|
gosia3kowe lato
|
| Autor |
Wiadomość |
Edyta85
    
Postów: 2,589
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: gosia3kowe lato
Co powiedzieć...
WIELKIE DZIĘKI AGATKO...
i strzeż się - czas najazdu na Wawę się zbliża
po raz kolejny powtórzę - to ja bardzo bardzo dziękuję
Warszawa czeka, moje nowe domostwo również a ja już się doczekać nie mogę!!
Ja już się boje wyobrazić co sie bedzie działo jak z Agatką sie będziemy rozbijać po stolicy
hehe, bój się, bój już ja dla Was specjalny program wymyśle 
Jakbyście się zjawili w Wawie i mieli chęć to można by nieco większe spotkanie zorganizować 
Oczywiście o ile zechcecie. Hm...
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
|
|
| 10-10-2008 01:59 PM |
|
 |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
|
| 10-10-2008 03:00 PM |
|
 |
Hella
    
Postów: 1,965
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: gosia3kowe lato
Edytko, myślę, że jak już dotrzemy do tej Warszawy i zdemolujemy Wam pół stolicy  to chętnie się spotkamy i z miłą chęcią poznamy kolejną forumowiczkę
pozdrawiam 
To pomyślcie i o mnie kochani.
"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."
|
|
| 13-10-2008 07:19 AM |
|
 |
Edyta85
    
Postów: 2,589
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: gosia3kowe lato
No i chyba o Twojej siostrze też trza by było pomyśleć
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
|
|
| 13-10-2008 12:22 PM |
|
 |
Hella
    
Postów: 1,965
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: gosia3kowe lato
No i chyba o Twojej siostrze też trza by było pomyśleć 
Noooo Ale się bezwstydnie wkręcamy w imprezę
No, ale dość of topa, czekamy na dalsze relacje Gosi.
"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."
|
|
| 13-10-2008 01:32 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
|
| 13-10-2008 01:35 PM |
|
 |
Edyta85
    
Postów: 2,589
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: gosia3kowe lato
Spoxio sopoxio  jak już będziemy pewni kiedy pojedziemy do wawy to damy znać napewno 
Będzie okazja do kolejnego spotkania warszawskiej braci 
relacyjka będzie wieczorkiem 
czekam z niecierpliwością
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
|
|
| 13-10-2008 02:16 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: gosia3kowe lato
Końskie siostrunie przyjadą do stolicy na swych mustangach. Na kopytach rozniosą wszystkich co im się postawią na drodze. Na początek zaczynają obnawiać swoje stado. Iwona ma już nowego rumaka a Hella się narazie niezdecydowała, ale trza oczekiwać, że też sobie nowego wierzchowca zakupi. Potem wyruszą ostro z kopyta i Wawa będzie jejich.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2008 05:10 PM przez Stasiu.
|
|
| 13-10-2008 05:08 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: gosia3kowe lato
i kojejna relacja - po przerwie
Lackowa i spółka 13.07.08
Jako że dosyć, a nawet bardzo dawno nie plątaliśmy sie cały dzień po górach stwierdzamy jednogłośnie, - czas w góry - czas się dorypać. Wybór po długich wahaniach (i dziwnych spojrzeniach moich sąsiadów, kiedy rozłożyliśmy kilka map u mnie przed domem na trawniku padł na Lackową - najwyższy szczyt Beskidu Niskiego.
Cóż więc, w niedzielę ok 6 tej rano ładujemy się do ticusia. i jedziemy w stronę grybowa. w grybowie odbijamy na brunary.. skrótem. Myślałam że za ten skrót Mieciura utłukę - droga leśna przez ponad 10 km tłuczenia... w końcu po dlugich a ciężkich przeżyciach dojeżdzamy do wysowej - zagubionego pośród beskidzkich szczytów uzdrowiska.
Sprawdzamy sprzęt i na szlak, na szlak! najpierw ługo asfaltem niebieskim szlakiem, potem stwierdzamy że trzeba "skruntem skruntem ), do żółtego szlaku grzbietowego dochodzimy "na kreskę , żeby nie dokładać sobie 10 km dodatkowo szlakiem. Przedzieramy sie więc przez las bukowy, na stałej zasadzie - byle do góry, jeżeli jest coś wyżej - idziemy tam . w końcu znajdujemy szlak. schodzimy, przeklinając na różne insekty których chmary wzbijały sie przy każdym poruszeniu drzew rosnących blisko szlaku - ehhh często ktoś musi tędy chodzić Dobijamy do zielonego szlaku i idziemy w prawo na Lackową
Najpierw delikatnie w górę, potem ostro w dół, a potem jeszcze bardziej ostro pod górę. Ahhh, pod Lackową trzeba się spocić (choć i tak nie szliśmy słynną "ścianą Lackowej"). Po ostrym podejściu nadal lekko pod górę, jeszcze pół godziny podchodzimy na szczyt. Wreszcie jeeeest! Wierchołek znajduje się w lesie, niczym specjalnym się nie wyróżnia, oznacza go tylko słowacki "grzybek" i tabliczka. Siedzimy dosyć długo, jest cicho, spokojnie, nikogo tu nie ma... jest pięknie Po ostatniej wyprawie górskiej w tłumie ceprów tatrzańskich jest nam takie wyciszenie bardzo potrzene. Jemy śniadanko, robimy parę fotek.
W końcu - czas ruszać. I na "odwyrtkę" - przez chaszcze, lekko w dół, ostro w dół, ostro pod górę - tym samym szlakiem wracamy przez kawałek. Ale od rozejścia z żółtym idziemy w stronę Wysowej dalej za zielonym szlakiem. Plan dalszy - obejść Wysową górami, zejść z drugiej strony wsi.
niestety, oznakowanie szlaku zafundowane nam przez pttk pozostawia bardzo wiele do życzenia. Na ogromnej polanie z wiatrołomami (nawiasem - nie zaznaczonej na mapie z 2007r- a w 2005 polana już była ) idziemy bardzo wydeptaną drogą w dół, za idącymi tam ludźmi - potem okazuje się że źle I do tej pory nie wiem gdzie tam szlak mógł prowadzić - najprawdopodobniej górnym skrajem polany... a my szybko wytracamy wysokość. Przyzwyczajeni do dużych przerw w oznakowaniu7 zanim się orientujemy że to nie ta droga - jesteśmy już tak nisko, że wracać na szlak już nie ma sensu. Zapomniałam dodać, że cały dzień nas męczył upał, ok 35 stopni, w lesie nie było tak strasznie, ale na polanach czy w dolinie - masakra wychodzimy z lasu prawie w tym samym miejscu gdzie weń weszliśmy skracając trasę. i z powrotem po asfalcie, popołudnie, słoneczko dogrzewało niemiłosiernie Do autka dotarliśmy ok 15 i po prostu mieliśmy już dość. No, ale co, wrócimy tak do domu? eeee...
Wyciągamy więc mapę woj,. małopolskiego i myślimy - gdzie by tu... A jedźmy sobie przez Słowację przekraczamy więc granicę w Koniecznej, robimy zakupy w przygranicznym sklepie, zmieniamy się za kierownicą, ja otwieram piwko I śmigamy po słackich drogach na bardejów, docieramy do przełęczy Tylickiej i z powrotem do Polski... pięknie tam było - lekkie wzniesienia, pokryte polami. Przez Muszynkę Tylicz jedziemy do Powroźnika. Zatrzymujemy się przy drodze nad potokiem i delektujemy się dniem. i pada hasło - jedźmy z powrotem przez Słowację - przez Leluchów jedziemy wiec do piwnicznej. z ciekawszych rzeczy - w Starej Lubowni zaskakuje nas drogowskaz kierujący na Nowy sącz , a prawie pod granicą - maluszek na slowackich rejestracjach. i przez Kosarzyskowy mieciurny domek - do domu
i mimo że nie był to tak jak planowaliśmy cały dzień w górach - to i tak było fajnie - zawsze to coś nowego
|
|
| 13-10-2008 07:55 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: gosia3kowe lato
i parę fotek
|
|
| 13-10-2008 07:58 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: gosia3kowe lato
No tak, bo Wy nie możecie tak po prostu pojechać, jak ludzie...
Chyba zacznę pisać petycję do PTTK żeby ustanowili dla Was specjalne oznakowania tras
|
|
| 13-10-2008 08:25 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: gosia3kowe lato
No tak, bo Wy nie możecie tak po prostu pojechać, jak ludzie... 
a po co?? tak jak wszyscy znaczy się nudno (nie w znaczeniu Forumowym
Chyba zacznę pisać petycję do PTTK żeby ustanowili dla Was specjalne oznakowania tras 
ooo tak, tak, dzięki... gosia3kowy szlak - to brzmi dumnie [/align]
|
|
| 13-10-2008 08:45 PM |
|
 |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
|
| 13-10-2008 10:01 PM |
|
 |
Edyta85
    
Postów: 2,589
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: gosia3kowe lato
Gosia3ek czekam na dalsze relaje z waszych wakacyjnych wojaży
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
|
|
| 21-10-2008 02:23 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: gosia3kowe lato
nio właśnie się mierzę do napisania relacyji z wyprawy na 7 dni i chcę wrzucić w miarę hurtem... jeszcze troszq zejdzie
|
|
| 21-10-2008 03:17 PM |
|
 |
|
|