Temat zamknięty  Napisz temat 
Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...
Autor Wiadomość
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #1
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...

u mnie w zasadzie pogoda nie dała poznać Wysokich i Jego wysokości Gerlach'a ale pokolei...

Poniedziałek 6 sierpnia przyjeżdzamy wieczorem do Zuberca i idziemy zobaczyć jak się ma Rochacki wodospad, tak dla relaksu i przetarcia łydek.

Wtorek, startujemy na przełęcz Zabrat z zamiarem zaprezentowania Jadzi wieszchołków od których nazwę wzięła cała grań czyli Rohaczy ale niestety po wejściu na przełęcz przez chwilę poczułem się jak w AquaParku, lało i to zdrowo a w oddali znad planowanych Rohaczy dobiegał groźny pomruk nadchodzącej burzy, decyzja, zejście, nie ma nic przyjemnego ani bezpiecznego w chodzeniu po górach a w szczególności skałach z dość "ciekawą" ekspozycją w czasie dzeszczu i burzy.

Środa, pogoda zapowiada się cudna, ale w prognozach tak kolorowo ma być tylko do popołudnia, wybieramy więc wejście na Brestową, przejście grani przez Salatyn, Spaleną, Pacholę do przełęczy Banikow, to kolejny odcinek grani Rohaczy którego jeszcze nie przeszedłem, będzie więc "do kolekcji"
Podejście od Spalonego Żlebu ciągnie się okrutnie ale w końcu jesteśmy, Brestowa, za nami Mała Brestowa, Jadzia namawia mnie żebyśmy tam poszli ale pomny prognoz pogody nie daję się namówić, idziemy na Salatyn i dalej, około południa pogoda dostosowuje się do telewizyjnych prognoz i zaczyna z przerwami padać deszcz, na szczęście taki letni i nie uciążliwy, idziemy więc dalej, przechodzimy kolejno Mały Salatyn, Spalena, Pahol i docieramy do przełęczy Banikowskiej, uff myślę sobie wreszcie, ta droga wiele nas kosztowała, zabraliśmy zamało wody i przez ostatnie 2,5 godziny szliśmy na sucho, ciężko. Zbiegamy jak najszybciej w dół do czynnych źródeł przy szlaku aby zaspokoić pragnienie, wtedy robi się raźniej, trasa na około 7-8 godzin zajęła nam prawie 10, ten dodatkowy czas wziął się z oszczędności energii przez braki w płynach, ale nic to, znów nauka, było świetnie, jutro transport w wysokie, już się nie mogę doczekać, ciężko mi zasnąć...



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
20-08-2007 08:31 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Temat zamknięty  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku... - Fazik i Jadzia - 20-08-2007 08:31 PM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: