|
Jak zwykle...
|
| Autor |
Wiadomość |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
Jak zwykle...
Dzień rozpoczął się (Jak zwykle) o 6 rano od skuczenia Mallaidha na tylnym siedzeniu poloneza. (Jak zwykle) majaczył coś w temacie "spać, po co tak wcześnie jechać, skrócić trasę" i inne takie tam.
(Jak zwykle) oczywiście "bardzo" się Nim przejmujemy i (Jak zwykle) po 2 godzinach znaną na pamięć trasą lądujemy na chochołowskiej.
Nie (jak zwykle) zostajemy skrojeni za parking 15 zł (do tej pory 11 ) i (jak zwykle) po szybkim zebraniu się ruszamy na trasę.
Tym razem trochę inaczej (jak zwykle), a więc Doliną Lejową. Trasa (jak zwykle) ulega szybkim modyfikacjom, w zależności od chęci uczestnikow do łażenia
Na odbiciu na Lejową stoją sobie autkiem Szanowne filance , grzecznie się Im kłaniamy i ruszamy zakladać ślad. Zimowo więc czołgamy się doliną. I (jak zwykle) nam się dłuży. Filance mijają nas po chwili korzystając z uroków bycia tpn-owcem i możliwości poruszania się na czterech kołach zamiast na dwóch nogach.
Mallaidh z Mieciurem (jak zwykle) cały czas coś bełkoczą o nartach, parapetach i innej boazerii, a każda polana (jak zwykle) wywołuje komentarze typu "jaki fajny zjazd".
Maciek (jak zwykle) dużo foci, (jak zwykle) przez to się wlecze na końcu. Czekamy na niego co kawałek, za którymś kolejnym razem najpierw słychać odglosy dziwnego rodzaju, które potem identyfikujemy jako czkawkę, dopiero potem pojawia się sam sprawca hałasu... I te dziwne odgłosy towarzyszą nam do samego odbicia na czarny szlak w stronę chochołowskiej.
Tam (jak zwykle) popas w punkcie orienacyjnym, (jak zwykle) Panowie mnie straszą wrzuceniem w śnieg i (jak zwykle) nic z tego nie wychodzi Po dłuższym wypoczynie na polanie zwijamy się w końcu i ruszamy ścieżką nad Reglami.
Po chwili jednak tempo marszu drastycznie spada, a to przez różnorakie gałęzie, drzewa i inne badziewia leżące na szlaku. Zaraz zaraz... ale czy to jest na pewno szlak?? ojć... (jak zwykle) 
Cóż, Mieciur wysłany zostaje w poszukiwaniu szlaku i po chwili krzyczy "chodźcie". wyznaczona przez Niego trasa (jak zwykle) ma niewiele wspólnego z normalnością - miejscami musiałam iść na czworakach I ponoć jeszcze nas nie było widać a już było słychać co myślimy o tej trasie 
Po takich atrakcjach nie bardzo się już chce iść pod górę (jak zwykle). Cóż, trzeba, w końcu osiągamy przełęcz i zostaje nam samo zejście. Pogoda - zmienna bardzo, od padającego śniegu do słonecznej "lampy". Na zejściu udaje nam się jeszcze zgubić
W końcu osiągamy dolinę, gdzie (jak zwykle) ludzie łażą w te i wewte bez sensu Odcinek ten trasą "dla normalnych" idzie się ok 45 min, nam po krzakach zajęło to 3,5 h.
Szybko śmigamy doliną(jak zwykle), jednak widok ekipy zbliżającej się z naprzeciwka powoduje zahamowanie i zjazd na pobocze KasiaA, Marycha i Paaulo niestety już śmigają w dół, ale fajnie było choć chwilę pogadać 
Ciężko się było rozstać (jak zwykle), ale w końcu ruszamy dalej.. i już nam się iść niespecjalnie chce, głód też daje się we znaki. Na oparach docieramy do schronu i rozkładamy obóz W międzyczasie kontakt z "górą" (a więc tymi co na grani) i stwierdzamy że nie ma sensu wychodzić na czołówkę i oczekujemy na resztę w schronisku
Rozgrywam parę partyjek makao (jak zwykle), Mallaidh (jak zwykle) lata z aparatem dookoła schroniska. W końcu nadciągają Anetta, Rycho, Pablo, Galleahad no i Najwyższy oczywiście Reszta wieczoru upływa nam na gwarzeniu nie tylko o górach w końcu trzeba schodzić. Nocne zejście chochołowską (jak zwykle) cholernie się dłuży. jeszcze tylko obiad (jak zwykle) w tej samej knajpie w nowym targu, Mieciur za kierownicą (jak zwykle) mocno przyciskający pedał gazu i już w domu
kolejny górski dzień się skończył. pozostały miłe wspomnienia rozmów z dobrymi ludźmi na szlaku i w schronisku. plan tej wycieczki był - spotkać się z hordami GŚ-iowców masowo przemierzających dolinę i okupujących schronisko więc jesteśmy zadowoleni i wszyscy wybitnie się dziwiliśmy że NIE jak zwykle w poniedziałek byliśmy wypoczęci po weekendzie
zdjęcia wrzuci Mallaidh bo zrobił ich tysiące
|
|
| 24-02-2010 05:55 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Jak zwykle...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-02-2010 06:44 PM przez Mallaidh.
|
|
| 24-02-2010 06:28 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Jak zwykle...
Odcinek "Drogi nad Reglami" pomiędzy dolinami -Lejową i Chochołowską jest mało chodzony-tym bardziej w zimie, i chyba w takich warunkach (jak widać z powyższej relacji) orientacyjnie nie najłatwiejszy.
Ale cóż -potraktujcie to jako bonus od losu-zawsze to 2,5 godziny dłużej pośród dzikiej przyrody górskiej.
|
|
| 24-02-2010 06:37 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Jak zwykle...
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
|
|
| 24-02-2010 07:11 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Jak zwykle...
Ale mu lubimy "jak zwykle"
|
|
| 24-02-2010 07:18 PM |
|
 |
Fazik
Kierowca TYRa
    
Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Jak zwykle...
Naopisywaliścieżeście o spotkaniu ludziów z GŚ-a a tu nic nie widać z owych Ichnich...
Ech... boli, czasu niet...
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
|
|
| 24-02-2010 09:49 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Jak zwykle...
Markusie Lapikusie - ja mogę miło zaśpiewać w karaoke 
P.s. Niech żyje Lejowa Pustka , pustka i ... pustka.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 25-02-2010 07:14 AM |
|
 |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
|
| 25-02-2010 07:22 AM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Jak zwykle...
No to Modzina napisała inną niż - jak zwykle - relację 
W sumie to gdyby nie Mieciur to by faktycznie było - jak zwykle. A tak było niezwykle, czyli ścieżką pod ścieżką nad reglami 
Fajnie że się pojawiliście.
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 25-02-2010 08:46 AM |
|
 |
PiotrekDz
...
    
Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status:
Offline
|
RE: Jak zwykle...
Widoki na zdjęciach pyszne !!!
A i wycieczka bardzo przyjemna.
No dzięki Bogu żem dziecka nie zatarga do Lejowej w zeszłym tygodniu, bo taka opcja zejścia tą doliną była.
Po Waszej relacji widzę że bym nieźle wdepnął
Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
|
|
| 25-02-2010 02:40 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Jak zwykle...
No dzięki Bogu żem dziecka nie zatarga do Lejowej w zeszłym tygodniu, bo taka opcja zejścia tą doliną była.
Po Waszej relacji widzę że bym nieźle wdepnął 
Samo dojście Doliną Lejową do rozstaju szlaków nie jest zbyt trudne.Natomiast dalej w stronę Chochołowskiej -może być uciążliwe odrobinę.
|
|
| 25-02-2010 02:45 PM |
|
 |
PiotrekDz
...
    
Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status:
Offline
|
RE: Jak zwykle...
Ale chodzi Ci o to, że teraz uciążliwe bo śnieg czy w ogóle?
Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
|
|
| 25-02-2010 02:53 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Jak zwykle...
W "ogóle" to jest spacerniak.
P.s. Więzienny
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 25-02-2010 02:55 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Jak zwykle...
Ale chodzi Ci o to, że teraz uciążliwe bo śnieg czy w ogóle?
W ogóle.
Przewyższenie terenu z ujścia Doliny Lejowej (922m)-do Przysłopu Kominiarskiego(1093) jest mniejsze niż z Przysłopu Kominiarskiego na Kominiarską Przełęcz(1303m)-i to przy zdecydowanie dłuższym odcinku spacerowym w pierwszej części(mniejsze nastromienie terenu).
Nie wspominając o większym -aktualnie zalesieniu(zagajniki pod Kominiarską Przełęcz), czy po prostu zdewastowaniu trasy przez Wspólnotę- zwłaszcza na odcinku Kominiarska Przełęcz-Polana Jamy.
Wszystko to sprawia, że w warunkach zimowych II odcinek może być uciążliwy i nieco mylący orientacyjnie.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-02-2010 03:15 PM przez dr.Etker.
|
|
| 25-02-2010 03:10 PM |
|
 |
PiotrekDz
...
    
Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status:
Offline
|
RE: Jak zwykle...
Dobrze wiedzieć. Tym odcinkiem od Chochołowskiej do Kominiarskiej Polany nie szedłem jeszcze.
Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
|
|
| 25-02-2010 03:27 PM |
|
 |
|
|