|
Lato - wakacje 2008!!! A my na szlaku...
|
| Autor |
Wiadomość |
Zoe
    
Postów: 837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2008
Status:
Offline
|
RE: Lato - wakacje!!! A my na szlaku...
|
|
| 30-08-2008 07:28 PM |
|
 |
jacko
belferos
    
Postów: 569
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2008
Status:
Offline
|
RE: Lato - wakacje!!! A my na szlaku...
Pedro, Ty to masz talent do chwytania chmur Gratuluję udanej wyprawy
|
|
| 31-08-2008 08:13 AM |
|
 |
margit
Putinowa
    
Postów: 1,217
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Lato - wakacje!!! A my na szlaku...
zachęcająco Zdjęcia super i jak fajnie było wiedzieć kto jest kim
I feel every mountain
I hear every tree
I know every ocean
I taste every sea (...)
|
|
| 31-08-2008 08:14 AM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Lato - wakacje!!! A my na szlaku...
Dziękuję za porcję fotek fajnie było się tam cofnąć w czasie.
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 31-08-2008 09:49 AM |
|
 |
Agnieszka
    
Postów: 793
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Lato - wakacje!!! A my na szlaku...
Witam ponownie!!!
W czwartek wróciłam do domku! Nie wiem czy wspominałam, ale pojechałam na obóz językowy do Szkocji. To naprawdę cudowne państwo.
Po drodze oczywiście zwiedziliśmy Londyn. Najbardziej spodobał mi się Big Ben, ale może zacznę od początku.
Wyjechaliśmy 15 sierpnia w piątek o godzinie 16 oczywiście z Zielonej Góry. Po pożegnaniu i zajęciu miejsc autokar ruszył. Zaraz zaczęliśmy się poznawać. Pilotem naszej wycieczki był Pan Włodek. Od razu powiedział nam czego od nas wymaga, co jest dozwolone, a co nie. Siedziałam w autokarze z Pauliną, naprawdę szybko się polubiłyśmy. Podróż była naprawdę męcząca. Najfajniej było na promie. Wschód słońca rekompensował zimno. O 9 rano 16 sierpnia byliśmy w Londynie. Tam szybkie zakwaterowanie i na miasto! Zwiedziliśmy Plac Picadilly, Galerię Narodową, Pałac Królewski no i oczywiście Big Ben. Z każdym z tych miejsc była związana bardzo ciekawa historia. Oczywiście robiłam masę zdjęć. Nie wiedzieć czemu przy Big Benie aparat się rozładował, ale zdążyłam zrobić kilka zdjęć. Wieczorem byliśmy padnięci. Aby dojść do łazienki musieliśmy wyjść z ośrodka. Za cztery minuty kąpieli trzeba było zapłacić 20 pensów. Okazało się, że Anglicy są bardzo bezpośredni. Tam nie można było sobie kręcić kurkami i ustalać temperatury wody. Naciskało się jeden kurek i woda leciała. Minuta zimnej, minuta gorącej. Po kąpieli wszyscy padli na łóżka i natychmiast zasnęli.
Następnego dnia ruszyliśmy do Edynburga. Podróż była nużąca i trwała 10 godzin. Nasz ośrodek Bonaly Camp mieścił się na zupełnym odludziu. Otaczały nas lasy i wzgórza. Nieopodal płyną strumyk, na który chętnie chodziliśmy wieczorami. W pokoju mieszkałam z pięcioma innymi dziewczynami. Były naprawdę fajne! Ponieważ był to obóz językowy musieliśmy napisać test poziomujący. Dzięki temu nauczyciele wiedzieli do jakiej grupy nas przydzielić. Musieliśmy przejść przez test pisemny i ustny. Nie było tak źle, zwłaszcza, że wylądowałam w najlepszej grupie :). Następnego dnia po śniadaniu i pierwszych czterech godzinach angielskiego wszyscy chętnie ruszyli na miasto. Okazało się, że nasze wyjścia były ściśle związane z lekcjami. Aby odrobić zadanie domowe musieliśmy rozmawiać ze Szkotami i dowiadywać się o różne rzeczy. Były momenty gdzie trudno było się dogadać, ponieważ Szkoci mówili własnym slangiem.
Wieczorami po bardzo męczących, ale ciekawych dniach zbieraliśmy się w stołówce i graliśmy w karty, w mafię lub kalambury, albo po prostu gadaliśmy lub śpiewaliśmy. Kiedy nauczyciele kazali nam wracać do pokoi szybko się kąpaliśmy, kładliśmy się w ciepłych łóżkach i bardzo długo rozmawiałyśmy na ciekawe tematy, czasami denerwując nauczycieli gdy rozmowy były zbyt głośne.
Nie żałowałam żadnego dnia spędzonego na tym obozie. Podszkoliłam się w angielskim, zwiedziłam masę ciekawych miejsc między innymi: Edinburgh Castle, Galerię Narodową, piękne stare kościoły, Perth, Dundee, Loch Ness, Dolinę Łez, High Landy, no i oczywiście zdobyłam kilka Szkockich szczytów, dowiedziałam się wielu rzeczy o historii Szkocji i zyskałam sobie wielu nowych przyjaciół, z którymi już myślimy o następnym obozie.
Czas szybko mijał i nadszedł dzień wyjazdu. 27 sierpnia byliśmy jeszcze w Londynie i zwiedziliśmy muzeum narodowe. W godzinach popołudniowych ruszyliśmy w drogę powrotną. 28 rano po autobusie zaczęły krążyć kartki i zeszyty gdzie każdy miał wpisać kontakt do siebie. Na granicy w Świecku pożegnaliśmy cztery osoby. Naprawdę zrobiło się bardzo smutno. Następnych dwóch chłopaków pożegnaliśmy w Krośnie Odrzańskim. W Zielonej Górze było morze łez. Rodzice cieszyli się, że ich dzieci już wróciły do domu, a my płakaliśmy za sobą i przerażała nas perspektywa powrotu do szkoły. Po pożegnaniu i podziękowaniu nauczycielom wsiadłam do samochodu. Całą drogę do domu po policzkach spływały mi łzy. Mam nadzieję, że jeszcze pojadę na obóz z tą samą zgraną ekipą!
|
|
| 31-08-2008 11:16 AM |
|
 |
Agnieszka
    
Postów: 793
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Lato - wakacje!!! A my na szlaku...
|
|
| 31-08-2008 11:25 AM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Lato - wakacje!!! A my na szlaku...
B.miło Agnieszko-czekamy na zdjątka
|
|
| 31-08-2008 11:39 AM |
|
 |
tomtur
    
Postów: 7,595
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Lato - wakacje!!! A my na szlaku...
Mój 24h rajd górski
Pomysł na wyjazd w Tatry na jeden dzien zrodził sie przy ostatnim wypadzie na lodowa ,mysle sobie 210 km w jedna strone to betka i moge zrobic jakąs ciekawą trase i wrócic .Jak sie wymysliło to trzeba to zrobić ,ugadałem sie a Ktomkiem na sobote prognozy pogody były obiecujace jedziemy .
Pobótka 1.50 szybkie sniadankop pakowanie ,oczywiscie wizyta na forum jade po Tomka no i o 3.oo ruszamy .Droga mija nam szybko i około 6.00 jestesmy przy rondzie ,chciałem parkowac przy skoczni ale niebiescy zablokowali droge bo po południu konkurs skoków.Ruszamy w strone Kuznic ,na miejscu widzimy kolej czynna (jako czynni narciarze:shy)trzeba wypróbowac to cudo techniki .Kasprowy wita nas porywistym i zimnym wiatrem tem .w okolicach 0 i widocznosc do 50m .Decyzja schodzimy do Murowańca moze z czasem sie poprawi ,w sali schroniska spotykam kolegę Zenka który pózniej wybiera sie z nami na zawrat .Chmury podniosły sie na tyle ze widoczny jest mały Koscielec ,ruszamy w strone Zawratu na trasie dośc sporo ludzi .Gdzies przy Zmarzłym stawie trapi mnie pewna myśl ,przecież idę w super tempie a ta młodzież przewaznie zwracam uwage na dziewczyny mijają nas jakby jechały lewym pasem czy to juz nadeszło że dusza młoda a ciało ....Zawrat przywitał nas szronem i zimnym wiatrem ,Zenek idzie do piatki ,a my z Tomkiem w strone koziej jest to spotkanie z orlą dla mnie po 18 latach poza niektórymi momentami jest to dla mnie nowy szlak .Idziemy cały czas w chmurze ,z marna widocznoscia pułap chmur utrzymuje sie na wysokość poczatku łańcuchów na zawracie .Na Zmarzłej przełęczy robimy sobie mały odpoczynek ,no i dostajemy nagrode mgła sie roztepuje i Tatry pokazały nam widok na otaczajace nas szczyty i na widoczny pod nami Czarny staw trwało to krótko ale był pieknie ,dochodzimy do kamienia który rzuca sie nam w oczy za sprawą Bogusi (czta sie posty).Przy drabinie mały korek sesje zdjeciowe (mój aparat odmówił posłuszeństwa wiec zator był krótszy )na koziej decyzja ze schodzimy żółym z powrotem do gasienicowej . Schodzimy do zmarzłego stawu przy którym stwierdzam ze dołączyłem do klubu z problemami z kolanami.Czarny staw robimy mały popas i kolejny raz zostajemy nagrodzeni widokiem na otaczajace nas góry . W Murowancu stajemy na gorzka zupe i rozgladajac sie z nadzieja zobaczenia kogos znajomego spotykam pare z która 2 tygodnie temu rozczytywałem wisnióweczke w chacie Terygo .Schodzimy Jaworzynka Ktomek mniej rozchodzony narzeka że zapasy jego energi sie wyczerpuja praca przy kompie kondychy nie zapewnia .O 19 jestesmy przy rondzie , a tu czerwone szaleństwo Letni Puchar Skoków .Nigdy nie byłem na skokach na wielkiej skoczni ,trzeba sie zapoznac z atmosfera tam panujaca ,zasiadamy na ławeczce pewnej szacownej karczmy z widokiem skocznie i kTomek wchłaniał chłodna atmosfere a ja tylko placki O 21 wsiadamy do bolidu i ruszamy do domu ,co to 200 km ,pierwszy raz zrozumiałem jak mozna zasnac za kierownica ,MOZNA .Po drodze robie małe przerwy oczy sie mi same zamykał wiec uczcie sie na błedach innych ,do domu wtaczam sie ciut przed 2 ,tak sie kończy mój 24 h rajd tatrzanski .
"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
|
|
| 31-08-2008 02:12 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Lato - wakacje!!! A my na szlaku...
Super ... mi się podobało, może krótko. ale treściwie, dobrze się czytało. Szkoda tylko, że zdjątek nie ma, a może jednak się coś znajdzie??
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 31-08-2008 08:47 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Lato - wakacje!!! A my na szlaku...
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 31-08-2008 09:46 PM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
|
| 01-09-2008 12:03 PM |
|
 |
Zoe
    
Postów: 837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2008
Status:
Offline
|
RE: Lato - wakacje!!! A my na szlaku...
Standardowy niedzielny spacerek w wykonaniu Kasi i Paaula 
Brak mi słów. Jesteście mega!
|
|
| 01-09-2008 12:16 PM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: Lato - wakacje!!! A my na szlaku...
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 01-09-2008 12:19 PM |
|
 |
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
    
Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: Lato - wakacje!!! A my na szlaku...
Piękne widoki
Ostatnio z Pedrem mieliśmy podobne,choć byliśy troszke na SE przesunięci
"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
|
|
| 01-09-2008 12:24 PM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Lato - wakacje!!! A my na szlaku...
Piękne widoki 
Ostatnio z Pedrem mieliśmy podobne,choć byliśy troszke na SE przesunięci 
No może i podobne ale były przez chmury zasłonięte
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 01-09-2008 12:27 PM |
|
 |
|
|