|
beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak
|
| Autor |
Wiadomość |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak
jakoś tak padło, że w ostatnich czasach naszą ulubioną destynacją stał się Żywiecki Beskid. więc stosując się do zasady, w weekend uderzamy z Maćkiem w tym kierunku.
co do uderzeń - były - wietrzne. po opuszczeniu zacisznego wnętrza samochodu padający poziomo deszcz ze śniegiem w połączeniu z wiatrem prawie nas położył na ziemię. ale ambitny górołaz się nie poddaje takim małym przeciwnościom. plecory na garba i na policę.
plan był na Babią, ale Królowa tego dnia była wybitnie sfochowana na wszystko i wszystkich, nie pokazała się ani przez chwilunię 
niebieski szlak biegnie łagodnie drogą stokową a gdy wychodzimy na pierwszą przecinkę - pojawia się słońce. towarzyszy nam ono aż do wejścia w las. i się chowa. malutki fart. i tak powoli sobie leziemy gdy nagle... co!!???? w DÓŁ?? kto nam to zrobił wytracamy krwawicą zdobytą wysokość by po chwili rozpocząć właściwe podejście policowe.
na szczycie wiatrołomów coraz więcej, piździ jak w kieleckim na dworcu, parę osób łazi a Babia się chowa w chmurach... czyli bez zmian od mojego ostatniego pobytu
Maciek foci jak opętany, ja schowana za jakimś pniakiem usiłuję nie zamarznąć, w końcu zarządzam odwrót do niedalekiego schroniska.
słoneczko wyłazi i już nam towarzyszy, tak zamo jak błotko na szlaku. na Hali Krupowej pojawiają się widoki na jedną i drugą stronę.
Żoładek sie upomina o odwiedzenie schroniska, my jednak lecimy jeszcze w stronę kaplicy MB Opiekunki Turystów (pomodlić się o zdrowie bo o rozum za późno ) i w końcu dajemy spocząć zmęczonym kopytkom w schronisku PTTK na Hali Krupowej.
tutaj jedyne niemiłe zaskoczenie tego dnia - obsługa. nigdy do tego schronu nie miałam zastrzeżeń, a tu... ja rozumiem, że Panie miały same schronisko całe na głowie, ale to nie usprawiedliwia chodzenia po kuchni i udawania że się nie widzi, klienta stojącego przy okienku, dzwoniącego dzwonkiem. na pytanie "czy ktoś przyjmuje zamówienia" usłyszałam wkurzone ZARAZ i dalej kwitłam przy okienku. bite 15 min nie moje
po nażarciu się (w końcu) rozpoczynamy proces schodzenia. Czarnym szlakiem, czasem dosyć mylnym (czyżby tam była dojazdówa do schronu budowana???) z pięknym widokiem na Taterki schodzimy do cywilizacji, by jeszcze tego dnia przemieścić się do Zawoi na nocleg.
plan na następny dzień - Babia
foty wrzuci Maciek, bo ja jeszcze swoich nie zgrałam z aparatu... chroniczny czasubrak
|
|
| 18-11-2010 06:59 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak
No taak, ale miał być Beskid Śląski To bym się dołączył jako piąte koło u wozu a tak... Wiem, że Babia to magiczne miejsce. Polski turysta jak nie Taterki, to Babia. A tyle jest ładnych innych kopczyków i obsługa w schroniskach czeka. Jednak mieliście udaną zabawę i można tylko pochwalić, że tyłki nie zostały w domowym fotelu
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 18-11-2010 07:44 PM |
|
 |
fabrykadrwin
    
Postów: 841
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2010
Status:
Offline
|
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak
Jakby był śląski, też bym się dokoptował chętnie
|
|
| 18-11-2010 08:45 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak
|
|
| 18-11-2010 08:45 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak
śląskiego nie było ze względów różnych. nie zawsze się udaje zgrać terminy, ludzi i finanse 
Stasiu, właśnie na Policę żeśmy się wybrali w celu połażenia po mniej komercyjnych kopczykach, a tu obsługa w schronie na minus zdecydowanie
|
|
| 18-11-2010 08:48 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak
|
|
| 18-11-2010 08:50 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak
Noo, teraz jest dużo lepiej. Tylko mnie trochę zasmuciliście z tą Konratową. Jeszcze tam nie byłem i dlatego się tam na kiedyś wybieram z noclegiem. Trochę mnie to przyhamowało. 
Inaczej pamiętajta na Rysiankę w styczniu albo w lutym
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 18-11-2010 09:13 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak
|
|
| 18-11-2010 09:16 PM |
|
 |
tomtur
    
Postów: 7,595
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak
No to na babiej trafiliście na widocznośc Maciej widać że twoje zostawanie na szlaku z tyłu ma uzasadnienie Foty super
"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
|
|
| 18-11-2010 09:40 PM |
|
 |
PiotrekDz
...
    
Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status:
Offline
|
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak
Oj, to trafiliście na humorek obsługi rodem z baru w PRLu 
Ale pogoda ciekawa, fajna do zdjęć jak widać.
Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
|
|
| 18-11-2010 09:48 PM |
|
 |