|
Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
|
| Autor |
Wiadomość |
viking
   
Postów: 214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
31. 10 i dalsze mgliste mokre dni
Z samego rana kąpiel, śniadanie. Pogoda ?barowa? to i dobrze, myślę sobie. We trójkę idziemy do pkt. lekarskiego, notabene, który zlokalizowany jest na naszej ?znanej trasie, tj ok.1km od lotniska, tam Tomasz jako "biały" uiszcza kwotę 50 $, podaje swój paszport , i czeka w kolejce na przyjecie.
Ciekawostka, cena przyjęcia do lekarza dla "tubylca" to koszt 50 rupii. Mała różnica tylko w ?.walucie (50 rupii to ok. 2,3 zł , 50$ -155zł , różnica prawie żadna ??). Czekamy prawie godzinę , wreszcie jest zapraszany do lekarza, po 20-30 min wychodzi z obandażowana nogą (stopą) wraz z zestawem leków w ręce, a także rachunkiem (za tę usługę) na kwotę 50$.
Po wspólnym powrocie do hotelu, udałem się do kantoru (tutaj spisywany jestem z paszportu) wymienić walutę i wychodzi, że lepiej "stoi" (po przeliczeniu) euro niż dolar. Aparat został w pokoju, ale i bez niego poznaję okolicę. Następnego dnia we mgle, ruszam w stronę Nache Bazar, jednak po ok. godzinie zawracam , bo i widoki tylko szczątkowe i to co jakiś czas, a mnie łapie jakieś "grypsko", wieczorem jeszcze spotykamy się z rodakami , gramy w karty, jednak już czuję, że następny dzień spędzę w łóżku, co faktycznie miało miejsce. Owszem łykam jakieś tabletki , ale efekt marny.
W następnych dniach (niepogody) to wędrówki przeważnie pomiędzy barami, hotelami,
Nasze dalsze plany poszły się "rąbać" a my przez pięć dni błąkaliśmy się od baru, do baru, wypijając szereg trunków oraz poznając wielu naszych rodaków jak i wydając wiele pieniążków, jednocześnie stresując się i rozmyślając "jak dostać się" do Kathmandu.
Z każdym kolejnym dniem w miejscowości Lukka widać zwiększony ruch turystyczny, brak w hotelach miejsc, nerwowe ruchy pod agencjami lotniczymi, brak wielu produktów w lokalnych sklepikach, jak i szereg potraw znika z menu w restauracjach. Zaczyna "rządzić duży pieniądz" turysty z zachodu. Szok. Zapoznani rodacy rezygnują z hotelu (uśmiech właściciela hotelu) lotu i decydują się na wędrówkę do Jiri. Koledzy w miedzy czasie poznają ekipę z Czech i ich dowiadują się o ich planie na dotarcie do KTM.. Tomasz i Grzegorz również nerwowo podchodzą do naszego wylotu (który ma być 8.11). Rozmyślamy nad dalszą egzystencją w tym miejscu. Generalnie panuje psychoza, że ciężko będzie się załapać na nasz samolot. Zaczynają się małe "spory".
W efekcie, w sobotę z rana (prawie z gorączką) ruszam wraz z Tomaszem (chorą nogą) oraz z ekipą z Czech do miejscowości Pauplu ( ok. 50-60 km), a stamtąd ( w teorii) jepem do KTM). Grzegorz samotnie ruszył do Jiri. A my "z wielkimi przygodami" w stronę KTM, jednak ta część pobytu to tylko na żywo :-) .
Nasza polska ekipa, która dzięki niepogodzie , miała okazję się poznać (to nic, że nie wyraźne)





A to ujęcia z godzinnego wypadu w stronę Nanche Bazar













Jeszcze tylko małe podsumowanie,i to będzie koniec :-)
dzięki za wytrwałość w czytaniu tych moich nieskładnych "wypocin"
cdn
"Góry są silniejsze niż obawa o siebie. Dla mnie jest to tak silne, że czuję potrzebę ciągłego bycia w górach". "Napał"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-12-2011 06:36 PM przez viking.
|
|
| 20-12-2011 01:27 PM |
|
 |
viking
   
Postów: 214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
Kilka notatek prasowych z tego regionu w
"..W rejonie Lukli na powrót z gór do doliny Kathmandu oczekuje około dwóch tysięcy turystów. Samoloty lądujące w tej osadzie, na lotnisku uważanym za jedno z najniebezpieczniejszych w Himalajach, zabierają do dwudziestu pasażerów.."
"Góry są silniejsze niż obawa o siebie. Dla mnie jest to tak silne, że czuję potrzebę ciągłego bycia w górach". "Napał"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2012 07:46 PM przez viking.
|
|
| 21-12-2011 08:37 PM |
|
 |
viking
   
Postów: 214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
"Góry są silniejsze niż obawa o siebie. Dla mnie jest to tak silne, że czuję potrzebę ciągłego bycia w górach". "Napał"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2012 07:47 PM przez viking.
|
|
| 24-12-2011 07:44 PM |
|
 |
TomaszRT
    
Postów: 1,711
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
bo jak widać do prowadzenia agencji trekkingowej nie trzeba być uznanym himalaistą.. ale żeby robić to dobrze, to na pewno trzeba być pasjonatem..
co do Mera Peak, to skoro była Was czwórka, to uważam, że bez problemów dogadalibyście się z rzeczoną agencją, żeby zorganizowała Wam taką wyprawę (w zakresie przez Was pożądanym, jak również wg Waszego planu)..
co do zdjęcia to po kolei od lewej:
grań Nuptse, Mt. Everest, Przełęcz Południowa, Lhotse i Lhotse Shar opadające słynną południową ścianą..
|
|
| 25-12-2011 09:10 AM |
|
 |
viking
   
Postów: 214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
Witam
A "mój szczyt" jest (chyba) najłatwiejszy z dostępnych "6", innych nie znam, to nie dam głowy, ale teraz jak już posiedziałem na necie to jestem mądry (teoretycznie), że hej.
A lecieć tylko na zwykły trek - to dla mnie "za mało".
"Góry są silniejsze niż obawa o siebie. Dla mnie jest to tak silne, że czuję potrzebę ciągłego bycia w górach". "Napał"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2012 07:47 PM przez viking.
|
|
| 25-12-2011 08:20 PM |
|
 |
viking
   
Postów: 214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
100-250NPR papier do d...y,
100 (Lukka), 200-300 NPR - 0,5 l Coca cola
100-300 NPR Woda mineralna
500 NPR - Piwo butelkowe 0,5 (Everest, Gorhki)
"Góry są silniejsze niż obawa o siebie. Dla mnie jest to tak silne, że czuję potrzebę ciągłego bycia w górach". "Napał"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2012 07:48 PM przez viking.
|
|
| 25-12-2011 08:26 PM |
|
 |
TomaszRT
    
Postów: 1,711
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
viking, chyba mnie nie zrozumiałeś.. jak jest zerowa widoczność to wiadomo, cudu nikt nie zrobi.. ale jak będzie pogoda lotna dla śmigła, to to śmigło przyleci, a Ciebie w ogóle wtedy nie interesuje ile ono kosztuje oraz kto i jak je w Kathmandu załatwił.. tak to w tym przypadku działa..
|
|
| 25-12-2011 08:44 PM |
|
 |
viking
   
Postów: 214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
Oczywiście, jak pisałem, wiem, że jest (albo inaczej znam w tej chwili jedno) ciekawe biuro, które działa (oby jak najdłużej) na normalnych zasadach.
"Góry są silniejsze niż obawa o siebie. Dla mnie jest to tak silne, że czuję potrzebę ciągłego bycia w górach". "Napał"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2012 07:48 PM przez viking.
|
|
| 26-12-2011 12:04 AM |
|
 |
TomaszRT
    
Postów: 1,711
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
viking, szczerze powiedziawszy nie wiem ile agencja płaci za śmigło.. co więcej, nawet średnio mnie to interesuje, gdyż traktuję to jako tajemnicę handlową.. niemniej jednak, z całą pewnością agencja nie załatwia miejsca w śmigle na przygodnym lądowisku w drodze licytacji.. to jest załatwiane w Kathmandu, odpowiednio wcześniej.
nie jestem tam znaną personą, mam nadzieję .. w ogóle to nie mam w tym żadnego interesu.. ale zawsze - niezależnie od branży - urzeka mnie profesjonalizm, toteż pozwalam sobie tak a nie inaczej o nich pisać.. no i stereotyp, że każda agencja widzi tylko $, też chciałbym złamać..
|
|
| 26-12-2011 09:02 AM |
|
 |
viking
   
Postów: 214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
"Góry są silniejsze niż obawa o siebie. Dla mnie jest to tak silne, że czuję potrzebę ciągłego bycia w górach". "Napał"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2012 07:49 PM przez viking.
|
|
| 27-12-2011 10:16 PM |
|
 |
viking
   
Postów: 214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
Witam
Małe sprostowanie, otóż tam gdzie w swojej "mini" relacji pisze o miejscowości Lukka (aczkolwiek w Nepalu spotkać się można z taka nazwą dla tej miejscowości) , to na większości map wymieniana jest jako miejscowość Lukla
"Góry są silniejsze niż obawa o siebie. Dla mnie jest to tak silne, że czuję potrzebę ciągłego bycia w górach". "Napał"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2011 12:59 PM przez viking.
|
|
| 29-12-2011 12:58 PM |
|
 |
mysz
  
Postów: 57
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2012
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
Przy oglądaniu takich zdjęć płakać się chce - po pierwsze ze szczęścia że świat może być aż tak piękny, po drugie z żalu że człowiek w tym momencie nie ma możliwości zobaczyć tego na własne oczy... Coś pięknego i niesamowitego.
Zainteresowanych Tatrami zapraszam na Zakopiańskie forum
Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-02-2012 10:52 AM przez mysz.
|
|
| 13-02-2012 10:51 AM |
|
 |
viking
   
Postów: 214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
Witam ,
Jeśli kogoś interesują rejony Nepalu to podam, że na każdy trek w Nepalu, wymagana jest karta TIMS,
"Góry są silniejsze niż obawa o siebie. Dla mnie jest to tak silne, że czuję potrzebę ciągłego bycia w górach". "Napał"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2012 07:50 PM przez viking.
|
|
| 13-02-2012 07:21 PM |
|
 |
mysz
  
Postów: 57
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2012
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
Mysz, wszystko przed tobą , góry są cudowne i trzeba tylko chcieć :-)
Masz całkowitą rację, ja małymi kroczkami próbuję wchodzić na wyższe/trudniejsze szczyty czy robić jakieś skromne wejścia zimowe na mniejsze góry, i tak po troszku do przodu. W tym tempie za jakieś 10 lat być może pojadę w jakieś łatwo dostępne partie Himalajów ;P No ale można przecież pojechać i w wieku 50 lat więc w sumie marzenie może kiedyś się spełni 
Viking małe pytanko z ciekawości, co to za marka busika którym jechaliście? Czy chodzi o tę samą Tatę która produkuje Nano itp? Bo nie miałam pojęcia że oni produkują takie większe auta również ;>
Zainteresowanych Tatrami zapraszam na Zakopiańskie forum
Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-02-2012 09:02 PM przez mysz.
|
|
| 13-02-2012 08:59 PM |
|
 |
TomaszRT
    
Postów: 1,711
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Himalaje - fotorelacja i nie tylko...
Czy chodzi o tę samą Tatę która produkuje Nano itp? Bo nie miałam pojęcia że oni produkują takie większe auta również ;>
tak to ten sam Tata..

w sumie jedna z większych na świecie firm branży motoryzacyjnej, produkująca wszelakie pojazdy..
|
|
| 14-02-2012 08:35 AM |
|
 |
|
|