20537] RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - JanuszB - 02-04-2009 11:21 PM Mallaidh napisał(a): Góry Leluchowskie, to najdziksza i najbardziej odludna część Beskidu Sądeckiego. Tu, przy granicy ze Słowacją, częściej spotkasz wilka, rysia, jelenia, puchacza czy niedźwiedzia niż człowieka...no właśnie...czyje to ślady?
Bo przez moment zrobiło mi się nieswojo....
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Mallaidh - 02-04-2009 11:40 PM Już będą na górce Malnik, coś mnie podkręciło by iść dalej, poszukać więcej oznak wiosny lub leżących w cieniu niczym na polu bitwy zwłok zimy. Ruszyłem więc wgłąb pasma chcąc dotrzeć do skrzyżowania szlaków na zapierającej dech w piersiach wysokości 830m Zmieniłem obiektyw na zoom 55-200 celem postrzelania detali. Na jednej z polan zastanowiło mnie jakieś pomrukiwanie...Dziki? myślę...skradam się po trawskach i stwierdzam, że to żaby w kałuży urządziły sobie małą orgietkę rycząc przy tym wniebogłosy! ![]() Zachodzę więc ku bajorkom, a te plusk w odmęty i tyle ich widział Ooo wy! Myślę sobie...nie puszcze wam tego płazem, wstrętne gadziny ! (albo na odwrót ) I...zamieniam się w boćka. Po 10 minutach stania w błocie na jednej nodze udaje mi się zauważyć parkę jak mniemam kumaków górskich. Jednakże coś te kumaki nie kumate bo wcale kum-kum sobie się nie miały, jak widać poniżej:[attachment=20541][attachment=20540][attachment=20539][attachment=20538] W końcu przez surową buczynę docieram do szlakowskazów...Dzicz - 2h, JeszczeWiększaDzicz-3h...eee...wracamy... (Oczywiście cały czas niosę na szyi aparat przygotowany by ustrzelić każdą żywą istotę na drodze) Wtem kilka metrów z przodu drogę przebiegają mi łanie. One w las, ja wryty, aparat wisi... Łapię go i dawaj na szczyt małego wzniesienia skąd jeszcze je widać...Już mierzę w ich białe zadki gdy..."Dzień dobry" - truchleję i strzelam Panu Bogu w okno Spłoszył mnie taki sam amator dzikich wrażeń z aparatem jak ja...Pogadaliśmy chwilę, co kto widział i co komu z kadru zwiało...Po drodze widzę jeszcze ciekawy okaz floryw fazie pączkowania: [attachment=20545] I wzgórze zamkowe z innej perspektywy: [attachment=20547] A w dole, nad Muszyną, udało mi się ustrzelić takiego zwierza - chyba z gatunku górołazizkus beskidzkus ![]() [attachment=20542][attachment=20543][attachment=20544] I jeszcze mapka trasy: [attachment=20546] RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Sylwester - 03-04-2009 06:54 AM Zdjęcie 1 i 4 to prawie jak Chrystus nad Rio de Janejro, pzdr. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Mordimer - 03-04-2009 08:18 AM Mallaidh napisał(a): JOoo wy! Myślę sobie...nie puszcze wam tego płazem, wstrętne gadziny
!
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Pablo - 03-04-2009 08:20 AM Fajnie, fajnie sobie spacerujesz a powiedz, te Tatry to łokiem lepiej bylo widać co?
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Lorelei - 03-04-2009 08:22 AM Takiemu to dobrze! Całkiem miły spacerek a i dokumentacja fotograficzna niczego sobie o rechoczących towarzyszach podróży nie wspomnę
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Zoe - 03-04-2009 08:26 AM Pachnie wiosną!
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 03-04-2009 03:57 PM Mallaidh napisał(a):
Żółty szlak z Muszyny prowadzi ciekawą ulicą Ogrodową (na której mieszkał poeta Adam Ziemianin, ten od tekstów SDM-u). Za ostatnimi domostwami, w cieniu sosen skrywa się mały cmentarz żydowski z XIXw.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 03-04-2009 04:25 PM Fajnie Mallaidh Ty miałeś lepiej niż ja. Zagarnąłeś wiosnę pełnymi garściami. Tylko drugi raz uważaj, bo różne stwory chodzą po ziemi.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 03-04-2009 05:03 PM widać wiosna pełną gębą zawitała już w niektóre rejony Może i ja wybiorę się na poszukiwanie wiosny na szlakach chociaż zima spodobała mi się niesamowicie.A tego kumaka to chciałeś w księżniczkę przemienić Przyznaj się próbowałeś, czy może przypadkiem jakąś księżniczkę w kumaka zmieniłeś żeby nie było to jest tylko żart RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Mallaidh - 03-04-2009 05:23 PM Tak, wiosna pełną gębą! ![]() Pablo, moim łokiem było lepiej widać, szklane oko se nie poradziło ![]() Edyta, wiesz, że nie pomyślałem o tym? Ale z drugiej strony to może i dobrze, czort wie w jaką heterę by się żabka przemieniła ![]() (Wasze krótkie wiosenne relacje również zapodawajcie w tym wątku) RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Dosia - 03-04-2009 06:24 PM Superrrr fotki ![]() Mallaidh Ty musisz częściej faunę fotografować.... brak słów po prostu
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - maciek - 03-04-2009 07:13 PM Ale fajne opisy i zdjęcia. Maciek, sprawiłeś mi wielką przyjemność. Dzięki . Nie znam Muszyny i okolic tak dobrze. Byłem tam dwukrotnie - raz latem, raz zimą, ale przyznam, że niewiele pamiętam.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - magda.s.77 - 03-04-2009 07:21 PM Jak zwykle bardzo przyjemne zdjęcia i jak zwykle jeszcze przyjemniejszy opis Poprawiasz humor Maciej, swoimi relacjami. Nawet ten dobry podnosisz na jeszcze lepszy Podziękowania i pozdrowienia. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - gosia3ek - 05-04-2009 08:13 PM no to lecimy z kolejną wycieczką ![]() bo Beskid Sądecki jest przecież większy Słowacja 5.04.09 jako że sobotni dzień kończyliśmy czyjejś imprezie urodzinowej (Mallaidh, czy chcesz zachować anonimowość??) niedziele postanowiliśmy spędzić mniej ambitnie ![]() godzina dziewiąta podjeżdżamy po wczorajszego solenizanta, który lekko się zataczając i zionąc "chuchem alkoholowym" nadciąga całą szerokością chodnika... cóż, szału dzisiaj nie będzie na szlaku![]() i bardzo dobrze. w górach jesteśmy często, najlepiej tam odpoczywamy - ale kto powiedział że zawsze trzeba latać z wywieszonym ozorem?? dzisiaj wybraliśmy się na poznawanie słowackiej części Beskidu Sądeckiego. więc przez Piwniczną i Starą Lubownię docieramy za wioskę Jarabina, gdzie w szczerym polu zostawiamy dzielnego ticusia. czas się poruszać przecież i napiszę, bo chłopcy mi pewnie wypomną - przez Taterki widoczne na horyzoncie o mało co nie wjechalam do rowu![]() słoneczko przygrzewa jak w czerwcu, gdzieś tam daleko widać Tatreki... żyć nie umierać [attachment=20623]schodzimy więc do wąwozu Jarabińskiego, niestety wysoki poziom wody (potok trzeba tam przekraczać kilkanaście razy) skutecznie uniemożliwia nam jego eksplorację. [attachment=20624] cóż, wycofujemy się więc "na kreskę" do drogi. po błotki, po śniegu, potem znów po błotku raz pod górę lekko, raz w dół... powoli idziemy sobie w stronę Certowej Skały. zdobywnaie wysokości przychodzi jednak z trudem (ciekawe czemu Na szczycie skały robimy sobie dłuższy popas i orgietkę fotograficzną... przepiękna panoramka,[attachment=20626] świecące słoneczko zachęca do leżenia [attachment=20628]skała musi być trudno dostępna bo znajdują się tam sztuczne ułatwienia [attachment=20630] lornetka w dłoń, aparaty też idą w ruch...[attachment=20632] udaje nam się wypatrzeć dwie nieświadome niczego sarenki, które się stają łatwym fotograficznym łupem jak wielka jest skała zobaczć można patrząc z innej perspektywy [attachment=20633]w końcu - wracać czas. taplając się w strumieniu, blocie i śniegu wracamy do ticusia, który czekał oglądając sobie widoki.[attachment=20636] jeszcze po drodze focimy co się da: [attachment=20638] jedziemy jeszcze do Litmanowej, obejrzeć słynną kapliczkę Matki Boskiej (gdzie podobno się objawiała jeszcze do 1995r) i wracamy do kraju. co powiedzieć... slowacka część Beskidu jest inna i bardzo ciekawa. i muszę ostrzec... jeszcze nas tam nieraz zobaczą ![]() wycieczka kończy się otwarciem sezonu grillowego u Mieciura w Kosarzyskach, gdzie rzeczy działy się dziwne... ciąg dalszy nie nastąpi ![]() reszte kompromitujących fotek dorzuci Mallaidh
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 05-04-2009 08:24 PM a fotki będą?? Gosiaczku.... RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 05-04-2009 08:24 PM Gosiaczkowe tarzanie się w błocie ciąg dalszy . A foteczki nie będą? Chyba nie są publikowatelne.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Mallaidh - 05-04-2009 08:30 PM Ja zaraz wrzucę coś o ile wcześniej nie przybiję gwoździa na biurko... Aha...jakim chuchem się pytam? To ta gorzelnia co obok drogi stała.... ![]() Edit: Dokumentacja pierwszego grila w tym roku, kiełbaski smażyły się przednio, [attachment=20685] ale nie wszyscy umieli zachować umiar ![]() [attachment=20686] RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - gosia3ek - 05-04-2009 08:46 PM proszzzzz ![]() mówicie i macie ![]() to jeszcze parę skoro tak ładnie prosicie: rzesztę wrzuci Maciek - z moich to już wszystke co się do czegoś nadają ![]() a Tobie Maćku już Mieciur powiedział: gorzelnię to ty dzisiaj miałeś w brzuchu
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 05-04-2009 09:09 PM Widzę, że znowu ja zostałem najwiecej obfotografowany nie żałuję że wybraliśy sie własnie tam, piękne tereny i żywego ducha tam nie było. Wlekliśmy sie strasznie, ale tak na pierwsze wiosenne wyjście to w sam raz Kolejna fajna niedziele i już nie mogę sie doczekać następnego wypadu
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Mallaidh - 05-04-2009 09:36 PM No to jeszcze ja powciskam coś na serwer ![]() Widoczki z trasy: [attachment=20673][attachment=20659][attachment=20660][attachment=20671][attachment=20670] Walka z żywiołem: [attachment=20661][attachment=20662] Certova Skała: [attachment=20664][attachment=20665] Sarny u podnóża skały: [attachment=20666][attachment=20668] Biedronce też się oberwało: [attachment=20669] Mapa: [attachment=20672] RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - magda.s.77 - 05-04-2009 10:04 PM Święta Trójca tradycyjnie nie zawodzi ![]() Milutkie dla oka fotki, przednio i w doborowym towarzystwie spędzony czas ![]() Podziw dla aktywności, pomimo ogólnego zmęczenia ciała, o czym świadczą wspomniane przez Gosię Mallaidhowe wyziewy ![]() Szałowa biedronka, Maćku
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Sylwester - 05-04-2009 10:34 PM magda.d.77 napisał(a): Święta Trójca tradycyjnie nie zawodzi
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - dzienciol313 - 11-04-2009 12:05 PM W związku z zapowiedziami pięknej pogody na zeszły weekend ustaliliśmy z Pedrem, że udamy się gdzieś na krótką wycieczkę w pobliskie góry. Wybór padł na Beskid Sądecki. Ponieważ zaplanowana trasa nie była bardzo czasochłonna, a i odległość do przejechania też względnie nie wielka to też wyruszamy dopiero po godzinie 6. Mijamy budzące się dopiero do życia wioski leżące na naszej trasie, przejeżdżamy przez Nowy Sącz aby dalej udać się w stronę Piwnicznej, która jest już dość tłoczna jak na poranną godzinę. W Końcu dojeżdżamy do celu naszej podróży samochodem, a zarazem początku szlaku, tj. do Łomnicy Zdrój. Płynący przez tą wioskę wzburzony potok przepełnia powietrze zapachem świeżego powietrza, o ile można tak powiedzieć. Samochód zostawiamy na podwórku jednego z domów. Ruszamy zielonym szlakiem w kierunku Gronia. Pogoda nam sprzyja, jest ciepło i przyjemnie, choć widoczność mogła by być troszkę lepsza. W oddali jednak udaje się nam dostrzec zarys Tatr. Szlak początkowo wiedzie drogą dojazdową do okolicznych domów by później przejść w wąską leśną ścieżkę. Jak na razie śniegu praktycznie nie ma, pomijając zacienione miejsca. Co jakiś czas wychodzimy na silnie nasłonecznione polanki, to też grzechem nie było by skorzystać z takich okoliczności i nie powygrzewać się w pierwszych ciepłych wiosennych promieniach słonecznych. Z biegiem czasu przybywa śniegu na szlaku. Na Przełęczy Bukowina jest już go dość sporo. Jest on bardzo mokry i ciężki tak więc buty mają solidny test nieprzemakalności. Mijamy Wierch nad Kamieniem, dalej Halę Barnowską. W pewnym momencie zbaczamy ze szlaku aby odnaleźć Czarcią Skałę. Oczywiście na jej szczycie urządzamy sobie odpoczynek w ciepłym, słoneczku i cieszymy się otaczającą nas ciszą. Gdzieś w oddali widać Nowy Sącz. Po, jak się okazało, długiej przerwie ruszamy dalej w stronę schroniska. Śniegu jest dość sporo lecz na szczęście nie zapadamy się głęboko. Schronisko na Hali Łabowskiej zastajemy puste, pomijając obsługę. Z biegiem czasu dochodzi do nas kilka osób, które wybrały się na sobotni spacerek po górach. My po obiedzie ruszamy dalej, tym razem szlakiem niebieskim, na którym zakładamy ślad. Słonko dalej grzeje, zaczynamy odczuwać to na naszej skórze, która w nieosłoniętych miejscach przyjmuje barwę czerwoną. Pod koniec naszej wędrówki czeka nas niespodzianka, tj. przejście przez wezbrany potok zasilany teraz przez wodę z topniejących śniegów. Po mimo stuptut woda dostaje się do butów od góry, na szczęście do samochodu już nie jest bardzo daleko. Dalej idąc leśną drogą, która powoli staje się osiedlową docieramy do miejsca skąd rozpoczęła się nasza wędrówka. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - dzienciol313 - 11-04-2009 12:08 PM Cd. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Fazik - 11-04-2009 01:29 PM Po takiej wycieczce śniadanko świąteczne będzie smakowało ![]() Pozdrawiam RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Mallaidh - 11-04-2009 01:40 PM Widzę, że beskidek był Wam łaskawy w widoki i zasłużył na ponowne odwiedziny ;P Zaspa pod schroniskiem widzę taka sama jak w lutym... ![]() PZDR RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Anna - 11-04-2009 02:08 PM dzienciol313 napisał(a): W związku z zapowiedziami pięknej pogody na zeszły weekend ustaliliśmy z Pedrem, że udamy się gdzieś na krótką wycieczkę w pobliskie góry. Wybór padł na Beskid Sądecki.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Mallaidh - 11-04-2009 03:07 PM Anna napisał(a): ja za tydzień wybieram się w Beskid Sądecki
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Anna - 11-04-2009 04:40 PM Mallaidh napisał(a): No proszę! Czyżby to efekt naszej zmasowane kampanii marketingowej?
![]() ![]() Fajnie! A jak jeszcze nam powiesz gdzie i kiedy zabawisz, to może się nam szlaki skrzyżują? ![]() pzdr
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 12-04-2009 10:01 PM Pedro, Dzienciole no wkońcu miło poczytać o tak bliskich mi rejonach podobało sie prawda ? wogóle to fajną pentelkę sobie zrobiliście.Anna, bardzo miło było by Cie poznać, a akurat za tydzień mam zjazd na uczelni, ale popołudniu w niedziele juz wrócę to może akurat uda sie styknąc sie na szlaku
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Pedro - 13-04-2009 06:00 PM mieciur napisał(a): podobało sie prawda ?
No pewnie że się podobało. Przecież pisałem że ładne hopki tam macie RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 13-04-2009 08:55 PM a tak a propo hopków, ja zastanawiam się czy nie pojawić się w wekend majowy w okolicach Beskidu Sądeckiego. Mam zatem pytanie do 3 bez sternika, wybieracie się gdzieś dalej czy ewentualnie będzie można liczyć na wasze zacne towarzystwo
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Anna - 13-04-2009 10:14 PM Edyta85 napisał(a): a tak a propo hopków, ja zastanawiam się czy nie pojawić się w wekend majowy w okolicach Beskidu Sądeckiego. Mam zatem pytanie do 3 bez sternika, wybieracie się gdzieś dalej czy ewentualnie będzie można liczyć na wasze zacne towarzystwo
![]()
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Mallaidh - 13-04-2009 10:26 PM Ale fajnie Tyle odwiedzin, super!![]() Tylko chyba na długi weekend majowy Trójka razem ze Sternikiem ma udać się na podbój Bieszczad, jeśli się nie mylę już w tych planach bo mnożą się one jak kijanki w mokradłach Ale dogadamy się, musimy zasiąść w obrady i ustalić grafik ![]() pzdr RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 14-04-2009 05:57 AM eeee, jak dla mnie to mogą być i Bieszczady bo o nich też myślałam, nie powinno być za tłoczno, a o to mi chodzi. Hmm..... Może jakoś ustalimy wspólne miejsce bo termin już mamy. Anno co ty powiesz na Bieszczady?? Ja w sumie dawno tam nie byłam, trójko bez sternika naradzaj się dobrze
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 14-04-2009 02:37 PM Edyta, Anna dołanczajcie sie do nas Tak jak Mallaidh pisał w weekend majowy wybieramy się w Bieszczady - trochę w góry a trochę służbowo - znaczy się zbieram materiały do mojej pracy mgr i trzeba troche fotek porobić. Jeśli Wam termin będzie pasował to możemy sie spotkać/razem wybrac. Kwestia dogadania się
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 14-04-2009 02:43 PM jak już rzekłam mi majowy jak najbardziej pasuje a gdzie dokładnie w Bieszczady uderzacie?? Jedynym problemem jest tam dojazd, masaaaaakra ale myślę że jakoś sobie poradzę. Jak tak dalej pójdzie to spotkamy się na szlaku gdzieś albo w schronisku. W tatry nie chcę jechać w tym terminie, zdecydowanie za duże tłumy...... Dogadajmy więc szczegóły i możemy ruszać
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 14-04-2009 02:47 PM Bieszczady - wszędzie tyle miejsc na zaznaczałem które chciałbym odwiedzić że napewno czasu braknie. Ale na serio, chcemy wybrać się na Połoniny Wetlińską i Caryńską to na pewno. Reszta, to im bliżej wyjazdu bedzie to się bedzie planować. Zresztą i tak narazie nie mogę się wypowiadać że resztę ekipy bo jeszcze dokładnie nie siedzieliśmy nad tym. A jeśli wszystko miałoby wypalić, to dojazdem sie nie przejmuj coś sie uda zoorganizować
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 14-04-2009 02:51 PM mieciur napisał(a): Bieszczady - wszędzie
tyle miejsc na zaznaczałem które chciałbym odwiedzić że napewno czasu braknie
z pewnością mieciur napisał(a): Ale na serio, chcemy wybrać się na Połoniny Wetlińską i Caryńską to na pewno.
chodziło mi właśnie chociaż o przybliżenie gdzie mniej więcej, bo Bieszczady są duże mieciur napisał(a): A jeśli wszystko miałoby wypalić
a dlaczego miałoby nie wypalić mieciur napisał(a): dojazdem sie nie przejmuj coś sie uda zoorganizować
![]()
pewnie że się coś zorganizuje w końcu to GŚ RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - gosia3ek - 14-04-2009 03:46 PM phhhhh!! jaka polonina, ja chce Halicz i Tarnicę Edytko, nocleg najprawdopodobniej będziemy kombinować w Ustrzykach w Kremenarosie (albo pod nim, na polu namiotowym) i raczej to będzie nasza "baza wypadowa" (z opcją jednej nocki na zaprzyjaźnionym polu w Smereku) jeszcze nie bardzo wiadomo, czy jedziemy na 3 dni czy na 4 - we will C ![]() w najgorszym (czyt. 3 dniowym) wyjeździe w grę wchodzi termin 1-3 maja... od rana do wieczora a jakby na 4 dni - no to jeszcze 4 ty majz wstępnych planów - 1 dzień to jeżdzenie po zadupiach i robienie fotek nieistniejących wioch do pracy Mieciurnego. pozostałe 2 to gory (czyli połoniny i duża pętla (z ustrzyk na Tarnice)) ale to wszystko baaaaardzo wstępnie i oczywiście miło nam będzie zobaczyć wszelkie forumowe Mordki
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Pedro - 14-04-2009 05:55 PM gosia3ek napisał(a): Edytko, nocleg najprawdopodobniej będziemy kombinować w Ustrzykach w Kremenarosie (...)
Gosia co prawda nigdy nie miałem "przyjemności" nocowania w Kremenarosie, ale słyszałem bardzo wiele opinii o tym schronisku. Wszystkie sprowadzały się do jednego sformułowania - tragedia RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - przemo - 14-04-2009 06:21 PM Wielkanocne jajo na Babiej Górze Uczestnicy: Przemo, Hella, Darek Czas: 12-13.04.09 Miejsce: Babia Góra i okolice Plan był prosty. To nie będą kolejne święta spędzone na objadaniu się i TV. Trzeba zrobić coś nowego. Jest parę dni wolnego, więc w góry. Dla mnie wyprawa zaczyna się już w sobotę, bowiem z pełnym worem ruszam jeszcze do pracy. Potem jeszcze na zakupy, tylko że znalezienie sklepu nie jest łatwe, wszystko już pozamykane. O 18.25 ruszam pociągiem do Żyrardowa, bo tam spotykam się z Hellą i Darkiem. Po kolacji, przy piwku dokładniej omawiamy trasę. 12.04 Pobudka o 4.00 rano, wyruszamy autem równo o 5.00. Droga mija spokojnie, po 4 godz. i licznych intelektualnych wywodach lądujemy w Zawoji, a dokładnie w miejscowości Policzne. Pogoda słoneczna. Szybki repaking i ruszamy niebieskim szlakiem, potem dalej czarnym. Po dwóch godz. jesteśmy na Markowych Szczawinach. Schron oczywiści nadal w remoncie. Tutaj krótki postój. Dalej na Przeł. Brona. Śnieg dobrze ubity i zmrożony. Dość szybko docieramy do Brony. Śłońce nieźle daje, bez okularów byłoby trudno. Widoczność do 5 km. więc Taterek nie widać . Coż przynajmniej szybko tu wróce by je stąd zobaczyć ? myśle. Po serii zdjęć (niestety mój aparat znów zawiódł, wyładował się akumulator, a do tego zablokował obiektyw![]() ) ruszamy na Babią, Po godzinie drogi robimy foty na szczycie, wpisujemy się do pamiątkowej Księgi. No i jest oczywiście czerwone barwione jajeczko, specjalnie je tu przyniosłem. Zjadamy po jednym, popijając po łyku smacznego miniaturowego winka Helli. Lecimy dalej na przeł. Krowiarki. Ku naszej radości mijamy kilku chłopaczków, wyglądających jak z dyskoteki. Pewnie podjechali na przełęcz i postanowili zobaczyć jak widać z Góry . Cóż w końcu każde chce wiedzieć jak tam jest, oni też. Z krowiarek ruszamy do Policzne. Tutaj mamy auto. Jedziemy do Sidziny. Lecimy czarnym szlakiem na Hale Krupową do schronu. Pora dnia już późna, więc połowe drogi robimy już z czołówkami. Około 21.00 jesteśmy w schronie. Nareszcie ciepły prysznic, łóżko... mmm.![]() 13.04 Wstajemy o 8.00. Wychodzimy kwadrans po 9. Ruszamy na szczyt Police. A potem już tylko niebieskim szlakiem na przeł. Zubrzycką. Jeszcze kwadrans i jesteśmy przy aucie. Po ogólnym ogarnięciu plecakowego dobytku wyruszamy w podróż powrotną. Czeka nas 5 godz. jazdy, a tamtejsza jakość dróg sprawia że na usta cisną się niecenzuralne słowa . Pomimo tego że to czas wielkich świątecznych powrotów nie natrafiamy na żaden korek i nie mamy tez przyjemności spotkać panów policjantów. O 18.00 jesteśmy w Grodzisku Maz. pod Warszawą. Po kilku dobrych słowach rozjeżdzamy się: Hella i Darek do Żyrardowa, a ja pociągiem do Wawy. Magda i Darek - dziękuje Wam za życzliwość, gościnę i w ogóle za to że tam byliśmy razem. ![]() P.s. Narazie wrzucam tylko moje foty, niestety nie mam zdjęc z Babiej, bo aparat zawiódł, Hella coś wrzuci. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - gosia3ek - 14-04-2009 06:22 PM Pedro, dzięx za info, aczkolwiek jeżeli będziemy w kremenarosie nocować to raczej na polu namiotowym niż w schronie - ze względu na majowy weekend pewnie już wszystkie miejsca będą wyzajmowane. a w sumie już tam się rozbijaliśmy pod schroniskiem namiotem i warunki nie odbiegały od tych w innych schroniskach.. a tak btw... co byście polecili innego w rejonie ustrzyk gónych / wołosatego?? RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - przemo - 14-04-2009 06:25 PM jeszcze pare... RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - gosia3ek - 14-04-2009 06:34 PM Babia... Święta na Babiej... mmmmmmmmm ![]() wielkie gratulki dla Was... fajne fotki Przemo, tak btw to z brodą górolaza wyglądasz dużo poważniej (czytaj starzej o 10 lat jakieś )a można wiedzieć czemu tak zaplanowaliście trasę?? chodzi mi o schodzenie do Policznego i potem przejeżdzanie na początek czarnego szlaku na Krupową?? nie łatwiej było prosto z Krowiarek śmigać?? RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 14-04-2009 06:35 PM Pozdrowionka dla naszej ambitnej trójki z wyprawy na Babią. Mogę tylko pozazdrościć. Przemo, fajnie Ci w tej męskiej ozdobie. Wydoroślałeś
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - przemo - 14-04-2009 06:44 PM gosia3ek napisał(a): Babia... Święta na Babiej... mmmmmmmmm
![]() wielkie gratulki dla Was... fajne fotki Przemo, tak btw to z brodą górolaza wyglądasz dużo poważniej (czytaj starzej o 10 lat jakieś )
gosia3ek napisał(a): a można wiedzieć czemu tak zaplanowaliście trasę?? chodzi mi o schodzenie do Policznego i potem przejeżdzanie na początek czarnego szlaku na Krupową?? nie łatwiej było prosto z Krowiarek śmigać??
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Anna - 14-04-2009 06:58 PM Edyta85 napisał(a): Anno co ty powiesz na Bieszczady?? Ja w sumie dawno tam nie byłam, trójko bez sternika naradzaj się dobrze
![]()
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 14-04-2009 09:02 PM Przemo, bardzo fajną wycieczke mieliście - tez bym tak chciałsie na świeta wyrwać w góry żeby nie spędzać ich tak tradycyjnie. Gratruluje aktywności ! Anna, Ty sie jeszcze zastanów z tą chęcią do pomocy bo ja w takie rejony Bieszczad chce dotrzeć że tam to tylko kraina niedzwiedzia i wilka, o komórkach nikt nie słyszał a ludzie opuścili tamte rejony jakieś 50 lat temu. Ale oczywiście kazdą pomoc chętnie przyjmę Jak tylko będziesz chętna, to mozemy jezdzić, szukac i fotografować Bliżej wyjazdu to bedziemy bardziej konkretnie planować
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Anna - 14-04-2009 09:27 PM mieciur napisał(a):
Anna, Ty sie jeszcze zastanów z tą chęcią do pomocy
mieciur napisał(a):
bo ja w takie rejony Bieszczad chce dotrzeć że tam to tylko kraina niedzwiedzia i wilka,o komórkach nikt nie słyszał a ludzie opuścili tamte rejony jakieś 50 lat temu
mieciur napisał(a):
Bliżej wyjazdu to będziemy bardziej konkretnie planować
![]()
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 14-04-2009 09:54 PM BEZDROŻA BESKIDU NISKIEGO czyli Wielkanocny Poniedziałek 2009 Tradycyjnie stwierdzając, że siedzenie w domu szkodzi, w drugi dzień świąt postanowiliśmy się wybrać w Beskid Niski. Pomysł narodził się już kilkam miesięcy temu ale czekaliśmy aż zima się skończy. Plan był taki aby zobaczyć Beskid Niski "w pigułce" czyli objechaliśmy większość wsi (isntniejących i nieistniejących) a wygladało to różnie ale od początku. Wyjazd o godz 13. Pakujemy się do mojego dzielnego Tico które na dziś stanie się autem terenowym. Jedziemy w następującym składzie: ja czyli kapitan i kierowca (wiem wiem ale skromny jestem ![]() gosia3ek czyli II kierowca i pilot nawigator Ala czyli obserwator pokładowy - siostra gosia3ka mallaidh z racji oprowadzania rodziny po czeluściach Beskidu Sądeckiego nie mógł z nami jechać. Najpierw kiedujemy się w stronę Grybowa, Gorlic, potem skręcamy na Nowy Żmigród. Za kierownicą gosia3ek. Pierwszy przystanek Folusz. Tutaj idziemy na słynny Wodospoad Foluszowy. Bardzo łądne i urokliwe miejsce. Potok może niewielki ale woda efektowne spływa po skale. Ruszamy dalej, teraz kierujemy się do miejscowości Polany a potem do Huty Polańskiej. Zapuszczamy się w coraz dziksze i mniej zaludnione obszary. Po drodze zatrzymujemy sie przy pomniku Pierwszej w Europie szkoły wiertniczej. Drogi robią się coraz gorsze, coraz wiecej lasów i pól. Po ok 5 km jazdy po bitej drodze docieramy do Huty Polańskiej. Jest to nieistniejaca wieś. Obecnie jest tam prywatne schronisko, ośrodek wypoczynkowy i kościół. We wsi spotykamy stadko wolno pasących się koni, bnardzo oswoijonych, jedzą nam z ręki i chętnie pozuja do zdjęć Miejsce ładne ale o zasięgu na telefony komórkowe nikt tu nie słyszał, jeśli chce sie ktoś wyizolowac to polecam ! Dalej kierujemy się w stronę Krempnej. Po dordze na mostku koło potoka moje autko ma śmingus dyngus - okoliczna młodzież z braku mieszkańców do oblewania wodą postanowiła oblac moje Tico. I dobrze sie stało - autko prawie sie umyło bo sie zdązyło juz zakurzyć W Krempnej znajduje się m. in siedziba dyrekcji Magurskiego Parku Narodowego. Jest to już troche większa wieś, ale też bez szaleństw. Tutaj zwiedzamy cmentarz z I wojny światowej pięknie położony na szczycie góry. Z Krempnej ruszamy w stronę Ożennej. I tu szok. Nowa szeroka droga na długości ok 20 km. Normalnie super, pusta droga 100 km/h nie schodzi z licznika ! W Ożennej odbijamy na Przełęcz Beskid na granicę Polsko - Słowacką. Droga całkiem całkiem, tyle, że jakiś 1 km za granicą kończy sie w lesie. Nic, zawracamy i z powrotem. Kierujemy się na miejscowość Wyszowatka. Uwaga, wieś sie składa z 1 sklepu, z 5 domów i dawnego PGRu. I tak ludzie tam żyją zagubieni pośród gór. Jak oni tam zimę przeżyją to nie wiem. Droga straszna dziura na dziurze dziure pogania ! Dalej jest jeszcze gorzej - droga staje sie bitą polną drogą. I po takiej drodze jedziemy przez ok 10 km w stronę Radocyny i Krzywej. Po drodze mijamy sporo połemkowskich kapliczek i krzyży. Są to ślady ludzi którzy w ramach akcji Wisła w 1947 r zostali stąd wysiedleni a ich domy spalono. Teraz musimy jeszcze pokonać potok jest niby drewnaniy mostek. Nic ryzykujemy okazało się, że mostek ma nośnośc co najmniej 800 kg ( 640 KG waży Tico no i jakieś 160 my). W Krzywej zaczyna się asfalt. Potem juz poszło z górki, coraz bliżej cywilizacji. Jedziemy przez Gładyszów i Usćie Gorlickie. Tutaj zatrzymuję się na stacji, a gosia3ek bardzo spragnioona piwa realizuje swoje marzenie I dalej jedziemy przez Florynke, Bogusze i Kamionkę docieramy do Nowego Sącza. Tutaj kończy się nasza wyprawa, zmęczeni ale zadowoleni docieramy do domu.Mioże nie było zbyt ambitnie ale przyjemnie spędzilismy czas, od czasu do czasu lubimy gdzieś się przejechac. Relację zdjęciami uzupełni gosia3ek. Mam nadzieję, że nie zanudziłem. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - magda.s.77 - 14-04-2009 11:20 PM No i Mieciur, wyrwałeś się na święta, lub ich część, z domu sprzed telewizora Grunt to nie dać się zamknąć w czterech ścianach.I wcale nie zanudziłeś Przyjemna i w miłym towarzystwie wycieczka. Przemo i Hellowscy, i dla Was ukłony za aktywność i ciekawą wyprawę
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - paaulo - 15-04-2009 12:22 AM Biegówki były w bagażniku? Dobry z Ciebie obserwator Krzysiek.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Hella - 15-04-2009 06:57 AM Przemo treściwie spisał naszą wyprawę, więc ja - nadwotny fotograf wycieczki wrzucę popołudniowo fotki z Babiej ![]() Co mogę dodać - dziękuję towarzyszom za zwariowane święta Moja pierwsza wizyta na Babiej na pewno długo pozostanie w pamięci - słonecznie, bezwietrznie, bez tłumów, w ciszy i spokoju. Śniegu po pas - dosłownie! Moja waga w większości przypadków pozwalała bezboleśnie przemykać po zmrożonym śniegu, ale nie wszędzie Przy zejściu z Policy niebieskim szlakiem była niezła zabawa z wydostawaniem się z zasp. gosia3ek napisał(a): a można wiedzieć czemu tak zaplanowaliście trasę?? chodzi mi o schodzenie do Policznego i potem przejeżdzanie na początek czarnego szlaku na Krupową?? nie łatwiej było prosto z Krowiarek śmigać??
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Agnieszka.S - 15-04-2009 07:23 AM Pedro i Dzięcioł, Ekipo Sądecka oraz Przemo z Hellą +Mężowskim -w końcu dobrnęłam do końca i wszystko przeczytałam, jakoś nie miałam czasu ostatnio-ale dziś rano dało radę![]() Świetne relacje, piękne miejsca, super foty Dzięki za możliwość przeniesienia się z Wami wirtualnie w tyle różnych zakątków!
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - paaulo - 15-04-2009 07:42 AM Mallaidh napisał(a): No proszę! Czyżby to efekt naszej zmasowane kampanii marketingowej?
Ciężko na to pracowaliście całą zimę. Hella napisał(a): Moja pierwsza wizyta na Babiej na pewno długo pozostanie w pamięci - słonecznie, bezwietrznie, bez tłumów, w ciszy i spokoju.
Hella, Przemo - Babia bez wiatru, mmm rarytas. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - gosia3ek - 15-04-2009 07:46 AM obiecane fotki: wodospad Foluszowy : [attachment=20884][attachment=20885] ticuś w Ropience... czyt. koniec świata [attachment=20886]kościół w Hucie Polańskiej (zastanawia mnie na co taki duży skoro tam są 2 domy tylko... odbudowany w hołdzie ludziom poległym w czasie wojen) [attachment=20887] mieciur i konik [attachment=20888] cerkiew w Polanach, która była przyczyną słynnego na całą polskę zatargu między katolikami a grekokatolikami... dochodziło nawet do bitew ulicznych [attachment=20889]cmentarz z I wojny światowej w Krempnej [attachment=20890] długa prosta na przejściu w Ożennej... tylko na stronę polską niestety przejście graniczne donikąd [attachment=20891]ticuś na jeszcze większym końcu świata - w Radocynie [attachment=20892] RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Pablo - 15-04-2009 10:27 AM Gratulacje świątecznego pomysłu Hella, Darek i Przemo, u nas by taki nie wypalił, za dużo familii czeka na odwiedziny, ale zawsze jakies spacery sie uskutecznia. Madzia czekam na fotki z Babiej - zawsze mnie interesuje jakie są widoki przy normalnej pogodzie
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 15-04-2009 02:49 PM Tylko pozazdrościć tak spędzonych świąt, ehhhhh............... Jajeczko w górach, no coś pieknego RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Hella - 15-04-2009 04:22 PM Zostawiwszy samochód na parkingu idziemy szukać śniegu ![]() [attachment=20896] No to w śnieg! [attachment=20897] Im wyżej - tym lepiej! - ku Przełęczy Brona [attachment=20898] [attachment=20899] po prawej Mała Babia [attachment=20900] ale my wybieramy wersję big size ![]() [attachment=20901] i tak, kroczek po kroczku zbliżamy się ku celowi [attachment=20902] [attachment=20903] RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Hella - 15-04-2009 04:37 PM No i Babia ![]() [attachment=20904] A na Babiej wielkanocni zdobywcy... [attachment=20905] Dzień święty święcą ![]() [attachment=20906] [attachment=20907] a wokół... [attachment=20908] ale wszystko co dobre ma początek i koniec... [attachment=20909] [attachment=20910] [attachment=20911] RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 15-04-2009 04:39 PM paaulo, biegówki w domu zostały - jak dla mnie zima sie skończyła przynajmniej w Beskidach. Trzeba sie teraz przesiąsc na własne nogi Hella, na Babiej bezwietrznie i słonecznie ?? heh to sie ciesz bo takie warunki to tam praktycznie nie występują ! My tez tak mieliśmy za I razem, potem za każdą kolejną wycieczką było już gorzej... tak czy tak gratuluje udanej wyprawy
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Hella - 15-04-2009 04:50 PM Gościnne progi schroniska [attachment=20912] słoneczny poranek... [attachment=20913] prawie Chochołowska ![]() [attachment=20914] a my wędrujemy na Policę ![]() [attachment=20915] i machamy łapkami naszej wielkanocnej babce [attachment=20916] [attachment=20917] bo niżej to już inna bajka ... [attachment=20918] RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - dr.Etker - 15-04-2009 07:41 PM Pięknie-gratuluje pomysłu i realizacji-czas Wielkanocy znakomicie wykrzystany
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Pablo - 15-04-2009 07:44 PM Dzięki Hella za fajne zdjątka .... oooo i Doktore z krupówkowej kawiarenki nadaje
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 15-04-2009 08:34 PM Pablo napisał(a): oooo i Doktore z krupówkowej kawiarenki nadaje
![]()
to już się nazywa uzależnienie od GŚ RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 27-04-2009 11:27 AM i się posypaly wekendowe plany ![]() Anno może coś razem zakombinujemy?? Może i te Bieszczady niech zostaną, tylko że w 2. Przem a Ty nie chciałbyś do nas dołączyć?? A może w sumie niech zostaną te pierwsze planowane Beskidy. Co wy na to?? RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Anna - 27-04-2009 05:44 PM Edyta85 napisał(a): i się posypaly wekendowe plany
![]() Anno może coś razem zakombinujemy?? Może i te Bieszczady niech zostaną, tylko że w 2.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 27-04-2009 06:21 PM Coś malutkiego z naszej wyprawy: [attachment=21473] - widok z naszej komnaty (Starhrad) na Wag, [attachment=21474] - widok z Chaty pod Suchym w kierunku Żyliny, [attachment=21475] - Suchy jest coraz bliżej, gdzieś nad chatą, [attachment=21476] - tutaj na Suchym zaczyna się główny grzbiet, w tle Stratenec i M.F.Krywań, [attachment=21477] - rano przed wyruszenim na główny grzbiet, [attachment=21480] - Suchy już za nami (widok ze zbocza M.F.Krywania), w dali zaśnieżone Martinskie Hole, [attachment=21483] - W.Rozsutec i Stoh już bez śniegu, w przodzie P.Gruń, [attachment=21487] - W.F.Krywań [attachment=21490] - odpoczynek przed Chatą pod Chlebem, w tyle W.Chocz [attachment=21492] - i tak też można, w kabince kolejki linowej na Snilowskie Siodło, [attachment=21494] - zadowolona ekipa, Dolina Vratnej RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Sokół - 27-04-2009 06:23 PM Pięknie Chłopcy, już się nie mogę doczekać. Porządzimy tam!
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mar.an - 27-04-2009 07:17 PM Stasiu, a masz może jakieś zdjęcie z Chlebem w roli głównej? Chętnie bym zobaczyła.Wszytkie zamieszczone kuszą ![]()
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - dr.Etker - 27-04-2009 07:33 PM Panowie-wiosnę w Fatrę sprowadzacie-widzę ![]() Za kilkanaście dni goryczki tam zakwitną RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - tomtur - 27-04-2009 07:50 PM Mar.an chciałas Cheb to masz ![]() Dodam tylko ża Chleb i W.Kryvań to najliczniej odwiedzane szczytu Fatry cos w rodzaju naszego Kasprowego ![]()
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 27-04-2009 09:04 PM mar.an napisał(a): Stasiu, a masz może jakieś zdjęcie z Chlebem w roli głównej?
Chętnie bym zobaczyła.Wszytkie zamieszczone kuszą ![]() ![]()
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mar.an - 28-04-2009 06:11 AM Dzięki Stasiu ![]() Nigdy nie byłam na Fatrze, a o tym Chlebie słyszałam wiele razy. Kiedyś się tam wybiorę - jeszcze w tym życiu
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - paaulo - 28-04-2009 07:44 AM Stasiu, Tomtur ładne zdjęcia. Wiosna w pełni. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Pedro - 30-04-2009 07:25 PM Ostatnia środa kwietniowa będzie kojarzyć się nam z Zachodnimi Tatrami. Zaczęło się jak zwykle, wyjazd z Krakowa - ja jednodniowy urlop, Dziencioł wolne na własne życzenie od uczelni. No i ruszyliśmy w drogę... ku górom, ku tatrzańskim szczytom ![]() Plan na dziś dość popularny - pętla dookoła Chochołowskiej, ta niepełna czyli od Kończystego po Wołowiec. Siwa Polana i ruszamy. Tuż przed nami wystartowało na własnych rowerach dwóch goprowców z nartami na plecach. Poza tym pustki, jedynie parę psów pilnuje owiec w pobliskiej zagrodzie. Pierwsze kilometry dość nudne, asfalt, szeroka droga, wiadomo zresztą... Odbijamy na czerwony i dalej coraz mocniej do góry przez Kulawiec zdobywamy szybko wysokość. Gdzieś w górze zaczyna szumieć wiatr... oho będzie walka, ciekawe czy dopuści nas do przejścia główną granią Tatr. Na Trzydniowiańskim wieje, ale jest lepiej niż przypuszczaliśmy, a ścieżka o ile w lesie poniżej była przykryta przez śnieg, tutaj nagrzewana wiosennym słońcem często odsłania się, tworząc warunki niemal letnie. Podejście na Kończysty w śniegu, ale trochę rozmiękłym - raki przy tych warunkach nie są potrzebne. I tak zdobywamy pierwszy dzisiaj dwutysięcznik. Łatwo, przyjemnie, ciepło wiosennie i co najważniejsze bezludnie. Ani jednego człowieka i to nie tylko wokół nas, ale jak okiem sięgnąć nikogo - na żadnej grani którą prowadzą szlaki turystyczne. Dalej granią ku Jarząbczemu, generalnie warunki dobre, choć po północnej stronie nawisy zdecydowanie skłaniają nas do zachowania bezpiecznej odległości od nich. W jednym miejscu śnieg jakby trochę zmrożony, na parę metrów przydałyby się raki. Wyrąbuje butami kilka stopni w śniegu i chwilę później znowu łagodniej choć zachowując uwagę dreptamy ku kolejnemu dwutysięcznikowi. Na Jarząbczym przerwa, nawet dość długa. Przejrzystość powietrza słaba, ale większość Tatr widać jak na dłoni, Tatry Niżnie trochę niewyraźne ale rozpoznajemy najwyższy Dumbier, którego to nie udało nam się zdobyć na początku zimy ze względu na zbyt krótki wówczas dzień... Zejście na Niską Przełęcz odbywamy w warunkach letnich (pomijając kilka niewielkich płatów śniegu), a następnie znowu jak w kalejdoskopie, raz po śniegu raz bez niego, osiągamy wierzchołek Łopaty. Tutaj trzymamy się z daleka od krawędzi - potężny nawis budzi spory respekt. Chwilę później spotykamy pierwszego człowieka na szlaku, czytającego książkę gdzieś pomiędzy skałkami w okolicy Dziurawej Przełęczy. Pozostaje nam ostatnie podejście na Wołowiec, troszkę już zmęczeni, ale bez przystanków wchodzimy na górę, a tam spotykamy goprowców o których wspominałem na początku relacji. Ci wkrótce zjeżdżają na nartach i szybko nikną nam z oczu, my schodzimy na przełęcz poniżej i udajemy się do Wyżniej Chochołowskiej. Kawałek z przełęczy zjeżdżamy co by było szybciej i przyjemniej. Dalej już tylko wędrówka po wiosennym śniegu, czasem pełnym niespodzianek. Schronisko i zejście w dół. W Krakowie jestem po 19 godzinach od wyjazdu. Jutro do pracy, pobudka o 5.30 czas więc spać, ale kolejny górski dzień przyjemnie spędzony. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Pedro - 30-04-2009 07:25 PM Druga część zdjęć. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Sokół - 30-04-2009 07:33 PM Duzo śniegu zeszło w ciągu tygodnia.... Bardzo duzo. No, zobaczymy, jak w Wysokich będzie. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mar.an - 30-04-2009 07:50 PM No Panowie, ładna wycieczka .Świetna fotka czwarta od końca (z Rohaczami) i w ogóle te Tatry Zachodnie wiosenne mają coś w sobie - przez te łaty śniegu chyba
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 30-04-2009 09:09 PM No i czego sobie może górołaz więcej życzyć. Wycieczka wymarzona. Jest mniej śniegu niż przed rokiem o tym samym czasie.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - dr.Etker - 30-04-2009 09:25 PM Piękna wycieczka !
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - gosia3ek - 01-05-2009 07:18 AM fajnie mieliście, fajnie... :
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - maciek - 01-05-2009 10:07 AM Pedro napisał(a): Plan na dziś dość popularny - pętla dookoła Chochołowskiej, ta niepełna czyli od Kończystego po Wołowiec.
No to ja dokończę tę pętlę. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mar.an - 02-05-2009 03:08 PM tomtur napisał(a): Mar.an chciałas Cheb to masz
![]() Dodam tylko ża Chleb i W.Kryvań to najliczniej odwiedzane szczytu Fatry cos w rodzaju naszego Kasprowego ![]() ![]()
Dzięki ogromne za fotki! RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - paaulo - 04-05-2009 09:02 AM Bartek, bardzo fajna wiosenna wędrówka po Zachodnich. Faktycznie mają swój urok wiosną, prawie wylądowaliśmy tam w piątek. maciek napisał(a): No to ja dokończę tę pętlę.
Akurat tydzień temu szedłem na Wołowiec od strony Grzesia, więc dorzucę parę fotek.
