RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
Piękne te foty , uwielbiam przyrodę. Niestety bytność człowieka jej nie sprzyja. (choć nie zawsze)
Najwspanialsze okazy spotyka się niestety daleko od ludzkiego gwaru.
RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
18)
Króliczki- moje ulubione . Chyba nawet znalaazłam kandydatkę na żonę dla mojego Fifusia
19)
Osiołki- też pieszczochy okropne ! Ten szary bardzo mi przypominał Kłapouchego z Kubusia Puchatka
20)
Wielbłądowate- wśród nich Alpaka czarna.
Alpaka to zwierzę udomowione, przypomina nieco lamę, ale jest od niej mniejsza. Występuje w wielu odmianach barwnych. Hodowana w dużych stadach, na mięso i wełnę. Wełna alpaki jest kilkakrotnie cieplejsza i mocniejsza od owczej. Produkuje się z niej koce i poncza. Alpaka hodowana jest w Andach na obszarze od południowego Peru po północną Boliwię.
Jej brązowy kolega, zębow raczej nie myje...
21) I ostatnie
Zdjęcia roślinek tych mniejszych i większych będą zamieszczone wieczorem
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-04-2008 08:17 AM przez paulina.
RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
Gandzia1 napisał(a):
Niestety bytność człowieka jej nie sprzyja. (choć nie zawsze)
Najwspanialsze okazy spotyka się niestety daleko od ludzkiego gwaru.
To prawda Gandziu. I jeszcze jedna sprawa jest przykra. Było mi wczoraj okropnie żal tych wszystkich zwierzaków, gdy pomyślałam jakie wspaniałe życie mogłyby wieść na wolności, której smaku zapewne nie znają... Na przaykład taki niedźwiadek himalajski, mający do dyspozycji małe pomieszczenie z niewielkim wybiegiem, napewno chętnie by biegał po górskich łąkach... Szczerze powiedziawszy, mój króliś w mieszkaniu ma większą powierzchnię do zabaw i harcy niż ten biedny niedźwiadek w ogrodzie zoobotanicznym Miło jest odwiedzać takie miejsca aby zobaczyć z bliska zwierzaki, których u nas nie ma, ale z drugiej strony łezka kręci się człowiekowi w oku...
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
słodkie te zwierzaki, ale... cóz, nie chadzam do takich przybytków właśnie dlatego, że cały czas mi po głowie krąży to o czym Paulina napisała w ostatnim poście - i chyba nie do końca daję sobie z tym radę
~~And I think to myself - what a WONDERFUL world!~~
Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-04-2008 01:06 PM przez Lorelei.
RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
Ja też nie lubi oglądać zwierzaków w zamknięciu .Do zoo chodzę dlatego bardzo rzadko.W tamtym roku zdarzyło mi się być z dziećmi mojej siostry i z przykroscią przyglądałam się małpką z za krat.Bidaki nie przepadały za jedzeniem z zoo ale upodobały sobie naturalny pokarm po deszczu -wygrzebywały rosówki z gleby i z niespotykanym smakiem je wsuwały.
RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
W toruńskim ogrodzie napewno uwagę zwracają dwa niezwyłe drzewa- pomniki przyrody: Platan klonolistny
z olbrzymią naroślą (fot. 1,2,3) oraz Sosna czarna (fot. 4,5). Na pozostałych zdjęciach (fot. 6-10) kilka kwiatuszków
"Platan wyróżnia się szarobrunatną korą, która odpadając cienkimi, dużymi i okrągławymi płatami pozostawia jasnożółte plamy. Liście są ułożone skrętolegle i w swym zarysie przypominają liście klonu."
"Kora pnia sosny jest grubo bruzdowana i podzielona na łuskowate płaty. Natomiast na młodszych gałęziach jest ona bardzo ciemno zabarwiona, a często nawet zupełnie czarna. Ciemnozielone, sztywne i długie szpilki, dochodzące do 15 cm długości, wyrastają po dwie na krótkopędach."
1)
2)
3)
4)
5)
6)
7)
8)
9)
10)
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-04-2008 05:57 PM przez paulina.
RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
Platany są raczej rzadkim widokiem.
Ja mam takie szczęście, że w naszym miejskim prarku ( za moim oknem w pracy, mam szczęście do widoków ) i starym cmentrzu jest ich kilka.
Ale jakich! Ten na zdjęciu Pauliny to maleństwo.
Jak zrobi się bardziej zielono ruszę z aparatem, bo płytkę ze starszymi zdjęciami gdzieś mi wcięło
"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."
RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
Były pozdrowienia od świbnieńskiej mrówki, dzisiaj gąsieniczka ze świbnieńskiego podwórka pozdrawia
"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował, tego czego nie zrobiłeś niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr.
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj. "
Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-05-2008 09:09 PM przez Agnieszka.S.
RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
Nie Hellu! Nie mamy królików, poza Fifkiem . To zdjęcia króliczków które zrobiłam u znajomych. Jak wiesz- mam do królisiów słabość i też przeraża mnie fakt, że można takie śliczne stworzonka mordować i zjadać. Ale dodam tu, gdyż nie chcę być obłudna, że wegetarianką nie jestem i pewnie w wielu mięsopochodnych wyrobach dostępnych w naszych sklepach, właśnie takie królisie zjadałam... Prawda jest taka, że jedząc np. paszczecik z mięsem, nie zastanawiasz się nad tym, z czego farsz zrobiono, podobnie gotując zupę na mięsnym wywarze- nie myślisz o tym, że ktoś musiał zabić zwierzę, abyś mogła zjeść np. rosół czy barszcz) Kostki rosołowe to też nie tylko chemia... Przykre, ale prawdziwe... tak świat funkcjonuje od dawna i my raczej nie mamy na to większego wpływu...
PS. Jednak faktem jest, że królisie to słodkie zwierzaki, a do tego takie śmieszne,że można boki zrywać gdy patrzy się na harce takiej gromadki . Wcale nie dziwne, że bajkowy Baksiu, bił swego czasu rekordy popularności
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2008 10:15 AM przez paulina.
RE: niezwykłości fauny i flory, czyli to, co na łonie przyrody spotkać można...
paulina napisał(a):
... i pewnie w wielu mięsopochodnych wyrobach dostępnych w naszych sklepach, właśnie takie królisie zjadałam... Prawda jest taka, że jedząc np. paszczecik z mięsem, nie zastanawiasz się nad tym, z czego farsz zrobiono, podobnie gotując zupę na mięsnym wywarze- nie myślisz o tym, że ktoś musiał zabić zwierzę, abyś mogła zjeść np. rosół czy barszcz) Kostki rosołowe to też nie tylko chemia... Przykre, ale prawdziwe... tak świat funkcjonuje od dawna i my raczej nie mamy na to większego wpływu...
Co fakt, to fakt. Ja też, z pewnością, niejednego królisia mam na sumieniu
Staram się nie jeść mięsa ( po prostu za nim nie przepadam ), ale mój małżonek - jak na Miśka przystało - jest zagorzałym mięsożercą. Dwa obiady gotować mi się nie chce, więc wcinam kurczaczki, świnki i krówki...
Za to w życiu nie wezmę do ust zwierzaczka, który biegał po znajomym podwórku, którego karmiłam, głaskałam. W ten sposób od ponad 20 lat nie wzięłam do ust cielęciny.
"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."