|
Świnicy nam się zachciało....
|
| Autor |
Wiadomość |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Świnicy nam się zachciało....
Łukaszu!
Oczywiście nie ma mowy o dosłownym potraktowaniu znaczenia tego słowa i jako takie, można spokojnie zaopatrzyć w cudzysłów. Z przymrożeniem oka, można go jednak odnieść do anormalnej sytuacji, jaka w tym roku panuje w Tatrach. Nie ma oczywiście mowy o rękoczynach i użyciu siły fizycznej, co słowo to mogłoby sugerować, a nosi ono jedynie znamiona synonimu zaistniałych sytuacji. Mam nadzieję, że tym wyjaśnieniem rozwiałem wszelkie Twoje wątpliwości, co do intencji mojej wypowiedzi, którą w całej jej rozciągłości nadal podtrzymuję.
Rozwiałeś. Z siłą tornada.
Mimo to dalej jestem pod wrażeniem dramatyzmu Twej wypowiedzi. Nawet w ten weekend nie pojechałem w Tatry. Słabym coś ostatnio i obawaiałem się konfrontacji
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 24-08-2009 06:23 AM |
|
 |
jolik
  
Postów: 63
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2009
Status:
Offline
|
RE: Świnicy nam się zachciało....
|
|
| 24-08-2009 12:19 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Świnicy nam się zachciało....
Gratuluję Aniu-w pewnej traumie, ale weszliście na Świni szczyt. 
Czasem myślę-czy aby wejścia w pełni sezonu nie są trudniejsze od stricte zimowych np.... 
Jakaś dziewczyna jest na drabince i ani drgnie, ma problem z zejściem, oceną sytuacji, ktoś podpowiada jej gdzie ma stawiać nogi, żeby w ogóle się ruszyć. W końcu jakoś schodzi. Mijam ją za jakiś czas. Widzę, że jest z chłopakiem. Siedzi zanosząc się płaczem.
Słyszę Ona :" Mówiłeś, że zejście będzie proste, a tu dalej łańcuchy?,
On z pretensją: "O co Ci chodzi, nie jest trudno , przecież ja sobie radzę?. Jestem w szoku, idę dalej.
Też jestem w szoku.Będąć na miejscu po prostu objął bym dziewczynę i przytulił, niezważająć na jej jełopa !
|
|
| 25-08-2009 07:08 PM |
|
 |
Anna
   
Postów: 417
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status:
Offline
|
RE: Świnicy nam się zachciało....
Aga-z tą pogodą kiedy byliśmy to istny traf. Było bezchmurnie, bezwietrznie, bezbłędnie Życzę Wam przy następnej okazji zdobycia wszystkich celów,właśnie w takiej pogodzie.
Jacko-jestem jak najbardziej za wczesnym wychodzeniem na szlak,ale akurat wtedy argument wstania bardzo wczesnym rańcem był nie do przeforsowania za żadne skarby
Fazik,Przemo-dla mnie Zakopane to też tylko przedbiegi, ale akurat wtedy padło na Dom Turysty niestety.
Ps: Chciałam się przejść po Krupówkach , więc musiało być blisko
Maciek-dla mnie to żaden problem przejechać pół Polski, żeby być tam gdzie chcę.
Stasiu-było bezstresowo, bo nie było sensu użerać się z kimkolwiek na szlaku, po prostu obraliśmy cel i heja do przodu-do góry
Łukasz- będę na pewno 19/27 wrześnie, a w wersji bardziej optymistycznej 19.09-03.10.
Gdzie tego jeszcze nie wie nikt napiszę coś więcej bliżej wyjazdu.
Magdo-też lubię samotnictwo i puste szlaki, ale jeśli gdzieś bardzo chcę wejść,to mogę iść z tłumem-zwłaszcza,że każdy z nas jest tym tłumem jak to Łukasz fajnie określił. A co do cierpliwości jaką miałam wtedy, to sama sobie się dziwię, bo ogólnie to jestem w gorącej wodzie kąpana niestety...
Łukaszu-Unknowmanie 15 sierpnia miał miejsce atak dlaczego pytasz?
Lapikusie-cały czas się uśmiechałam czytając Twojego posta Desperatkę ze mnie zrobiłeś ale chyba trochę desperacji w nas było, skoro tak parliśmy do przodu.Łagodne usposobienie, przyjmowanie wszystkiego z godnością- chciałabym taka być... wszystko było na potrzebę chwili.
Doktorze, przeszłam obok parki bez słowa,a później żałowałam,że nie powiedziałam skurczybykowi paru słów do słuchu. Może następnym razem zastanowiłby się gdzie zabiera dziewczynę, z którą powinien co najwyżej iść na spacerek po prostej drodze. Niestety takich ludzi coraz częściej można spotkać na szlaku...
Malakayx-kiedy tam byłeś?
Jolik Łasuchu;-)))) na pewno dasz radę wejść.
Pozdrawiam wszystkich
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-08-2009 09:17 PM przez Anna.
|
|
| 25-08-2009 09:04 PM |
|
 |
malakayx
 
Postów: 24
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2009
Status:
Offline
|
RE: Świnicy nam się zachciało....
@Anna
20 sierpnia bylismy na Świnicy, jak widzisz świetna pogoda dopisała. Było wszystko czego mozna zapragnac 
Oczywiscie bez tlumu i zdesperowanych 'plazowiczow', ktorzy wyjechali kolejeczka na kasprowy, zobaczyli napis Świnica 2h i ruszyli ostro, sie nie odbylo. Ale i tak to nie zepsulo atmosfery jaka tam panowala.
Jak żyć by nie żałować żadnego dnia?
i jak umierać by żałować każdej minuty?
Jak ... (?)
http://www.youtube.com/watch?v=1PsClWTSXY0
|
|
| 25-08-2009 10:47 PM |
|
 |
unknownman
   
Postów: 243
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2009
Status:
Offline
|
RE: Świnicy nam się zachciało....
Łukaszu-Unknowmanie 15 sierpnia miał miejsce atakWinkdlaczego pytasz?
Też byłem tego dnia w rejonie Świnicy ze znajomymi. No i wygląda na to, że opisana przez Ciebie płacząca pani nie była jedyną "atrakcją". Kolega na zejściu też trafił na 40 minutowy korek, bo jakiejś babce poleciał w przepaść sandał. Ale to pewnie było później, bo na Przełęczy Świnickiej byliśmy dopiero koło przed 15.
W każdym razie gratuluję zdobycia szczytu, na mnie Świnica poczeka do przyszłych wakacji..
Dlaczego kocham góry? Bo tam jest po prostu bliżej nieba...
|
|
| 26-08-2009 10:44 AM |
|
 |
Dawid Way
   
Postów: 440
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2009
Status:
Offline
|
RE: Świnicy nam się zachciało....
Świnia jest jednym z moich ulubionych szczytów w tym rejonie. Anno przyjemnie się czyta Twoją relację i fotki też ładne. Tylko nie lubię zejścia Roztoką ale to już kwestia gustu.
~ I poczuć na sobie tę ciszę i ową się ciszą dokarmić... ~
|
|
| 10-09-2009 12:06 PM |
|
 |
|
|