Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (5): « Pierwsza < Poprzednia 1 2 3 4 [5] Ostatnia »
Kościelec i Granaty - 27-28 marzec 2010
Autor Wiadomość
azaghal

***


Postów: 52
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2010
Status: Offline
Post: #61
RE: Kościelec i Granaty - 27-28 marzec 2010

Cytat:
Fajna relacyjka . Ale i podobna w drugim dniu trochę do Mojej , tu jakoś nie widzę głosów krytyki które spadły na mnie . ale okSmileSmile


A co nabroiles? Diabel tkwi w szczegolach... Toungue


01-04-2010 08:13 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
kaczyks
Zbanowani


Postów: 162
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Feb 2010
Status: Offline
Post: #62
RE: Kościelec i Granaty - 27-28 marzec 2010

azaghal napisał(a):

Cytat:
Fajna relacyjka . Ale i podobna w drugim dniu trochę do Mojej , tu jakoś nie widzę głosów krytyki które spadły na mnie . ale okSmileSmile


A co nabroiles? Diabel tkwi w szczegolach... Toungue


a takie tam Big Grin:Big Grin byłem na kozim przez zleb kulczyńskiego i troche na mnie tutaj nakrzyczeli Big Grin:DBig Grin: . Z ciebie tez niezłe ziółko widze;p;p


02-04-2010 05:10 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paaulo
snow addict
*****


Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #63
RE: Kościelec i Granaty - 27-28 marzec 2010

Kaczyks, nudny się robisz. Zmień płytę.


02-04-2010 09:44 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
kaczyks
Zbanowani


Postów: 162
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Feb 2010
Status: Offline
Post: #64
RE: Kościelec i Granaty - 27-28 marzec 2010

paaulo napisał(a):
Kaczyks, nudny się robisz. Zmień płytę.


No tak Paullo Big Grin Big Grin Tylko moja płyta nowa dopiero się zaczyna Big Grin Big Grin Big Grin


03-04-2010 07:58 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Smyk

***


Postów: 73
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2007
Status: Offline
Post: #65
RE: Kościelec i Granaty - 27-28 marzec 2010

Cześć
Fajne wycieczki, obie: pierwszy dzień i drugi.
Zdjęcia też mi się podobają (jednak niewielka
lub umiarkowana ilość śniegu dodaje górom najwięcej urody).

Przypomniałem sobie, że też byłem w pobliżu tych miejsc,
ale jak spojrzałem w foto-kalendarz (pamięć szwankuje),
to wyszło na to, że od tej wycieczki minęło już 5 lat... (jak ten czas...Smile)
Poszedłem Żlebem Kulczyńskiego w górę (bardziej po lodzie
niż po śniegu, bo było po ogrzaniu halnym i lekkim nowym zmrożeniu)
- fajnie było, ale nie doszukuję się żadnych podobieństw,
ani do tej Waszej wycieczki, ani do Kaczyksa, bo i śniegu mniej było i sam szedłem
i fotorelacji nie zaprezentowałem (jeszcze, choć zdjęć sporo "w szufladzie").

Wszystko pod kontrolą, kilkakrotnie dochodziły mnie odgłosy spadających
kamieni i rozglądałem się za ludźmi którzy je strącają, ale nie zobaczyłem,
za to na Czarnych Ścianach poznałem jak to spadają kamienie (same lub prawie same),
gdy idąc percią (poziomą na tym odcinku) oparłem się ręką o skałę,
a ta, głupia, zaraz na mnie poleciała (odskoczyłem, a głaz poszedł w dół z łoskotem)
- skonstatowałem wówczas (może trochę późno, ale lepiej tak, niż wcale),
że na wiosennych wędrówkach nie śnieg, nie lód, nie ziąb mogą być najzdradliwsze,
ale skutki zimowej erozji skał, które błędnie czasem uważamy za twarde i mocne jak skała Sad

Dla porządku dodam, że swą krótką wędrówkę w ten krótki dzień zakończyłem
planowo, schodząc z Sieczkowej Przełęczy szlakiem, który chyba był "w remoncie"
______________________
Nie musicie mi wytykać, co w tej wycieczce było mało rozważne, bo sam wiem...
wystarczy, że będziecie unikać zauważonych przegięć/błędów/ryzyk clap


04-04-2010 07:20 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lopez
Zbanowani


Postów: 4
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Mar 2010
Status: Offline
Post: #66
RE: Kościelec i Granaty - 27-28 marzec 2010

Smyk napisał(a):
Cześć
Fajne wycieczki, obie: pierwszy dzień i drugi.
Zdjęcia też mi się podobają (jednak niewielka
lub umiarkowana ilość śniegu dodaje górom najwięcej urody).

Przypomniałem sobie, że też byłem w pobliżu tych miejsc,
ale jak spojrzałem w foto-kalendarz (pamięć szwankuje),
to wyszło na to, że od tej wycieczki minęło już 5 lat... (jak ten czas...Smile)
Poszedłem Żlebem Kulczyńskiego w górę (bardziej po lodzie
niż po śniegu, bo było po ogrzaniu halnym i lekkim nowym zmrożeniu)
- fajnie było, ale nie doszukuję się żadnych podobieństw,
ani do tej Waszej wycieczki, ani do Kaczyksa, bo i śniegu mniej było i sam szedłem
i fotorelacji nie zaprezentowałem (jeszcze, choć zdjęć sporo "w szufladzie").

Wszystko pod kontrolą, kilkakrotnie dochodziły mnie odgłosy spadających
kamieni i rozglądałem się za ludźmi którzy je strącają, ale nie zobaczyłem,
za to na Czarnych Ścianach poznałem jak to spadają kamienie (same lub prawie same),
gdy idąc percią (poziomą na tym odcinku) oparłem się ręką o skałę,
a ta, głupia, zaraz na mnie poleciała (odskoczyłem, a głaz poszedł w dół z łoskotem)
- skonstatowałem wówczas (może trochę późno, ale lepiej tak, niż wcale),
że na wiosennych wędrówkach nie śnieg, nie lód, nie ziąb mogą być najzdradliwsze,
ale skutki zimowej erozji skał, które błędnie czasem uważamy za twarde i mocne jak skała Sad

Dla porządku dodam, że swą krótką wędrówkę w ten krótki dzień zakończyłem
planowo, schodząc z Sieczkowej Przełęczy szlakiem, który chyba był "w remoncie"
______________________
Nie musicie mi wytykać, co w tej wycieczce było mało rozważne, bo sam wiem...
wystarczy, że będziecie unikać zauważonych przegięć/błędów/ryzyk clap


spokojnieBig Grin:d nikt nie zamierza tutaj chyba ciebie smyk za to krytykować . Oceniłeś mozliwosci i poszedłeś na to Smile:) widac że człowiek górBig Grin:DSmile


05-04-2010 06:57 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Smyk

***


Postów: 73
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2007
Status: Offline
Post: #67
RE: Kościelec i Granaty - 27-28 marzec 2010

lopez napisał(a):
...nikt nie zamierza tutaj chyba ciebie smyk za to krytykować .
Oceniłeś możliwości i poszedłeś na to (...) człowiek gór Big Grin Big GrinSmile

Dzięki za uznanie, Lopez,
ja jednak jestem wobec siebie bardziej krytyczny (co do pójścia) i wydaje mi się,
że każdy z nas powinien tak trzymać, zarówno co do pójścia, jak i co do późniejszych ocen.
Uważam, że przy braku własnego, dostatecznie krytycznego podejścia dobra jest
krytyka innych (obserwantów, czytaczy) i warto ją sobie brać do serca.
Na szczęście mamy przed sobą wciąż więcej dróg do przebycia niż te, któreśmy przebyli
wcześniej (! z doświadczeniem i oceną tego wszystkiego, co mamy już za sobą)



Góry, to tylko góry, albo aż góry
Wszystko zależy, co od nich chcę
06-04-2010 09:19 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: