Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (3): « Pierwsza < Poprzednia 1 2 [3] Ostatnia »
Klątwa Dariusza nabiera mocy
Autor Wiadomość
Reinhold

****


Postów: 351
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2015
Status: Offline
Post: #31
RE: Klątwa Dariusza nabiera mocy

Łukasz napisał(a):
Co jeszcze napiszesz o Triglavie ? innocent Smile


Triglav to taka duża góra, położona jakieś 750 km na południowy zachód od Mączniaka. Cool

W przypadku Domu Stanica trzeba się spieszyć z zakupem pewnych płynów, ponieważ pan zawiadujący całym schroniskiem w niezłym tempie uszczupla zapas niektórych trunków. Wieczorem chyba było mu wstyd z tego powodu - aż się zaczerwienił Wink. Poza tym, warto wcześniej zarezerwować tam nocleg. Wchodząc na górę w piątek miałem nadzieję, że będzie mniej ludzi niż w domu na Kredericy, ale po dotarciu na miejsce okazało się, że wolne są głównie ławki w jadalni. Ponieważ tego dnia w planach był jeszcze Cmir i tak cieszyłem się, że chociaż one są dostępne. Na Cmirze było całkiem pusto. Fajna górka, na dodatek nie przypominam sobie żebym gdzieś widział aż tak duże skupiska szarotki alpejskiej, jak te na odcinku między Begunjskim, a Cmirem - miejscami rosły dosłownie całe łany.

Po powrocie do Domu Stanica okazało się, że jednak znalazły się jeszcze wolne łóżka (ze zniżką wychodzi 13 euro). Za długo nie dało się niestety pospać, ponieważ o 4:30 wychodziliśmy na szlak z zamiarem dojścia na Mali Triglav o wschodzie słońca. Odcinek Stanicev Dom - Kredarica jest całkiem dobrze wyznakowany, także można spokojnie próbować przejść go po ciemku nawet pomimo braku ewidentnej ścieżki na płaskowyżu. Po drodze widać było światełka osób wchodzących całkiem z dołu od Aljazeva.

Po dotarciu na szczyt Kredaricy robiło się już widno, ale przez grań Triglava przewalały się jeszcze pojedyncze chmury, w związku z czym lepiej było zatrzymać się i w spokoju poczekać tam na wschód. Do końca nie miałem pewności czy słońce będzie widać zaraz po tym jak wzejdzie nad linią horyzontu, jednak okazało się, że czerwona kropka pojawiła się centralnie nad skalną piramidą Rz. Do tego ściana Triglava zaróżowiła się niczym pan za barem poprzedniego wieczora.

Po wschodzie ruszył cały pochód. O ile na szczyt można było dojść jeszcze bez większych postojów, to w drodze powrotnej trzeba było swoje odstać. Zejście przez Prag i pokonywanie kolejnych progów jak dla mnie było trochę nużące. Dużo bardziej podobało mi się przejście przez Tominsek - widok na ścianę Triglava z tego szlaku wydaje mi się ciekawszy.

Parę fotek z zachodu/wschodu słońca:
                           


Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2015 08:15 PM przez Reinhold.

20-10-2015 08:11 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: