Odpowiedz  Napisz temat 
Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Autor Wiadomość
nika

***


Postów: 90
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2007
Status: Offline
Post: #1
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

no skoro tak prosicie Wink Zaczęliśmy od dojścia na murowaniec po calonocnej podróży, tam chwilka na herbatę i dalej na Zawrat. Niestety tego dnia trochę bardzo się zamgliło i przy Zmarzłym stawie nie wiedzieliśmy gdzie jest prawo a gdzie lewo... no i zeszliśmy na nocleg do wielkiego i zatłumonego przez narciarzy schroniska. Następnego dnia w 15 min doszliśmu na Czarny gąsienicowy!!! a potem w górę. No i kolejna niespodzianka...wiatr ok 120 km na h. nawet do zmarzłego nie doszliśmy! Ale za to na stawie było ciekawie! chyba z 45 min przez niego brneliśmy przez ten wiatr... między podmuchami. No i bez niczego wróciliśmy do domu. Ale za to następnego wekendu pogoda nam siadła jak ulał Smile Pierwszego dnia mimo mgły ruszyliśmu przez boczań do murowańca i bez odpoczynku na czarny staw, a z tamtąd już prosto do góry starym zawratem Smile przy wyjściu na przełęcz spotkaliśmy gości na linach ogromnie zdumionych naszą obecnością. Na górze zimno, widoczność ok10 m i strasznie głucho mimo wiatru. Zdecydowaliśmy się schodzić na 5 mimo zamkniętego jeszcze schroniska. Nawet był bonus od pogody bo na chwilę wyjżało słońce by się zorientować w którym punkcie jesteśmy. Potem i tak wielce się zdumieliśmy że teren się unosi a may przecież idziemy przez stawy... okazalo się że na zbocza koziego wchodzimy. Za pomocą kompasu jednak wprost do schroniska weszliśmy... pierwsi od tygodnia Smile potem już w mroku do Roztoki. Z tamtąd dnia następnego do Moka i na Rysy. I tu następna wtopa. Szliśmy szlakiem letnim jak taternicy, tylko nam lin brakło! musieliśmy się wycofać mimo pięknej pogody. To był najgorszy fragment w mojej krótkiej karierze zimowej. Wchodziliśmy prawie pionem ok 20 min do momentu w którym pozostało mi zablokować jedynie czekan i się podciągnąć. Zrezygnowaliśmy z tego pomysłu bo z powrotem to jak bez lin... ten sam fragneny schodziliśmy 1 h!!! czekan wbić, rak rak, pewność i czekan wyjąć etc. Następnego dnia wyszliśmy o 6:20 mądrzejśi o doświadczenia dnia minionego dnia. Poszliśmy środkiem kuluaru. Tak biegłam przestraszona wyobraźnią lawiny że o mało nie stratowałam mojego partnera Smile Po dojściu do rysuy myślałam że to prawie koniec... a gdzie drugie tyle!!! Na Rysach stanęliśmy o 10:05 - niezły czas Smile - jako pierwsi tego dnia. Było pięknie ale strasznie zimno. Morze chmur pod nami i wystające czubki gór. Wysoka skrzyła się w słońcu, a babią i pilsko mieliśmy jak na dłoni. Strasznie szczęśliwi ledwo pstrykaliśmu zdjęcia i po 20 min. zejście na dół, a od buli zjazd Smile Było wspaniale! Ten ogrom białych gór przeraża i zachwyca!!!



http://www.wspinaczki.pl
05-03-2008 11:44 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - nika - 05-03-2008 11:44 PM
Tatry marcowe - amos - 29-03-2008, 08:43 AM
RE: Tatry marcowe - maciek - 29-03-2008, 08:01 PM
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - magda.s.77 - 15-03-2009, 11:04 PM
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - Sokół - 17-10-2009, 10:23 AM
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - magda.s.77 - 25-01-2010, 10:23 PM
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - magda.s.77 - 01-02-2010, 07:11 PM
[split] Wieści z gór - Pedro - 16-02-2009, 11:37 PM
RE: Wieści z gór - margit - 17-02-2009, 06:12 AM
RE: Wieści z gór - Pablo - 17-02-2009, 08:59 AM
RE: Wieści z gór - Agnieszka.S - 17-02-2009, 02:56 PM
RE: Wieści z gór - dzienciol313 - 17-02-2009, 04:14 PM
RE: Wieści z gór - bober37 - 18-02-2009, 08:05 AM
RE: Wieści z gór - KasiaA - 18-02-2009, 08:53 AM
RE: Wieści z gór - dzienciol313 - 18-02-2009, 01:25 PM
RE: Wieści z gór - Agnieszka.S - 18-02-2009, 03:47 PM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: