|
Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
|
| Autor |
Wiadomość |
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
    
Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-12-2007 11:23 PM przez dzienciol313.
|
|
| 06-12-2007 11:22 PM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
|
| 07-12-2007 08:48 AM |
|
 |
spoko
rock spires hunter
Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Niedostępny
|
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Dzienciol kontynuuj te tradycje dalej .W terenie i pisane .Bardzo ciekawa relacja i miło się czytało .Szkoda tylko ,że nie było szerszych widoków.
A na zdjęciach zapodanych przez Kasię widok na Tatry rewelacyjny
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
|
|
| 07-12-2007 09:10 AM |
|
 |
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
    
Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
spoko, obiecuje, że będę kontynuował tą tradycje
Kasiu zazdroszczę Ci tych widoków i pogody. Może kiedyś mi też się uda zobaczyć panoramę z Turbacza
Pozdrawiam.
"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
|
|
| 07-12-2007 11:15 AM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
witam wszystkich Szanownych Forumowiczow
obiecywana od dawna (czyli od tygodnia relacja z Hali Krupowej...
standardowo w sobote o 19 majac na uwadze wolna niedziele postanowilismy z moim przyjacielem wyruszyc w trase... to bylo wiadome ze gdzies nas wyniesie.
ze wzgledu na to ze Beskid Sadecki mamy do bolu zlazony postanowilismy tym razem sie wyrwac gdzies dalej... propozycje byly dwie... albo na Luban albo w Zywiecki na Krupowa... decyzja byla szybka - tam gdzie nas jeszcze nie nosilo... jakos tak oboje mielismy ochote na odmiane 
5.30 cudowna pobudka... eh wspaniala godzina na wstawanie, jakby nie gory to bym sie przewracala o tej porze na drugi bok... i do glowy by mi nie przyszlo wstawac 
6.00 ladujemy sie do auta... ciemno, zimno a my jedziemy w swiat. po 1,30 h jestesmy w Sidzinie.. zeby bylo ciekawiej po drodze zmienilismy trase (ktos, mozecie zgadywac kto, stwierdzil ze poprzednia byla za krotka)
o 8 i szybkim sniadanku wyjscie z Sidziny niebieskim szlakiem w kierunku przeleczy Malinowe.
po drodze atrakcje specjalne w postaci blotka i przeskakiwania przez potok (sprawdzilam tam wodoodpornosc moich butkow i nowych spodni bo oczywiscie musialam wpasc do wody )
a z atrakcji innego typu.... szlakiem sobie pomykamy, a pod lasem - multum samochodow i paru gosci z dubeltowkami - polowanie...
panowie rozstawili sie na szlaku i stali badz siedzieli co 100- 150 metrow... w tym momencie zaczelam sie cieszyc ze mam czerwona kurtke odglosy strzalow towarzyszyly nam przez caly dzionek..
a wiecie co w tym wszystkim bylo najlepsze??? ze moze 200 metrow za ostatnim mysliwym wyszedl nam na droge dorodny lis... taki sliczny i rudy... popatrzyl na nas i nie spieszac sie wszedl w las. 500 metrow za lisem droge nam przebiegla kuna lesna (chyba)... a panowie mogli sobie polowac, zwierzatka mialy ich w ***** szkoda ze aparatu nie zdazylam wyciagnac 
po postoju przy kapliczce jak to wyczytalam z mapy "Matki Boskiej AK - owskiej" - nie slyszalam jeszcze o takiej ale czlowiek sie uczy cale zycie... dotarlismy do przeleczy malinowe.
ahhh zapomnialabym napisac o warunkach - jak do tej wysokosci ok, bloto i platy sniegu, gdzieniegdzie zalodzenie, sloneczko swiecilo i troche wiuchalo, widocznosc - taka sobie.
od przeleczy rozpoczelismy podchodzenie czerwonym pod Okraglice... w planie byla jeszcze Polica ale niestety...
i dluzszy kawalek szlaku bez punktow odniesienia, gdzieniegdzie tylko pomiedzy drzewami widac bylo Beskid i troszke Taterki...
szlak przetarty, ale dawniej, obecnie troche zalodzony, snieg nie rewelacyjny - zmrozony ale tylko z wierzchu wiec nie utrzymywal ciezaru czlowieka - ciezko sie szlo.
doszlismy do okraglicy, po odwiedzeniu Kaplicy Matki Boskiej Opiekunki Turystow (jak stwierdzilismy - pomodlic sie o powodzenie w gorskich planach bo o rozum juz za pozno ) schodzimy do schroniska na Krupowej
a z ciekawostek - na szczycie Okraglicy znajduje sie przekaznik jednej z sieci ogolnopolskich (ale reklamy nie bede robic kto byl to wie) i kolega, majac w tej sieci telefon - nie mial tam zasiegu
wyszlismy z lasu na polane nad schroniskiem... i nagle - maxymalne uderzenie wiatru, szlismy jak po nadmiernym spozyciu... fotki mi wszystkie nieostre wyszly ale spodenki nowe sie sprawdzily.
w schronisku - milo i cieplo ... nabylismy pamiatkowe pocztowki.
niestety ze wzgledu na warunki na szlaku i pogode, ktora zaczela sie psuc (Polica cala w chmurach byla) - zrezygnowalismy z wyjscia na ten szczyt. szkoda ze sie nie udalo ale rozsadek zwyciezyl.
ehh nie chcialo sie wychodzic ze schroniska na ten wicher, ale w koncu trzeba bylo.
szybko przez polane a potem juz zaslonieci w lesie.... po drodze mijamy schroniskowego "lazika" ktory mimo lancuchow nie dal sobie rady z podjazdem i zostal jakies 1000 m nizej
dosyc stromym zejsciem i po blotku zielonym szlakim docieramy do Sidziny, gdzie grzecznie czekalo na nas autko... i do domu.
faaaaaaaaajnie bylo....
|
|
| 16-12-2007 03:28 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Nie, nie zapomnialam o zdjeciach
1. widok ze szlaku w strone Sidziny... jesiennie
2. kapliczka Matki Boskiej AK - owskiej
3. szlakowskaz na przeleczy Malinowe
4. widok ze szlaku na Okraglice i Police
5. tyle Taterek widzialam
6. kaplica Matki Boskiej Opiekunki Turystow
7. widok znad Hali Krupowej
8. chmury nad Tatrami
9. szlakowskaz niedaleko schroniska
10. widok z Kali Krupowej
|
|
| 16-12-2007 03:41 PM |
|
 |
spoko
rock spires hunter
Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Niedostępny
|
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Gratuluję Gosia3ek wyprawy w bliskie mi rejony .Samo dojście na Policę od Krupowej nie jest specjalnie ciekawe .Idzie się w gęstym lesie w zasadzie bez widoków.
Śniegu jak widać niewiele .Ale teraz dosypało .
To przymiarka do zimowej Babiej G .?
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
|
|
| 16-12-2007 04:10 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Noo pięknie ! Ten Lodowy Sz. (zd 5) wygląda jak z okien awionetki.
Gratuluję dobrze wykorzystanego czasu i wrażeń z nowo poznawanych rejonów górskich.
|
|
| 16-12-2007 04:20 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
spoko, no na razie mysle nad Babia ale skoro tak wialo na krupowej ze sama juz nie wiem... bo co na Babiej musialo byc... ehhhh
stwierdzilismy z kolega ze Babia wywoluje taka negatywne fluidy i dlatego wiucha w calym rejonie 
ale pomysle, napewno nie juz - teraz jak cos to w rejonach hmm lutego - jak juz dzien bedzie dluzszy
|
|
| 16-12-2007 04:27 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
stwierdzilismy z kolega ze Babia wywoluje taka negatywne fluidy i dlatego wiucha w calym rejonie 
Pasmo Policy to stosowna zapora dla wiatrów orawskich i fenowych przeciskających się pomiędzy Tatrami a masywem Babiej Góry
I dobrze W innym przypadku Sucha Beskidzka nazywała by się chyba "Wichrowymi Wzgórzami"...
|
|
| 16-12-2007 04:38 PM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Pomyśl Gosia3ek o tej górce (Babiej ), a Krupową pewnie każdemu z Forumowiczów obecnych w marcu na bibie na Babiej przypomniałaś miłe wspomnienia z wyjazdu. Dzięki, pozdrowionka.
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 16-12-2007 04:39 PM |
|
 |
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
    
Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
|
|
| 16-12-2007 06:48 PM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
gratulacje za aktywność
|
|
| 16-12-2007 09:00 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 16-12-2007 11:49 PM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Fajna wycieczka gosia3ek I tak warto chyba spędzać każdy wolny dzień.
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 17-12-2007 08:25 AM |
|
 |
|
|