![]() |
|
Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18) +--- Forum: Beskidy, Bieszczady, Góry Świętokrzyskie (/forumdisplay.php?fid=20) +--- Temat: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra (/showthread.php?tid=3852) |
Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - gabi82 - 27-07-2011 09:35 AM Początkowe myśli o trasie: schronisko na Miziowej, szczyt Pilska , dalej kierunek Mała Babia grzbietem granicznym na Babią Górę (mój upragniony szczyt) , zejście do Markowych, i niedzielny rekonesans po jakimś małym kopcu. Moja wyobraźnie nie zna granic - chcieć, a móc to różnica, ambitne marzenia są ale możliwości brak i tak oto klaruje się trasa: cel I - schronisko na Rysiance, jak starczy czasu i sił i pogoda dopisze --->może? jakiś okoliczny kopiec----> w sobotę Pilsko?, dalej kierunek Zawoja i przełęcz Krowiarki, uderzenie na Markowe Szczawiny----> niedziela próba podejścia na szczyt Diablaka, zejście do przełęczy Krowiarki. Oj tyle by się chciało, człowiek wygłodniały po prawie rocznej rehabilitacji i doprowadzeniu się do stanu, gdzie chce się spróbować, że może sie uda, że będzie dobrze. I wiecie co, co zobaczyłam to moje! Dzień I (piątek) 22.07.2011 Złatna Rysianka - Czarny narciarski - czas wg. tabliczki 1:45 h nasz (ok 2:50h), odległość 4,4km Rysianka - Lipowska - Rysianka odl 2 km, czas 30 min w obie strony
[attachment=39537] [attachment=39538] [attachment=39539] [attachment=39540] [attachment=39541] Należałoby jeszcze wspomnieć o zagubieniu szlaku, gdzie zainteresowani tablicą pamiątkową poświęconą kierownikowi schroniska na Rysiance nie zobaczyliśmy z prawej strony na drzewie, lekko z tyłu znaku i zamiast iść prosto, skierowaliśmy się na bardziej strome podejście znajdujące się po lewo. Tym oto sposobem doszło nam troszkę więcej drogi. Czujność Krzyśka wzbudziło to, że od dłuższego czasu nie mijamy żadnych znaków ani stacji, i mimo, iż GPS pokazywał nam, że w zasadzie trzymamy się szlaku, trzeba było zorienotwać się lepiej w sytuacji. Ja to bym tak szła jak owca na rzeź W schronisku bardzo przyjemnie, przytulnie bym żekła, i tyyyylko cztery dusze włączenie z nami! Wkońcu przyszedł czas na zapchanie żołądków, małą siestę na pryczach z wtaszczonych przez Krzyśka piw (po całym jednym na głowę ) , następnie ruszyliśmy do schroniska na Hali Lipowskiej, gdzie zapoznaliśmy się z milką i innymi zwirzęciami znajdującymi się wewnątrz rankingowego zwycięzcy. Droga mijała nam przy opóźnionym brudziu z piersióweczki wiśnióweczki własnej roboty na miodzie. Jak to Krzysiek napisał do kolegi Łukasza: wypiliśmy 100ml alkoholu i udajemy się na spoczynek. Oczywiście zgodnie z nakazem byliśmy grzeczni, a Krzysiek pozdrowił mnie czule lecz po dżentelmeńsku [attachment=39542] [attachment=39543] [attachment=39544] Ojeju i jak trudno było zasnąć...taaaaaka cisza.... nie ma nic... piękne to było... Dzień II (sobota) 23.07.2011 Rysianka - Złatna - czarny narciarski - czas wg. tabliczki 1:25h ,nasz (1:10 h ) odl. 4,4km Przełęcz Krowiarki - Markowe Szczawiny (schronisko) czas wg. tabliczki 2h nasz (2h ) , odl. 6,0 km szlak niebieskiMarkowe Szczawiny - Babia Góra - szlak żółty (perć) czas wg. tabliczki 1:30h , nasz ( 2:15 h ) odl. 2,5km Babia Góra - Brona - Markowe Szczawiny (schronisko) czas wg. tabliczki 1:15h , nasz (1:30h) , odl. 3,0 km szlak czerwony Rano wstajemy i planowo zbieramy graty, udając się na ostanią wieczerzę do jadalni, w której to przewodnik - asekurant wręcza mi honorowy DYPLOM zdobycia szczytu RYSIANKA -----> huurrrraaaaa! Dziękuję ze wzruszeniem, ten to ma gest. Kłaniam się nisko. Zmobilizowana odpowiednio ruszam z Krzyśkiem w dalszą drogę. Idzie nam sprawnie, wsiadamy do auta i dalej w przestworza, i znów przez Żywiec do Zawoi, na Krowiarki i jest! jest! szlak - niebieski, łagodny i łaskawy dla mojego kręgosłupa. Ale co tam kręgosłup, jestem tak blisko! blisko niej! mojej wymarzonej góry! Pogoda rewelacja, ciepło, lekki chłodny wiaterek, słońce zza chmur... radość! Jestem tak blisko, muszę się zebrać, musi się udać! Jestem tu i nie widzę inaczej, a z drugiej strony natrętne myśli, co jeśli coś się stanie, co jeśli ból będzie nie do zniesienia? co jeśli narobię problemów? lekkie poczucie niepewności, obawy, słowa rehabilitantów dźwięczą w uszach ale odpędzam je i staram się myśleć, że jest dobrze. Że wczoraj podjęłam wysiłek i jest super, że daję radę, idę ... Nie ma odwrotu, już teraz NIE! Nie pozbędziesz się mnie! Jestem tu i pozwól mi wejść! Idziemy więc, moja twarz przypomina niekiedy banana, nana nana - jestem szczęśliwa! Idziemy, idziemy, mijamy Mokry Stawek, potem dłuży się ta droga przez las, tylko las, jeden większy prześwit po prawo. Aaaaa, po prawo też był wysoki pień drzewa obrośniętego grzybami, od razu przypomniał nam się szewczyczek - pewnie tutaj zakończył by swój szlak, widzieliśmy go oczami wyobrźni ze scyzorykiem obejmującego 3odnóżasto owy pień i zeskrobującego grzyby [attachment=39545] [attachment=39546] [attachment=39547] [attachment=39548] [attachment=39549] [attachment=39550] [attachment=39551] [attachment=39552] [attachment=39553] [attachment=39554] Uprzedzam Krzyśka, że jak mi się uda, to odtańcze na szczycie taniec radości i zamienie się w chińczyka oraz będę wyć z radości! Sory, no ! c.d.n. RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - gabi82 - 27-07-2011 09:52 AM Ostatnie metry i jesteśmy na szczycie, ale co tam szczyt - jaka droga do niego, a z niego jakie widoki! I o rany, a gdzie ta ''straszna góra''? gdzie ta ''matka niepogód"? Jest super, lekko wieje, ubieram kurteczkę i teraz to hi live, mogę tu osiąść na chwilę. I tak zleciało nam tutaj około 2 kwadransów. Pamiątkowe zdjęcia, podziwianie widoków, tylko raz padłam na ziemię w pokłonie i podzięce, że tam jestem, że się udało, a ja czuję się ŚWIETNIE! przed Krzyśkiem udawałam, że robię zdjęcia kwiatów [attachment=39555] [attachment=39556] a potem było tak pięknie ... [attachment=39557] [attachment=39558] [attachment=39559] [attachment=39560] [attachment=39561] [attachment=39562] [attachment=39563] [attachment=39565] [attachment=39564] Dalej schodzimy czerwonym do przełęczy Brona. I staczamy się ostatkiem (u mnie) sił. Fajnie było. Czas na posiłek i zasłużone piwo, zwłaszcza dla Krzyśka, który nie był pocieszony, że nie ma dobrego kompana do picia. Wybaczcie. Biję się w pierś. Ekonomia ponad wszystko! I tak zleciał wieczór na dłuuugich rozmowach, śmiechach, chichach i anegdotkach. Fajnie było ale się prawie skończyło. [attachment=39566] [attachment=39567] [attachment=39568] [attachment=39569] [attachment=39570] [attachment=39571] [attachment=39572] Dzień III (niedziela) 24.07.2011 Markowe Szczawiny (schronisko) - Przełęcz Krowiarki - czas wg. tabliczki 1:45h, nasz (1:50h ) , odl. 6,0 km szlak niebieski W niedziele pobutka i od niechcenia staczamy się w deszczu do Krowiarek skąd udajemy się do pełnego mroku Żywca. W Żywcu tym jak mi doniesiono czaił się pewien osławiony Wysoki Rangą. Bałam się Go okrutnie. Ponoć zło z nim trzyma. Jak się potem okazało, warto było: tam poznaję uroki miasta, okoliczną kanajpkę, sławny park, w nim symboliczne piwo,i jakaś magiczna fontanna... Wysoki Rangą daje po monecie i nakazuje pomyśleć marzenie/życzenie, plum - do wody, ojjj lepiej żeby się spełniło Na dowód [attachment=39573] Krzyśkowi też już b. poważnie, dziękuję jeszcze raz za mobilizacje, pomoc w realizacji marzeń i całą serdeczność. Oby do następnego razu. DZIĘKUJĘ! RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Łukasz - 27-07-2011 10:26 AM Piękna, szczera relacja. O pokonaniu własnych słabości, o zdobyciu celu, zrealizowaniu jednego z marzeń. Po prostu brawo. Oby dalej Ci się udawało. Innym też tego życzę. P.s. Co mogę napisać - też bylo miło poznać. Sympatyczna z Ciebie osoba. I jeszcze młoda ... Pamiętaj, że Grojec czeka i nie ma w drodze na niego żadnych wysokich kamieni. Co najwyżej "kłody pod nogi" przy powrocie z Browaru ... P.s. Podobały Ci się stroje w Muzeum ? Towarzyszu Mieciur czekam na kolejny najazd Hunów. może być Was większa ilość. RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - gabi82 - 27-07-2011 10:39 AM Łukasz napisał(a): P.s. Podobały Ci się stroje w Muzeum ?
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Łukasz - 27-07-2011 10:40 AM Ooooo .... ...
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - mieciur - 27-07-2011 11:28 AM Bardzo fajnie i ciekawie to opisałaś Długo zbieraliśmy się do tego wyjazdu ale było warto ! Cieszę się, że choć trochę mogłem się przyczynić do realizacji Twoich marzeń. Panie Łukaszu z mojej strony również podziękowania za gościne i przewodnictwo po Żywcu Następny najazd będzie na pewno - to tylko kwestia czasu
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Sokół - 27-07-2011 12:02 PM Brawo! Nareszcie pojechałaś w góry! I o to chodzi. Troszkę może pogoda nie dopisała, ale to dobrze, zmiana planów chyba była dobra - nie ma co szlaeć na pierwszy raz. Swoją drogą dziwi mnie, że pojechaliście aż do Złatnej wiedząc, że będziecie się wracać do Zawoi. I wybraliście nudny czarny szlak, wiedząc, że będziecie wracać tym samym. Opcja z Żabnicy - Skałki jest chyba nawet krótsza, ciekawsza, a daje więcej opcji w zejściu (Słowanka bądź Boracza przez Redykalny - kto był to wie, jak to piękna i widokowa trasa, a zdaje mi się, że Mieciur był) No i w zasadzie d*** zbita z tej wycieczki, ponieważ nie zdobyliście najważniejszej góry w regionie, przez co osiągnięcie zaledwie Babiej stawia Waszą wyprawę wśród tych niedokończonych. Ale widać spanikowaliście przed zerwami Grójca, stąd ucieczka do muzeum. No i co ja tu jeszcze chciałem dodać.... Fajna z Was para. Gratulacje. RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Łukasz - 27-07-2011 12:06 PM A w Muzeum było kilka zdjęć Grojca. I kły mamuta z okolicy. Dopiero wtedy była zgroza. RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - mieciur - 27-07-2011 12:22 PM Sokół, już tłumaczę czemu tak a nie inaczej. Szlak ze złatej wybraliśmy ze względów bezpieczeństwa. Gabi w górach dawno nie była, kręgosłup też był niepewny więc wolałem wybrać wariant wyjścia łagodną drogą dojazdową do schroniska. Napewno są ciekawsze podejścia do Rysianki ale dla nas było możliwe tylko to. Pozatym zmiana planów nastąpiła w schronisku na Rysiance. Pierwotnie w sobotę mieliśmy iść na Pilsko a w niedziele na Babią. Ale ze względu na pogodę postanowiliśmy zmienić plany i atakować Babia jak najszybciej się da. Po trzecie to Gabi wybierała trasy a bardzo jej zależało na wejściu na Babią. Ja tylko służyłem pomocą, radą i noszeniem plecaka. Wiec dlatego taką decyzję podjeliśmy. Wiesz to było jej marzenie. Ja cieszę się, że mogłem pomóc w realizacji
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - gabi82 - 27-07-2011 12:24 PM Sokół napisał(a): Brawo! Nareszcie pojechałaś w góry! I o to chodzi. Troszkę może pogoda nie dopisała, ale to dobrze, zmiana planów chyba była dobra - nie ma co szlaeć na pierwszy raz.
Sokół napisał(a): Swoją drogą dziwi mnie, że pojechaliście aż do Złatnej wiedząc, że będziecie się wracać do Zawoi. I wybraliście nudny czarny szlak, wiedząc, że będziecie wracać tym samym.
Opcja z Żabnicy - Skałki jest chyba nawet krótsza, ciekawsza, a daje więcej opcji w zejściu (Słowanka bądź Boracza przez Redykalny - kto był to wie, jak to piękna i widokowa trasa, a zdaje mi się, że Mieciur był).
Sokół napisał(a): No i w zasadzie d*** zbita z tej wycieczki, ponieważ nie zdobyliście najważniejszej góry w regionie, przez co osiągnięcie zaledwie Babiej stawia Waszą wyprawę wśród tych niedokończonych. Ale widać spanikowaliście przed zerwami Grójca, stąd ucieczka do muzeum.).
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Sokół - 27-07-2011 12:54 PM Tym bardziej dziwne, że zostawiłeś auto w Złatnej. Chciałeś komunikacją panstwową wracać po poldka z Zawoi do Złatnej? To w sumie jeszcze z poniedziałku cała relacja by była hehehe. Szlak zielony jest bardzo fajny. Nie zgodzę się, że jest stromy. Ale czarny jest najłatwiejszy, to fakt. RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - mieciur - 27-07-2011 12:59 PM Powrót z Pilska miał być tą samą droga do Rysianki i w dół do auta. Wiem, że to dziwne i nielogiczne, ale wyjazd był na innych zasadnach niż typowe wyjścia w góry. Pewnie można było to lepiej zoorganizować ale jak dla nas i tak wyjazd był bardzo udany. RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - gabi82 - 27-07-2011 01:01 PM Sokół napisał(a): (...) Ale czarny jest najłatwiejszy, to fakt.
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Sokół - 27-07-2011 01:22 PM No to ćwiczcie, możecie na Orientacyjnym łazeniu też wystąpić wspólnie.
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Łukasz - 27-07-2011 01:24 PM W masywie Grojca można błądzić ze 4 dni. RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - gabi82 - 27-07-2011 01:27 PM Łukasz napisał(a): W masywie Grojca można błądzić ze 4 dni.
Sokół napisał(a): No to ćwiczcie, możecie na Orientacyjnym łazeniu też wystąpić wspólnie.
![]()
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Łukasz - 27-07-2011 01:35 PM Aż strach na ulicę było wychodzić ![]() P.s. Napisałaś 500 posta. To znak. RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - gabi82 - 27-07-2011 01:37 PM Łukasz napisał(a): P.s. Napisałaś 500 posta. To znak.
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Stasiu - 27-07-2011 05:43 PM Gabi, mogę Ci tylko pogratulować udanej relacji. Teraz już będzie tylko lepiej. I jak wytrzymasz, to poznasz jeszcze inne uroki tej gromady z GŚ. ![]() gabi82 napisał(a): (...) w niedziele schodzimy do przełęczy Krowiarki i udajemy się do Żywca, gdzie grasuje niejaki wysoki stanowiskiem Urzędnik Skarbowy, tu bronię się ile mogę ale wyjścia nie było (...)
Gabi, a to poznałaś dopiero pierwszego z "Bandy Pięciorga". Co znam Luckiego, to musiałaś mieć faktycznie ciężko. gabi82 napisał(a): (...) Dojeżdżam do stacji i przez okno miga mi postać Krzyśka, witamy się z poczuciem jakbyśmy się już dobrze znali, troszkę już było za nami startej klawiatury, tak oto poznaję po prawie roku odkąd jestem na forum (jak ten czas leci), w realu pierwszego GŚowca.(...)
Dobrze wybrałaś w poznawaniu GŚowców. Trzeba zaczynać od niższego pułapu. Mieciur jest najmniej szkodliwy. gabi82 napisał(a): (...) Całą drogę towarzyszą nam rozmowy i moje <przypomniało mi się> że: 1. nie mam klapków, parę dziesiąt metrów dalej 2. nie zabrałam dowodu, żadnego dokumentu tożsamości itd. No tak, brakuje mi jeszcze wprawy w szybkim pakowaniu. Na ostatnim podejściu (ciągnącym się) przed przełęczą zostaję zmuszona do spróbowania borówek (jakieś małe były i miałam przypuszczenia, że może jakie dzikie ale mieciur został ''królikiem doświadczalnym'' )(...)
Gabi, jesteś taki szewczyczek w sukni. gabi82 napisał(a): W niedzielę przyznał mi się Krzysiek, że po tym podejściu miał w głowie myśl - ''jak ona chce dojść na babią i to żółtym szlakiem"? ) Kolego, kolego - więcej wiary !
Mieciur bardzo się stara nad dolą i niedolą współtowarzyszy. Chyba jeszcze Mieciura nie widziałem, kiedy zebrał sobie taką odpowiedzialność na swoje ramiona. gabi82 napisał(a): (...)Wkońcu przyszedł czas na zapchanie żołądków, małą siestę na pryczach z wtaszczonych przez Krzyśka piw (po całym jednym na głowę
) , następnie ruszyliśmy do schroniska na Hali Lipowskiej, gdzie zapoznaliśmy się z milką i innymi zwirzęciami znajdującymi się wewnątrz rankingowego zwycięzcy. Droga mijała nam przy opóźnionym brudziu z piersióweczki wiśnióweczki własnej roboty na miodzie. Jak to Krzysiek napisał do kolegi Łukasza: wypiliśmy 100ml alkoholu i udajemy się na spoczynek.(...)
Jak tradycja, to tradycja. Miecurowy plecak, to jak kapelusz magika. Tylko, że magik wyciąga z kapelusza króliki a Mieciur z plecaka piwka. Jednak też dałbym się skusić na ten Twój wytwór własnej roboty. gabi82 napisał(a): (...) Że wczoraj podjęłam wysiłek i jest super, że daję radę, idę ... Nie ma odwrotu, już teraz NIE! Nie pozbędziesz się mnie! Jestem tu i pozwól mi wejść! (...)
Mam dziwne uczucie co do Twojego ciągu na ten kopczyk gabi82 napisał(a): Dodam jedynie, że smsowo i telefonicznie wspierał nas Wysoki Rangą.(...)
To wiesz Gabi, to są jego kopczyki i ma za nas wielką odpowiedzialność. Pilnować taką bandę dzieci w piaskownicy, to spory wysiłek. Tylko nie wiem co ma ze rangę ten "Wysoki Rangą" gabi82 napisał(a): (...)Czas na posiłek i zasłużone piwo, zwłaszcza dla Krzyśka, który nie był pocieszony, że nie ma dobrego kompana do picia. Wybaczcie. Biję się w pierś. (...)
gabi82 napisał(a): (...) W Żywcu tym jak mi doniesiono czaił się pewien osławiony Wysoki Rangą. Bałam się Go okrutnie. Ponoć zło z nim trzyma.(...)
Zaczyna mnie ciekawić, o czym Wy dwaj rozmawialiście wieczorami w schronisku. gabi82 napisał(a): (...) Od razu jakoś łaskawiej z pyska mu spojrzało, no a potem to już kompletna kompromitacja... cóż to za wrażliwa dusza, cóż za poświęcenie... do tego stopnia, że trafiliśmy do muzem, tam pokazano nam architekture miasta, salę tortur- tu nasz kustosz nieformalny dostał iskierki w oku, potem wypchane zwierza. A następnie udaliśmy się ponownie w stronę kamienicy, gdzie otrzymałam od dostojnego blusobraderowskiego Urzędnika puchar ze szkła. (...)
Gabi, już teraz Ci zazdroszczę poznać drugą twarz tego "Wysokiego Rangą". Ja zawsze, kiedy się spotkamy, widzę tylko tą jego pierwszą twarz. gabi82 napisał(a): (...) Ugoszczeni zostaliśmy jak trzeba, choć mało było wodki i chleba
Być może uda się kiedyś zobaczyć jeszcze na szlaku.(...)
Wypluj te słowa niewiedząca niewiasto, bo na nas nieszczęście sprowadzisz. Na wspólnych bibach i wycieczkach zawsze wszystkie błędy i niedociągnięcia trzeba naprawić. Tak mówi kodeks forumowiczów GŚ. RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - gabi82 - 27-07-2011 06:33 PM Stasiu napisał(a): Gabi, mogę Ci tylko pogratulować udanej relacji. Teraz już będzie tylko lepiej.
I jak wytrzymasz, to poznasz jeszcze inne uroki tej gromady z GŚ.
Stasiu napisał(a): Gabi, a to poznałaś dopiero pierwszego z "Bandy Pięciorga". Co znam Luckiego, to musiałaś mieć faktycznie ciężko.
![]()
Stasiu napisał(a): Dobrze wybrałaś w poznawaniu GŚowców. Trzeba zaczynać od niższego pułapu. Mieciur jest najmniej szkodliwy.
Teraz już będzie tylko twardo.
Stasiu napisał(a): Mieciur bardzo się stara nad dolą i niedolą współtowarzyszy. Chyba jeszcze Mieciura nie widziałem, kiedy zebrał sobie taką odpowiedzialność na swoje ramiona.
![]()
Stasiu napisał(a): Jak tradycja, to tradycja. Miecurowy plecak, to jak kapelusz magika. Tylko, że magik wyciąga z kapelusza króliki a Mieciur z plecaka piwka. Jednak też dałbym się skusić na ten Twój wytwór własnej roboty.
![]()
Stasiu napisał(a): gabi82 napisał(a): (...)Czas na posiłek i zasłużone piwo, zwłaszcza dla Krzyśka, który nie był pocieszony, że nie ma dobrego kompana do picia. Wybaczcie. Biję się w pierś. (...)
Stasiu napisał(a): gabi82 napisał(a): (...) W Żywcu tym jak mi doniesiono czaił się pewien osławiony Wysoki Rangą. Bałam się Go okrutnie. Ponoć zło z nim trzyma.(...)
Zaczyna mnie ciekawić, o czym Wy dwaj rozmawialiście wieczorami w schronisku.
Stasiu napisał(a):
Wypluj te słowa niewiedząca niewiasto, bo na nas nieszczęście sprowadzisz. Na wspólnych bibach i wycieczkach zawsze wszystkie błędy i niedociągnięcia trzeba naprawić. Tak mówi kodeks forumowiczów GŚ.
![]() ![]()
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - hemlighet - 27-07-2011 07:50 PM Zacna relacja i wycieczka też Dobrze się trafiło, że Matka Niepogód okazała się dla Was łaskawa - może kluczem do widoczków jest obecność turysty, który przybywa z daleka? ![]() I miło czytać, że ludzie są jeszcze w stanie przebyć tyle kilometrów i nie wylądować w Tatrach. Z relacji wnioskuję, że Beskidy Cię zauroczyły, więc życzę dalszych podbojów w tych terenach I skoro Babia już latem zdobyta, to teraz czas na zimę
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - tomtur - 27-07-2011 08:46 PM No to gratuluje Babiej ,toż ze Mieciur w plecaku miał po piwku to nie wieze za słabo szukałaś Stas co to jest banda pięciorga Gabi Łukasza to trzeba sie bać a najbardziej jak zaczyna spiewa
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Stasiu - 27-07-2011 09:12 PM tomtur napisał(a): (...) Stas co to jest banda pięciorga
(...)
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Łukasz - 28-07-2011 06:31 AM Panie Stanisławie - co do rangi to ja jestem SIS. Miło mi. Gabi - popatrz jak Twa wycieczka wpłyneła na dysputy towarzyskie. I na wymianę opini na temat poszczególnych Forumowiczów ... Chwała Ci za to. Rozruszało się Towarzystwo.
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - gabi82 - 28-07-2011 08:19 AM hemlighet napisał(a): Zacna relacja i wycieczka też
Dobrze się trafiło, że Matka Niepogód okazała się dla Was łaskawa (...)
hemlighet napisał(a): I miło czytać, że ludzie są jeszcze w stanie przebyć tyle kilometrów i nie wylądować w Tatrach. Z relacji wnioskuję, że Beskidy Cię zauroczyły, więc życzę dalszych podbojów w tych terenach
I skoro Babia już latem zdobyta, to teraz czas na zimę ![]()
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - mieciur - 28-07-2011 08:29 AM Widzę, że muszę zdementować pewnie nieścisłości jakie się tu pojawiły: 1. Kategorycznie zaprzeczam, że Poldolot ledwo się trzymał drogi w zakrętach. Ten typ pojazdu w zakrętach ma tendencje do dość mocnego wychylania się na ster burtę co dla osoby nie zwyczajnej do podróży Poldolotem może wywołać złudne uczucie zerwania przyczepności ![]() 2. Z całą stanowczością protestuje i dementuje pogłoski jakobym napierał na koleżankę do szybszego zejścia do schroniska w celu zdążenia przed zamknięciem bufetu i zakupieniu tego o czym myślicie. Moje napieranie było spowodowane tylko i wyłącznie troską o to aby koleżanka Gabi po wyczerpującym szlaku miała możliwość zjedzenia pełnowartościowego posiłku regeneracyjnego Koniec komunikatu
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Łukasz - 28-07-2011 08:30 AM Wzruszyłem się. RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - gabi82 - 28-07-2011 08:33 AM Aaaahaaa... [attachment=39577] no to ja przepraszam, skoro tak
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Stasiu - 28-07-2011 05:55 PM Co do punktu 1 wypowiedzi Mieciura, to nie mogę ocenić, ponieważ jeszcze nie siedzałem za sterami albo obok tego latającego samochodu. Co do punktu 2 wypowiedzi Mieciura, to całkowicie jestem za Mieciurem a pani Gabi się myli. Mieciur nie potrzebuje otwartego bufetu, Mieciur nosi bufet zawsze z sobą
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - PiotrekDz - 28-07-2011 06:06 PM Po roku bez gór to chyba człowiek musi być na wielki górogłodzie ![]() Ale jak widać rehabilitacja przynosi dobre skutki. Oby dalej, do przodu
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Piotr A. - 28-07-2011 06:26 PM Gabti82 gratuluje udanej wyprawy i oby tak dalej
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - tomtur - 28-07-2011 07:04 PM Zgadzam sie z Stasiem Mieciur nosi bufet z sobą jego plecak jest boski
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Łukasz - 29-07-2011 06:32 AM A tam boski ... Samo piwo ... RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - gabi82 - 29-07-2011 12:07 PM Stasiu napisał(a): Co do punktu 2 wypowiedzi Mieciura, to całkowicie jestem za Mieciurem a pani Gabi się myli. Mieciur nie potrzebuje otwartego bufetu, Mieciur nosi bufet zawsze z sobą
![]()
tomtur napisał(a): Zgadzam sie z Stasiem Mieciur nosi bufet z sobą
jego plecak jest boski![]()
PiotrekDz napisał(a): Po roku bez gór to chyba człowiek musi być na wielki górogłodzie
![]() Ale jak widać rehabilitacja przynosi dobre skutki. Oby dalej, do przodu ![]()
Piotr A. napisał(a): Gabti82 gratuluje udanej wyprawy i oby tak dalej
![]()
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Stasiu - 29-07-2011 07:15 PM gabi82 napisał(a): (...)Panowie, tym razem był to zaledwie skromny bufecik
. (...)
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - mieciur - 29-07-2011 07:24 PM Ekhmm widzę, ze temat relacji zszedł na temat mieciura. Hmm nie spodziewałem się takiego obrotu spraw. Fakt trochę rzeczy targałem w plecaku, ale piw było mniej niż zwykle. W sumie to macie racje trzeba było się zachowywać
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - Pablo - 30-07-2011 10:37 PM hemlighet napisał(a): Zacna relacja i wycieczka też
Dobrze się trafiło, że Matka Niepogód okazała się dla Was łaskawa - może kluczem do widoczków jest obecność turysty, który przybywa z daleka? ...
Raczej nie RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - gabi82 - 03-08-2011 08:15 PM Pablo napisał(a): Dużo czasu przed Tobą na kolejne cele, których realizacji Ci życzę
![]()
RE: Marzenia się spełniają, wystarczy chcieć - Babia Góra - maciek - 04-08-2011 07:31 AM gabi82 napisał(a): Oj tyle by się chciało, człowiek wygłodniały po prawie rocznej rehabilitacji i doprowadzeniu się do stanu, gdzie chce się spróbować, że może sie uda, że będzie dobrze. I wiecie co, co zobaczyłam to moje!
Takie powroty w góry, to przejmująca sprawa. To tak, jakby człowiek na nowo się narodził. Pablo napisał(a): Gabi fajnie się czytało, ciut chaosu opisowego jest chyba tylko przejawem twojej spontaniczności.
Ja bym to nazwał również takim artystycznym nieładem. |