|
Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
|
| Autor |
Wiadomość |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
Kiedy skończyła się biba tatrzańska, spadły mi na głowę domowe sprawy i góry poszły w bok. Jednak na MDK (8.3.2015) w domu trochę pofolgowałem, pogoda zapawiadała się słoneczna i dlatego kopczyki znów otrzymały pierwszeństwo. Trzeba się było jednak uporać z przejazdem. Tomtur tym razem dał mi koszem a Fazik wpierw był zainteresowany, ale też mu później coś wypadło. Musiałem się postarać sam. Miało być lekko, łatwo i przyjemnie. Z tego powodu wybieram autobus, który zatrzymuje mi się niemal przed domem i zawozi mnie na miejsce.
Gruń - górska osada części Beskidów Morawskośląskich zwanych Zadnimi Górami. Jest to ostatni zalążek pierwotnych osad w górach, gdzie wszystko toczyło się około wypasu owiec. Miejsce, gdzie uratowano starobyłe plemię owiec - pierwotna owca wołoska. Nawet ma tutaj wystawiony pomnik.
- tutaj z bacą
Zachowała się jeszcze spółdzielnia rolnicza, kościół, szkoła, niektóre zabudowania i ścieżka "bose nogi". Jest tego jeszcze więcej, ale nie chcę zanudzać.
Biały Krzyż (nie mylić z Białym Krzyżem na Przełęczy Salmopolskiej) - miejsce w Beskidach Morawskośląskich, chyba najdalej położone na południowy-wschód byłego Śląska Cieszyńskiego, nawet całego Śląska. Jest to styk trzech historycznych granic - Śląska Cieszyńskiego, Moraw i Węgier. Nazwa odnosi się od Białego Krzyża.
Jak głosi legenda, w tych miejscach przebiegała ścieżka przemytnicza i z tego powodu była pilnowana portaszami (strażnikami granicznymi). Nie wiadomo czy tutaj poległ jaki portasz z ręki przemytnika, zamarzł lub umarł na dżumę. Po prostu postawiono tutaj krzyż.
Autobusem dojeżdżam do znanego ośrodka rekreacyjnego Wisalaje. Niebo wymiecione do błękitu i relatywnie ciepło. Jest to tzw. pogoda marzenie. Krótki odpoczanek w gospodzie i mogę wyruszyć w drogę. Muszę się jednak śpieszyć, autobus odjeżdża dokładnie o 15:20, jest 9:30 i trzeba mi przejść 15 km.
Z tego miejsca większość turystów przyciąga Łysa na łatwe wyjście. Ja jednak jestem twardziel, nie daję się kusić i poganiam w drugą stronę. Przy takiej pogodzie na Łysej będzie tłoczno. Aparat kieruję na przeciwległą stronę.
Na zdjęciu widać w tle Mały Połom, góra też historycznych trzech granic, ale o tym kiedy indziej. Za nią jest już znana poniektórym forumowiczom Dolina Łomnej. Z prawa dochodzi graniczny (Śląska i Słowacji) grzbiet od góry Sulow (nie jest widoczny). O nim też wspomnimy nieco później. Wybieram najpierw zielony szlak i z godzinkę drałuję po lesie sam na sam ze swoimi myślami. Wychodzę na grzbiet Grunia w miejscu zwanym Smrkowina.
Nareszcie jakieś widoki. Pierwsze zabudowania i widok na następny graniczny grzbiet, tym razem już Moraw i Słowacji. Jeszcze się tutaj panoszą biegówkowi, o czym uprzedzają tablice umieszczone na drzewach, że pieszy nie ma dreptać po trasie. Trzeba się dostosować. Pogoda jednak jest nieubłagalna i w krótkim czasie sztachety będzie trzeba znów ułożyć do snu letniego i na sporą część roku pozbędziemy się tego napływu. Po paru minutach dochodzę do chaty Szwarna Hanka.
Długo tu już stoi ta chałupa, ale nikdy tej szwarnej Hanki nie widziałem. Na Wikipedii przeczytałem, że w drugiej połowie XIX wieku tutaj ze Słowacji przyszła jakaś Anna Weliczkowa i założyła ferlok i później gospodę. Jak to w życiu bywa o Hankę pobili się dwaj sąsiedzi. Cała sprawa skończyła się w sądzie, gdzie jeden świadek nazwał ją "Grubą Hanką" na coż sędzia miał konstatować, że jest całkiem szwarna. I tak już zostało. W 1900 roku Hanka gospodę sprzedała i zakupiła sobie gospodę Bebek na Morawce. Ja drepczę dalej i dochodzę do miejsca zwanego "Chodnik bosa noga". Tutaj jest turysta wyzwany, żeby zrzucił buty, przeszedł się po chodniku z różnymi nawierzchniami i poznał na własnych stopach, jak kiedyś dzieci hartowały swojego ducha chodząc na bosaka do szkoły.
Ja sobie na bosaka pochodziłem po śniegu i byłem mile zaskoczony. Wcale tak nie oziębało, jak to czyni lodowata woda w potoku i po zakończeniu mojej bosej eskapady miałem nogi jak wymienione.
Kolejny widok, to druga część grzbietu Grunia. Widać oborę (jako rolnik lubię jej zapachy), kościół, obok niego mniej widoczny pensjonat św. Józefa i szkołę, parę zabudowań i na końcu hotel Charbulak. Tam mam w planie dojść wygodnym asfaltem.
Nie opomnę więcej przybliżyć szkołę (już nieczynna) i pensjonat św. Józefa. Odpust w kościele zawsze w niedzielę poprzedzającej 25 maja. Znów parę minut wygodną drogą i dochodzę do dzisiejszego mojego zwrotnika - hotel Charbulak.
Cały widokowy grzbiet Grunia ma około 2,5 km. Można też tutaj dojechać samochodem z wioski Stare Hamry i poszusować na szczudłach. Ja wykorzystuję pogodę i daję sobie kawkę na tarasie hotelu wypatrując stąd Małą F. i Zachodnie T. Szkoda, że nie jestem panem czasu. Jeszcze bym posiedział. Wyruszam w powrotną drogę, ale mam w planie odwiedzić jeszcze Biały Krzyż ze swymi ośrodkami rekreacyjnymi.
Przechodzę z powrotem cały grzbiet Grunia i na jego końcu zbaczam w prawo. Jeszcze przed Białym Krzyżem zatrzymuję się w miejscu, gdzie są prowadzone badania biologiczne lasu.
W objekcie, przypominających szklarnię, jest wysadzony smrekowo-bukowy porost. Tutaj są prowadzone badania jak się zachowują drzewa w podwyższonej koncentracji dwutlenku węgla.
Dla odmiany obok jest wysadzony 1 ha lasu, gdzie są prowadzone dokładne badania, które stanowią w jakich warunkach i ile jest zdolny las ułożyć węgla, ile energii słonecznej transformuje do biomasy, ile wody las zatrzymie w normalnych i ekstremalnych warunkach. Po wchłonięciu tej wiedzy dochodzę do dużej polany, gdzie znajduje się kompleks zabudowań na Białym Krzyżu. Dla lepszej orientacji jeszcze włożę przybliżony widok na Biały Krzyż z Grunia.
Pod kopczykiem Sulow (943 m) w lewo widać duży ośrodek wypoczynkowy Biały Krzyż, niżej w środku hotel Sulow i w prawo hotel Kysuca. Przez górę Sulow przebiega granica Czesko-Słowacka, dawniej Śląska Cieszyńskiego i Węgier w stronę Małego Połomu. Budynek Białego Krzyża i Sulowa są po czeskiej a budynek Kysucy jest już na słowackiej stronie. Pod budynkiem Sulowa jest źródło Czarnej Ostrawicy, która dla odmiany oddziela Śląsk od Moraw.
Od razu przkraczam granicę i zakładam obóz obok Kysucy. Dlaczego tam? Przyczyna jest prozaiczna - na Gruniu odmładzałem nogi przez bose chodzenie po śniegu, tutaj trzeba odmłodzić wnętrzności a to się robi przez używanie lekarstwa o nazwie borowiczka (goryczki nie było). Podczas oczyszczania organizmu znów patrzę w siną dal.
Tutaj uważny obserwator zobaczy w dali kontury Małej F.
Tutaj widzimy od Kysucy niżej położony hotel Sulow, dalej grzbiet Grunia, który niedawno przechodziłem i w tle góra Smrk, o której Pedro mówi, że to góra bez samogłosek. Zwijam obóz i czas, żeby powrócić do punktu wypadowego. O 14:30 znów jestem na Wisalajach. Do odjazdu autobusu pozostało jeszcze trochę czasu i dlatego decyduję się na późny obiad. Zakończenie wycieczki trzeba uczcić czeską klasyką.
Mapa z wycieczki
http://www.mapy.cz/#!/turisticka?planova...22%7D&ri=0
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-03-2015 11:10 PM przez Stasiu.
|
|
| 25-03-2015 11:09 PM |
|
 |
grizzly
    
Postów: 1,250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2013
Status:
Offline
|
RE: Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
Widzisz Stasiu potrzebowales wyzla..
|
|
| 26-03-2015 01:50 AM |
|
 |
tomtur
    
Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
Baca
"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
|
|
| 26-03-2015 06:13 AM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
Baca 
A to nie chciej wiedzieć co miałem pierwotnie napisane.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 26-03-2015 06:26 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
Baca 
A to nie chciej wiedzieć co miałem pierwotnie napisane. 
Owczy jeździec???
Czesi chyba nie wiedzą co to jest lekkostrawne jedzenie
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 26-03-2015 07:41 PM |
|
 |
tomtur
    
Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
Paweł co są tacy co piją herbatę i jedzą sałatę ,a i chwalą się że do rurek luźno wchodzą [/b]
Czy facet może bez tego żyć
"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
|
|
| 26-03-2015 07:50 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
Czesi chyba nie wiedzą co to jest lekkostrawne jedzenie 
Pawle, wiesz, że ja też nie znam? Najgorzej, że i ja to lubię. Jak znam Czechów, to napływowe jedzonka nie mają szans. Nie mogę sobie wyobrazić takiego bagrzyste lub górnika, jak się napycha suszi lub sałatką. Zawsze widzę tylko gulasz wołowy z knedlami, kolano, boczek pieczony z kapustą. No, może być sznycel. Do tego piwo.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-03-2015 08:09 PM przez Stasiu.
|
|
| 26-03-2015 08:08 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 26-03-2015 10:24 PM |
|
 |
tomtur
    
Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
No i widać prawdziwy men,no i Bogna widzę piękną sztukę mięsa zamówiła
"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
|
|
| 27-03-2015 06:04 AM |
|
 |
yoter
    
Postów: 1,095
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status:
Offline
|
RE: Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
Stasiu opisujesz cudnie. No i ta encyklopedyczna wiedza! Czas by jakie przewodniki zacząć pisać.
A co do potraw - kurczę, aż ślinka pociekła...
góry to początek nieba
|
|
| 27-03-2015 08:31 AM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
Stasiu opisujesz cudnie. No i ta encyklopedyczna wiedza! Czas by jakie przewodniki zacząć pisać.
A co do potraw - kurczę, aż ślinka pociekła...
Lubię poszperać w historii o miejscach tam, gdzie się szwędam. No i próbować zobaczyć te miejsca, jak je widzieli nasi poprzednicy.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 27-03-2015 04:45 PM |
|
 |
PiotrekDz
...
    
Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status:
Offline
|
RE: Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
I super że dodałeś mapę , od razu zacząłem zerkać co, gdzie i jak.
Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
|
|
| 30-03-2015 08:18 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
Mam możliwość wkładać mapy z czeskich i słowackich tras turystycznych. Sam możesz sobie naplanować trasę na: http://www.mapy.cz i otworzyć turystyczną mapę.
No i dla Ciebie z dzieciakami idealna.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-03-2015 08:59 PM przez Stasiu.
|
|
| 30-03-2015 08:55 PM |
|
 |
gabi82
    
Postów: 1,081
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2010
Status:
Offline
|
RE: Gruń i Biały Krzyż - obrzeże Śląska Cieszyńskiego
Lubię poszperać w historii o miejscach tam, gdzie się szwędam. No i próbować zobaczyć te miejsca, jak je widzieli nasi poprzednicy.
Ty Stasiu robisz to dociekliwie. Bardzo dobra to cecha
Od jakiegoś czasu też zmierzam w tą stronę choć może inaczej...ogólnie wdepnęłam w literaturę górską...i mam duży apetyt na wiedzę w tym zakresie zarówno jeśli chodzi o topografię jak i życiorysy...parę lat temu tak jeszcze tego nie widziałam a teraz czuję, że wiedzę mieć należy i ciekawa to sprawa.
Co do jedzenia to raz na jakiś czas można zjeść coś kalorycznego. Ja nigdy nie obejdę się bez mięsa ale ciekawi mnie jak tak można dawać radę potem jeszcze km przemierzać bo ja po takim jadle to bym na dobre zaległa
|
|
| 31-03-2015 08:23 AM |
|
 |
hemlighet
Hemli
    
Postów: 2,570
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2011
Status:
Offline
|
|
| 31-03-2015 12:55 PM |
|
 |
|
|