Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (60): « Pierwsza < Poprzednia 21 22 23 24 [25] 26 27 28 29 Następna > Ostatnia »
Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Autor Wiadomość
mieciur
- - user - -
*****


Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #361
RE:  Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

paaulo napisał(a):
mieciur, fajne poszukiwanie zimy. Przyjemnie się czytało. Na skany chętnie zaczekam.


Paaulo, jak tylko wywołam film, skany zamieszcze. Troszke to potrwa bo jeszcze mam kilka zdjęc do wyrobienia. Ale postaram się jak najszybciej.


11-03-2008 08:29 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
*****


Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status: Offline
Post: #362
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Krzyśku bardzo fajnie spędzony czas,sam bym sobie pohasał na śnieguBig Grin
Fotki również bardzo chętnie zobaczęSmile



"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
11-03-2008 08:59 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #363
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

nooo ładnie Mieciurek relację napisał, ja tu już nie mam nic do dodania jak widzę - oprócz fotek co też uczynię w dniu jutrzejszym ....
tak tylko gwoli uzupełnienia - wspomniany przez Krzycha Diabelski Kamień inaczej jest nazywany Czarcią Skałą Smile
zresztą - na każdej mapie jest on inaczej oznaczony (tzn w innym miejscu)Smile


11-03-2008 10:25 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #364
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

A na mojej mapie to są zaznaczone aż trzy skałki pewnie tak na wszelki wypadek w różnych miejscach aby"łatwiej "można było znaleźćSmile



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
12-03-2008 09:15 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mieciur
- - user - -
*****


Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #365
Relacja : Małe Pieniny - Słowacja

A oto relacja z pierwszej "ZAGRANICZNEJ" Smile wspólnej "wyprawy" w góry z gosia3kiem Smile
Wyjazd we wtorek 11 marca o 7 rano. Pierwszy przystanek: stacja Orlenu - uzupełnienie paliwa w Bolidzie (dla niewtajemniczonych "bolid" to nasz poczciwy maluch). Po godzinie jazdy docieramy do Szczawnicy, parkujemy na parkingu pod cmentarzem. Szybkie przepakowanie plecaków, mapa na maske, obgadanie trasy i w drogę ! Początkowe pół km idziemy czerwonym szlakiem a następnie odbijamy na niebieski i zatrzymujemy się pod schroniskiem "Pod Orlicą". I tutaj mieliśmy pierwszą niespodziankę - mimo, że była już 9 rano schronisko było zamknięte. Dlaczego nie wiemy. Musieliśy się więc zadowolić kanapkami i herbatą z termosu. Ale nic to, pogoda super, słoneczko świeci, temperatura lekko powyżej zera aż chce się iść. Po śniadaniu ruszamy dalej niebieskim szlakiem w stronę Szafranówki. Początkowo idziemy lasem nabierając mozolnie wysokości, natrafiamy na pierwsze błotko ale na szczęście jeszcze zmrożone po nocy. Po ok. 20 minutach marszu dochodzimy do odbicia żółtego szlaku prowadzącego do Lesnicy na słowacką już stronę. Początkowo tam mieliśmy schodzić. Ale okazało się, że trafiliśmy na wspaniałą widoczność, pięknie było widać Tatry a że dodatkowo mieliśmy lornetkę to aż żal było tracić takie widoki. Tutaj nastąpiła pierwsza zmiana trasy. Wspólnie postanowiliśmy pójśc dalej niebieskim szlakiem przez Szafranówkę (742 m.n.p.m) aż do odbicia kolejnego żółtego szlaku schodzącego też na Słowację. Była to decyzja jak najbardziej trafna. Cały czas idąc "granią" Małych Pienin mieliśmy wspaniały widok na Tary i Beskid Sądecki. Po jakiś 2 h dochodzimy do rozejścia szlaków. Tutaj krótki odpoczynek i posiłek i dalej w drogę. I mamy pierszy problem - żółtego szlaku na ma praktycznie w terenie-jest tylko na mapie. Kocham znakarzy PTTK ! No nic to - My nie damy rady !? Idziemy dalej, troche na czuja i udało się - rąbneliśmy się tylko 30 m od dawnego przejscia turystycznego gdzie miał nas ów szlak zaprowadzić. Tutaj chwila postoju, kilka fotek bo jest to miejsce bardzo widokowe. Teraz wchodzimy na Słowację. Szlak jest dobrze oznaczony, co chwilę są ławeczki-jednym słowem o wiele lepiej jest to zrobione jak u nas. Zółty szlak który prowadzi nas do Przełęczy Pod Tokarnią (710 m.n.p.m) jest bardzo urokliwy. Prowadzi stokami całkowicie wylesionymi i łagodnymi. Piekne widoki szczególnie na Tatry. W oddali widzimy cel naszej niedawnej wyprawy - Babią Górę. Szlak tej jest szczególnie godny polecenia jeszcze z jednego powodu - z tego miejsca bardzo dobrze widać Pieniny i jest to widok z innej perspektywy- całkiem odmienny i ciekawszy niż widok z Polski. Widać piękne skały i uwiska. Szczególnie łakomy kąsek dla oczu. Widać Sokolicę, Trzy Korony, Siedem Mnichów i wszystkie ważne szczyty tych gór. Dochodzimy do wpomnianej przełęczy. Wieje tam niemiłosiernie, naszczeście jest dość ciepło no i mamy ciuchy z membrama więc nic sobie z tego nie robimy. Teraz ruszamy na czerwony szlak prowadzący przez Aksamitkę (841 m.n.p.m) , Plasne (889 m.n.p.m) aż do Czerwonego Klasztoru. Początkowo idziemy dalej łąkami, a następnie wchodzimy do lasu. Ścieżka wije się wśród drzew i pojedynczych skał. W jednym miesjcu jest szczególnie ciekawa skałka - przechodzi się pod pionową ścianą o długości jakiś 100 m i wysokości ok 20 m - ciekawy widok. Dochodzimy do skrzyżowania z zielonym szlakiem - tam robimy kolejny odpoczynek i lornetkowanie. Oglądamy schronisko na Prehybie i ogólnie Pasmo Radziejowej. (Wcześniej oczywiście oglądaliśmy Tatry przez lornetkę a widoczność była tak dobra, że możliwe było dostrzec pojedynczego człowieka na grani.) Teraz już w dół, powoli schodzimy do Czerwonego Klasztoru. Po drodze pogoda trszkę się pogorszyła, widoczność spadła a słońce skryło się za chmurkami. Docieramy do Czerwonego klasztoru. Miejsce które jest ceprowiskiem i trudno znaleść w sezonie wolne miejsce jest teraz całkowicie puste i wymarłe. Wszystko zamknięte - nawet kosze na śmieci pozwijane ! Zatrzymujemy się na chwilę, wypijamy resztkę herbaty - tylko to nam zostało, obserwujemy Trzy Korony przez lornetrke - widać jakiś 2 ludzi na platformie. Ruszamy dalej - tym razem już w strone Szczawnicy - idziemy czerwonym szlakiem słynną Drogą Pienińską. Wkońcu spotykamy pojedynczych ludzi a nawet 2 kajakarzy na Dunajcu. Droga jest dość monotonna i długa (10 km -2 h marszu) ale za to niezwykle ciekawa widokowo. Na tym odcinnku nic szczególnego się nie dzieje-no moze poza tym, że zaczynają nas troche boleć nogi a miała to być krótka wycieczka ale o tym na końcu. Wkońcu wracamy do kraju Smile Po drodze raz jeszcze wstępujemy do schroniska "Pod Orlica" tym razem jest otwarte - powitała nas taka przyjemna pani z papierosem wyglądem przypominająca panie sprzątaczki z filmu "Ryś" Smile Zakupiliśmy sobie po pocztówce i przybiliśmy pieczątkę schroniska i dalej w droge. Po 30 minutach dochodzimy już do szczawnicy i do auta. No i tutaj koniec naszje wyprawy - chwila odpoczynku i wracamy. Wracało się dość sprawne w 45 minut zajechalismy do domu.
Podsumowując, wycieczka bardzo udana. Piekna widokowo i ciekawa. Szczególnie atrakcyja latem, wiosną bo teraz jeszcze wszytko było zabłocone szare i bez zieleni. Nasza pentelka wyniosła 25,75 km (tak mówi mapa) więc całkiem całkiem przynajmniej jak dla mnie. Na szlaku byliśy od 8 do 17. No i to chyba wszystko, jak o czymś zapomniałem to goisa3ek uzupełni braki i fotki chyba też dołoży.


12-03-2008 11:57 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mieciur
- - user - -
*****


Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #366
RE:  Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

spoko napisał(a):
A na mojej mapie to są zaznaczone aż trzy skałki pewnie tak na wszelki wypadek w różnych miejscach aby"łatwiej "można było znaleźćSmile


Spoko, akurat w tamtym rejonie skałek po lasach jest pod dostatkiem Jest tam też parę jaskiń z największą Niedzwiedzią która ma długośc ponoć 300 m o ile dobrze pamiętam. Z mapami jest tam cięzko, w tym rejonie wystepują z licznymi błędami. Kilkakrotnie z Gosią szukaliśmy tych jaskiń ale na darmo. Potrzebny by był ktoś bardziej doświadczony w tych sprawach...


12-03-2008 12:00 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #367
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Fajnie się czytało Smile dzięki mieciur, poproszę więcej takich opowiadań to czas mi szybciej zleci w pracy Wink oj jak sie strasznie dłuży...



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
12-03-2008 12:14 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Hella

*****


Postów: 1,965
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status: Offline
Post: #368
RE:  Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Pablo napisał(a):
Fajnie się czytało Smile dzięki mieciur, poproszę więcej takich opowiadań to czas mi szybciej zleci w pracy Wink oj jak sie strasznie dłuży...


Oj, prawda, prawda Toungue

Dzięki mieciur za literki Shy



"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."
12-03-2008 12:46 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #369
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Widać mieciur że nabrałeś rutyny w relacjonowaniu wypraw.Ciekawy opis skądinąd bardzo ciekawej trasy.25 km to całkiem całkiem trasa jak na wiosenne osłabienie .Dawno nie szedłem grzbietem Małych Pienin .Ostatni i jedyny raz w czasie stanu wojennego .Miałem ładną chyba majową pogodę czy coś koło tego .Gratuluje wyprawy a zdjęcia przypomną mi te odległe chwile .Więc czekam z niecierpliwością Smile



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
12-03-2008 09:37 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
maciek
Moderator
******


Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #370
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

  Cześć Mieciur. Bardzo sympatyczna wyprawa i fajna relacja. Te piękne, wyraźne widoki oberwowane przez lornetkę!  To musiała być rzeczywiście ekstra jednodniówka.Smile

Gratulacje dla Was obojga - zimowych piechurów.Smile


Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-03-2008 10:21 PM przez maciek.

12-03-2008 10:17 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mieciur
- - user - -
*****


Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #371
RE:  Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

spoko napisał(a):
Widać mieciur że nabrałeś rutyny w relacjonowaniu wypraw.Ciekawy opis skądinąd bardzo ciekawej trasy.25 km to całkiem całkiem trasa jak na wiosenne osłabienie .Dawno nie szedłem grzbietem Małych Pienin .Ostatni i jedyny raz w czasie  stanu wojennego .Miałem ładną chyba majową pogodę czy coś koło tego .Gratuluje wyprawy a zdjęcia przypomną mi te odległe chwile .Więc czekam z niecierpliwością Smile


he he to musisz sie koniecznie wybrać ! Wiele się zmieniło od Twojego pobytu - żadnego WOPu czy SG już tam nie spotkasz. Jesteśmy w Schengen, żadnych tablic - tylko słupki graniczne pokazują przebieg granicy. Nikt nas nie kontrolował, wogóle jakoś te tereny o tej porze roku to przypominają bardziej wyludnione Bieszczady. A zdjęcia to myśle że napewno będą wcześniej czy później.


12-03-2008 10:18 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #372
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

i obiecane fotki do relacji Mieciura - najpierw z Hali Łabowskiej z niedzieli - czyli post 353 Smile
1. tak nas przywitała Łabowska
2. schron na Łabowskiej
3. widok spod schroniska
4, 5. widoki na Beskid Niski z Wierchu nad Kamieniem
6. widoczek zza drzew gdzieś na szlaku
7. schron na Łabowskiej w zimowej szacie


13-03-2008 08:41 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #373
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

co do Krzyśka relacji to niewiele mam (oprócz fotek oczywiście Big Grin) do dodania ze swojej strony, tylko parę kwestii względem uzupełnienia.
widzę że dorobiłam się współwłaścicielstwa na bolida - mieciur, uważaj bo Cię poproszę żebyś mi to w dowodzie rejestracyjnym potwierdził Big Grin Toungue Big Grin
i tak samo - "mieliśmy lornetkę" - Krzysiek ją tacha na plecach na wszystkie jednodniówki a że lornetka jest "dorodna" to też dorodnie waży - szacun za to, mnie by się nie chciało Toungue
no i z mojej strony to chyba wszystko, bardzo fajna wycieczka, tylko teraz już będzie problem wymyślić gdzie jechać bo większość w promieniu 50 km od domku złażona..
dobrze że w Taterki tylko 100 km - czekam na wiosnę Big Grin


13-03-2008 08:53 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #374
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

i fotek z Pienin część 1sza Smile
1. tablica pod schroniskiem na Orlicy
2. Krościenko i Gorce z odbicia żółtego szlaku
3. Tatry wyłaniają się zza.. drzew Big Grin
4. i dlatego poszliśmy dalej - widok spod Szafranówki
5. i w drugą stronę - Szlachtowa i Beskid Sądecki
6. Rabsztyn i Tatry Smile
7. z odbicia szlaku
8. Tatry zza świerka Toungue
9. i z przejścia granicznego
10. słowackie oznaczenie początku szlaku


13-03-2008 09:06 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #375
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

i część 2ga Smile
11. słupek i szlakowskaz zza krzaków Big Grin
12. słupek graniczny i widok na słowackie górki
13. Tatry i szlakowskaz
14. i nasze Pieniny
15. Pieniny po raz kolejny
16. stamtąd idziemy...
17. Małe Pieniny i Beskid Sądecki
18. "dorodna" skałka - ze specjalną dedykacją dla Spoko Big Grin)
19. sedlo Cerla i Trzy Korony
20. droga Pienińska


przy okazji - jeżeli fotki będą za jasne/za ciemne czy cokolwiek będzie z nimi nie tak to przepraszam - ostatnio mi monitor świruje i wybieram zdjęcia niejako "na czuja"


13-03-2008 09:22 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: