![]() |
|
beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18) +--- Forum: Beskidy, Bieszczady, Góry Świętokrzyskie (/forumdisplay.php?fid=20) +--- Temat: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak (/showthread.php?tid=3279) |
beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak - gosia3ek - 18-11-2010 06:59 PM jakoś tak padło, że w ostatnich czasach naszą ulubioną destynacją stał się Żywiecki Beskid. więc stosując się do zasady, w weekend uderzamy z Maćkiem w tym kierunku. co do uderzeń - były - wietrzne. po opuszczeniu zacisznego wnętrza samochodu padający poziomo deszcz ze śniegiem w połączeniu z wiatrem prawie nas położył na ziemię. ale ambitny górołaz się nie poddaje takim małym przeciwnościom. plecory na garba i na policę. plan był na Babią, ale Królowa tego dnia była wybitnie sfochowana na wszystko i wszystkich, nie pokazała się ani przez chwilunię ![]() niebieski szlak biegnie łagodnie drogą stokową a gdy wychodzimy na pierwszą przecinkę - pojawia się słońce. towarzyszy nam ono aż do wejścia w las. i się chowa. malutki fart. i tak powoli sobie leziemy gdy nagle... co!!???? w DÓŁ?? kto nam to zrobił wytracamy krwawicą zdobytą wysokość by po chwili rozpocząć właściwe podejście policowe. na szczycie wiatrołomów coraz więcej, piździ jak w kieleckim na dworcu, parę osób łazi a Babia się chowa w chmurach... czyli bez zmian od mojego ostatniego pobytu Maciek foci jak opętany, ja schowana za jakimś pniakiem usiłuję nie zamarznąć, w końcu zarządzam odwrót do niedalekiego schroniska. słoneczko wyłazi i już nam towarzyszy, tak zamo jak błotko na szlaku. na Hali Krupowej pojawiają się widoki na jedną i drugą stronę. Żoładek sie upomina o odwiedzenie schroniska, my jednak lecimy jeszcze w stronę kaplicy MB Opiekunki Turystów (pomodlić się o zdrowie bo o rozum za późno ) i w końcu dajemy spocząć zmęczonym kopytkom w schronisku PTTK na Hali Krupowej.tutaj jedyne niemiłe zaskoczenie tego dnia - obsługa. nigdy do tego schronu nie miałam zastrzeżeń, a tu... ja rozumiem, że Panie miały same schronisko całe na głowie, ale to nie usprawiedliwia chodzenia po kuchni i udawania że się nie widzi, klienta stojącego przy okienku, dzwoniącego dzwonkiem. na pytanie "czy ktoś przyjmuje zamówienia" usłyszałam wkurzone ZARAZ i dalej kwitłam przy okienku. bite 15 min nie moje ![]() po nażarciu się (w końcu) rozpoczynamy proces schodzenia. Czarnym szlakiem, czasem dosyć mylnym (czyżby tam była dojazdówa do schronu budowana???) z pięknym widokiem na Taterki schodzimy do cywilizacji, by jeszcze tego dnia przemieścić się do Zawoi na nocleg. plan na następny dzień - Babia ![]() foty wrzuci Maciek, bo ja jeszcze swoich nie zgrałam z aparatu... chroniczny czasubrak
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak - Stasiu - 18-11-2010 07:44 PM No taak, ale miał być Beskid Śląski To bym się dołączył jako piąte koło u wozu a tak... Wiem, że Babia to magiczne miejsce. Polski turysta jak nie Taterki, to Babia. A tyle jest ładnych innych kopczyków i obsługa w schroniskach czeka. Jednak mieliście udaną zabawę i można tylko pochwalić, że tyłki nie zostały w domowym fotelu
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak - fabrykadrwin - 18-11-2010 08:45 PM Jakby był śląski, też bym się dokoptował chętnie
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak - gosia3ek - 18-11-2010 08:45 PM cd. budzimy się rano, patrzymy przez okno a tam Babia w całej okazałości Maciek bije głową w ścianę , cóż, znając gosia3kową babio-manię nie trzeba było brać pokoju z widokiem w babską stronę ![]() szybkie przemieszczenie się na krowiarki z pełnym parkingiem i dajemy płajem. dłuży nam się i odbijamy na zielony na sokolicę. jak się okazało był to jeden z mniej mądrych pomysłów - na myśl o tej trasie moje kolana trzeszczą do tej pory nigdy więcej... po męczarniach osiągamy sokolicę i doceniamy ciszę i spokój zielonego szlaku - od tej pory idziemy w pielgrzymce. bezboleśnie zdobywając wysokość (aczkolwiek mnie jak zwykle się dłuży...) docieramy do szczytu. obóz rozbijamy jednak wcześniej, ze względu na tłumy wycieczkowiczów. po dłuższej przerwie ruszamy tyłki i postanawiamy przemieścić się w dół. tylko którędy - skoro brona już znana na pamięć?? cóż, na dobicie dla kolan schodzimy Percią Akademików. ehhh na podejściu nie wyglądała ona tak stromo. dodatkowo wszechobecne błocko sprawia, że jeździmy jak na łyżwach. w końcu zbawienny las i dobijamy do niebieskiego szlaku. zważywszy na ilość osób jaka w tym dniu po babiej się plątała - odpuszczamy schronisko na markowych i czołgamy się w kierunku samochodu. tam obieramy kierunek na wschód (tam przecież musi być cywilizacja ) zaliczamy jeszcze kontrolę drogową z policjantem - górołazem i bez przeszkód docieramy do domciu. kolejny weekend na plus :
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak - gosia3ek - 18-11-2010 08:48 PM śląskiego nie było ze względów różnych. nie zawsze się udaje zgrać terminy, ludzi i finanse ![]() Stasiu, właśnie na Policę żeśmy się wybrali w celu połażenia po mniej komercyjnych kopczykach, a tu obsługa w schronie na minus zdecydowanie
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak - Mallaidh - 18-11-2010 08:50 PM Tak Stasiu, kopczyków jest mnóstwo i myślę, że udaje nam się odwiedzać coś nowego co roku Śląski się odwołał, ale za to było tak:[attachment=34975][attachment=34976][attachment=34977][attachment=34978] [attachment=34980][attachment=34981][attachment=34982][attachment=34983] [attachment=34979][attachment=34984] [attachment=34985][attachment=34987][attachment=34986][attachment=34988][attachment=34989] [attachment=34992][attachment=34990] [attachment=34994][attachment=34993][attachment=34991] (dzień I - Polica) RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak - Stasiu - 18-11-2010 09:13 PM Noo, teraz jest dużo lepiej. Tylko mnie trochę zasmuciliście z tą Konratową. Jeszcze tam nie byłem i dlatego się tam na kiedyś wybieram z noclegiem. Trochę mnie to przyhamowało. ![]() Inaczej pamiętajta na Rysiankę w styczniu albo w lutym
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak - Mallaidh - 18-11-2010 09:16 PM Dzień II [attachment=34995][attachment=34996][attachment=34997] [attachment=34998][attachment=34999][attachment=35000][attachment=35005] [attachment=35007][attachment=35004][attachment=35003] [attachment=35006][attachment=35001][attachment=35002] RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak - tomtur - 18-11-2010 09:40 PM No to na babiej trafiliście na widocznośc Maciej widać że twoje zostawanie na szlaku z tyłu ma uzasadnienie Foty super
RE: beskid żywiecki po raz n-ty... bo taaaak - PiotrekDz - 18-11-2010 09:48 PM Oj, to trafiliście na humorek obsługi rodem z baru w PRLu ![]() Ale pogoda ciekawa, fajna do zdjęć jak widać. |