Temat zamknięty  Napisz temat 
Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...
Autor Wiadomość
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #1
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...


Okolice Beskidu Morawskiego


Wczoraj to jest 17.O7 .w wzbierającym upale wybrałem się właśnie do Czech.Ponieważ córki wybierały się do Bielska B.-przeliczyłem koszty przejazdu autobusem i wyszło mi ,że jak dołoże 20 zł to to jadąc samochodem mogę jeszcze skoczyć do Czech .Wyjechaliśmy wcześnie rano oczywiście przy protestach moich dziewczyn jako ,że nie lubią wcześnie wstawać i o siódmej byliśmy w Bielsku B .Tam się umówiłem gdzie będą mnie czekać z powrotem i pojechałem dalej na Cieszyn a następnie na Frydek Misztek.To takie kiedyś dwa miasta osobne.mające dwa rynki .Jeden na wzgórzu drugi na dole .Podobnie jak w Bielsku B.
1o km za Frydkiem skręciłem na Hukvaldy.To taka mała miejscowość historyczna z ruinami zamku na szczycie.Górki tutejsze to jeszcze nie Beskid ale takie samodzielne niewielkie pasmo .Chociaż nie wysokie nieco pow. 600m ,mają charakter stromych zalesionych stożków ,wyglądają jakby to były dawne wulkany.(może były nie chce mi się szukać w literaturze.).
A więc miejscowość ładnie ulokowana u podstawy stożka .A na wierzchołku ruiny dokąd za 40 koron weszedłem i pstryknąłem parę zdjęć z korony baszty..Zeszedłem na dół wstąpiłem do punktu IT i udało mi sie dostać taką darmową mapę Beskidu Morawskiego 1cm-1km.Obszedłem ten i sąsiadujący stożek dookoła gdzieś 7km drogą asfaltową ale cienistą i ciekawą (ładnie biegnącą po zboczu przez las.)Dotarłem do samochodu na razie bez zmęczenia.

Następny etap to Frensztat pod Radhostem .Radhost 1129 jeden z najwyższych szczytów w tym regionie jest najbardziej znany i najliczniej odwiedzany W pobliżu znajduje sie bardzo urocze schronisko Pustevny coś a' la wołoskiego .Sam jednak tym razem nie wybierałem się na Radhost .Przed Frensztatem wypatrzyłem na otrzymanej mapie taki rezerwat "trawentynowe kaskady" w miejscowości Tiche. (Trawentyny to taka martwica wapienna powstała z wytrącania się wapnia z wody tak jak przy stalaktytach i osadzenie się jego na roślinach).Odbiłem więc do tej miejscowości w poszukiwaniu rezerwatu.Zatrzymałem się w miejscu gdzie dokładność mapy kazała mi domniemywać istnienie rezerwatu.Patrzę na rzekę tu i tam ale kaskady nie widać a w dodatku rzeka ogrodzona i nawet nie można sie do niej dostać .Jest bramka zamknięta a na niej zawieszone jakieś chomąto.Trochę zrezygnowany rozglądam się szerzej po otoczeniu i nagle zauważam wyżej na zboczu jakąś tablicę ,podchodzę bliżej i tak, jest opis rezerwatu i ścieżka wzdłuż ogrodzenia rzeki w górę na zbocze.Po 100 m docieram do rezerwatu .Znajdował się on na zboczu góry .Ta kaskada trawentynowa została zbudowana przez taki malutki strumyczek wypływający ze źródła na zboczu.Długość tej kaskady to 100m, szerokość 30cm ,a wysokość średnio pół metra .ToTaki próg podłużny wijący się jak wąź wypiętrzony nad otoczenie zbudowany z trawentynu .Górą rozcięty przez płynący wzdłuż strumyk.Jak kto ś nie może sobie wyobrazić to proszę porównać do kanałów które biegną po depresji np w Holandii .Są one często kilka m wyżej niż otoczenie.

Z miejscowości Tiche udałem się do ładnego miasteczka Frensztatu .
Stanowi ono bazę wypadową w Beskid Morawski i na Radhost. Zwiedziłem miasteczko już w dającym się we znaki upale i chwilę odpocząłem chłodząc się zmrzliną(lody).

Następny etap podróży to Koprivnice.Znajdują się tu olbrzymie zakłady samochodowe Tatra .Jest i muzeum samochodowe ,ale go nie zwiedzałem .Miasteczko dosyć ładne ale ja mam coraz mniej sił w upale zwalającym z nóg .Więc coraz częstsze wypoczynki przy zmrzlinie.Wybrałem się na górkę stożek "Czerwony Kamień " (690m) w nadzieji ,że znajdę jakąś skałkę .W lesie trochę chłodniej ale stromizna przy tej temperaturze odbiera mi siły .doszedłem do jakieś przełączki i niespodziewanie natrafiłem tam na jakiś mały stawek (może dawny krater?) Nieco wyżej ledwo widoczne ślady dawnego grodu.Zeszedłem stromizną na dół i znowu przerwa przy zmrzlinie . I niestety czas się kończył i nie miałem już czasu na zwiedzenie jeszcze jednego uroczego małego miasteczka koło Koprivnice a mianowicie Stramberk .Jest chyba ono w okolicy najładniejsze .takie średniowieczne gdzie czas zatrzymał sie w miejscu.Zbyt wielki upał i zbyt częste wypoczynki skutecznie ograniczyły moje ambicje i zamiary .
Do Bielska na umówione miejsce dotarłem prawie dokładnie bo tylko pięć minut spóźnienia .po czym wróciliśmy zmęczeni do domu



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
18-07-2007 09:09 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Temat zamknięty  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku... - spoko - 18-07-2007 09:09 PM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: