Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (60): « Pierwsza < Poprzednia 6 7 8 9 [10] 11 12 13 14 Następna > Ostatnia »
Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Autor Wiadomość
Niedzielan

**


Postów: 31
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status: Offline
Post: #136
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Paaulo - to dopiero była zimowa wyprawa!
Może na mnie też kiedyś przyjdzie pora i będę mógł czegoś równie fajnego doświadczyć... Mam nadzieję. Smile Na razie pozostaje mi "mierzyć zamiary na siły", czyli przechadzki dolinkami. Wierzę, że uda mi się jeszcze tej zimy wybrać w Tatry, na jakiś dłuższy szlak. Teraz jednak czeka mnie sesja...Sad



"Być jak płynąca rzeka albo przynajmniej nie stać w miejscu."
03-01-2008 11:06 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #137
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Jeszcze i ja może wrócę troszkę wspomnieniami parę dni wstecz. Otóż sylwester w planach miał charakter narciarski: sobota stok w Kasinie Wielkiej, a niedziela i poniedziałek stok w Laskowej Koło Limanowej. Ten drugi dużo prostszy od pierwszego, jednak bez porównania lepiej przygotowany i dla wszystkich niezbyt zaawansowanych narciarzy bardzo go polecam.

Jednak nie o tym tylko miało być... Bliskość Beskidu Wyspowego dała nam szansę na zrobienie sobie spacerku po tamtejszej okolicy. W związku z tym przed wyjazdem na narty wraz z 5 znajomych udałem się na Ćwilin (1072 m) - drugi co do wysokości szczyt Beskidu Wyspowego. Trasa krótka, pogoda mało wyjściowa (chmury już prawie od samego dołu, lekko pruszący śnieg chwilami, a śnieg leżący na szlak już zleżały tak więc nie tak piękny jak ten nowo spadły). Niemniej jednak były górki, chwila spaceru - choć dość ostro pod górę, a poniżej parę fotek Smile




Załączone pliki Miniatury
                           

Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
03-01-2008 11:26 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
*****


Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status: Offline
Post: #138
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Gratuluje Wam wszystkim udanych wypraw sylwestrowo noworocznychSmile. Czytając Wasze relacje wyobraźnią się przenoszę w te miejsca gdzie byliście,dzięki Wam za to,bo jak na razie tylko tak mogę sie znaleźć w górachSmile

paaulo,świetne fotkiSmile



"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
03-01-2008 12:16 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #139
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Pedro, czwarta fotka z tymi kolorowymi znakami



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
03-01-2008 01:37 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #140
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Milunio naprawdę, bardzo aktywne spędzone chwile, Paaulo zdjęcia Masakra!! Bajeczne, KasiaA nasza dyżurna KozicA również fajnie
Pozdrawiam



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
03-01-2008 04:52 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paaulo
snow addict
*****


Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #141
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Fajnie, że fotki i relacja się podobają. Smile

KasiA, niestety żadnej Kozicy na Kościelcu nie widziałem. Wink Udało się wam wejść?

Niedzielan ty nie zmieniaj tematu, tylko wrzuć na forum ten zamarznięty strumyk (a przynajmniej jego zdjęcie Toungue) i resztę zdjęć.


03-01-2008 04:58 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #142
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

ładne zdjęcia, ja też swoje niedługo wrzucę, tylko z Tatr powrócę Smile


03-01-2008 09:02 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
KasiaA
KrakowiankA
*****


Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status: Offline
Post: #143
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

-To co na jutro? -pyta Aga - Chłopcy robią północny filar Świnicy, chodźmy gdzieś w rejon hali.
-Ok, pojedziemy razem- odpowiadam znad chusteczki próbując opanować katar męczący już od kilku dni.
-Kościelec?
-Czemu nie...

Wyjeżdżamy wcześnie rano. Parkujemy samochód przy bocznej ulicy, dopinamy guziki na porannym mrozie i w drogę. Idziemy dzielnie chodnikiem gdy nagle podjeżdża do nas samochód: To wy zostawiliście auto na tej i tej ulicy na lokalnej rejestracji? Tak... Światło się pali i akumulator sie rozładuje... Wracamy z Agą aby uporządkować sprawy auta. Z chłopcami umawiamy sie w murowańcu.
My wybieramy szlak przez Jaworzynkę. Od razu czuje ze lekko nie będzie... Kaszle, katar, bardzo szybko się męczę. Jeszcze wczoraj łykałam leki. Aga pyta czy wracam... Nie, choć do Murowańca...skoro już wstałam rano. Idziemy właściwie na lekko, jest bardzo ciepło, im wyżej, tym cieplej (inwersja). Dochodzimy w końcu do Murowańca. 1,35 z Kuźnic przy moim stanie to nieźle ale jestem zmęczona... Chłopcy już odpoczęli i zbierają się do wyjścia. Muszą podejść pod północna ścianę Świnicy. Umawiamy się z nimi że pomachamy im z wierzchołka Wink
No to którędy? Aga proponuje od Gasienicowego na Karb. Dobra. Wlokę się ostatnia, przy stawie ciepła herbata i "żlebem na wprost" na Karb. Początkowo śnieg jest miękki, podchodzę bez raków. W połowie stoku Aga zakłada swoje, robi się twardo. Ja idąc za owczym pędem zakładam swoje. A co mi tam Smile Podchodzi kilka osób. Zachowujemy się jak amatorzy. Moze i nachylenie nie jest dramatycznie ostre ale wszyscy idziemy w linii swojego spadku. Ja ciągle walczę z kaszlem, nasila się jeszcze gdy zaczyna wiać. Wszyscy mnie wyprzedzają. Chyba nie wyglądam najlepiej, gdyż jeden z mijających mnie chłopców patrzy na mnie i mówi: już niedaleko na Przełęcz... Wielkie dzięki, wiem! W końcu na Karbie, Aga czeka już z herbatą. pyta co dalej: czuję sie świetnie, oczywiście idę. Kłamstwo. Czuje sie kiepsko. Ale co z tego? Przecież nie mogę odpuścić, jeszcze z godzinka i wyjdę, dam rade... Idziemy. Początek jest łatwy, trzymamy się wschodniej strony, unikamy pól śnieżnych. Dochodzimy do wysokości pierwszego prożku. Tutaj nie idzie sie jak wiedzie letni szlak, idziemy prawie na wprost, przechodzimy przez niewielki próg skalny i na wprost w górę. Gdzie możliwe to niewielkie zakosy żeby dać odpocząć łydkom. Czuję ze idę bardzo wolno, nie mam siły, męczę się. Patrzę w górę i Aga już łoi ostatni prób skalny przed szczytem! Za chwilę ja też się do niego przystawiam. Jeszcze kilka kroków i na szczycie. Szukamy wzrokiem kolegów na północnej Świnicy... Ale nie możemy ich dostrzec. przechodzimy jeszcze na południową część wierzchołka, kilka zdjęć i schodzimy. Coraz silniej wieje. Wiatr podnosi śnieg, wpycha go do nosa i oczu. Zachodni wiatr. Wszelkie ślady momentalnie są zawiewane, mam nieodpartą ochotę kopnąć ten wiatr żeby sobie poszedł. Ale jak to zrobić...? Aga prawie zbiega, co chwile czeka na mnie. Chyba nie jest tym zachwycona ale się nie odzywa, nie narzeka. A ja sie duszę na tym wietrze... Oby zejść niżej... Zmienia się śnieg. Przed chwila był beton. A teraz już jakieś 20-30 cm nawianego, osuwa sie spod nóg. Ładujemy sie w jakieś pole śnieżne, trawersujemy go aby wrócić na wschodnią część ściany. Telefon. To kolega, ten ze Świnicy. Rozłącza się. Patrzymy na siebie z Agą: a jak maja problemy? Moze coś sie stało... Dzwonimy kilka razy aż udaje nam sie połączyć. Wszystko ok? Tak, chłopcy są na szczycie i nas nie widzą a chcieli nam pomachać... Smile Jak miło! Zamorduje ich! W końcu na Karbie. Nie mam już siły kaszleć, jest mi obojętne. Schodzimy do Murowańca. Oczywiście po drodze zakopujemy sie gdzieś w kosówkę, żeby nie było! O 14 jesteśmy w Murowańcu. Pomidorowa i ruszamy w drogę na dół. Wlokąc sie na Przełęcz miedzy Kopami powtarzam sobie ze już zmądrzałam i chora w góry nie pójdę. Ale gdzie tam: ta mądrość była tylko chwilowa Wink lub miejscowa. Oczywiście zaliczamy Żleb Wściekłych węży Wink W końcu jak dobrze położyć sie w ciepłym łóżku Wink
No, to by było na tyle Wink I proszę mi nie pisać teraz ze znowu krótko! Zrobiłam wszystko co potrafię Wink



"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
04-01-2008 09:10 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
marycha
~ netoperek ~
*****


Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #144
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

ok, Kasia, nie napisze, ze krotko Toungue
Bardzo fajnie sie czytalo! Smile dzieki za literki (co masz jeszcze w zanadrzu? Big Grin )
Pozdrawiam cieplo, "smarkaczu" Wink (tym razem tez na antybiotykach bylas - czy tylko lzejsze leki? Toungue)



"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."

Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-01-2008 09:23 AM przez marycha.

04-01-2008 09:23 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #145
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Kaśka, gratulacje zimowego Kościelca jeszcze w takim stanie zdrowia, masz dziewczyno moc w sobie, jest coś co cie powala??
Pozdrawiam.



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
04-01-2008 10:10 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #146
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Ej KasiuA ale się rozpisałaś Toungue.Ale takie relacje najlepiej się czyta.To lubię.Że też musiało Cię w tym czasie dopaść to przeziębienie .Mam nadzieję ,że już zdrowie i siły powróciły i wszystko jest OK.I może trochę wyluzuj bo braknie Ci siły na lato i z kim ja wtedy pójdę ?Rolleyes
Pozdrawiam



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
04-01-2008 10:37 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Niedzielan

**


Postów: 31
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status: Offline
Post: #147
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

KasiaA -> szczere gratulacje za udane wejście w ciężkich warunkach. Byłem ze znajomymi na przełęczy Karb w lecie (niestety na Kościelec zabrakło nam sił... lub odwagi Toungue), podchodziliśmy właśnie od Czarnego Stawu i dobrze pamiętam tą drogę. No... nie powiem jestem pod wrażeniem! Smile



"Być jak płynąca rzeka albo przynajmniej nie stać w miejscu."
04-01-2008 11:03 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #148
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

kASIA, zostałaś zdeterminowana do napisania relacji (dłuższej), i bardzo dobrze, super się czytało... dzięki i prosimy o więcej takich z każdego Twojego wypadu w Taterki Smile
pozdrawiam



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
04-01-2008 11:51 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #149
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Ładnie Kasiu - gratki, ja rok temu w styczniu z Danusią wyszedłem od Czarnego na przełęcz, lecz za trudno /pogodowo/ wtedy było na Kościelec, wrócę pewnie do sprawy tej zimy, pozdrawiam.


04-01-2008 12:08 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Hella

*****


Postów: 1,965
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status: Offline
Post: #150
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Gratulacje Kozico.
Trzymaj się cieplutko i nabieraj sił.



"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."
04-01-2008 01:38 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: