Odpowiedz  Napisz temat 
Grawitacja.... znaczy spotkanie na wapieniu Jurajskim 2009
Autor Wiadomość
mar.an

*****


Postów: 1,092
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2008
Status: Offline
Post: #1
RE: Grawitacja.... znaczy spotkanie na wapieniu Jurajskim 2009

Podczas gdy Majka drapie się do góry po wapiennych stopieńkach i innych formacjach, my zajadamy się przepyszną szarlotką z Majkowo-Marysinego piekarnika, poimy herbatą i robimy różne inne rzeczyCool.        

Stęskniona Ajka i jej PaniSmile    

Przy pomocy przewodnika i sprawnych oczu wypatujących stałe punkty w skale, udaj się znaleźć drogę o przyjemnej nazwie Ryskowiec. Ponieważ stanowisko Ryskowca jest wspólne dla dwóch dróg, a więc idzie nieco na lewo od lini naszej drogi, istnieje mozliwość machnięcia małęgo whadłainnocent. Przypinam się więc do drzewa, by przyasekurować Sylwka, który idzie założyć wędkę     . Eleganckie wejście, elegancki zjazdSmile         .
Następna rusza Edyta, a ja dalej robię za asekurantkęvampiregiggleWink.
Po całym drugim dniu w skałkach ciało już odmawia posłuszeństwa. Marzymy o obiedzieinnocent.
Obie przechodzimy fragment drogi, dalej się już nie chceShy
       
       

Sylwek opuszczając mnie wpada na szatański pomysłvampire - niech se Marta powisi trochę na sznurkuWink. Dyndam więc sobie kawałek nad ziemią, a Edytka z Majką - dwie Łobuziary - przpinają mi do pasa wszystkie mozliwe woreczki z magnezja, jakie mieliśmy. Mam udawać pszczołęfiuuuu Wink     Po jakims czasie decydują się mnie opuścićWink.

Majka robi całość Ryskowca     .

A później już zbieramy graty i powoli schodzimy w kiedynku drogi. Przed Brandysówką raczymy się herbatą tudzież piwem, wpatrujemy się w oświetloną, 70-metrową ścianę SokolicyRolleyes, debatujemy nad płcią dwóch miejscowych, umaszczonych w tygrysie prążki kotówWink i cieszymy się , że możemy jeszcze przez chwilę przebywać w tym pełnym magii świecie.

A później pożegnanie z Majką (dwa razyToungue) i z Ajką.
Pakujemy się do auta i jedziemy do Katowic.
Sylwek namawia nas na późną kolację - pizza o 22:00!!!!w00t
Po kolacji odwozimy z Edytą Pajączka na autobus, po czym wracamy do chaty. Kończy się na tym, że idziemy spać grubo po północy, a rannym świtem pobudka - Edytka na pociąg, a ja do pracy....

....to były piękne dwa dniRolleyes. DziękujęSmile.


P.S. O pierwszym - obfitującym w wydarzenia i teksty godne uwiecznienia dniu - jutro.



http://www.youtube.com/watch?v=syTcL8OIP7A
27-04-2009 06:56 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
RE: Grawitacja.... znaczy spotkanie na wapieniu Jurajskim 2009 - mar.an - 27-04-2009 06:56 PM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: