RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
Hella napisał(a):
Snieshka napisał(a):
świstaka(hałasu narobil ), kozice, mase sarenek owszem ale misia nie
No Snieshka zapomniałaś na swojej liście wymienić jednego sporego dziencioła...
Bo ja jeszcze nie miałam przyjemności
hahaha
No Hellu to może się kiedyś trafi taka okazja i poznasz tego "całkiem sporego dzienciola"
Łukaszu, myśłe, że jednak wrażenia z tego spotkania będą pamiątką na całe życie
Mam nadzieje,że też będzie mi kiedyś dane takie spotkanie,oczywiście z bezpiecznej odległości
"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
Idąc zimą od Slanej Vody na Pilsko pierwszy raz zobaczyłem głuszca który na moich oczach wystartował...skrzydła miały rozpiętości chyba z 1,5 metra, potężne ptaszysko
RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
Brrr... urocza gadzina Nie przepadam za widokiem takich zwierzaczków, choć przyznam, że niektóre są piękne. Zaskroniec- całe szczęście, nie jest jadowity.
A tak przy okazji- ostrzegam wszystkich, którzy lubią zapuszczać się poza szlak i buszować na dziko po beskidzkich łąkach, polanach i lasach- na terenie Beskidu Małego, Śląskiego, Żywieckiego i in. od kilku lat obserwuje się znaczny wylęg żmij. Stworzenia te raczej uciekają, ale gdy poczują się zagrożone mogą ukąsić i trzeba bardzo uważać np. zbierając jagody, ostrężyny itp. Najlepiej ubierać wysokie buty, dobrze patrzeć gdzie siadamy i gdzie wkładamy ręce. W zeszłym roku podczas sianokosów, spacerków po Magurce (w poszukiwaniu leśnych pyszności) i rowerowych wypadów kilkanaście razy natknęłam się na żmije, niektóre były naprawdę olbrzymie i spotkania te nie należały do przyjemnych
W Beskidach spotykamy dwa typy żmij - srebrzystą i rudą. Możecie się im przyglądnąć na zdjęciach, pod linkiem: http://www.wgorach.com/index.html?gal_id...lang_id=PL
W tej chwili większość beskidzkich łąk nie jest już zagospodarowana i uprawiana (nie kosi się traw, nie prowadzi się wypasu) gady mają doskonałe warunki do życia i rozwoju. Sytuacja jest już na tyle zła, że żmije lęgną się także w pobliżu domostw i ogrodów. Naprawdę miejcie oczy szeroko otwarte, bo to nie są żarty!
RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
To fakt .Sam w ubiegłym roku na szlaku na moją Magurkę , spotykałem wielokrotnie przechodzące w poprzek ścieżkę żmije.
Fama wśród wieśniaków głosi ,że to ekolodzy przywieźli i je w naszych górach wypuścili
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
spoko napisał(a):
Fama wśród wieśniaków głosi ,że to ekolodzy przywieźli i je w naszych górach wypuścili
Obawiam się Spoko, że to nie fama wśród górali rozpowszechnia takie wieści, u nas (swego czasu) pisały o tym fakcie regionalne gazetki i nawet podawały miejsca gdzie te żmije wypuszczono... np. w okolicach Przełęczy Przegibek (663 m.n.p.m.). Wydarzyło się to już kilka lat temu, ale dobrze pamiętam całą aferę
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
paulina napisał(a):
Najlepiej ubierać wysokie buty, dobrze patrzeć gdzie siadamy i gdzie wkładamy ręce. W zeszłym roku podczas sianokosów, spacerków po Magurce (w poszukiwaniu leśnych pyszności) i rowerowych wypadów kilkanaście razy natknęłam się na żmije, niektóre były naprawdę olbrzymie i spotkania te nie należały do przyjemnych
W Beskidach spotykamy dwa typy żmij - srebrzystą i rudą. Możecie się im przyglądnąć na zdjęciach, pod linkiem: http://www.wgorach.com/index.html?gal_id...lang_id=PL
W tej chwili większość beskidzkich łąk nie jest już zagospodarowana i uprawiana (nie kosi się traw, nie prowadzi się wypasu) gady mają doskonałe warunki do życia i rozwoju. Sytuacja jest już na tyle zła, że żmije lęgną się także w pobliżu domostw i ogrodów. Naprawdę miejcie oczy szeroko otwarte, bo to nie są żarty!
Myślę sobie Paulino, że trzeba się chronić przed gorszym brzydalem. Jest o wiele mniejszy około 2-3 mm i niebezpieczniejszy - Kleszcz (Ixodidae). W niektóryh regionach są gotową plagą. Chodzenie w pantoflach i krótkich spodenkach w trawie od 10 cm jest bardzo niebezpiczne. Przy naszych wędrówkach trzeba się chronić dobrymi butami i długimi nogawkami spodni. Myślę, że żmija nie taka straszna, jak kleszcz.