Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (60): « Pierwsza < Poprzednia 19 20 21 22 [23] 24 25 26 27 Następna > Ostatnia »
Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Autor Wiadomość
Agnieszka.S
Aga
*****


Postów: 1,959
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2007
Status: Offline
Post: #331
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Gratulacje Nika! Bardzo ładne zdjęcia, super wyprawaSmile



"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował, tego czego nie zrobiłeś niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr.
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj. "
05-03-2008 05:21 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Rycho
i Tymek
*****


Postów: 512
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #332
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

witaj nika miło że się odzywasz, zdjęcia super wyprawa zapewne też jestem trochę zawiedziony brakiem opisu Ty masz zawsze takie wspaniałe przygodySmile może coś skrobniesz. Pozdrawiam



... i będą mi grały wiatry na organach turnii...
05-03-2008 05:24 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #333
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Zdjęcia ładne -To morze chmur poniżej.....
Gratuluję zimowego wejścia na Rysy.Nika
A za Rychem powtórzę relacyjka jakaś ?...



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
05-03-2008 06:15 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #334
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

fajnie tak... znienacka, nie spodziewałem sie a tu bach, nowe foty z zimowych Tatr, ahhh fajnie miałaś Smile

Nie chcę się powtarzać po poprzednikach... ale tak bez przygód?? Ty?? to jest możliwe??

Tak naprawdę to pozdrawiam serdecznie i gratuluję realizacji celu.



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
05-03-2008 11:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
nika

***


Postów: 90
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2007
Status: Offline
Post: #335
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

no skoro tak prosicie Wink Zaczęliśmy od dojścia na murowaniec po calonocnej podróży, tam chwilka na herbatę i dalej na Zawrat. Niestety tego dnia trochę bardzo się zamgliło i przy Zmarzłym stawie nie wiedzieliśmy gdzie jest prawo a gdzie lewo... no i zeszliśmy na nocleg do wielkiego i zatłumonego przez narciarzy schroniska. Następnego dnia w 15 min doszliśmu na Czarny gąsienicowy!!! a potem w górę. No i kolejna niespodzianka...wiatr ok 120 km na h. nawet do zmarzłego nie doszliśmy! Ale za to na stawie było ciekawie! chyba z 45 min przez niego brneliśmy przez ten wiatr... między podmuchami. No i bez niczego wróciliśmy do domu. Ale za to następnego wekendu pogoda nam siadła jak ulał Smile Pierwszego dnia mimo mgły ruszyliśmu przez boczań do murowańca i bez odpoczynku na czarny staw, a z tamtąd już prosto do góry starym zawratem Smile przy wyjściu na przełęcz spotkaliśmy gości na linach ogromnie zdumionych naszą obecnością. Na górze zimno, widoczność ok10 m i strasznie głucho mimo wiatru. Zdecydowaliśmy się schodzić na 5 mimo zamkniętego jeszcze schroniska. Nawet był bonus od pogody bo na chwilę wyjżało słońce by się zorientować w którym punkcie jesteśmy. Potem i tak wielce się zdumieliśmy że teren się unosi a may przecież idziemy przez stawy... okazalo się że na zbocza koziego wchodzimy. Za pomocą kompasu jednak wprost do schroniska weszliśmy... pierwsi od tygodnia Smile potem już w mroku do Roztoki. Z tamtąd dnia następnego do Moka i na Rysy. I tu następna wtopa. Szliśmy szlakiem letnim jak taternicy, tylko nam lin brakło! musieliśmy się wycofać mimo pięknej pogody. To był najgorszy fragment w mojej krótkiej karierze zimowej. Wchodziliśmy prawie pionem ok 20 min do momentu w którym pozostało mi zablokować jedynie czekan i się podciągnąć. Zrezygnowaliśmy z tego pomysłu bo z powrotem to jak bez lin... ten sam fragneny schodziliśmy 1 h!!! czekan wbić, rak rak, pewność i czekan wyjąć etc. Następnego dnia wyszliśmy o 6:20 mądrzejśi o doświadczenia dnia minionego dnia. Poszliśmy środkiem kuluaru. Tak biegłam przestraszona wyobraźnią lawiny że o mało nie stratowałam mojego partnera Smile Po dojściu do rysuy myślałam że to prawie koniec... a gdzie drugie tyle!!! Na Rysach stanęliśmy o 10:05 - niezły czas Smile - jako pierwsi tego dnia. Było pięknie ale strasznie zimno. Morze chmur pod nami i wystające czubki gór. Wysoka skrzyła się w słońcu, a babią i pilsko mieliśmy jak na dłoni. Strasznie szczęśliwi ledwo pstrykaliśmu zdjęcia i po 20 min. zejście na dół, a od buli zjazd Smile Było wspaniale! Ten ogrom białych gór przeraża i zachwyca!!!



http://www.wspinaczki.pl
05-03-2008 11:44 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #336
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Ktoś wcześniej wątpił, że "szaleństwa Majki Skowron" ominęły Nike ... nie, nie ominęły.
/teraz już wiesz Nika od czego jest rysa zimą/
Uważaj bardziej dziewczyno na siebie, bo za szybko wyczerpiesz limit szczęścia,
a tak prywatnie to pozdrawiam Magda.


06-03-2008 07:16 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paaulo
snow addict
*****


Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #337
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Oj, mieliście trochę szczęścia. Wink
BTW 10.05 zimą na Rysach, to wcale nie jest tak wcześnie.


06-03-2008 07:35 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
KasiaA
KrakowiankA
*****


Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status: Offline
Post: #338
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Fajna przygoda Smile skąd Wam przyszła do głowy grzęda zimą?

A za widok chmur pod nogami...wiele bym dała. Trzeba sie gdzieś w końcu zmobilizować.



"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
06-03-2008 08:07 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
maciek
Moderator
******


Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #339
RE:  Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

nika napisał(a):
...Na Rysach stanęliśmy o 10:05 - niezły czas Smile (...) Było wspaniale! Ten ogrom białych gór przeraża i zachwyca!!!


No, no...! Smile

Moje gratulacje.


Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-03-2008 09:39 AM przez maciek.

06-03-2008 09:19 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #340
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Znów zły, czas się zbierać... na te Rysy wreszcie, gratuluję i podpisuję się pod Sylwkowym, uważaj, jeszcze na Bibie musisz się pokazać, i to nie jednej



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
06-03-2008 09:53 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
*****


Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status: Offline
Post: #341
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Gratuluje szczęśliwie zakończonej wyprawy i zapewne pięknych widokówSmile.



"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
06-03-2008 11:08 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
KasiaA
KrakowiankA
*****


Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status: Offline
Post: #342
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Jak to z tourami było...

Myśl o nartach tourowych już od jakiegoś czasu pojawiała sie w naszych
rozmowach. Ale najpierw był problem ze sprzętem, później pogoda była
jakaś mało odpowiednia... I w końcu wszystkie elementy zaskoczyły. W
sobotę po południu pożyczamy sprzęt. I niedziela pełna planów... Naszym
celem tourowym staje się Dolina Jaworowa. Byleby pogoda była. Bo jakżeby
być w Jaworowej i nie zobaczyć w promieniach słońca Małej Śnieżnej
Turni, rozległej i ciągnącej się w głąb Czarnej Doliny Jaworowej i
przede wszystkim Śnieżnej Doliny! Wieczorem sms od Majki, pogoda nie
zapowiada się obiecująco, ale powinno być dobrze. Do Tatranskiej
Jaworiny przyjeżdżamy rano. Słowacja wita nas błękitem nieba. Zakładamy
foki, buty i początkowo podchodzimy niosąc narty. Po przejściu około 500
metrów wreszcie droga pokryta śniegiem. Zakładamy narty. Teraz to już
tylko przyjemność. W samotności posuwamy się w górę doliny. Przed nami
jest tylko jeden ślad nart i ktoś schodził w rakietach. Ciszę zakłóca
tylko tarcie naszych fok o śnieg. Mijamy kolejne polany, kolejne ścieżki
leśne. Przy kolejnej polanie odsłania się ON: widok na Czarna Jaworową i
na Śnieżną Dolinę. W promieniach słońca, tak jak planowaliśmy. Nie
sposób nie przystanąć, nie zachwycić się...

Przed nami widoczna Grań Jaworowych, teraz do niej zmierzamy. Po wyjściu
z lasu znajdujemy duży głaz, odśnieżony, nagrzany słońcem. To tutaj
będzie miejsce naszego pikniku. Przed nami Sucha Dolina ograniczona
Kapałkową Granią z jednej strony i Sobkową Granią z drugiej. I cisza,
słońce, biel... Nagle od strony Zadniej Jaworowej nadjeżdża dwóch
ski-tourowców. Mijamy się wymieniając uśmiechy. Więcej nie trzeba, po
co, przecież wiadomo skoro i Oni i my tam jesteśmy. Podchodzimy wyżej.
Ja decyduję się zostać w okolicach Małego Jaworowego. Paweł podchodzi
wyżej. Czekam na niego mając możliwość oglądnięcia spektaklu gór i chmur
przetykanych słońcem. Postać Pawła szybko maleje na śnieżnych polach,
oddala się. On podchodzi do wylotu Sobkowego Żlebu, powyżej Żabiego
Stawu Jaworowego. I zaczyna swój zjazd. Smile
To jego pierwszy raz na tourach. Zjazd jest dla niego wyzwaniem. To nie
jest przygotowany, przewidywalny stok narciarski. Zróżnicowana miękkość
śniegu, nierówny teren nie skalany obecnością ratraka, to wszystko
stanowi trudność, ale jest też czymś wyjątkowym, dającym tourom to
wyjątkowe "coś".
Dalej już zjeżdżamy razem. Dla mnie, pomimo ze już miałam toury na
nogach, wcale nie jest to łatwe. Mam jakieś opory przed stromizna przed
upadkiem. Pomimo ze technicznie jestem w stanie to zrobić, to zadaję
sobie zbyt wiele pytań: a co jeśli... W końcu pokonuję trawers stromego
zbocza i zaczynamy kolejny etap zjazdu. Tutaj nie ma już nastromień
natomiast problem dla nas to nieprzewidywalność ternu: jedziemy
ścieżkami przez las, w dół, miedzy drzewami.Prędkości nabiera się szybko
a tu nagle niespodziewany wąski zakręt, a to jakaś gałąź leży, a to
jakaś zaspa którą należy szybko ominąć. Dla początkujących tourowców to
jest wyzwanie. Mięśnie szybko się męczą przy ciągłym napięciu... A na
końcu Doliny wypłaszczenie: jesteśmy już bardzo zmęczeni a nart teraz
już same nie niosą...trzeba się intensywnie odpychać, czasami podchodzić
jodełką. Wylot Doliny wydaje się być gdzieś w nieskończoności. W końcu
jednak docieramy do jej wylotu. I do samochodu. Teraz już tylko powrót
do domu Smile
W Polsce jest niewielu narciarzy ski-tourowych. Na szlakach
turystycznych mijamy się głównie z pieszymi. W Słowackiej części Tatr
jest odwrotnie. jeśli ktoś spróbuje jazdy na tourach, nawet jeśli
początki są wcale niełatwe, tak jak nasze, to zrozumie jaka to frajda i
dlaczego warto Smile



"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
10-03-2008 01:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paaulo
snow addict
*****


Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #343
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Kilka zdjęć:




Załączone pliki Miniatury
                               
10-03-2008 02:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
maciek
Moderator
******


Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #344
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Bardzo przyjemnie spędziliście czas w górach. Fajna sprawa. Z przyjemnością przeczytałem całość i obejrzałem zdjęcia. Może jeszcze tych zdjęć byś dorzucił Pawle? Trochę mało mi tych widoków.

Pozdrawiam.


10-03-2008 03:31 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paulina
magurczanka ;)
*****


Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #345
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

I czegóż człowiekowi trzeba więcej do szczęścia...
Pozdrawiam serdecznie!
PS. Większa ilość zdjęć jest jak najbardziej wskazana! Smile



Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)

Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-03-2008 03:54 PM przez paulina.

10-03-2008 03:45 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: