Odpowiedz  Napisz temat 
Tatry Słowackie i urodziny Admina :)
Autor Wiadomość
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #1
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :)

Koniec wspólnej wędrówki z Krzyśkiem nie był końcem mojej "urodzinowej" przygody w Tatrach Słowackich. Niestety plan na drugą część tej przygody dosłownie w ostatniej chwili uległ diametralnej zmianie - przyjazd swój odwołał na parę godzin przed mój drugi towarzysz wycieczki i zostałem sam.

Pewne ambitniejsze cele musiałem po prostu odrzucić na bok, ale postanowiłem zrealizować inny cel który od dawna chodził mi po głowie. Długa wędrówka dużymi i odludnymi tatrzańskimi dolinami, czyli Cichą i Koprową z przejściem przez Zawory.

Czas nie był moim sprzymierzeńcem. Na szlak wyszedłem dopiero o 10.20 więc tempo narzuciłem sobie od samego początku dość mocne. Po przejściu około 3 kilometrów zachwycony niezywkłymi widokami wyciągnąłem aparat i włączyłem. Tzn. chciałem włączyć, ale aparat odmówił mi posłuszeństwa. Co się okazało? Bateria pozostała w ładowarce, a ta pozostała w samochodzie Huh Gdyby nie naglący czas może i bym się wrócił, ale w tej sytuacji nie chciałem tracić kolejnej godziny. Później olśniło mnie, że mam jeszcze przecież aparat w telefonie, ale że to stary model to niestety tylko 1,3 Mpix więc wiadomo... zdjęcia robione bardziej dla pamiątki niż dla dobrych zdjęć...

Cicha Dolina jak już wspomniałem zrobiła na mnie spore wrażenie. Myślę, że głównie przez swoją wielką przestrzeń (największa dolina w Tatrach), a na pewno nie bez znaczenia był też fakt że pierwszy raz szedłem jej dnem.

Cicha była też jednocześnie w moim odczuciu bardzo dzika. Dzika co prawda nie spotkałem Wink ale za potencjalnym niedźwiedziem wzrok czasem podążał to tu to tam - a szczególnie po przekroczeniu słowackiej tabliczki "uwaga, niedźwiedzie terytorium" innocent

Na szlaku byłem całkowicie sam. Ani jednej żywej duszy - no może precyzyjniej ani jednego człowieka. W pewnej chwili jakieś ptaszysko podniosło w lesie straszny rumor. Myślę, że to ja byłem powodem jako intruz Cool

Po minięciu obecnie już zamkniętego szlaku na Tomanową Przełęcz wyszedłem na przecudną polanę. Wysoko w oddali Goryczkowa Czuba, gdzie gdzieniegdzie turyści jako punkciki na horyzoncie przemierzały ten jeden z najbardziej popoluarnych szlaków. Ja z kolei na jednym z najodludniejszych skorzystałem z bardzo widokowo umiejscowionej ławki, gdzie w akompaniamencie szumu pobliskiego niewielkiego wodospadu oraz pięknego widoku na Świnicę wyciągnąłem, otworzyłem i wypiłem sobie piwo CoolBig Grin

Chwilę później opuściłem asfalt i zagłębiłem się w las, aby już wąską ścieżką kontynuować tę eksplorację naprawdę dzikiej jak na tatrzańskie warunki doliny. Najbardziej ujęła mnie właśnie ta dzikość - wspaniałe miejsce, polecam wszystkim Smile

Na Zaworach zostawiłem plecak w kosodrzewinie i ruszyłem na lekko na Gładką Przełęcz. Tę już kiedyś odwiedziłem ale od innej strony innocent Posiedziałem chwilę i niestety bezlitośnie poganiany przez czas wróciłem na Zawory skąd rozpocząłem zejście na stronę Koprowej Doliny - w kierunku skąd prawie kilometrowymi ścianami wznosi się potężny Mur Hrubego.

A tam znów stałem się intruzem innocent Poniżej przełęczy z małej zadumy wybija mnie przeraźliwy świst, a wkrótce po tym udaje mi się wypatrzyć szybko uciekającego świstaka. Mija ledwie chwila kiedy to wypatruję i to całkiem niedaleko dwa Orły Przednie (?). Cóż znawcą ptaków to ja nie jestem, jednak dwa potężne ptaszyska barwy szarawo-brązowej usiadły całkiem nieopodal. Jestem niemal pewien że to były właśnie one.

Tak właściwie to mi świtał w głowie jeszcze jeden plan. Niżni Ciemnosmreczyński Staw. Zacząłem więc szybko zagłębiać się na dno Koprowej aby chwilę później raz jeszcze dnia dzisiejszego rozpocząć podejście. Tu małe zaskoczenie - spotykam dwie panie, które idą w przeciwną stronę. Krótkie dzień dobry i idziemy dalej. Jak się później ostatecznie wyjaśniło były to jedyne osoby spotkane za cały dzień na szlaku.

Staw pomimo kolejnych 200 metrów różnicy wysokości osiągam bardzo szybko - 20 minut od rozejścia. Ale spieszę się ostro. Jakieś ciemne chmury zaczynają wyglądać zza grani Szpiglasowego, a chwilę później słyszę grzmot. Szybki odwrót i zmierzam już ku Podbańskiej.

Przede mną sporo kilometrów wędrówki równie urokliwą doliną, gdzie chwilami dumnie ukazuje się Krywań, niemal półtora kilometra powyżej mnie. Aż ciężko uwierzyć że tam wczoraj byłem razem z Krzyśkiem. W równe osiem godzin od wyjścia na szlak jestem z powrotem przy samochodzie.

Pakuję graty i już prawie ruszam kiedy podbiega do mnie jakiś młody chłopak. Już wcześniej widziałem że trzech miejscowych próbuje odpalić starego fiata tipo ale bez skutku. Wiem więc z jaką prośbą przybiega do mnie, chęci nie mam wielkich ale ostatecznie się zgadzam. Trzeba ich podholować kilkaset metrów pod górkę. Słowak pochodzenia romskiego wyciąga do mnie rękę i mówi coś w stylu "ostro leka". W końcu dodaje "za Warszawą". Aaa Ostrołęka odpowiadam Smile Jak widzę cieszy się niezmiernie że zrozumiałem, nawet pokazuje na siebie i powtarza tą Ostrołękę. Ale jak na osobę stamtąd to stanowaczo za mało zna język polski.

Po przygodzie z holowaniem zabieram jeszcze trójkę czeskich turystów do Starego Smokowca, którzy spóźnili się na ostatni autobus z Trzech Studniczek. No i tak mi się kończy tatrzańska część urlopu. Kilka godzin później jestem w Krakowie. Na dłuższy wyjazd tatrzański trzeba będzie poczekać, ale na krótki to niebawem znów się na pewno pojawię. No i może będzie to wyjazd znów do Cichej - w końcu muszę zrobić lepsze zdjęcia niż te 1,3 Mpix Cool

               



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
16-09-2009 06:28 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - magda.s.77 - 03-09-2009, 10:09 PM
RE: Tatry Słowackie i urodziny Admina :) - magda.s.77 - 04-09-2009, 08:54 PM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: