Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (12): « Pierwsza < Poprzednia 1 2 [3] 4 5 6 7 Następna > Ostatnia »
Aparacik w góry...hmm...ale jaki??
Autor Wiadomość
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #31
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

Dzięki Madp Pisze na nim Zenit -8 albo to jest B I coś jest napisane na pokrętle filmu jakieś cyfry 16 32 65 130 250 500 a pod nimi 13 16 19 22 itd ale nie wiem co to do czego?



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
01-03-2007 08:07 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
madp

***


Postów: 89
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #32
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

Sa to zapewne czasy naswietlania. Niestety ten model nie mial wbudowanego swiatlomierza wiec bedziesz musial troche "na wyczucie" ustawiac czas (na opakowaniu od filmu (od wewnetrznej strony) zwykle producent podawal mniej wiecej jakich nastaw uzyc (nastawy sa zalezne od czulosci filmu,, czyli ISO - zwykle kupuje sie ISO 100 lub ISO 200)). Instrukcje od tego aparatu mozna znalezc tutaj: http://www.stareaparaty.za.pl/izenitb.htm
Przyda Ci sie na pewno znajomosc teorii fotografii - warto poszukac w sieci jak recznie ustawiac czas i przeslone (bo oprocz czasu wazna jest rowniez przeslona - to ustawia sie na obiektywie, jest oznaczone jako "F", o tym pablo nie wspominal).



Zrob cos dla siebie, zrob cos dla innych - http://www.freerice.com/

Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2007 08:30 PM przez madp.

01-03-2007 08:26 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #33
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

Jeszcze raz dziękuję szczególnie za link do instrukcji na pewno jest dużą pomocą



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
01-03-2007 09:11 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
madp

***


Postów: 89
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #34
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

spoko, nie ma sprawy Big Grin



Zrob cos dla siebie, zrob cos dla innych - http://www.freerice.com/
01-03-2007 09:16 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Ustrik

*****


Postów: 1,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #35
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

ach zenit... sporo wspomnien mam ze starym "Zenkiem". to był sprzet ... nadal jest !!!!



-No, ale po co ty tam leziesz?
-No bo tak i już.
01-03-2007 11:21 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #36
RE:  Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

Ustrik napisał(a):
ach zenit... sporo wspomnien mam ze starym "Zenkiem". to był sprzet ... nadal jest !!!!

To prawda.Odrobina serca przy obsłudze-a potrafi się odwdzięczyć ,że hej...



01-03-2007 11:45 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
vernik

**


Postów: 21
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status: Offline
Post: #37
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

Witam. Też od dłuższego czasu zastanawiam się na aparatem. Wstępnie wytypowałem sobie Panasonic Lumix DMC TZ1. Jest to najmniejszy aparacik z 10 x zoom optycznym, stabilizacja obrazu (podwójna) nagrywanie filmów z dzwiękiem, polskie menu, mnóstwo programów. karty SD.Cena w sklepach ok 1000, a na allegro 850-900zł.
Zakupie go jednak przed wyjazdem. teraz troche kasy brak. może jeszcze stanieje Smile


Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-04-2007 06:15 PM przez vernik.

15-04-2007 06:13 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Ustrik

*****


Postów: 1,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #38
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

firmie panasonic, musze przyznac, udały się te lumixy. robią całkiem przyzwoite zdjęcia jak na kompakty, tylko wiem, ze z tą stabilizacją bywają problemy. podobno wpływa ona na jakośc zdjęć, ale to podobno, a pozatym stabilizacji używa się tylko w szczególnych warunkach (najcześciej świetlnych) a wtedy wystarczy postawić aparat na stole i ustawić dłuższą ekspozycję i będzie stabilizacja Smile



-No, ale po co ty tam leziesz?
-No bo tak i już.
20-04-2007 06:56 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Online
Post: #39
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

Nie jestem specem od fotek moim kryterium wyboru aparatu było żeby był mały mało ważył i tani żeby nie było bardzo żal jak na górskiej wycieczce coś mu sie przydaży.Kupiłem canona 430 i jestem zniego bardzo zadowolony ,robiłe nim zdjęcia w różnych warunkach i spisuje się rewelacyjnie [JAK NA RAZIE}Zdaję sobie sprawę że dla kogoś kto interesuje się fotografią te kryteria są może śmieszne,ale na moje aspiracje to wystarczający sprzęt i myślę że dla większości górołazów też.



"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
20-04-2007 07:26 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #40
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

Kupiłem dziś Nikona 5.0 megapix. 3x zoom optyczny 2.0 LCD ... Metalowy, kompaktowy i prawie taki jak mój poprzedni ŚP Canon, choć z 3 razy lepsza zawartość, tamten posłużył prawie 5 lat, zobaczymy jak ten sie sprawi ...




