No proszę! Czyżby to efekt naszej zmasowane kampanii marketingowej?
Fajnie! A jak jeszcze nam powiesz gdzie i kiedy zabawisz, to może się nam szlaki skrzyżują?
No proszę! Czyżby to efekt naszej zmasowane kampanii marketingowej?
Fajnie! A jak jeszcze nam powiesz gdzie i kiedy zabawisz, to może się nam szlaki skrzyżują?
pzdr
To efekt działań wiosennych chociaż Wasza kampania też swoje robi, wyjazdy, opisy, pokazy zdjęciowe. W Wasze rejony czas też się zapuścić
Było by miło poznać Waszą Trójcę, niech się krzyżują, jestem za
Pedro, Dzienciole no wkońcu miło poczytać o tak bliskich mi rejonach podobało sie prawda ? wogóle to fajną pentelkę sobie zrobiliście.
Anna, bardzo miło było by Cie poznać, a akurat za tydzień mam zjazd na uczelni, ale popołudniu w niedziele juz wrócę to może akurat uda sie styknąc sie na szlaku
a tak a propo hopków, ja zastanawiam się czy nie pojawić się w wekend majowy w okolicach Beskidu Sądeckiego. Mam zatem pytanie do 3 bez sternika, wybieracie się gdzieś dalej czy ewentualnie będzie można liczyć na wasze zacne towarzystwo
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
a tak a propo hopków, ja zastanawiam się czy nie pojawić się w wekend majowy w okolicach Beskidu Sądeckiego. Mam zatem pytanie do 3 bez sternika, wybieracie się gdzieś dalej czy ewentualnie będzie można liczyć na wasze zacne towarzystwo
skoro tak się sprawy mają i Edyta też masz chrapkę na Beskid Sądecki, to mogę poczynić małe zmiany w swoich wyjazdach i lekki misz maszi w ten weekend pochadzać sobie w Beskidzie Żywieckim, a w majuw Beskidzie SądeckimTylko co na to właśnie ekipa Trzech?
Ale fajnie Tyle odwiedzin, super!
Tylko chyba na długi weekend majowy Trójka razem ze Sternikiem ma udać się na podbój Bieszczad, jeśli się nie mylę już w tych planach bo mnożą się one jak kijanki w mokradłach Ale dogadamy się, musimy zasiąść w obrady i ustalić grafik
eeee, jak dla mnie to mogą być i Bieszczady bo o nich też myślałam, nie powinno być za tłoczno, a o to mi chodzi. Hmm..... Może jakoś ustalimy wspólne miejsce bo termin już mamy. Anno co ty powiesz na Bieszczady?? Ja w sumie dawno tam nie byłam, trójko bez sternika naradzaj się dobrze
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
Edyta, Anna dołanczajcie sie do nas Tak jak Mallaidh pisał w weekend majowy wybieramy się w Bieszczady - trochę w góry a trochę służbowo - znaczy się zbieram materiały do mojej pracy mgr i trzeba troche fotek porobić. Jeśli Wam termin będzie pasował to możemy sie spotkać/razem wybrac. Kwestia dogadania się
jak już rzekłam mi majowy jak najbardziej pasuje a gdzie dokładnie w Bieszczady uderzacie?? Jedynym problemem jest tam dojazd, masaaaaakra ale myślę że jakoś sobie poradzę. Jak tak dalej pójdzie to spotkamy się na szlaku gdzieś albo w schronisku. W tatry nie chcę jechać w tym terminie, zdecydowanie za duże tłumy...... Dogadajmy więc szczegóły i możemy ruszać
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
Bieszczady - wszędzie tyle miejsc na zaznaczałem które chciałbym odwiedzić że napewno czasu braknie. Ale na serio, chcemy wybrać się na Połoniny Wetlińską i Caryńską to na pewno. Reszta, to im bliżej wyjazdu bedzie to się bedzie planować. Zresztą i tak narazie nie mogę się wypowiadać że resztę ekipy bo jeszcze dokładnie nie siedzieliśmy nad tym. A jeśli wszystko miałoby wypalić, to dojazdem sie nie przejmuj coś sie uda zoorganizować
Bieszczady - wszędzie tyle miejsc na zaznaczałem które chciałbym odwiedzić że napewno czasu braknie
z pewnością
mieciur napisał(a):
Ale na serio, chcemy wybrać się na Połoniny Wetlińską i Caryńską to na pewno.
chodziło mi właśnie chociaż o przybliżenie gdzie mniej więcej, bo Bieszczady są duże
mieciur napisał(a):
A jeśli wszystko miałoby wypalić
a dlaczego miałoby nie wypalić
mieciur napisał(a):
dojazdem sie nie przejmuj coś sie uda zoorganizować
pewnie że się coś zorganizuje w końcu to GŚ
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
phhhhh!! jaka polonina, ja chce Halicz i Tarnicę
Edytko, nocleg najprawdopodobniej będziemy kombinować w Ustrzykach w Kremenarosie (albo pod nim, na polu namiotowym)
i raczej to będzie nasza "baza wypadowa" (z opcją jednej nocki na zaprzyjaźnionym polu w Smereku)
jeszcze nie bardzo wiadomo, czy jedziemy na 3 dni czy na 4 - we will C
w najgorszym (czyt. 3 dniowym) wyjeździe w grę wchodzi termin 1-3 maja... od rana do wieczora a jakby na 4 dni - no to jeszcze 4 ty maj
z wstępnych planów - 1 dzień to jeżdzenie po zadupiach i robienie fotek nieistniejących wioch do pracy Mieciurnego. pozostałe 2 to gory (czyli połoniny i duża pętla (z ustrzyk na Tarnice))
ale to wszystko baaaaardzo wstępnie
i oczywiście miło nam będzie zobaczyć wszelkie forumowe Mordki
Edytko, nocleg najprawdopodobniej będziemy kombinować w Ustrzykach w Kremenarosie (...)
Gosia co prawda nigdy nie miałem "przyjemności" nocowania w Kremenarosie, ale słyszałem bardzo wiele opinii o tym schronisku. Wszystkie sprowadzały się do jednego sformułowania - tragedia
Uczestnicy: Przemo, Hella, Darek
Czas: 12-13.04.09
Miejsce: Babia Góra i okolice
Plan był prosty. To nie będą kolejne święta spędzone na objadaniu się i TV. Trzeba zrobić coś nowego. Jest parę dni wolnego, więc w góry.
Dla mnie wyprawa zaczyna się już w sobotę, bowiem z pełnym worem ruszam jeszcze do pracy. Potem jeszcze na zakupy, tylko że znalezienie sklepu nie jest łatwe, wszystko już pozamykane. O 18.25 ruszam pociągiem do Żyrardowa, bo tam spotykam się z Hellą i Darkiem. Po kolacji, przy piwku dokładniej omawiamy trasę.
12.04
Pobudka o 4.00 rano, wyruszamy autem równo o 5.00. Droga mija spokojnie, po 4 godz. i licznych intelektualnych wywodach lądujemy w Zawoji, a dokładnie w miejscowości Policzne. Pogoda słoneczna. Szybki repaking i ruszamy niebieskim szlakiem, potem dalej czarnym. Po dwóch godz. jesteśmy na Markowych Szczawinach. Schron oczywiści nadal w remoncie. Tutaj krótki postój. Dalej na Przeł. Brona. Śnieg dobrze ubity i zmrożony. Dość szybko docieramy do Brony. Śłońce nieźle daje, bez okularów byłoby trudno. Widoczność do 5 km. więc Taterek nie widać. Coż przynajmniej szybko tu wróce by je stąd zobaczyć ? myśle. Po serii zdjęć (niestety mój aparat znów zawiódł, wyładował się akumulator, a do tego zablokował obiektyw) ruszamy na Babią, Po godzinie drogi robimy foty na szczycie, wpisujemy się do pamiątkowej Księgi. No i jest oczywiście czerwone barwione jajeczko, specjalnie je tu przyniosłem. Zjadamy po jednym, popijając po łyku smacznego miniaturowego winka Helli. Lecimy dalej na przeł. Krowiarki. Ku naszej radości mijamy kilku chłopaczków, wyglądających jak z dyskoteki. Pewnie podjechali na przełęcz i postanowili zobaczyć jak widać z Góry. Cóż w końcu każde chce wiedzieć jak tam jest, oni też. Z krowiarek ruszamy do Policzne. Tutaj mamy auto. Jedziemy do Sidziny. Lecimy czarnym szlakiem na Hale Krupową do schronu. Pora dnia już późna, więc połowe drogi robimy już z czołówkami. Około 21.00 jesteśmy w schronie. Nareszcie ciepły prysznic, łóżko... mmm.
13.04
Wstajemy o 8.00. Wychodzimy kwadrans po 9. Ruszamy na szczyt Police. A potem już tylko niebieskim szlakiem na przeł. Zubrzycką. Jeszcze kwadrans i jesteśmy przy aucie. Po ogólnym ogarnięciu plecakowego dobytku wyruszamy w podróż powrotną. Czeka nas 5 godz. jazdy, a tamtejsza jakość dróg sprawia że na usta cisną się niecenzuralne słowa. Pomimo tego że to czas wielkich świątecznych powrotów nie natrafiamy na żaden korek i nie mamy tez przyjemności spotkać panów policjantów. O 18.00 jesteśmy w Grodzisku Maz. pod Warszawą. Po kilku dobrych słowach rozjeżdzamy się: Hella i Darek do Żyrardowa, a ja pociągiem do Wawy.
Magda i Darek - dziękuje Wam za życzliwość, gościnę i w ogóle za to że tam byliśmy razem.
P.s. Narazie wrzucam tylko moje foty, niestety nie mam zdjęc z Babiej, bo aparat zawiódł, Hella coś wrzuci.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-04-2009 06:28 PM przez przemo.