Odpowiedz  Napisz temat 
Aparacik w góry...hmm...ale jaki??
Autor Wiadomość
pawel_biker

***


Postów: 94
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2007
Status: Offline
Post: #1
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki??

Hehe a Karolina chciała szybką, prosta odpowiedz jaki aparat wybrać Big Grin a tu sie zrobiła mala rozprawka naukowa Wink

Pozwól, że przedstawie jeden z licznie napisanych juz artykułów poruszających temat stabilizatorów obrazu.


Wstrząśnięte, nie poruszone   

Aparaty cyfrowe z 10-, a nawet 12-krotnym optycznym przybliżaniem nie są obecnie rzadkością. Chcąc jednak w pełni wykorzystać możliwości nowych technologii, musisz mieć spokojną dłoń, statyw albo... w ostatecznośći cyfrówkę ze stabilizatorem obrazu.


Niektórzy producenci, np. Olympus czy Konica-Minolta, regularnie oferują nowe modele cyfrówek z 10- lub 12-krotnym zoomem. Dysponując takim sprzętem, można by - przynajmniej teoretycznie - zaglądać sąsiadom do talerza. Tak zaawansowany zoom ma jednak swoje wady, np. im dłuższa ogniskowa, tym większy wpływ na ostrość zdjęcia mają drgania rąk podczas naciskania wyzwalacza. Wprawdzie można użyć statywu, lecz chyba nie chcesz go stale dźwigać ze sobą.

O problemach fotoamatorów wiedzą producenci. Od pewnego czasu Canon i inni producenci wyposażają niektóre modele w stabilizatory obrazu, mające kompensować niepożądane ruchy wykonywane aparatem w trakcie robienia zdjęcia.

W aparatach cyfrowych stabilizatory obrazu zastosowano najpierw w modelach typu kompakt, bo większość z nich była wyposażona w obiektywy z przesłoną 4 - 4,5. Te wartości wymagają, dłuższego czasu naświetlania, co utrudnia fotografowanie "z ręki", dlatego zaczęto stosować stabilizatory obrazu, które redukowały naświetlanie o trzy do czterech wartości przesłony, co pozwalało na skrócenie czasu ekspozycji. Każdy producent opracował własną technologię, ale zasadniczo są trzy opisane poniżej typy stabilizatorów: optyczne, elektromechaniczne i elektroniczne (innymi słowy, cyfrowe).

Stabilizatory optyczne

Są stosowane najczęściej, zarówno w modelach kompaktowych, jak i w obiektywach cyfrowych lustrzanek. Wewnątrz obiektywu umieszczony jest ruchomy element, np. szklany pryzmat bądź soczewka, który kompensuje drgania, poruszając się w przeciwnym kierunku. Sterują nim trzy sensory: jeden odpowiada za ruchy w pionie, drugi za ruchy w poziomie, a trzeci za bieżące położenie. Bezwładność elementu kompensującego, a także pewne niuanse techniczne sprawiają, że niwelowane są nie wszystkie ruchy aparatem, lecz tylko niepożądane zachwiania, objawiające się na fotografii tzw. rozmyciem.

Opisana technologia poprawia ostrość, lecz pogarsza jakość obrazu, chociażby dlatego, że optyczne stabilizatory wzmagają zaciemnienia przy krawędziach. Może też ucierpieć rozdzielczość. Obiektyw składa się co najmniej z kilku soczewek, których położenie względem siebie musi być nadzwyczaj precyzyjnie zestrojone. Najdrobniejsza zmiana położenia choćby jednej soczewki rozreguluje cały układ, tymczasem ruchomy element kompensujący drgania jest umieszczony bezpośrednio w obiektywie i siłą rzeczy jego praca powoduje zachwiania w układzie optycznym.

Kolejna wada stabilizatorów optycznych daje się we znaki tylko w wypadku obiektywów wymiennych. Wyłączany z poziomu menu stabilizator jest ograniczony do określonego obiektywu. W kompaktach natomiast możesz uaktywnić stabilizator w każdej chwili.

Jednakże kupując obiektyw do lustrzanki, możesz wybrać model ze stabilizatorem lub bez niego. Jak wskazuje doświadczenie, obiektywy niewyposażone w technologię stabilizowania obrazu mogą okazać się lepsze, przynajmniej w cyfrowych lustrzankach.


Podsumowanie

Stabilizatory obrazu są niewątpliwie (niezależnie od typu i rodzaju) ważnym wynalazkiem i znacznie ułatwiają fotografowanie. Jeśli jednak wahasz się, czy wybrać aparat z obiektywem o dużej jasności, czy model z obiektywem o mniejszym świetle, ale ze stabilizatorem obrazu, wybierz pierwszy z nich. Nawet najbardziej sprytny i dopracowany mechanizm niwelowania drgań zawsze będzie gorszym rozwiązaniem od tego, które nie wymaga korzystania z mechanizmów korygujących.

Darowałem sobie opis poszczególnych systemów stabilizacji stosowanych przez różnych producentów.

Jako ciekawostke zapraszam tez do artykulu w którym przedstawiony jest troszke inny, zewnętrzny stabilizator obrazu http://www.ken-lab.com

Myśle że teraz choć troszke rozwiałem Twoje wątpliwości odnośnie pogarwszania jakości zdjęć poprzez stabilizatory obrazu.
Pozdrawiam


28-04-2007 09:08 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
RE: Aparacik w góry...hmm...ale jaki?? - pawel_biker - 28-04-2007 09:08 AM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: