W nieukazującym się już tygodniku "Ozon", w numerze sprzed trzech lat znalazłem ciekawy artykuł o turystyce w II Rzeczypospolitej, a w nim ten oto plakat:
Plakat w języku niemieckim, informujący o mistrzostwach narciarskich FIS w Zakopanem w lutym 1939 roku, zachęcający gości z Niemiec do przyjazdu. Rzeczywiście, w tamtych dniach przyjechało do Zakopanego mnóstwo Niemców, ale niestety, wielu z nich w zupełnie innym celu, niż można było oczekiwać, co po kilku miesiącach potwierdziła historia.
Tygodnik "Ozon" nr 28/2006
Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-02-2009 09:50 PM przez maciek.
Przy okazji sobotnich porządków na strychu znalazłem pierwszy wydany w języku polskim podręcznik taternictwa autorstwa Zygmunta Klemensiewicza-"Zasady taternictwa" Lwów 1913 (pomyśleć -że były to czasy miłościwie nam panującego Franciszka Józefa -rzewnie mi się zrobiło )
A spisie treści same rewelacje !
m.inn -jadłospis taternika, napoje, flaszka-zachowanie się w pochodzie , niebezpieczeństwa wewnętrzne (cokolwiek to znaczy ) i wpływ towarzystwa !
Rzetelnie przestudiuję -może to będzie pierwszy krok do kursu taternickiego ?
Liczę na Twój wkład w rozbudowanie tego tematu. Parokrotnie w wątku historycznym przedstawiłeś sporo świetnych archiwaliów. Wydaje mi się, że masz duży strych, prawda?
dr.Etker napisał(a):
Przy okazji sobotnich porządków na strychu znalazłem pierwszy wydany w języku polskim podręcznik taternictwa autorstwa Zygmunta Klemensiewicza-"Zasady taternictwa" Lwów 1913 (pomyśleć -że były to czasy miłościwie nam panującego Franciszka Józefa -rzewnie mi się zrobiło )
Nie mogłeś wcześniej zabrać się za robienie porządków na strychu? A swoją drogą nie rozumiem, co taki rodzynek robi na strychu? Chyba przyjadę do Ciebie pomóc Ci w tych porządkach.
Nie mogłeś wcześniej zabrać się za robienie porządków na strychu? A swoją drogą nie rozumiem, co taki rodzynek robi na strychu?
Fakt.
No to (dla miłośników starzyzny ) - jeszcze parę efektów ubijania moli za pomocą skanera.
Zapewne słyszeliście o przewodnikach tatrzańskich autorstwa Mieczysława Świerza-oto jeden z nich -wydany w Zakopanem w 1919 r.
Ps.
I jest opisana mi.inn Gładka Przełęcz i Żabi Niżni-chyba nie bali się w ówczesnych czasach- filanców !
No to (dla miłośników starzyzny ) - jeszcze parę efektów ubijania moli za pomocą skanera.
Zapewne słyszeliście o przewodnikach tatrzańskich autorstwa Mieczysława Świerza-oto jeden z nich -wydany w Zakopanem w 1919 r.
Prawdziwe cudo!
Palcami wyczuwam kruchość tego pożółkłego papieru i jego lekko zbutwiałą wilgoć, a nozdrzami delektuję się tym specyficznym zapachem kilkudziesięcioletniego żywota. Szkoda tylko, że nie mogę zagłębić się w treść tego przewodnika.
Ot, rozmarzyłem się w sobotni wieczór!
Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-02-2009 08:52 PM przez maciek.
Teraz coś dla miłośników ziółek tatrzańskich - "Ze świata roślinności tatrzańskiej " -dr.W.Kuleszy.Zakopane 1927. Wstęp -"O miłości człowieka do kwiatów" powala na kolana
maciek napisał(a):
a nozdrzami delektuję się tym specyficznym zapachem kilkudziesięcioletniego żywota. Ot, rozmarzyłem się w sobotni wieczór!
!
Hmmmm...... Też się rozmarzyłem - ten delikatny lekko wiśniowy bukiet zapachowy Domaine de Moulines-Merlot z dobrego rocznika....
Pozdrawiam
Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-02-2009 09:57 PM przez dr.Etker.
Podobno w Tatrach ma aktualnie miejsce akcja "Zero tolerancji"-skierowana przeciwko niesfornym turystom
Zatem dla przypomnienia-nie chadzamy poza szlakami z harmonią czy mandoliną
Podobno w Tatrach ma aktualnie miejsce akcja "Zero tolerancji"-skierowana przeciwko niesfornym turystom
Zatem dla przypomnienia-nie chadzamy poza szlakami z harmonią czy mandoliną
dobre... całe szczęście, że dużo śniegu jest i na usprawiedliwienie może być zgubienie szlaku
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
Dobrze Wam znana mapa Tatr, tym razem wydanie szesnaste z 1984 roku (moja pierwsza towarzyszka wypraw tatrzańskich ).
A na niej szczegół, którego już nie znajdziecie na nowych mapach: niebieski szlak z Iwaniackiej Przełęczy na Kominiarski Wierch.
Niestety nie udało mi się wejść na Kominiarski Wierch za czasów, gdy można było to uczynić legalnie. Szlak zamknięto chyba w 1987 roku.
A ja dziś byłem .... dla odmiany w piwnicy.I wiecie co ? Znalazłem dwa takie przewodniki:
1-3.T.Zwoliński-"Przewodnik po Tatrach i Zakopanem" -Zakopane 1936
4-5.T.Zwoliński-"Tatry Polskie" Warszawa 1953
maciek napisał(a):
Niestety nie udało mi się wejść na Kominiarski Wierch za czasów, gdy można było to uczynić legalnie. Szlak zamknięto chyba w 1987 roku.
A ja tam byłem....
Nie powiem kiedy-bo wstyd się przyznawać do wieku