RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...
A w oczekiwaniu na dalszą relację Macieja-parę fotek z ostatniego wypadu w Tatry:
1.Poranek tatrzański-słońce jeszcze schowane za granią-Rysy,Waga,Wysoka(fotka zpodejścia na próg Doliny Hińczowej.)
2.Koprowy Wierch-widok ze szczytu w stronę Krywania i grani Hrubego.
3.Spojrzenie na Mięguszowieckie-gdzieś tam jest Spoko-trzymamy kciuki za powodzenie Jego przedsięwzięcia.
4.W zejściu Doliną Hlińską-w tle Mur Hrubego.
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...
Jeszcze parę zdjątek-dzień następny:
1.Północno-zachodni wierzchołek Wysokiej-ściskamy mroczny przedmiot pożądania(I znowu to nie jest termos z herbatą po góralsku ).
2.W dniu dzisiejszym Rysy będą się cieszyły powodzeniem.
3.Południowo-wschodni szczyt Wysokiej-patrząc na Gerlach.
4.j.w-tyle ,że spojrzenie na siostrzany pn-zach szczyt Wysokiej,na dalszym planie Mięguszowiecki Szczyt Wielki.
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...
Już zdjęcia zwiastują dreszczyk emocji przy czytaniu relacji (myślę o Wysokiej)! A na Wysoką jeśli mogę zapytać, wspinaliście się z przewodnikiem, czy jest to okryte płaszczykiem tajemnicy? Zdjęcia piękne!
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...
Aniap napisał(a):
Już zdjęcia zwiastują dreszczyk emocji przy czytaniu relacji (myślę o Wysokiej)! A na Wysoką jeśli mogę zapytać, wspinaliście się z przewodnikiem, czy jest to okryte płaszczykiem tajemnicy? Zdjęcia piękne!
Ze znajomym Słowakiem z uprawnieniami IVBV-a było to na trasie-Popradzki Staw-Dolina Złomisk-Złomiska Zatoka -Ławica-NW Wysoka-SE Wysoka- Przełęcz pod Smoczym Szczytem-Ławica-Przeł pod Kogutkiem-Waga-Dol.Mięguszowiecka.
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...
Aniap napisał(a):
Zdjęcia piękne!
Góry są piękne-zdjęcia nie są w stanie oddać tego.Czasem zdarza się że,zastanawiam się nad istotą mego chodzenia w góry-czy czynię tak dla uznania ? Raczej nie-to nader kiepski powód-A może m.inn dla takich wschodów słońca-jak ten nad Tępą ? Kto wie...
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...
Maciek bardzo smacznie ,że się tak wyrażę zapowiadają się Twoje relacje .Już pierwsza z nich wciąga mocno.
Doktorze Czekam z niecierpliwością na relacje a szczególnie tak jak i AniaP -z Wysokiej Czy za ławicą w ostatnim w żlebie jest śnieg? Czy był potrzebny czekan?Pozdrawiam
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...
Górski Swiat przerodził się ostatnio w Tatrzański Świat. Pięknie, przez cały tydzień można wirtualnie z Wami wędrować przesuwajac się po krajobrazach Waszych zdjęć...
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...
A ja juz z Wami wędruję!
W każdej wolniejszej chwili (w pracy ofkors...) czytając Wasze opisy tuptam
I czekam na relację fosmac'a z mojego kochanego Kościelca.
Ciekawe jak Ty widzisz tę granitową piramidę
Gorące pozdrowienia dla wędrowców.
"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...
aLE SIę naczytałem... i tak zleciało w pracy , duzo sie wydarzyło przez te dwa tygodnie "niebycia" na forum.
Gratuluje Wszystkim wypraw i w ogóle przebywania w górach... Hella bardzo mi się fajnie czytało Twoje opowiadania.
Przez tą dzisiejszą lekturę za bardzo zatęskniłem za Tatrami i Sylwek podsunął jeszcze ten pomysł wrześniowych Tatr... ach, lepiej nie mówić...
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...
To teraz ja opiszę moją wyprawę
Tatry 15-21 lipca
Wyjazd 14 lipca godzina 23.Prawdę powiedziawszy już wolałabym być te 7 godzinek w przód.Ale ruszamy.Pierwszy raz na wakacja samochodem.Jechało się bardzo przyjemnie a że ludzie mili więc było bardzo bardzo fajnie.I wreszcie nadszedł ren moment o którym wspominała Majka.Po prostu w pewnym momencie moim oczom ukazały się Tatry...chyba nie muszę opisywać mojego wielkiego szczęscia.Nagle w tej chwili zapomniałam o wszystkim...liczyła się tylko chwila...Do Zakopanego dojeżdżamy o 6 rano.Rozpoczęlo się szukanie kwatery.Wreszcie znaleźliśmy przyjemny domek w Witowie.Po rozpakowaniu pierwsza wycieczka ażeby nie marnować czasu Pierwotny plan to przejście Doliną Kościeliską do schroniska.I rzeczywiście wylądaowaliśmy w Kościeliskiej i wszystko szło zgodnie z planem do rozgałęzienia szlaku do Jaskini Mroźnej i od razu decyzja-idziemy! akurat nikt tam nie był więc propozycja została zaakceptowana przez wszystkich.W jaskini bardzo mi się podobało i panował przyjemny chłodek.Po wyjściu-w dół do zielonego szlaku i znów niespodzianka-schroniska nie będzie-idziemy do Wąwozu Kraków-piękne miejsce,naprawdę polecam.Wybraliśmy wariant obejścia Smoczej Jamy gdyż nie mieliśmy latarek(wszak po co latarka w schronisku na Ornaku ) Po zrobieniu pętli postanowiliśmy że do schroniska już nie idziemy.Wiem że było blisko ale wiadomo-nieprzespana noc robi swoje.Jeszcze musieliśmy dojść do swojej kwatery bo do Kir podeszliśmy pieszo.Drugi dzień to wycieczka do Doliny Pięciu Stawów i nad Morskie Oko.Zawsze bardzo chętnie wracam w te miejsca.Trzeci dzień to można powiedzieć odpoczynek i wejście na Gubałówkę.Może niektórzy uważają że to nic takiego ale ja tam lubie to miejsce-te widoczki są boskie.Niestety w drodze powrotnej miało miejsce 1 nieprzyjjemnie zdarzenie mianowicie kontuzja jenej osoby.Już wtedy było wiadomo że Świnica i Zadni Granat poczekają sobie na lepsze czasy.Ale co tam-najważniesjze że byłam w Tatrach a wysokość nad poziomem morza-czy to takie istotne? W ten dzień wieczorem również miał miejsce odjazd zmotoryzowanych.Czwarty dzień to zmiana kwatery.Tym razem już w Zakopanem w spokojnej okolicy a jednocześnie blisko centrum.W ten dzień wycieczki nie było,jedynie przechadzka na Rówień Krupową-też uwielbiam to miejsce .Piąty dzień do wycieczka od Kuźnic na Ścieżkę nad Reglami Sarnią Skałę,do wodospadu Siklawica i Doliny Strążyskiej.Pogoda dopisała.Szósty dzień to wycieczka do mojego naj najbardziej ulubionego zakątka czyli Doliny Gąsienicowej i Czarnego Stawu nad którym odpoczęłam dość długo zachwycając się okolicznymi widoczkami.Miałam jeszcze troszkę posiedzieć przed Murowańcem ale zbierało się na burze więc zaczęłyśmy schodzić do Kuźnic.I nie pomyliłam się bo poł godziny przed Kuźnicami zaczęlo naprawdę dość mocno grzmieć.Na szczęscie zdązyłyśmy a porządna burza rozpętała się dopiero po dojechaniu do Zakopanego.Ostatni dzień to mała niespodzianka w postaci przyjazdu sąsiadów.Oprowadziłyśmy ich po Zakopanem,byliśmy też na Gubałówce.Około południa rozdzieliliśmy się.Sąsiedzi pojechali na Słowację a my poszłyśmy na obiad a następnie znów na Rówień Krupową.Miało to być swoiste pożegnanie ale niestety moje plany pokrzyżowała mgła Wreszcie nadszedł ten moment kiedy trzeba było się zbierać na autobus ;(;(;(;(;( Ostatnie spojrzenie i na stację :(Mimo kilku przykrych niespodzianek wyjazd zaliczam do udanych
"...wystarczy krótka chwila
wystarczy tylko raz
by serce drgnęlo w nas
by kochać cały czas"
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...
Nie przejmuj się wysokościami .Każdy sposób spędzenia wolnego czasu w górach jest bardzo dobrym lekarstwem dla skołatanej duszy. A czas bardzo miło spędziliście Pozdrawiam
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
RE: Lipiec, Sierpień- WAKACJE!!! A My na szlaku...
Fajna relacja-przypomina trochę tereny dawno nie odwiedzane(moja wina)-widok z Gubałówki na Tatry-jest jedyny sam w sobie(w marzeniach mam podejście z Gładkiego-nigdy na Gubałówce-nie byłem pieszo )Aa może później ścieżki zaprowadzą na Butorowy W:)Dobre widoki na Zachodnie Tatry
pozdrawiam