Bibowicze właśnie znaleźli piękną kwaterę w Zubercu (tą co ostatno byliśmy z Etkerem) strasznie są skonani .
Na piechtę ze Zwierowki , nie było wolnych noclegów i autobusu nie było!
A teraz odpoczywają przy piwku w Orawskiej Izbie.
Wciągająca jest ta biba! zaglądam kilka razy dziennie "w świat", by czytać nowe wieści. Dobrze, że jesteś Gandziu - znamy na bieżąco wyczyny naszych orłów i sokołów! Oj będą relacyjki po tych Rohaczach!
Dziś przeszli przez Suchą Chorę.
A teraz są w Zakopanem i leczą swoje styrane kolana i stopy pod wielką krokwią -na słoneczu - i podziwiają widoczki.
(Chyba już nie pochodzą bo nóżki się skończyły )
No,No to było do przewidzenia że,KasiaA Młynarzowi nie popuści .Z Doktorem pewniej Ach gdyby nie brak funduszy To i Spoko byłby teraz gdzieś tam koło Młynarza
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
pozdrawiam, właśnie wróciliśmy /daleko jest ta Jelenia Góra.../ - relację napisze Etker jak powróci z Młynarza, a na początek "trochę z nas" w Bieszczadach
Witajcie w domu, podroznicy
To ja z drugiej czesci (hmm, powiedzmy, ze z drogi powrotnej z Bieszczad ) wrzuce rodzinna fotke:
A jak Doktor skrobnie kilka slow, to sie ubarwi je wieksza iloscia zdjec
pozdrawiam
"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
Witam.
Brawa dla tych którzy na forumowym spotkaniu byli . Trochę to przykre że tylko 5 osób no ale cóż , tak to już w życiu bywa.
W Tatrach ma chyba być gdzieś w połowie stycznia , i choćbym miał tam na czworaka dojść po tym śniegu to będę. Dajcie jakąś fotkę grupową , pokażcie się (niech świat widzi - tych co kochają góry).
Pozdrawiam.
trzeba tylko troszku poszperać
Ale , ale zapomniałem zapytać. Napisz jak tam Twój wrześniowy wypad ( nie chwalisz się nic ) Pamiętam, że w planie był najpierw Gierlach (chyba 8 września) raczej nie wypalił bo zamieniłeś to na Granaty, napisz jakąś relacyjkę, please, no i fotki oczywista jak są.
pozdrawiam
p
Witam.
Są piękne zdjęcia i już nawet doszedłem kto jest kto , nawet nie wiecie jak mi żal że tam mnie nie było (oglądałem i gdzieś mnie w gardle ściskało) ...niech to chudy byk...
Ale w styczniu choćby nie wiem co .... no chyba że nie będzie
Ach Pablo szkoda gadać z tym Gerlachem (nie mam w tym roku szczęścia do gór ,chyba Bóg mnie za coś karze....
8 września pogoda w Tatrach była że brak słów (nawet granaty nie chwyciły) na otarcie łez zrobiłem sobie we mgle i kapuśniaczku Warksmuncką Rówień od polany Rusinowej do Murowańca.
Gerlach został przełożony na 15 września , a tu sobie śnieg spadł a moje kompany nie chcą robić wejścia zimowego.
A teraz to ja opadłem już z sił (psychicznie) i poddaje się.
Jak spadnie śnieg w Beskidach to walę w góry,dla sprawdzenia siebie czy ja wyrobie kondycyjnie , bo jak się spotkamy w styczniu to nie chciałbym narobić sobie wstydu.
A tak na boku to może Sylwester rzekniesz słówko czy planujesz takie spotkanie w Tatrach (bo z tego co widzę to Ty jesteś główno-dowodzącym od spotkań forumowych).
Pozdrawiam i bawcie się na całego