Ale się rozpisałeś Maciek. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - przemo - 05-05-2009 12:16 AM Beskid Mały na Majówke Jeszcze nigdy nie było mi tak trudno podjąć decyzji: czy chce mi się jechać w góry czy nie. Ale... wiedziałem że będę żałował jeśli zostanę w domu. Więc decyzja: Jadę. Plecak spakowany w rekordowym czasie 30 min. Aż dziwne że zapomniałem tylko koszulki na zmianę. ![]() Moja wycieczka zaczyna się gdy odjeżdzam z Centralnego o godz. 00:47. Po 5 godz. wygodnej podróży zbliżam się do Bielska - Białej. Ze znanego przystanku, znanym autobusem nr 11 jadę w znajomym kierunku, czyli do Straconki. Przypomina mi się forumowa biba GŚ z grudnia. Wchodzę na szlak o 6:50. Popaduje trochę deszcz. Przechodzę przez p. Przegibek i na znaną Magurke. Tutaj drugie śniadanie. [attachment=21763][attachment=21764][attachment=21765][attachment=21766] Po 30 min. Jestem na Czuplu. Już słonecznie. W sumie na szlakach jak na razie pustawo. Przypomina mi się jak na grudniowej bibie zostałem przez pewną miłą osóbke konkretnie wkręcony w organizowanie nocnego wyjścia na Czupel ? do którego i tak by wtedy nie doszło. Tak też Przemo się w końcu Czupla doczekał. ![]() [attachment=21767] Teraz niebieskim szlakiem w dół do Czernichówa. Czasami strome zejście może bardziej zmęczyć, niż droga do góry. Odpoczywam sobie na trawce przy zaporze, której monumentalność naprawde robi wrażenie. Otwiera się widok na jez. Żywieckie z jednej, a na Żar z drugiej strony. [attachment=21768][attachment=21769][attachment=21770] RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - przemo - 05-05-2009 12:49 AM cd.... Teraz znów niebieskim do góry. Ukazuje się widok na jez. Żywieckie i Skrzyczne. [attachment=21771] Dochodzę do czerwonego szlaku. Po około 2 godz. widzę wielką ?stodołe?, czyli zajazd - hotel dla tzw. masowych turystów. Wyglądało to tak że Oni siedzieli za płotkiem, obsługiwani przez urodziwe dziewczęta , a ja przysiadłem na murku naprzeciw, smarując suchy chleb serkiem topionym. I było fajnie. Napatrzyłem się i czym szybciej opuściłem to komercyjne miejsce, udając się dalej czerwonym szlakiem. Przechodzę przez Potrójną.... [attachment=21772][attachment=21773] ...i Łamaną Skałę. [attachment=21774] Po blisko 13 godz, drogi w świetle zachodzącego słońca dochodzę do schroniska na Leskowcu. 3 maj Rano cofam się jeszcze na szczyt Leskowca, by pomachać do Babiej Góry na której byłem dwa tygodnie temu i zrobić jej kilka fotek. [attachment=21775][attachment=21777] Pozostaje zejść za czarnymi znakami w kierunku Andrychowa. [attachment=21778] W połowie drogi zaczyna przypominać o sobie cywilizacja, bo do góry walą po prostu tłumy. Z Andrychowa jadę do Bielska i potem przesiadka do Katowic. Będąc w okolicy nie mogłem nie wpaść do Mar.an. Pogaduchy w atmosferze Chorzowskiego parku nie mają końca. Pozostaje tylko skisić się w pociągu powrotnym do Wawy... i planować następny w wypad w Górki, co już dziś uczyniłem.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Sokół - 05-05-2009 04:00 AM Jeśli przeleciałeś trasę Straconka-Czupel-Leskowiec to nie mam pytań. Będziesz mieć nogi jak strongman. Jeszcze kilka razy tak i kondycja żelazna. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Mordimer - 05-05-2009 05:29 AM przemo napisał(a): Beskid Mały na Majówke
Jeszcze nigdy nie było mi tak trudno podjąć decyzji: czy chce mi się jechać w góry czy nie.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - paaulo - 05-05-2009 07:08 AM Przemo, dobry wybór. Przyjemna beskidzka wędrówka. Dobrze, że bez tłumów. Dawno mnie tam nie było. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 05-05-2009 07:37 AM Przemo nasz samotny wędrowcze może następnym razem doczekasz się towarzystwa a tak w ogóle to zgoliłeś brodę, łaaaaa nie wierzę RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - magda.s.77 - 05-05-2009 08:17 AM Przemo, dreptacz z Ciebie jak się patrzy. Zazdroszczę tym, co majówkę w plenerze spędzili. Pozytywnie i aktywnie. Tylko czy Ty aby kitu nam tu nie wciskasz Datownik pokazuje, że to lutowa wyprawa, w godzinach co najmniej dziwacznych ![]() Pozdrawiam RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mar.an - 05-05-2009 02:19 PM Ładnie napisane. A przede wszystkim podoba mi się to, że wiesz dokąd idziesz, gdzie jesteś i co mijasz - o topo mi chodzi ![]() ![]() Przemo napisał(a): Przypomina mi się jak na grudniowej bibie zostałem przez pewną miłą osóbke konkretnie wkręcony w organizowanie nocnego wyjścia na Czupel ? do którego i tak by wtedy nie doszło.
Nie wiem o kim mówisz RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Sokół - 05-05-2009 03:08 PM Hmmm... chyba każdy pisze gdzie idzie, co robi i co mija. Widać wszystkie relacje Ci się musza w takim razie podobać. I o to chodzi. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - dr.Etker - 05-05-2009 04:16 PM Cenisz długie dystanse w pięknym plenerze- ![]() Dobrze, że wykorzystałeś czas i możliwości-należycie
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - przemo - 05-05-2009 04:26 PM Właśnie chciałem się sprawdzić kondycyjnie. Wychodzi na plus. Gdyby ne buty które zaczęły obcierać po 10 godz. poszedłbym pewnie nawet dalej. Druga rzecz: nigdy już nie będe się zastanawiał czy mając wolne dni zostać w domu, czy jechać w Górki. Oplaca się nawet na jeden dzień. zawsze.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 05-05-2009 05:34 PM Przemo, pewnie że się opłaca jechac w góry nawet na jeden dzień ! To jest jak narkotyk jak już zaczniesz w góry jeżdzić to nie można przestać. Też mam podobny problem, że jeszcze poszedłbym dalej ale już mnie buty obcierają. Choć po zakupie kijków trekingowych sytuacja się znacznie poprawiła. A tak wogóle to gratuluje udanego wypadu pozdrawiam
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - gosia3ek - 05-05-2009 05:47 PM mieciur napisał(a): To jest jak narkotyk jak już zaczniesz w góry jeżdzić to nie można przestać.
właśnie sobie wyobrazilam, że nagle mi coś odbija i z dnia na dzień przestaję chodzić w góry... mieciur napisał(a): jeszcze poszedłbym dalej ale już mnie buty obcierają.
kupisz nowe i przestaną RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - przemo - 05-05-2009 06:11 PM mieciur napisał(a): To jest jak narkotyk jak już zaczniesz w góry jeżdzić to nie można przestać.
mieciur napisał(a): Choć po zakupie kijków trekingowych sytuacja się znacznie poprawiła.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 05-05-2009 06:15 PM Przemo, witam Cię w klubie Samotnych Wilków Górskich. Widać, że pokochałeś samotne wędrówki. Też tak lubię. Można wtedy rozmyślać o wielu rzeczach.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 05-05-2009 07:42 PM Przemo, zgadza sie - najpierw do kijków nie mogłem sie przekonać ale jak raz spróbowałem to już nie potrafie bez gosia3ek Beskid Mały akurat tak daleko nie jest więc raczej nie widze problemów żeby tam sie wybrać No a jak na buty wydam ileś set złotych to mam nadzieje że wszystkie problemy znikną łącznie z dziurawą podeszwą !
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Pedro - 06-05-2009 08:57 PM Popołudniem w sobotę drugiego maja wjechałem na ulice Nowego Sącza. Co prawda najpierw zamiast trafić pod właściwy adres trafiłem w wąziutką ślepą uliczkę wiodącą pod bramę kościoła (nawiasem mówiąc był zakaz wjazdu), stwierdzając jednak że to chyba nie tu zawróciłem i po chwili witałem się już z biegnącymi ku mnie Gosia3kiem i Mieciurem :-) Plecaki do bagażnika i już obieramy kierunek południowy. Beskid Sądecki zaczyna otaczać nas z każdej strony. Góry to jednak plan na jutro, a dzisiaj grill... ![]() Part I - grill Tuż przed domkiem letniskowym z którego mamy możliwość skorzystać, przejeżdżamy przez mostek... hm, dobrze że się nie zawalił :-) Krzysiek zapala grilla [attachment=21812], Gosia niesie wodę na herbatę i na... potencjalnego kaca? Taka ilość powinna wystarczyć [attachment=21813]Miły wieczór zaczyna się na dobre, kiełbaski i nie tylko mocno skwierczą w płomieniach. Wkrótce to co upieczone każdy konsumuje, Gosia chyba jednak obawia się że jej zabierzemy "pieczyste" i czym prędzej zmyka z nimi do domku :-) [attachment=21814] Długie rozmowy przeradzają się w późny wieczór, robi się chłodniej, więc grila gasimy i przenosimy się do domku. Mnie nie wiem co tak poczerwieniło - to chyba od ciepła ogniska ;-) [attachment=21815] Generalnie każdy jest uśmiechnięty, zadowolony tylko Krzychu zastanawia się chyba co się stało z ogórkami na zakąskę? :-) [attachment=21816] Czas szybko leci i trzeba się kłaść spać. Nagrzewamy sobie farelką pokoik i gasimy światło. Rankiem dochodzimy do wniosku, że po nagrzaniu pokoju lepiej było zamknąć dobrze okno na noc - byłoby cieplej ![]() Part II - czyli idziemy w góry Po przebudzeniu dość wcześnie rano odczuwam jakby delikatny dyskomfort w okolicy górnej części głowy. Jak się jednak okazuje niebawem znika ku mojej uciesze i radosny wstaję - w końcu za chwilę idziemy w góry :-) Bezdrożami Beskidu Sądeckiego wznosimy się ku Niemcowej. Widoki bardzo przyjemne, choć przejrzystość powietrza nie jest najlepsza. Aż strach pomyśleć, że jutro rano do pracy. Zostałoby się tutaj z chęcią naprawdę dłuugo.[attachment=21817][attachment=21818] Pod wierzchołkiem na jednej z polan robimy przerwę. Gosia uwiecznia mnie tuż przed wyciągnięciem piwka [attachment=21819] - cóż jedynego dzisiaj, wieczorem trzeba usiąść za kierownicę. Póki co jednak są góry, jest słońce, jest ciepło i przyjemnie. I tak nam schodzi tutaj... chyba ze dwie godziny ![]() W końcu jednak podrywamy się i ruszamy ku Radziejowej. Szybkim krokiem nadrabiamy "straty" czasowe z poprzedniego postoju i szybciutko zmierzamy ku najwyższemu wierzchołkowi tegoż pasma górskiego. Z tyłu wypatrujemy ośnieżone Tatry, głównie masyw Łomnicy - jednak są one dziś bardzo słabo widoczne. Natomiast chwilę później jesteśmy już na wieży widokowej na Radziejowej, jednak chłodny wiatr szybko skłania nas ku zejściu. [attachment=21820] Niżej znów robi się bardziej sielankowo, siadamy na kolejną chwilę. Widoczki bardzo fajne, żal schodzić niżej, ale jak wiadomo to co dobre szybko się kończy. Jeszcze Obidza gdzie wcinam jakiś obiadek i dalej w dół ku pozostawionemu autku. [attachment=21821] Bardzo fajnie spędzony wieczór i dzień następny po wieczorze .Nie zawsze trzeba robić 20 czy 30 kilometrów w górach, czy wychodzić na 2000 metrów. Czasem właśnie warto zrelaksować się będąc w ich otoczeniu, odpoczywając i patrząc i patrząc... A w górach przecież jest na co popatrzeć :-) Dzięki dla Gosi i Krzyśka za gościnę w Beskidzie Sądeckim :-) RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Lorelei - 06-05-2009 09:01 PM Jaaaki miły wypad ale z takimi gospodarzami nie mogło byc inaczej - coś o tym wiem ![]() A to miejsce z części I to ja chyba tak jakoś coś dziwnie kojarzę...
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - gosia3ek - 06-05-2009 09:12 PM się wzruszyłam byłam chlip chlip dzięęęki fajnie bylo, akumulatory naładowane ![]() i przyczepiłabym się do jednej rzeczy... ale nie, nie będę psuć nastroju ![]() Lori... też mi się wydaje że powinnaś to miejsce kojarzyć
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Pablo - 06-05-2009 09:23 PM Taka prawdziwa majówka, normalnie zakrapiana, soczek z ogórków wypity, tak trzymać mi by się podobało bardzo
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - dr.Etker - 06-05-2009 09:24 PM Wiosna w pełni ,grillowanie, spotkania w ciepłe wieczory-słowem b.fajnie
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 06-05-2009 09:25 PM No Pedro, bardzo łądnie to opisałeś Wogóle fajnie, że do nas przyjechałeś Fajnie spędzony czas, żyć nie umierać - doborowe towarzystwo i góry ! Lori, ciesze się że tak miło wspominasz to miejsce
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 06-05-2009 09:57 PM No jasne ekipa sądecka nie próżnowała. Musi nam pokazać, że nie tylko po kopczykach łazić umie.gosia3ek napisał(a): i przyczepiłabym się do jednej rzeczy... ale nie, nie będę psuć nastroju
![]()
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 07-05-2009 07:29 AM taaa i w dodatku okna nie zamkneli na noc, chociaż z drugiej strony może jakby zamkneli to z rana jeszcze unosiłyby się opary z poprzedniego dnia a tak wstali w miarę rześcya tak w ogole to trzeba będzie jakoś w niedalekim czasie odwiedzić te wasze "hopki" i może mnie oproadzicie po jakiś ciekawych miejscach RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - przemo - 07-05-2009 07:45 AM .... i vódeczka była :Dno i fajnie, lajtowo i spokojnie, bez śpieszenia się RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mar.an - 07-05-2009 12:54 PM Ale klimacik ![]() ![]() Pozazdrościć
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 07-05-2009 01:18 PM No na ten klimacik to składały się trzy elementy : doborowe towarzystwo, gorzałka no i pradawne kieliszki po dziadku z których owa gorzałka była pita No i oczywiście zapraszamy w te nasze "hopki" mamy wiele ciekawych miejsc i jakże bogaty folklor
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Lorelei - 07-05-2009 01:27 PM mieciur napisał(a): No i oczywiście zapraszamy w te nasze "hopki"
mamy wiele ciekawych miejsc i jakże bogaty folklor ![]()
i Stefana!!!!! RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - magda.s.77 - 07-05-2009 01:35 PM Nowosądecka gościnność w iście narodowym stylu Biesiada przy gorzołce, girll, pogawędki do nocy... Mmmm Majówka doskonała. Dodając do tego relaks wśród kopców... Żyć nie umierać.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 07-05-2009 03:39 PM Lorelei napisał(a): mieciur napisał(a): No i oczywiście zapraszamy w te nasze "hopki"
mamy wiele ciekawych miejsc i jakże bogaty folklor ![]()
i Stefana!!!!!
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Agnieszka.S - 07-05-2009 03:39 PM Majówka pierwsza klasa! Piękne te sądeckie strony..
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - gosia3ek - 07-05-2009 03:56 PM mieciur napisał(a): No i oczywiście zapraszamy w te nasze "hopki"
mamy wiele ciekawych miejsc i jakże bogaty folklor ![]()
zapraszamy RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 07-05-2009 04:15 PM A to też, ale takto: żuli występujących we wszystkich postaciach i wszędzie bunkier, słup do nikąd, wanny, Rogasiowy Szlak itd itd
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Mallaidh - 07-05-2009 09:01 PM Eh, Wy to umiecie zrobić reklamę ![]() Szkoda, że mnie tam nie było ;( RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - gosia3ek - 07-05-2009 09:01 PM mieciur napisał(a): A to też, ale takto: żuli występujących we wszystkich postaciach i wszędzie
bunkier, słup do nikąd, wanny, Rogasiowy Szlak itd itd ![]()
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Zoe - 07-05-2009 10:51 PM Majówka - 300% normy Południe potrafi się dobrze bawić
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Fazik - 17-05-2009 06:21 AM Nadrabiam zaległości, ładniusio całkiem a nawet Bardzo Ładniusio
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Zoe - 28-05-2009 09:17 PM Weekendowo: ![]()
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - paaulo - 28-05-2009 09:56 PM Sielanka.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Zoe - 28-05-2009 10:19 PM Sielankowo i rekreacyjnie. Ładne te nasze Pieniny i okolice I tyyyyyle rzeczy do zobaczenia! Nie można się tam nudzić
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mar.an - 29-05-2009 05:56 AM Zoe, 3, 5 i 8 zdjęcie - super! ![]() Różnorodny fotograficznie ten weekend miałaś ![]() Pozdrawiam! RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Mallaidh - 29-05-2009 08:40 AM Wow Zoe! Świten kadry, szczególnie 5 i 7. No i klenie z Dunajce ładnie wyszły ![]() A jakiś tekścik będzie, cio? Pozdrawiam! RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Zoe - 29-05-2009 09:44 AM Tekścik? W telegraficznym skrócie: ![]() - była popołudniowa burza nad Tatrami - zielona trawka dookoła - kolejka na Trzy Korony - maślanka w powrotnej drodze od gaździny - zjazd saneczkami z Góry Wdżar - spacery nad jeziorem przy zachodzie słońca - zwiedzanie zamku w Czorsztynie i Nidzicy - nawet kościółek w Dębnie w ramach szlaku architektury drewnianej - i piękny widok na Tatry, które momentami zakrywały chmury... A zdjęcie rybek z zapory
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - maciek - 29-05-2009 10:35 AM Zoe napisał(a): - maślanka w powrotnej drodze od gaździny
To dopiero była uczta. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - gosia3ek - 20-06-2009 04:08 PM i nadrabiam zaległości ![]() 11.06 Beskid Sądecki zapowiadają ulewy i burze, ale dla tak spragnionych gór jak my - nic to... plan był tatrzański, ale dno świecące w portfelu spowodowało, że wybór padł na Beskid Sądecki, a konkretnie Pasmo Jaworzyny Krynickiej. podejściem niebieskim szlakiem z Żegiestowa - jedynym w BS gdzie nas jeszcze nie było ![]() i tak parę minut po 8 wyładowujemy się w wymarłym Żegiestowie - Zdroju, i gdyby nie ludzie podążający na bożociałową procesję byłoby tu całkiem jak za dawnych lat. czyli pusto. obok budynku sanatoryjnego (a konkretnie przez jego bramę wjazdową) i dalej, zarośniętym deptakiem, obok dawnych urządzeń sanatorium... smutno tu - wszystko aż sie prosi o dobrego gospodarza, który przywróciłby temu miejscu dawną świetność. uśmiech na naszych twarzach powoduje pijalnia wody mineralnej kryta... azbestem samo zdrowie![]() ścieżka jednak skręca gwałtownie w lewo i zaczyna się podejście. ale jakże przyjemne - zielonym lasem bukowym, trawersem, klucząc po lesie. idziemy tak dość długo. kilkakrotnie obok szlaku na kilkanaście metrów przebiegają nam sarny - to świadczy o tym jak bardzo uczęszczany jest ten szlak : kilka stromszych podejść i wychodzimy na leśną drogę, która po dłuższej chwili wyprowadza nasz z lasu. to już Góry Milickie, piękne i spokojne mimo że niewielkie, (a może wlaśnie dlatego:uhm znajdujemy bardzo urokliwe miejsce i robimy sobie dłuższy postój - trasy mamy przecież niewiele i cały dzien przed nami [attachment=23067][attachment=23068]w końcu jednak ruszyć się trzeba, trochę zejścia i zaczyna sie wlaściwe podejście pod Pustą Wielką, najwyższy szczyt naszej dzisiejszej wyprawy (1061 mnpm) tu już nie ma tak łagodnie i milo i trzeba się zmęczyć , szlak jednak tak samo uczęszczany jak wcześniej... co ciekawe, pierwsze śmieci wyrzucane przez "turystów" zobaczyliśmy dopiero na Pustej, wcześniej na kilkukilometrowym odcinku nie było po nich ani śladu. niestety na podejściu towarzyszą nam chmary much, które skutecznie uprzykrzają nam wędrówkę . dlatego też postój na PUstej ograniczamy do minimum - kanapki z muchami jakoś naszego entuzjazmu nie wzbudzają [attachment=23069]a takie oznaczenia szlaku - tylko w Beskidzie Sądeckim : [attachment=23070]i w stronę cywilizacji - czyli bacówki nad WIerchomlą. wcześniej jednak - jedno z moich ulubionych miejsc w BS - kapliczka pod Jaworzynką... jakaś taka klimatyczna jest :.[attachment=23071] i czujemy się jak z innego świata - cale stada ludzi którzy wyjechali pobliskim wyciągiem i łażą w te i wewte (zupelnie bez sensu). budzimy zdziwienie naszymi plecorami wielkimi, jako że jesteśmy jedynymi przedstawicielami gatunku "górołazikus pospolitus" w tym gronie ![]() po drodze jeszcze trzeba ustąpić pierwszeństwa przejazdu takiemu Szanownemu Gronu (jak wiadomo - w grupie siła [attachment=23072]docieramy do Bacówki i tutaj zaplanowany postój na obiad niestety burza nadchodząca z zachodu nie wzięła pod uwagę naszego planu wyjścia ze schroniska o 14. przeczekaliśmy więc ją "na wygnaniu" - ubrani w cieple ciuchy (wyciągnięte wlaśnie z tych wielkich plecaków, z których się nabijali niedzielni turyści) w wiacie na zewnątrz. a cepry - jak sardynki w puszce siedzieli przyklejejając się do okien schroniska. czas oczekiwania na koniec burzy spędzamy różnie - ja gonię z aparatem uwieczniając widoczna coraz lepiej Tatry[attachment=23074], a mieciur sobie drzemie.[attachment=23073] w końcu wychodzimy z naszego schronienia, niestety, pierwotny plan wycieczki musimy porzucić ze względu na późną godzinę za to satysfakcja z oglądania ludzi w sandalach, bialych adidasach i krótkich spodenkach brodzących po kostki w błocie - bezcenna jak to Mieciur potem określił: "widziałem w ich oczach głód... głód suchego ubrania" ![]() z powrotem więc do kapliczki, na pustej zmieniamy szlak na czarny. i najpierw przez chaszcze i krzaki po kolana, b potem wyjść na wygodną , widokową chociaż zabłoconą stokówkę. [attachment=23075]i w dobrych humorach zmierzamy sobie drogą w dół rozmawiając i śmiejąc się... do tej pory nie wiem gdzie się podział szlak ale mając na tyle orientacji w tym rejonie wiemy, że w lewo zawsze będzie Żegiestów. schodzimy więc, okazuje się... w najdalszym końcu wsi . a że do tego zaczęło padać - ostatnia godzina naszej wędrówki asfaltem do samochodu nie była zbyt warta zapamiętania...zmeczeni, ale mimo to górsko spelnieni wróciliśmy do domu ![]() zdjecia zaraz będą ![]() edit: już
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 20-06-2009 08:35 PM No jasne, zawsze macie dobrze. Dla mnie to jednak trochę za daleko, żeby się z Wami wałęsać.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mieciur - 20-06-2009 09:03 PM Fajna relacja, bo i wycieczka była super Dzień wcześniej zakupiłem nowiutkie buciory górskie to trzeba było je rozbić i troche wybłocić żeby wyglądały "odpowiednio" ![]() A te widoki na ceprów bezcenne ! tylko czułem się troche jak na wygnaniu jak siedzielismy w tej wiacie, no ale cóż nikt nie mówił że górołaz ma łatwe życie... RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mar.an - 21-06-2009 05:29 PM To i ja tu wtrące swoje trzy grosze... ![]() Rano wstaję - na niebie ołów, brak perspektyw na skały, bo będzie mokro. Zatem niespiesznie pakuję kilka potrzebnych rzeczy, zaparzam herbatę do termosu i koło 10:00 wyjeżdżam na trasę do Ustronia. Na szosie pusto. Zostawiam autko na parkowisku przy kolejce na Czantorię, przebieram portki (marzę o tym, by popadało trochę - chcę przetestować nowe gacie ) i wchodzę na czerwony szlak na Czantorię, biegnący mniej więcej wzdłuż toru kolejki.Las spowity mgłą - żywa magia, tylko elfów brakowało ![]() [attachment=23112] [attachment=23113] [attachment=23114] [attachment=23116] Na Czantorii prawie nie widac wieży widokowej - niknie we wszędobylskiej mgle..[attachment=23115] Na szlaku prawie żywej duszy. Cicho siąpił deszczyk, chwilami przestawał. Kamienie chrzęszczały pod butami, myśli spokojne - przepływały przez głowę niczym strzępki mgły przez las. Cisza, świergot ptaków, siąpanie deszczu... Z Czantorii pomaszerowałam sobie grzbietem przez Przełęcz Beskidek do schroniska na Soszowie - musiałam troche naparzać, bo po godzinie z kilkoma minutami usłyszałam dźwięki dobywające się z głosników przy kolejce(wyciągu?) na Soszowie- Emigranci "Na falochronie". Po drodze zagaduja mnie chłopaki rozwieszający między drzewami liny (zapraszają do parku linowego ![]() ), które stanowią część mającego powstac parku linowego dla dzieci. Gadamy dłuższą chwilę - tematy górskie, a jakże, wymieniamy serdeczności i uciekam.Na Soszowie krótki postój, goraca herbata, jabłuszko. [attachment=23117][attachment=23118] Poleniuchowałam i wzięłam się za złażenie, bo dalsza droga do Stożka i zejście gdzies do Wisły Głębce były kompletnie nie po drodze....do auta - zostawionego w Ustroniu Polanie. Zatem złążę sobie niebieskim szlakiem do Wisły Jawornik. Chmury się troche podnoszą, widać dachy domostw, a na horyzoncie majaczy senny Beskid...[attachment=23119][attachment=23120]Cieszę się ciszą i tym, że na szlaku pusto. Że żaden tłum nie burzy mi czaru chwili. Że mogę pobyć sobie sama ze sobą. Długo jednak nie dane mi się było tym nacieszyć...Minął mnie jegomość na motorze, jadący w moją stronę, pojechał trochę do przodu, po czym za jakiś czas mijam go (stoi i kurzy peta w takim tempie i z takim zapałem, jakby mu w domu nie pozwalali - niczym dziecko palące pod mostem ze strachem w oczach, coby go rodzice nie zobaczyli ). Nie wytrzymałam widząc to i zaśmiałam się pod nosem - na swoją zgubę![]() . Jegomość wsiadł na motor, nie włączył silnika tylko zjeżdżał se powolutku i zaczął gadać... . Jechał sobie na tym wyłączonym motorze i gadał do mnie, a ja nie miałam ochoty na rozmowe ani na słuchanie, toteż wkurzyłam się i życząc panu udanego urlopu skręciłam w jedną z uliczek Wisły-Jawornika. Nadłożyłam przez to troche drogi - krążąc po osiedlu domków, ale za to miałam spokój jakiego chciałam.A najgorsze jest to, że przez tą całą sytuację nie zdążyłam wyjąć aparatu i zrobić zdjęcia czarnemu bocianowi, który przelatywał nad chałupami (dotąd widziałam takie okazy jedynie na zdjęciach w albumach przyrodniczych)...![]() Dochodze do trasy, sprawdzam godziny przyjazdu autobusów i wychodzi na to, że musiałabym stać i kwitnąć na przystanku dobre 40 minut. Niezastanawiając się łapię stopa i w ten oto sposób w krótkim czasie jestem znów na parkingu w Ustroniu Polanie. Na trasie do Katowic tłoczno. Kilka kilometrów za znakiem oznajmiającym, że do Katowic już wjechałam, a gdzie jeszcze teren zielono-leśny, na poboczu stały sobie dwa dziki. Niezłe miały mordki - upaprane ![]() No i teraz siedze już w chacie. I dopijam resztki herbatki z termosu, jeszcze ciepłej.A w uszach wciąż dźwięczy siąpienie deszczu, choć nie pada... RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 21-06-2009 05:41 PM Fajnie pani Marto. Kiedy się pani szwęda po moich terenach, to proszę u mnie poprosić o zezwolenie . Ja i tak nie mogłem, ale chociaż bym wiedział, że w moim regionie grasuje ...
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mar.an - 21-06-2009 05:47 PM Stasiu napisał(a): (...) Kiedy się pani szwęda po moich terenach, to proszę u mnie poprosić o zezwolenie
.
Ups, ale faux pas RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 21-06-2009 05:55 PM mar.an napisał(a):
Ups, ale faux pas
![]() Następnym razem na pewno poproszę Cię Stasiu o glejt z zezwoleniem na grasowanie w paśmie granicznym. No i przywiozę nalezne myto ![]() ![]()
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mar.an - 21-06-2009 06:05 PM Stasiu napisał(a): No, tym razem Ci się upiekło. Żeby się to więcej nie powtórzyło
![]()
Będę się pilnować Stasiu napisał(a): Ale fajna ta Czantoria co? Szkoda, że nie miałaś pogody. Najlepiej chodzić na nią zimą. Wtedy z wieży można zobaczyć widoki od Pradziada po Taterki.
![]()
Ano fajne te Twoje tereny.. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - tomtur - 21-06-2009 08:41 PM Stasiu chybo coś ci sie pokićkało ,od kiedy ty MOIMI terenami rozporzadzasz he ,mar.an nastepnym razem jedz w ciemno juz dzisiaj daje ci glejt na wejscie ![]()
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Pablo - 21-06-2009 09:02 PM Marta ładne zdjęcia robi Twój aparat...tzn Ty nim robisz ![]() pozdr RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mar.an - 21-06-2009 09:27 PM tomtur napisał(a): (...)mar.an nastepnym razem jedz w ciemno juz dzisiaj daje ci glejt na wejscie
![]() ![]()
Pablo napisał(a): Marta ładne zdjęcia robi Twój aparat...tzn Ty nim robisz
![]()
Ale przywileje, pochwały RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Dosia - 22-06-2009 11:25 AM Veřovické vrchy- Trojačka 710 npm, Huštýn 748npm.,Krátka 758npm,Dlouha 860npm, Vielky Javornik 918 npm -niewielkie kopczyki, chyba mało uczęszczane, bo jestem tam po raz drugi i żywej duszy na szlaku nie widziałam - dopiero w okolicy Javornika zaczyna się "ruch". Malownicze, spokojne, ścieżki, w sam raz na lekki, sobotni spacerek w deszczową pogodę. Fotki w tej samej tonacji co zdjęcia mar.an - wszędzie mgła, mgła, mgła... [attachment=23169] Trojačka -pomnik ku pamięci rozstrzelanych partyzantów i dalej czerwonym szlakiem : [attachment=23170][attachment=23171][attachment=23172][attachment=23173][attachment=23174] Vielky Javornik - widok na Łysą Górę [attachment=23175] i schron [attachment=23176] Powrót do Verovic : [attachment=23177][attachment=23178] RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 22-06-2009 06:22 PM Ooo! Dalsza bez glejtu na terenie Beskidków Morawsko-Śląskich Dosia się chyba tajnie przygotowuje na 5BV
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Mordimer - 22-06-2009 06:43 PM Marta, Dosia - fajnie Beskidy w taką pogodę (i jeszcze samotnie) mają swój klimat. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Dosia - 23-06-2009 02:23 PM Stasiu napisał(a): Dalsza bez glejtu na terenie Beskidków Morawsko-Śląskich
Stasiu napisał(a): Dosia się chyba tajnie przygotowuje na 5BV
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Sokół - 23-06-2009 02:45 PM Dosia, to może pójdziemy razem? Razem mamy dwa dobre kolana, może wystarczy? RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Dosia - 24-06-2009 01:59 PM Jasne, ja mam zdrowe lewe, Ty prawe - będziemy się wzajemnie "wspierać"
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - przemo - 06-07-2009 10:36 PM Jednodniowe Świętokrzyskie Miałem dwa dni całe wolne, pomimo tego nie chciało mi się jechać nigdzie daleko w beskidy - na nie już niedługo przyjdzie pora. Wybrałem się więc w Góry najbliższe Wawie, i najniższe zarazem - czyli Świętoktrzyskie właśnie. A i tak potrzebowałem Łysicy do KGP... no więc odjazd... Po 3 godz. snu wstaje w sobote o 3 rano. Wsiadam do nocnego autobusu i od razu widać trzech podejrzanych gości. Myślę sobie - kanary. Rzeczywiście to kanary. Jeden z nich podchodzi i sprawdza mi bilet. W sumie śmiesznie to wyglądało, za każdym razem kiedy wchodziła nowa osoba jeden z nich podchodził i sprawdzał bilet. TEgo poranka chłopaki zrobili chyba ze 200% normy. ![]() Do Centralnego dojeżdzam tak na styk, od razu udaje się na peron, nie ma już czasu na kupno biletu. Przychodzi godz. 5.16 - odjazd... zaraz tylko jakoś nie widzę pociągu . Po chwili miły głos oznajmia przez głośnik mniej więcej taki komunikat:" Pociąg relacji Warszawa - Kielce będzie opóźniony... 2,30 godz. ... mogę zrozumieć 15...30 min. ale tyle czasu Przyzwyczaiłem się już do cuchnących kibli w pociągach pospiesznych... ale to za wiele. Na szczęście następny mam za 1,30. Przez godz. siędzę w poczekalni poczytując górską literaturę. Drugi przyjeżdza już o czasie. Podróż trwa 3,30. Pogodowo - piekarnia.Po przyjeździe za pokierowaniem miejscowych odnajduje stacje busów. Dojeżdzam do wsi Święta Katarzyna - skąd odchodzi czerwony szlak na Łysice. Po kupieniu wejściówki ruszam.... Narzucam od razu dość szybkie tempo. W końcu jak się dobrze nie zmęczę, to nawet nie poczuje że byłem w górach. Łysica okazuje się stertą kamieni z krzyżem i tabliczką. Robię zdjęcia i... coś dziwnego, zabrakło pamięci. Otwieram klapke i... brak karty pamięci ... Ale ubaw. Tej pamięci wbudowanej starczy na około 15 fotek. Najważniejsze żeby tylko na Łysicy zrobić. Przynajmniej nie będzie kolejnych 20 zdjęć mojej gęby . Ruszam dalej. Zastanawiają mnie tylko szlakowskazy - czasy tam podane są chyba dla inwalidów. Fakt, szybko chodzę, ale to co oni tam piszą to już przesada. Wychodzę z Puszczy Jodłowej, teraz idąc asfaltową drogą przez wsie. W pewnym momencie mam problem z wyborem kierunku marszu. Albo ja jestem ślepy, ale tamtejsze szlaki są słabo oznaczone . Idę dalej, po chwili zagaduje do mnie chłop który stoi przy drodze. Uświadamia mi że źle idę, wskazując ręką, pokazuje właściwy kierunek. Częstuje mnie truskawkami ze swojego pola przy którym stoimy. Rozmawiamy sobie z 10 min. na temat wyższości wsi nad miastem... po czym dziękuje mu za wskazówki i ruszam już w dobrym kierunku, szlakiem Massalskiego. Po drodze schodzę ze szlaku. Cały czas wiem gdzie jest - bo jest zupełnie na skraju lasu, czyli trafić nie trudno. Jednak najpierw muszę przebić sie czasem przez gęste ściany jodeł. A że jestem tylko w spodenkach i koszulce to przyjemnie nie jest. Przechodzę przez przeł. Hucką kieruje się okropną asfaltową drogą, na której ślizgają się kijki, na Łysą Górę. Tutaj oczywiście słynne gołoborza. Za wstęp ma taras widokowy zapłacić trzeba. Ale ja mam już karte wstępu, którą nabyłem przed Łysicą. Tutaj w końcu jakaś panorama okolicy. Stąd też odjeżdzam busem do Kielc. Pociąg do Wawy? łał! znów opóźniony. Tylko 30 min. Co za łaska kolei że tylko tyle. . O 22 znów "piękny" Pałac Kultury staje swym obliczem. I tak to się kończy.![]() Poniżej kilka fotek: [attachment=23550][attachment=23551][attachment=23552][attachment=23553][attachment=23554][attachment=23555][attachment=23556][attachment=23557][attachment=23558][attachment=23559] RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 06-07-2009 10:55 PM Przemo, temu się mówi wykorzystanie czasu na 100%. P.S. Chyba z powodu wielkiej ilości wędrówek zapomniałeś, że mamy lato i czas pisać temu podobne relacje w nowym temacie ![]() Powodzenia Warszawiakom.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Snieshka - 07-07-2009 06:32 AM ale fajnie maiłeś Przemo Juz sobie wyobrażam swoja minę jakby mi o tej porze powiedzieli ze o tyle mam opóźniony pociąg... Rozkręciłeś się ze szlakami Pozdrawiam!
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 07-07-2009 07:29 AM no te spóźnienie to faktycznie nie fart, na szczęście aż tak długo nie czekałeś ![]() a co do czasów to raz udalo mi sie iść nawet dłużej niż podawali ale to dlatego że co chwila była przerwa na zdjęcia i szłam spacerowym tempem. a pozatym lepiej jak jest podawany dłuższy czas i przechodzisz szlak szybciej niż miałbyś się nie zmieścić i gdzieś po drodze okazałoby się że noc Cię zastała w połowie drogi
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - przemo - 07-07-2009 09:10 AM Edyta85 napisał(a): no te spóźnienie to faktycznie nie fart, na szczęście aż tak długo nie czekałeś
![]() a co do czasów to raz udalo mi sie iść nawet dłużej niż podawali ale to dlatego że co chwila była przerwa na zdjęcia i szłam spacerowym tempem.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 07-07-2009 06:00 PM Wyprawa w Tatry Dzień pierwszy Jadąc pociągiem jeszcze nie wiedziałam na jakie szlaki mnie poniesie. Decyzja zapadła dopiero przy wsiadaniu do busa, padło na Wołowiec. Przed 8 rano wysiadam w Roztokach i idę Doliną Chochołowską, droga dłuży mi się trochę, trasa jak na niedzielny spacer. Staram się pokonać ten odcinek jak najszybciej. W końcu dochodzę do schroniska, tam krótka przerwa na posiłek i szybko ruszam dalej. Nie sądziłam że przyjdzie mi tu wrócić, ale jak pokazał dalszy ciąg dnia byłam okazało się inaczej. Powoli nabieram wysokości, droga na Grzesia jest bardzo przyjemna, miejscami trochę błota, jednak bez szaleństw da się je spokojnie ominąć. Chciałam posiedzieć trochę na szczycie ale się nie dało. Powody były dwa, jeden paskudne muchy, całe chmary które nie dawały spokojnie cieszyć się pobytem w górach (Stasiu miałam okazję poznać jeden z punktów minusów kijków, faktycznie odganianie much łapkami uzbrojonymi w kijki może skończyć się dosyć boleśnie) a drugim powodem były chmury, nie wyglądały one za ciekawie. Zastanawiałam się czy iść dalej czy może lepiej wracać. A co tam- myślę i ruszam w górę bacznie obserwując niebo, aby jednak w razie konieczności uciekać w dół. Na Rakoniu zatrzymuje się tylko w celu wykonania paru fotografii i lecę dalej, coraz wyżej i wyżej. Dziwi mnie mała ilość turystów na szlaku, jakby nie było pełnia sezonu a nie spotykam za wielu osób. W miarę zbliżania się do szczytu Wołowca zaczynam odczuwać zmęczenie wywołane nieprzespaną nocą, efekty delikatnego przytrucia pokarmowego które męczyło mnie w pociągu. Idę coraz wolniej, ale ciągle do góry. Na szczycie trzeba zarzucić jakąś kurtkę na siebie, wieje mocno, a całe plecy mam mokre, nie chcę złapać zapalenia płuc. Siedzę tam chwilę podziwiając Rochacze, wzywają mnie do siebie. Mam chęć iść tam, ale czas mi na to nie pozwala, żegnam się z nimi i mam nadzieje poznać je bliżej przy kolejnym spotkaniu z tatrami. Zbierając się powoli dziwię się bardzo, bo z grupy siedzącej na szczycie jako jedyna decyduje się iść w stronę Jarząbczego, reszta wraca tą samą drogą. Idę coraz wolniej, nie sądziłam że nieprzespana noc tak mi się da w znaki. Tempo mojego marszu z kroku na krok zwalnia coraz bardziej. Są momenty kiedy idę nie patrząc do góry, nie chcę widzieć ile mi jeszcze zostało. Mniej więcej od niskiej przełęczy muszę robić coraz częstsze przerwy, wcale mi się to nie podoba. Po raz pierwszy mam do czynienia z taką sytuacją, zupełnie nie poznaję mojego organizmu. Nie mam jednak wyjścia, muszę jakość dojść do kończystego i z tamtąd w dół. Planowałam wcześniej wejście na Starobociański, ale muszę o tym zapomnieć dzisiejszego dnia. Trzeba uciekać do schroniska, w dodatku nie do Ornaku jak wcześniej planowałam, a na polanę chochołowską. Wytracam coraz szybciej wysokość, w końcu docieram do schronu. Tam jeden z turystów wita mnie słowami ?ledwo żywa, ale żywa?. Oddają one mniej więcej to jak się czułam. W recepcji uśmiecha się do mnie szczęście, zajmuje ostatnie wolne łóżko, Ci co byli za mną będą musieli spać na glebie ![]() Szybko pakuje się pod prysznic, zjadam jakiś ciepły posiłek żeby na żołądku zrobiło mi się lepiej i idę spać. Jeszcze było widno jak zasypiałam. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 07-07-2009 06:01 PM Dzień drugi Pobudka o jakiejś 5, w pokoju już się kręcą. Trzeba się szybko zbierać, w planach miałam czerwone, z Ornaku byłoby zdecydowanie bliżej. Pakuje plecak, schodzę na dół, śniadanie jem w tempie ekspresowym i ruszam na szlak. Przy Ornaku odbija na zielony szlak, którym pomykam dosyć szybko. Droga przez las dłuży mi się niemiłosiernie? W końcu jednak wychodzę nad granicę drzew, cieszę oczy widokami, im wyżej tym lepsze. Na wysokim grzbiecie robię sobie przerwę na wczesny obiad, nie ma to jak jeść przy pięknej panoramie. Mój spokój mącą grzmoty, nie ma czasu na siedzenie. Zbieram się szybko, idę dalej, w razie czego będę uciekać szlakiem czerwonym w dół. Wieje jednak dość mocno więc mam nadzieję że przegoni burzowe chmury dalej. Powoli robi się Zadziorna pogoda, widoczność nie większa niż 10m, dodatkowo kropi lekki deszcz. Nie jest ta źle, myślę sobie. Czerwone będą dziś moje, uśmiecham się i w tym momencie słyszę niesamowity grzmot, jakby walnęło gdzieś zaraz obok mnie (chyba jednak ktoś ma odmienne zdanie co do moich czerwonych tego dnia). Nie chcę ryzykować, chociaż ogarnia mnie wściekłość, gdyby nie wczorajsza zmiana miejsca noclegowego już z pewnością dawno stałabym na szczycie a tak co??? Muszę schodzić.. jestem zła, ale wiem że nie warto ryzykować? Deszcz nie pada, ale cały czas słyszę grzmoty. Po jakiś 30 minutach wypogadza się. Gdzie ta burza?? Co się z nią stało?? Wrrrrr?. Wracać się na górę, czy zejść jednak na dół? Zatrzymałam i się zastanawiam. W międzyczasie robię sobie serię zdjęć z samowyzwalacza. Już miałam iść do góry, kiedy znowu ujrzałam nadciągające paskudne chmury. O nie, schodzę. Już w jak byłam w dolinie kościeliskiej zaczął lać deszcz. Chciałam wejść na czerwone, ale nie było mi to dane. Będzie kolejny powód by tam wracać. Na szlakach było mało ludzi, ale w Zakopanym niesamowite tłumy. Jeszcze nie wyjechałam z Zakopanego, siedziałam i czekałam na odjazd i już planowałam powrót?. W te wakacje w planach mam częste wizyty na szlaku, czas pokaże ile z nich uda mi się zrealizować. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Sokół - 07-07-2009 06:04 PM Edyta85 napisał(a): padło na Wołowiec.
Przed 8 rano wysiadam w Roztokach i idę Doliną Kościeliską,
Cytat: Zadziorna pogoda
a co to za odmiana? Pogoda madziorna plus grzmoty gratis czy jaki diabeł?
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - przemo - 07-07-2009 06:08 PM z tego co pamiętam to podejście na Jarząbczego naprawdę długie i mozolne, az się nie chce z dołu patrzeć ile jest do przejścia, dobrze że stopnie tam dobre, droga się nie obsyouje pod nogami no i szkoda że ta burza nie pozwoliła dalej iść ale całkiem ładna podróż
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 07-07-2009 07:41 PM Sokół napisał(a): Edyta85 napisał(a): padło na Wołowiec.
Przed 8 rano wysiadam w Roztokach i idę Doliną Kościeliską,
yyyyyyyyyyyy
tak wychodzi jak się robi za dużo na raz, już poprawiłam.... A swoją drogą z kościeliskiej też da sie dojść Sokół napisał(a): Edyta85 napisał(a): Zadziorna pogoda
a co to za odmiana? Pogoda madziorna plus grzmoty gratis czy jaki diabeł?
miało być Madziorna RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Sokół - 07-07-2009 07:42 PM Te, ale zadziorna pogoda to calkiem fajnie brzmi! RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 07-07-2009 07:52 PM zadziorna pogoda, może i być jak napisałeś, Madziorna z grzmotami gratis ![]() a ijedna fotka jeszcze z masą towarzyszy, których nie sposób się było pozbyć, a przecież myłam sie dzień wcześniej
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - magda.s.77 - 07-07-2009 10:26 PM Edziunia, i jak wrażenia po wstąpieniu do kółka samotnych wilkow/wilczyc górskich? Powiedz sama, prawie same plusy pustelniczych wędrówek, prawda? Oj, wkręciłaś się dziewczyno. To teraz cotygodniowe relacje, żeby grupie sądeckiej konkurę uczynić? ![]() Szczególnie podoba mi się fota ostatnia z pierwszego dnia... Wtopa jest Ci darowana
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 07-07-2009 10:52 PM magda.d.77 napisał(a): Edziunia, i jak wrażenia po wstąpieniu do kółka samotnych wilkow/wilczyc górskich? Powiedz sama, prawie same plusy pustelniczych wędrówek, prawda?
ma swoje plusy jak i minusy. Czasami lepiej jest z kimś wędrować a czasami samemu lepiej. magda.d.77 napisał(a): Oj, wkręciłaś się dziewczyno. To teraz cotygodniowe relacje, żeby grupie sądeckiej konkurę uczynić?
![]()
wkręciłam się już dawno RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 08-07-2009 04:52 AM Edyta, pogartulować jednak moim zdaniem udanej wyprawy. Jak widziałem ostatnią fotę, to zaraz przypomniałem o sobie. Muszyska wtedy dawały wszystkim we znaki . Mam nadzieję, że + kijków przeważają nad -. Powodzenia ![]() Dalszy samotnik nam się wyłania. Żeby to tylko nie było na wielką skalę. RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - przemo - 08-07-2009 08:00 AM Stasiu napisał(a): Dalszy samotnik nam się wyłania. Żeby to tylko nie było na wielką skalę.
...i będzie biba samotników GŚ RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Pablo - 08-07-2009 01:24 PM Edyta85 napisał(a): ...już planowałam powrót?. W te wakacje w planach mam częste wizyty na szlaku, czas pokaże ile z nich uda mi się zrealizować.
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Hella - 08-07-2009 01:32 PM Brawo Edytko !W zeszłym roku rozmawiałyśmy o babskiej wyprawie, więc rób na bieżąco rekonesans w terenie, a we wrześniu, może, może? Pablo napisał(a): ... przez te Wasze relacje "ciagnie wilka do lasu" jescze bardziej, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość... jeszcze miesiąc
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Edyta85 - 08-07-2009 01:39 PM Hella napisał(a): W zeszłym roku rozmawiałyśmy o babskiej wyprawie, więc rób na bieżąco rekonesans w terenie, a we wrześniu, może, może?
wrzesień byłby bardzo ciekawą opcją, w sumie jak pogoda dopisze będzie cała feria barw, dzień jeszcze w miarę długi... Pomyślimy, pomyślimy RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 08-07-2009 04:01 PM Hella napisał(a): Brawo Edytko
!W zeszłym roku rozmawiałyśmy o babskiej wyprawie, więc rób na bieżąco rekonesans w terenie, a we wrześniu, może, może?
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Agnieszka.S - 08-07-2009 04:22 PM Przemo- jak dobrze pójdzie, to we wrześniu i ja będę w Górach Świętokrzyskich! Łysica nie robiła na mnie nigdy wielkiego wrażenia, ale Łysa Góra jest super-najlepiej wchodzi się od Nowej Słupi ![]() Edytka bardzo ładnie! Te muchy na Grzesiu miałam okazję już poznać, ciekawe jaki czort je tam ciągnie
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Hella - 08-07-2009 07:27 PM Stasiu napisał(a): Hella napisał(a): Brawo Edytko
!W zeszłym roku rozmawiałyśmy o babskiej wyprawie, więc rób na bieżąco rekonesans w terenie, a we wrześniu, może, może?
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - mar.an - 09-07-2009 07:14 AM Przemek - dzięki za pozdrowienia z Łysicy ![]() Widze, że przyłożyłeś się do akcji pt. "Korona Gór Polskich". Edzia, babo-powsinogo , gdzie Cię tam nosiło w poszukiwaniu burzy? Ładna trasa, a samotne wędrowanie ma swoje uroki. Do zobaczenia!
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Stasiu - 09-07-2009 07:49 PM mar.an napisał(a): (...) Ładna trasa, a samotne wędrowanie ma swoje uroki.
Do zobaczenia! ![]()
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - gosia3ek - 09-07-2009 08:15 PM Stasiu napisał(a): Jak w Trędowatej od H. Mniszkówny
![]()
Stasiu, nie spodziewałam się, że taką literaturą się pasjonujesz RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Sokół - 13-07-2009 10:22 AM Acha, zapomniałem się zapytać. Przemo, czy to prawda, ze na Łysicy jest trudne miejsce, ekspozycja i łancuchy? RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - przemo - 13-07-2009 11:24 AM Sokół napisał(a): Acha, zapomniałem się zapytać. Przemo, czy to prawda, ze na Łysicy jest trudne miejsce, ekspozycja i łancuchy?
RE: Wiosną na górskich szlakach 2009 - Sokół - 13-07-2009 12:43 PM Pytam, bo gdzieś właśnie widziałem jakąś mapę tego terenu z zaznaczonymi achtungami. |