|
Co mi leży na wątrobie...
|
| Autor |
Wiadomość |
maciek
Moderator
     
Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
macku, ja tylko napisałem jak ja odbieram ten temat, i czym on dla mnie ewentualnie mógłby być. Napewno nie traktuję go, jako miejsca potyczek z kimś, kłótni, waśni, sprów, etc.
Ja go nie stworzyłem, więc siłą rzeczy jest mi obojętny. Moje zdanie takie i tyle.

Nie rozumię, po co się w ogóle tłumaczysz? Przecież ja Ciebie, ani nikogo innego o nic nie oskarżam.
Ja także napisałem "jak ja odbieram ten temat i czym on dla mnie ewentualnie mógłby być. " To wszytko!
Pozdrawiam Wszystkich
|
|
| 13-10-2009 03:05 PM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
Dajcie spokój Państwo Drodzy
Bo nie chodzi tu o spory
Magda nerwy ma na wodzy
Ale czasem ma humory
Jak widzicie, nie pasuje
Gdy ktoś zowie Ją Madziorem
Więc dziś złości nie hamuje
Więc pokutny załóż worek.
Kto Jej zalazł tu za skórę
Ten poniesie srogą karę
Będzie wcinać pączki bure
Oczywiście takie stare 
A gdy uciec Jej zapragniesz
To zgubione Twoje trudy
Po stu metrach trupem padniesz
Doprowadzisz się do zguby
Magda już pisała wcześniej
że ćwiczyła w lesie biegi
Więc Cię złapie w kniei leśnej
Lub na piwie u kolegi
Gdybyś wątpił w Magdy siłę
wiedz - ma order "zdrowe zęby"
I jak kły swe w Ciebie wpije
Będzie z Ciebie co? Otręby...
Więc nie warto z Nią zadzierać
Bo to Madzior pamiętliwy
Jak się z nią zacząłem spierać
To pod okiem miałem śliwy...
|
|
| 13-10-2009 03:08 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
http://intermen.pl/new/content/view/52/49/
Stosujcie się do wskazań-a problem nie będzie aż tak dolegliwy 
Natomiast w dyskusjach na Forum zalecał bym zdecydowanie umiar i wstrzemięźliwość(i oczywiście polemikę na argumenty -jeśli już)-również w spornych sprawach.
Jak dotychczas to działało
Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2009 03:22 PM przez dr.Etker.
|
|
| 13-10-2009 03:17 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
Im więcej humoru tym lepiej! Bo tu tylko śmiać się wypada, a śmiech to zdrowie 
A co to meritum tematu, murze zbadać się pod katem marskości...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2009 03:25 PM przez Mallaidh.
|
|
| 13-10-2009 03:18 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
(...)
1993r - zdobyliśmy stopień 10 kyu w aikido (który to otrzymywał każdy, za przystąpienie do sekcji)
(...)
(...)Jak się z nią zacząłem spierać
To pod okiem miałem śliwy...
Od dziś Ta pani jest dla mnie tylko magda.d.77. Wolę się nie narażać. Jednak co do nazwy "Madzior" chciałem tylko przypomnieć, że tą ksywkę ma zarejestrowaną pan Falco Black i pani ją z wiadomych przyczyn z w/w nabytych zdolnści siłą od niego wywłaszczyła. Biedak . On ją jednak wymyślił pierwszy i na jego konto trzeba przesyłać honorarium w razie czego.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2009 05:48 PM przez Stasiu.
|
|
| 13-10-2009 05:47 PM |
|
 |
magda.s.77
Brak aktywacji konta
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
Maciek, po co? Ano nie wiem. A po co było robić latrynę w "przedstaw się" ? O innych nie wspomnę. Ku uciesze, jak widać - tak. Pomimo próśb i gróźb, temat obok toczy się dalej. Chyba więc bawi... ?
Można było odczytać to na dwa sposoby:
- z przymróżeniem oka, jako żart (może nieco czarny, ale jednak..)
- jako kpinę, bądź wyśmianie paru rzeczy (z dystansem, wszak zakpić z siebie, dowodzi jednak niekoniecznie złym intencjom)
Dziwi mnie oburzenie o wstęp. Takie porządne forum, to i kłótnie powinny być usystematyzowane. Rozproszenie to brak ładu i porządku. Ale... Nadmieniłam, choć może mało wyraźnie, że jak kto potrzebuje... Wciąż jestem cywilizowanym człowiekiem, toteż nie pokusiałabym się o próbę utworzenia czegoś, gdzie miałyby odbywać się spory.
Nie wszystko należy brać dosłownie.
|
|
| 13-10-2009 05:54 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
|
|
| 13-10-2009 07:09 PM |
|
 |
maciek
Moderator
     
Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
Magda! Odpowiadam po kolei.
Rzeczywiście w temacie "Przedstaw się" zrobiło się zamieszanie, ale temat został już uprzątnięty. Powstał temat osobny.
Proponujesz, by usystematyzować tematy drażliwe. Piszesz, że rozproszenie to brak ładu i porządku. Masz rację. Ale po co uporządkować coś, co (jak napisałem już wcześniej) miałoby skupiać tyle złych emocji, złych treści i wzajemnych niechęci? Według mnie, takie właśnie uporządkowanie stanowić będzie siłę tego tematu. Powstanie miejsce, które już samym swoim istnieniem będzie prowokowało ludzi nieodpowiedzialnych do tego, by coś tu głupiego napisać, by jątrzyć, by zaistnieć w taki właśnie niedorzeczny sposób na Forum. Im bardziej zło będzie rozproszone, tym mniejsza będzie jego szkodliwość. Porównałbym istnienie takiego tematu do puszki Pandory.
Jest nie do uniknięcia, by w przyszłości powstawały sytuacje, w których dojdzie do ostrej wymiany zdań. Ale niech ta dyskusja toczy się w danym temacie lub tak, jak to miało miejsce teraz i już kilkakrotnie w dziejach tego Forum, niech powstanie wydzielony temat na doraźne potrzeby.
Piszesz, że nie wszystko należy brać dosłownie (rozumiem, że nie wszystko, o czym napisałaś na wstępie). Możliwe, że takie jest Twoje założenie. Tylko nie każdy tak może to odczytać.
Myślę, że jasno przedstawiłem swoje racje, ale nie do mnie należy decyzja jak podejść do Twojej (podyktowanej zapewne dobrymi intencjami ) propozycji.
|
|
| 13-10-2009 07:13 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
Pięknie to wyjaśniłeś Maćku.Podpisuję się pod wszystkim ! 
Im bardziej zło będzie rozproszone, tym mniejsza będzie jego szkodliwość.
Hmmmmmm.... ten cytat to aby ściągnięty z "Gwiezdnych Wojen" !
|
|
| 13-10-2009 07:37 PM |
|
 |
magda.s.77
Brak aktywacji konta
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
Maćku drogi
To usystematyzowanie też należało potraktować z przymróżeniem oka, no.. może z lekką ironią. Bywam... cofnij, złe słowo, jestem złośliwa i jakoś tak właśnie ten porządeczek leży mi na wątrobie. Nikomu nie każę z tym się zgadzać. Nie chcę też proponować czegoś, co na styl "tu walczymy". Coś tam z siebie wylałam, i jak to bywa w życiu, pokrętnie zostało to odczytane. Taka dola słowa pisanego.
(co prawda zastanawiam się, co do tej mniejszej szkodliwości rozproszenia..., ponieważ przypadkowy zaglądacz ma większe prawdopodobienstwo natrafić na wątek ze sporem, gdy jest ich wiele, niż gdyby wszystkie zebrać w jedną całość...)
W przypływie niezrozumienia, bądź nie pogodzenia się z pewnymi sprawami, napisałam, co mnie gryzie. Tematem przewodnim nie był sam wstęp. To taka mała złośliwość w stronę wysokiej i wyjątkowej wręcz porządności tego miejsca. Prześledziałam niedawno inne, zbliżone tematycznie forum, skąd uciekłam z niesmakiem. Wojna i obelgi w każdym temacie. Tego dnia nawet napisałam tu późno-nocną porą, jakie to wspaniałe miejsce, jacy mili ludzie...
Jakby to ująć w najprostszy sposób... Przewodnim moim zamiarem było wyśmiać, zakpić, ubrać w żart, wczorajszy incydent (dodam, że pisząc, nie wiedziałam jeszcze, że tematy zostały wydzielone). Od A do Z miała być to złośliwa moja własna opinia na dany temat. Nie dotykała ona nikogo bezpośrednio, nie obrażała także. Wszak żartować można ze wszystkiego. Nawet z siebie. Szkoda, że niektórych na to nie stać i zbyt poważnie podchodzą do rzeczy. Bynajmniej nie mam na myśli użytkowników tego forum. Choć, przyznaję, że zaskoczona jestem wygórowaną (w moim odczuciu, dodaję) ostrożnością władzy.
Wyjątkowością tego forum, dla mnie była zawsze taka sielska, prawie rodzinna atmosfera. Miło, przytulnie, przyjaźnie... Nie sztuką jest trwać w rodzinie, gdy wszystko dobrze się układa i żadne kłopoty się nie przytrafiają. Dopiero problem pozwala przekonać się, jak trwała i silna jest to rodzina. A problemy są różne. Bywa, że jest to intruz.
Wpadł tu intruz i namieszał. I co gorsze, podzielił rodzinę. I pozostał żal. Bo choć g*** się sprzątnie, smrodek pozostanie. Jam przyjęła bojowo-wojskowe wychowanie, wszak mój padre żołdak zawodowy. Więc wyznaję pewne ideały. Walczę o swoich i nie zostawiam ich "na polu bitwy" samych sobie. Nie spiskuje się przeciwko swoim i nie pertraktuje z wrogiem. Lepiej paść na stojąco, niż przetrwać bitwę na kolanach. Nigdy się nie poddawać. Jeśli przegrać, to zachowując honor.
To trochę takich tatusiowych nauk. Dla większości, pewnie nie z tej epoki, ot wzniosły bełkot, który nijak ma się do czasów obecnych. Od wczoraj moja wiara w ich słuszność nieco się podłamała, podobnie jak w trwałość i siłę obecnej tu "rodziny".
Nie piję do nikogo, co zaznaczam w szczególności. Jeśli nazbyt idealizowałam naszą, tutejszą grupkę, jest to jedynie mój problem i mój żal.
I na tym właśnie poprzestanę, w sprawie, co mi leży...
No hard feelings...
|
|
| 13-10-2009 09:53 PM |
|
 |
Kiwi
   
Postów: 169
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2009
Status:
Offline
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
Madziorku może ten temacik pomoże, może nie, zobaczymy jak wyjdzie w praniu.
Mam nadzieję nie korzystać (moje mocne postanowienie - nie wkurzać się niepotrzebnie, 10 oddechów i już), a poza tym tym bardzo lubię ąsy, dąsy i sporki załatwiać osobiście (bo zawsze może z tego wyniknąć coś fajnego
Wszystko to, co nadaje smak i sens życiu jest bliżej niż myślimy ...
|
|
| 13-10-2009 10:14 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
Są różne fora-w tym górskie.Każde zapewne ma tam jakąś specyfikę-która zapewne jest akceptowana przez Użytkowników.
W ramach onej-można się domyślać są rozmaite działania organizacyjne -przedsięwzięte po temu, aby te bardziej soczyste fragmenty dyskusji, przenieść , uporządkować lub po prostu ukryć przed ogółem serfujących w necie.
Moje zdanie jest niezmienne-zdecydowanie korzystniej jest dążyć do utrzymania pewnego dobrego poziomu dyskusji w nawet b.kontrowersyjnych kwestiach niż stworzyć jakiś tajemny kąt -miejsce w zasadzie moderowane li tylko przez kodeks karny RP.
Zachowajmy przejrzystość i trzymajmy się pewnych reguł-chyba sprawdzonych(skoro Forum ma mimo wszystko tendencję rozwojową).
Powiadasz przejrzałaś fora Magdo ?-czy w charakterze użytkownika ?
Zapoznałaś się z archiwalnymi zasobami "Toi-Toia" na 321 ? -choćby z opowiadań ?
Jeśli o wczorajszej sprawie-zarzut to zapewne do mnie 
Napiszę tak:
Nie traktuję poważnie zagrożenia , które Twórcę - zapewne ładnej -ale bądź co bądź - laurki -nazywa WYDAWCĄ ! 
Widać-błądzi w oparach absurdu (jest albo "poetą" albo ma inne schorzenia ) i tak tą sytuację potraktowałem.
|
|
| 13-10-2009 10:30 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
Wpadł tu intruz i namieszał. I co gorsze, podzielił rodzinę. I pozostał żal. Bo choć g*** się sprzątnie, smrodek pozostanie. Jam przyjęła bojowo-wojskowe wychowanie, wszak mój padre żołdak zawodowy. Więc wyznaję pewne ideały. Walczę o swoich i nie zostawiam ich "na polu bitwy" samych sobie. Nie spiskuje się przeciwko swoim i nie pertraktuje z wrogiem. Lepiej paść na stojąco, niż przetrwać bitwę na kolanach. Nigdy się nie poddawać. Jeśli przegrać, to zachowując honor.
I te słowa-gdzieś słyszałem.
Niekoniecznie tak daleko wstecz, i niekoniecznie oglądając kultowe filmy G.Lucasa.
Bodaj rok z pewnym hakiem-temu...... i chyba na tym Forum
|
|
| 13-10-2009 10:53 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
jest albo "poetą" albo ma inne schorzenia
czasami można tu postawić literkę "i"
Zacytowane przez Doktora słowa Magdy uważam za przykrą spuściznę całej sprawy, szczególnie, że zupełnie błędne i niesprawiedliwe.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2009 11:01 PM przez Mallaidh.
|
|
| 13-10-2009 10:59 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Co mi leży na wątrobie...
I te słowa-gdzieś słyszałem.
Niekoniecznie tak daleko wstecz, i niekoniecznie oglądając kultowe filmy G.Lucasa.
Bodaj rok z pewnym hakiem-temu...... i chyba na tym Forum 
Nie-jednak z całą pewnością nie słyszałem ich na forum-gdzieś te słowa i nie tylko słowa- były wówczas we mnie-czytającym to forum.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2009 11:22 PM przez dr.Etker.
|
|
| 13-10-2009 11:04 PM |
|
 |
|
|