Załączone pliki Miniatury
               
24-04-2007 07:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
pawel_biker

***


Postów: 94
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2007
Status: Offline
Post: #41
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

To i ja wtrące swoje 5 groszy jak o aparaty chodzi.

Nie da sie ot tak poprostu powiedzieć że ten i ten aparat jest dobry.... to co dla jednego jest dobre takim nie musi być dla drugiej osoby... i nie jest. Każdy ma jakies swoje wymagania/upodobania co do sprzętu.
Generalna zasada jest taka że jeśli komus zalezy żeby aparat robił poprostu "dobre" zdjęcia i nie zależy mu na "wodotryskach" (których i tak nie wykorzysta) i nie będzie robił wielkoformatowych odbitek w zupełności wystarczy aparat z matrycą wielkości 3-4 MPX. Max rozdzielczość przy 3 MPX wystarcza na robienie odbitek wielkości A5. Choć i sa miłe odstępstwa od tej reguły... swoim Canon-em A75 (3.2MPX) z powodzeniem robiłem odbitki A4 i zapewniam że jakość była rewelacyjna.
Jeśli chodzi o marki... to polecam w sumie 2, Canon i Nikon. Ich modele z tego samego przedziału cenowego sa bardzo porównywalne jakościowy z tym że Nikon jest minimalnie droższy. Zdecydowanie odradzam pozorną oszczędność i zakup czegoś innej firmy czy broń boże czegoś no name... no chyba że kogoś stać na zakup taniego a potem "troche" nerwów i ponowny zakupienie ale tym razem czegos lepszego Wink

Wiem że kogoś może zauroczyć hasło reklamowe że stabilizator, że długi zoom itp........ jeśli komuś zależy na dobrych zdjęciach... unika takich bajerów.
Wieeeelki wyświetlacz= ogromny apetyt na energie. A wiadomo...na górze zimniej to i baterie szybciej padają no chyba że ktos lubi nosić worek zapasowych. Stabilizator= pogorszenie jakości obrazu, długi zoom= konieczność noszenia ze soba statywu a co w naszych "wyprawach" może być conieco trudne. Nie zawsze da sie oprzec aparat o skałe,drzewo itp.

Jeśli ktoś chciał by jeszcze popstrykac cos na analogowych aparatach to zdecydowanie polecam bardzo tani a przy tym świetny aparat a mianowicie ZENITH 12XP. Dosłownie za kilkadziesiąt złotych można mieć dobry sprzęt z przyzwoitym obiektywem. Wiele wspaniałych zdjęć zrobiłem właśnie tym aparatem. W sumie każdy początkujący fotograf-amator zaczynał właśnie od tej lustrzanki.

W swojej zabawie z fotografią miałem "kilka" aparatów w rękach i conieco o tym wiem Toungue
Jeśli sobie jeszcze coś przypomne....to dopisze.


Pozdrawiam i życze wielu świetnych zdjęć.


24-04-2007 08:27 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Adam_August
adam august
**


Postów: 17
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2007
Status: Offline
Post: #42
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

Sylwek dobry zakup , skoro tak wyraziscie taka fajna Panią utrwalił to mysle ze było warto.
Ja testuje od roku Kodaka DX7630 i jestem bardzo zadowolony.Pozdrawiam .



adam
24-04-2007 08:33 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
madp

***


Postów: 89
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #43
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

witam,

to i ja dorzuce swoje trzy grosze Wink

pawel_biker napisał(a):
Wiem że kogoś może zauroczyć hasło reklamowe że stabilizator, że długi zoom itp........ jeśli komuś zależy na dobrych zdjęciach... unika takich bajerów.


Zgodze sie ze nie kazdy ich potrzebuje, jesli szuka zwyklego aparatu do pstrykania. Ale nie zgodze sie na nazwanie tego 'bajerami'. W przypadku aparatow kompaktowych stabilizacja+zoom sie przydaja!

pawel_biker napisał(a):
Stabilizator= pogorszenie jakości obrazu,


To jest obiegowa opinia. Fakt, w przypadku niektorych aparatow pogarsza sie jakosc. Ale chyba lepiej jest miec zdjecie nieco gorszej jakosci niz nie miec go wcale (czytaj: miec je tak rozmazane ze nadaje sie do skasowania). Powiem tak, mi sie rece trzesa i nic na to nie poradze. Majac Zenita przy 1/30s rozmazywalem zdjecia. Ze stabilizacja obrazu spokojnie schodze do 1/5s (6x dluzszy czas!) i zdjecia wychodza! (patrz zdjecie nr 1 - czas 1/5s).
   

pawel_biker napisał(a):
długi zoom= konieczność noszenia ze soba statywu a co w naszych "wyprawach" może być conieco trudne. Nie zawsze da sie oprzec aparat o skałe,drzewo itp.


Dlugi zoom pozwala zlapac swistaki/kozice i inne zjawiska Smile
Dlugi zoom to tez jedyna mozliwosc na uzyskanie malej glebi ostrosci w kompaktach cyfrowych. Przy tak malych matrycach jakie sa montowane w aparatach bardzo trudno uzyskac mala glebie ostrosci bez zoomu. I z reguly zdjecie mozna zrobic z reki (patrz zdjecie nr 2 - zoom x12, czas 1/160). A statyw ? Ja nosze, zdjecia wymagaja poswiecen Smile
   

pawel_biker napisał(a):
Jeśli ktoś chciał by jeszcze popstrykac cos na analogowych aparatach to zdecydowanie polecam bardzo tani a przy tym świetny aparat a mianowicie ZENITH 12XP. Dosłownie za kilkadziesiąt złotych można mieć dobry sprzęt z przyzwoitym obiektywem. Wiele wspaniałych zdjęć zrobiłem właśnie tym aparatem. W sumie każdy początkujący fotograf-amator zaczynał właśnie od tej lustrzanki.


Podpisuje sie obiema rekami. Zenity to byly dobre aparaty i rewelacyjne do nauki.



Zrob cos dla siebie, zrob cos dla innych - http://www.freerice.com/
24-04-2007 09:34 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #44
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

analiza na 5 - pozdrawiam


24-04-2007 09:39 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
pawel_biker

***


Postów: 94
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2007
Status: Offline
Post: #45
RE:  Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

madp napisał(a):
To jest obiegowa opinia. Fakt, w przypadku niektorych aparatow pogarsza sie jakosc. Ale chyba lepiej jest miec zdjecie nieco gorszej jakosci niz nie miec go wcale (czytaj: miec je tak rozmazane ze nadaje sie do skasowania). Powiem tak, mi sie rece trzesa i nic na to nie poradze. Majac Zenita przy 1/30s rozmazywalem zdjecia. Ze stabilizacja obrazu spokojnie schodze do 1/5s (6x dluzszy czas!)  i zdjecia wychodza! (patrz zdjecie nr 1 - czas 1/5s).


Masz racje.... ale nalezy też wziąść pod uwage że w przyrodzie równowaga musi być. Zawsze jest tak że mamy cos kosztem czegoś innego. A co do trzęsących sie rąk... nic na to nie poradzisz że wzrost ogniskowej jest przeciwnie proporcjonalny do czasu naswietlania. Czysta matematyka Wink Tak czy siak wole statyw niż stabilizator i chyba sie tu ze mną zgodzisz. No chyba że mówimy o stabilizatorze w obiektywie za ładnych kilka tys zł.... ale to zupełnie inna bajka i ma sie nijak do aparatów kompaktowych.

madp napisał(a):
Zgodze sie ze nie kazdy ich potrzebuje, jesli szuka zwyklego aparatu do pstrykania. Ale nie zgodze sie na nazwanie tego 'bajerami'. W przypadku aparatow kompaktowych stabilizacja+zoom sie przydaja!


Nie mówie że długi zoom sie nie przydaje, bo sie przydaje. Jednak gdy jest taka możliwość to lepiej jest podejść do fotografowanego obiektu niz go sobie "przyciągać" zumem.

madp napisał(a):
Dlugi zoom to tez jedyna mozliwosc na uzyskanie malej glebi ostrosci w kompaktach cyfrowych. Przy tak malych matrycach jakie sa montowane w aparatach bardzo trudno uzyskac mala glebie ostrosci bez zoomu.


Dlugi zoom to nie jedyna możliwośc na uzyskanie wystarczająco małej głębi ostrości. Zaświadczam że mój Canon G5 + dodatki do niego sporo potrafią zdziałać na tym polu. I tak przy max zoomie rzędu 4x (ogniskowa  140mm) przysłonie f=3 głębia ostrości jest na poziomie kilkunastu milimetrów. Kolejny sposób na naprawde mała głębie ostrości to tuleja + pierścień odwrotnego mocowania + obiektyw mocowany odwrotnie. Głębia ostrości rzędu ~2 mm. Sprawdzone Smile

Jest jeszcze sprawa tego typu że mówimy tu a w zasadzie padło pytanie o aparat "dobry" i małych rozmiarów. Rzeczą naturalna jest że nie da sie w małej obudowie "upakować" i długiego zumu i stabilizatora i jeszcze kilku innych rzeczy oraz aby był tani. Wyjątek to Kodak V610 w którym w obudowie grubości ~1,5 cm wpakowali zoom optyczny 10x poprzez podwójny obiektyw. Widziałem co to potrafi przy tych 10x ..... szef nam taki kupił w pracy do robienia dokumentacji z wykonywanych prac.


24-04-2007 10:28 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: