Bawcie sie dobrze w tych Bieszczadach. Małgosiu, raz udało sie spotkać i wierzę że i kolejny raz się w końcu zdarzy. Jeszcze nie teraz.......... te Bieszczady to mi dwa razy sprzed nosa uciekły w tym roku, raz jak planowałam na urlop tam jechać (ech w tym roku muszę sie obyć bez wakacyjnego wypoczynku) no i teraz ten zlot forumowy. Ale jak to sie mówi do trzech razy sztuka
Rosną skrzydła u ramion,
czas się w wieczność przemienia,
obłocznieją wszystkie ziemskie sprawy,
gdy zmierzamy do szczytu po kamieniach...
no mój drogi pierwsza fota to pewnie Halicz będzie z ruinami dawnego krzyża na którym to UPA Polaków wieszało. tak bynajmniej wygląda dziś.
a druga fota to Szeroki wierch. Idziesz tutaj do Ustrzyk Górnych, a z tyłu nieskromnie wyrasta Tarniczka - mniejsza część siodła Tarnicy. tak mi się bynajmniej wydaje.
Dr. do Zagórza podróż trwa ze 3 razy tyle co do Rzeszowa, ponieważ trasy kolejowe na Podkarpaciu są źle porobione i trzeba kółeczka robić a to trwa.
Więc tak, plan jest taki - jedziemy /z Małgosią/ do Rzeszowa i liczymy na złapanie połączenia do Ustrzyk Górnych /przyjazd 0 5.15, odjazd 5.35 i tylko 20 minut różnicy!!!/, w Ustrzykach nawołujemy wszystkich, którzy zjadą w te Bieszczady, a przypadku gdyby autobus do Rzeszowa nam się spóźnił to szukamy możliwości dojazdu na południe np 7.20 do Ustrzyk Dolnych ... i wybieramy kierunek w stronę z której słychać głosy forumowej gawiedzi. Pedro tymczasem bez netu, ale liczę na to, że jakoś to skoordynuje, z urzędu dotrze do nas w tym Bieszczadzie najpóźniej w niedzielę ... Ustrik na miejscu - więc nigdzie nie zginie, Majka ma /prawdopodobnie/ się dosiąść do naszego PKS-u w Krk /pzdr. dla Spoka/, a Etker niczym manna z nieba spadnie gdzieś tam blisko - może byś doktorku poczekał na nas w Rzeszowie zamiast włóczyć się po nocy ...
Ja dziś jeszcze w pracy, hmm ale jak tu skupić się na robocie, gdy głowa już w Bieszczadzie
Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2007 07:04 AM przez Sylwester.
no mój drogi pierwsza fota to pewnie Halicz będzie z ruinami dawnego krzyża na którym to UPA Polaków wieszało. tak bynajmniej wygląda dziś.
a druga fota to Szeroki wierch. Idziesz tutaj do Ustrzyk Górnych, a z tyłu nieskromnie wyrasta Tarniczka - mniejsza część siodła Tarnicy. tak mi się bynajmniej wydaje.
Dr. do Zagórza podróż trwa ze 3 razy tyle co do Rzeszowa, ponieważ trasy kolejowe na Podkarpaciu są źle porobione i trzeba kółeczka robić a to trwa.
Druga fota-tak-pierwsza nie bieszczadzki niedźwiedziu.Heh-zdjątka ze starych czasów-tak zawsze myślałem-ale że aż tak starych........:rolleyes:.????
Dzięki Ustrik za radę odnośnie skomunikowania-prawdopodobnie dojadę koleją do Rzeszowa-dalej autobusem.Możliwość odwiedzenia połonin otworzyła się tak nagle i niespodzianie-że aż sam jestem zaskoczony
(no i trochę spanikowany)
pozdrawiam
a Etker niczym manna z nieba spadnie gdzieś tam blisko - może byś doktorku poczekał na nas w Rzeszowie zamiast włóczyć się po nocy ...
Ja dziś jeszcze w pracy, hmm ale jak tu skupić się na robocie, gdy głowa już w Bieszczadzie
Podobnie i u mnie z tym skupianiem-a tu dziś jeszcze parę rzeczy do zrobienia w pracy
Wyjazd jakimś porannym pociągiem w sobotę(straśnie nie lubię nocnych podróży)-najprawdopodobniej zląduję przed wieczorem w Ustrzykach Górnych-być może w schronisku-hotelu BPN ??? Ale coś więcej na ten temat będę wiedział wieczorem.
pozdrawiam
może dawny kremenaros, tylko on nie jest taki goły.... doprawdy nie wiem gdzie to jest ... chwila.... Dr jest z daleka, więc nie miałby dużo czasu na te bieszczady, pozatym jest ubrany identycznie jak na zdj. 2, ten sam stan zarostu i ta sama reklamówka. aj aj aj ale ja nie myślę. Skoro na zdj. 2 idzie od Tarnicy to na zdj 1 dr. Etker musi być NA Tarnicy. tak tak stał tam kiedyś krzyż, ale go szlak trafił, a ten obecny jest przecież dośc nowy. no mam nadzieję, że to to bo inaczej już mnie wogóle nie pasuje.
Tak -to jest Tarnica w październiku 1987 r.Wówczas na szczycie stał właśnie ten punkt geodezyjny,krzyża jeszcze nie było...
Schodząc niebieskim szlakiem do Wołosatego-mijało się zabudowania gospodarstwa "Iglopolu"....stare to dzieje...
a przypadku gdyby autobus do Rzeszowa nam się spóźnił to szukamy możliwości dojazdu na południe np 7.20 do Ustrzyk Dolnych ... i wybieramy kierunek w stronę z której słychać głosy forumowej gawiedzi.
hmmm obawiam się, że jutro tj. w sobotę jestem w rzeszowie na cudem wybłaganej ostatniej już kontroli swojej stopy. nie będzie mnie zatem w razie takiej sytuacji, ale w niedzielę lub później mogę się niepostrzeżenie zjawić gdzieś tam gdzie będziecie. więcej info na prv
hmmm obawiam się, że jutro tj. w sobotę jestem w rzeszowie na cudem wybłaganej ostatniej już kontroli swojej stopy. nie będzie mnie zatem w razie takiej sytuacji, ale w niedzielę lub później mogę się niepostrzeżenie zjawić gdzieś tam gdzie będziecie. więcej info na prv
No to zdrowiej nam Ustrik-w przyśpieszonym tempie .Zaglądnę na forum popołudniem-póki co do pracy-żeby wyklarować nieco przed wyjazdem
Miłego pobytu w Bieszczadach ładnej pogody i moc wrażeń życzę Tym wszystkim którzy wybierają sie na spotkanie,wędrowanie i bibowanie w tym bajecznym zakątku Polski
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .