Odpowiedz  Napisz temat 
Grawitacja.... znaczy spotkanie na wapieniu Jurajskim 2009
Autor Wiadomość
mar.an

*****


Postów: 1,092
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2008
Status: Offline
Post: #1
RE: Grawitacja.... znaczy spotkanie na wapieniu Jurajskim 2009

...i jeszcze Majka     .
A na asekuracji Pajączek     .

Mnie i Edytę wzięło na robienie fotek, toteż dorwałysmy się do aparatów Lelka i Sylwestra i pstrykałysmy na wszystkie stronyToungueWink        


Po zrobieniu Drogi Piotrusia P. przemieszczamy się o kilka kroków pod Pół Komina. Jako pierwszy idzie niezmiennie nasz Przodowy - PająkWink     , później fragment drogi robi Edyta, później ja - też część     , a na piękne zakończenie - Majka. W międzyczasie przybywa Lelko, który włóczył się gdzies po lasach na rowerze (nie dostarczył mi fotograficznej dokumentacji swojego przybycia, którą skrupulatnie robiłam), przybywają też z Krakowa Sokół wraz ze Śnieżką, tyle że Sokół przepada gdzies z Lelkiem, natomiast Śnieżka towarzyszy nam przez kilka chwil pod skałąSmile     .

Koło godziny 17-18 zbieramy się do chałupy, tzn. na ogniskoclap.
Zaczyna się pieczenie kiełbasek, gotowanie wina na ogniu, strzelają zawleczki od puszek z napojem turystycznym. Dużo nas tam - zebrało się całe towarzycho z BrandysówkiSmile            
Sylwek nam dogadza - dostajemy pieczone jadło do rękiToungue. Przy ogniu jest gwarno i atmosfera radosna. Nagle, gdy tak siedzimy sobie rozmawiając i racząc się grzańcem, przewija się gdzieś pod nogami jakiec dziwne cuśw00t - normalnie spłaszczony piesek!!!!
Piesek, zwany Tosią, staje sie gwiazdą wieczorugiggle         Pojawia się tam, gdzie jest jedzenie. Jest tak mięciutki (wyrośnięta świnka morska?innocentWink ), że postanawiam go zabrać ze sobą do śpiwora - do grzania stóp, toteż pertraktuję z właścicielem długo i zawzięcie, by mi "wypożyczył" zwierzątko. Ten jednak próbuje mnie odwieść od pomysłu szkalując charakterek TosiWink - która końcem końców i tak poczłapała za mną do pokoju.
W tak rozchichotane i hałaśliwe towarzystwo wkracza w pewnym momencie pan Brandys. W ręce trzyma wieeeelki słoik, w drugiej małą szklaną miarkę, do której zaczyna nalewać dziwnej cieczy ze słoika.



http://www.youtube.com/watch?v=syTcL8OIP7A
28-04-2009 07:22 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
RE: Grawitacja.... znaczy spotkanie na wapieniu Jurajskim 2009 - mar.an - 28-04-2009 07:22 PM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: