![]() |
|
Daleko od szosy - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18) +--- Forum: Beskidy, Bieszczady, Góry Świętokrzyskie (/forumdisplay.php?fid=20) +--- Temat: Daleko od szosy (/showthread.php?tid=2205) |
Daleko od szosy - Mallaidh - 09-08-2009 09:59 PM W końcu niedziela. Dzień święty święcić, odpocząć - nie ganiać po skałach jakichś, przez tłumy się przedzierać, lecz pobyć sam na sam z przestrzenią. Gdzie ją znaleźć w dzisiejszych czasach jak nie w dzikich wschodnich rubieżach? Ruszamy więc o "ludzkiej" godzinie 7.30 ku Mochnaczce, między Beskidami Sądeckim a Niskim, skąd zaatakujemy najwyższy szczyt Niskiego - Lackową (997m). Poczciwego poldolota żegnamy na granicy Mochnaczki i Tylicza skąd zielonym szlakiem pniemy się ku granicy polsko słowackiej. W planie mamy przejście przez szczyt Lackowej, Ostrego Wierchu, Białej Skały po czym zejście do opuszczonej po wsi Bieliczna doliny by przez Izby wrócić do punktu wyjścia. Idziemy powoli, poranek stopniowo podkręca temperaturkę wskazując, że dzisiejszy dzień będzie raczej gorący. Dobrze, ale ma to jeden minus - spodziewamy się zmasowanych ataków muchów oraz wszelakiego skrzydlatego tałatajstwa . I słusznie.![]() Podnosimy się drogą na stoki Dzielca, skąd obserwujemy Pasmo Jaworzyny w Sądeckim, z krwawiącą bliznami nartostrad Jaworzyną. Smuci nas ten widok. Jednak roztaczające się dookoła pustki, pachnące świeżo skoszone łąki, szybujące nad głową myszołowy, a wszystko zwieńczone błękitem nieba tworzy niepowtarzalny sielski klimat. Nastrój poprawia się. Widoki na zachód kończą się gdy przez dwumetrowe chaszcze wschodzimy w czeluście porastającej graniczny szlak buczyny. Dalej kilkadziesiąt minut maszerujemy lasem w towarzystwie much i zastanawiamy się ileż to osób spotkamy na tym odległym szlaku. Mijamy dwójkę Słowaków, po czym przez Przełęcz Beskid docieramy do stóp Lackowej. [attachment=24701][attachment=24702][attachment=24703] - wzrokiem na zachód [attachment=24704][attachment=24705] - nie ma to jak szlak w Niskim ![]() [attachment=24706] - dzisiejszy cel RE: Daleko od szosy czyli alterantywny wypoczynek w górach. - Mallaidh - 09-08-2009 10:06 PM Nie wybitna to góra, jednak podejście na nią, szczególnie od tej strony jest bardzo treściwe. Wyciskacz potów ? jak powiedziałby Stasiu, rzeźnia i beskidzka masakra piłą motorową w jednym ![]() Za sobą słyszymy jakieś głosy więc ściskamy mocno kijki i przystępujemy do ataku. Pot ściele się gęsto, setki zastępów much zażarcie bronią swej twierdzy, w końcu jednak wróg pada u naszych stóp, a my możemy odpocząć na jego szczycie. Napawanie się victorią w ciszy nie trwa jednak długo - oto potężna grupa wycieczkowa również dochodzi na szczyt i rozsiada się głośnym korowodem wokół naszego obozu. Kończymy posiłek i opuszczamy wierzchołek, przy czym stwierdzamy, że przynajmniej muchy zostały za nami zainteresowane nowymi przybyszami. Z tej złudnej nadziei zostaliśmy jednak szybko wydobyci na pierwszym lepszym postoju. [attachment=24707][attachment=24708] Nie zatrzymując się długo minęliśmy Przełęcz Pułaskiego i kolejnym dorodnym podejściem osiągnęliśmy Ostry Wierch. W jego okolicy spotkaliśmy około 10 osób i to było wszystko w ten dzień jeśli chodzi i turystów na szlaku ? coś niesamowitego w zestawieniu z wieściami od źródeł będących na Turbaczu czy w Sądeckim, gdzie ponoć były wręcz dzikie tłumy. Na ostrym skręcie żółtego szlaku do Ropek odbijamy w lewo na leśną drogą, którą dochodzimy do granicy lasu nad doliną Bielicznej, vis a vis Lackowej. Piękna jest ta dolna, wysiedlona po akcji Wisła zamieszkana jedynie przez wiatr, a ostatnio stada koni gospodarstwa rekreacyjnego z Izb. [attachment=24709][attachment=24710][attachment=24711][attachment=24712][attachment=24713] W Bielicznej zwiedzamy łemkowski cmentarz oraz odrestaurowaną cerkiew. [attachment=24714][attachment=24715] Wspomniana wioska ? Izby ? kładzie nacisk na propagowanie turystyki konnej, tereny ku temu są idealne, można wręcz poczuć się jak w Bieszczadach. Tylko jakoś jeźdźców nie wdać nie było wcale ? za to fanów żelaznych pojazdów crossowych słychać było po całej okolicy. Oby to miejsce nie podzieliło losów wielu innych w naszych górach... Bitą drogą docieramy do Izb. Tu robię mały napad na sklep spożywczy, podczas gdy gosia3ek i mieciur zdychają siebie w cieniu. Zaopatrzeni w napoje chłodzące opuszczamy dolinę wnosząc się w stronę Mochnaczek. Jeszcze prawie godzinna sjesta w popołudniowym słonku, z widokiem na nasz dzisiejszy cel i leśnym duktem przebijamy się ku czekającemu na nas samochodowi. Zgodnie stwierdzamy, że potrzebowaliśmy takiej trasy, tego spokoju (no prawie), ciszy, a do tego w końcu nie wtoczmy się do domów na autopilocie po kilkunasto godzinnej trasie. Można? Można! Daleko od szosy - Mallaidh - 09-08-2009 10:14 PM I jeszcze kilka fotek Lackowej: [attachment=24716][attachment=24718][attachment=24719][attachment=24722][attachment=24723] [attachment=24717][attachment=24720] [attachment=24721][attachment=24724] Oraz - nie mogę sobie darować żeby nie wkleić wierszyka, który onegdaj popełniłem pod wpływem tego miejsca: Bieliczna Tu czas się zatrzymał, tu, u stóp Lackowej, w kraju dzikich sadów, i krzyży przydrożnych, w domu starej śliwy z karzełkiem - owocem i pustułki -sowy, o świecących oczach. Lubię tu powracać, tu, do stóp Lackowej, by posłuchać szeptów wśród ciszy grobowej, szeptów tych żołnierzy spod skrzywionej brzozy, których tu na zawsze Bóg do snu ułożył. Tu świat jest wczorajszy i nie chce biec dalej, tu historia drzemie zagrzebana w trawie, śpi stara epoka i nie trzeba nowej, bo czas się zatrzymał, tu, u stóp Lackowej. RE: Daleko od szosy - maciek - 10-08-2009 06:15 AM Mallaidh napisał(a): ... roztaczające się dookoła pustki, pachnące świeżo skoszone łąki, szybujące nad głową myszołowy, a wszystko zwieńczone błękitem nieba tworzy niepowtarzalny sielski klimat. [...]... maszerujemy lasem w towarzystwie much...
Widzę to wszystko, czuję ten zapach, słyszę brzęczenie owadów. Jak dobrze! Mallaidh napisał(a): Piękna jest ta dolna, wysiedlona po akcji Wisła zamieszkana jedynie przez wiatr, a ostatnio stada koni gospodarstwa rekreacyjnego z Izb.
Tu świat jest wczorajszy i nie chce biec dalej, tu historia drzemie zagrzebana w trawie, śpi stara epoka i nie trzeba nowej, bo czas się zatrzymał, tu, u stóp Lackowej.
RE: Daleko od szosy - Kasandra - 10-08-2009 07:33 AM Fajnie napisana relacja wiersz świetny![]() A połączenie chodzenia po górach ze zwiedzaniem, to jest to co ja lubię najbardziej
RE: Daleko od szosy - Sokół - 10-08-2009 07:59 AM Ładna okolica... Chyba niebawem się tam wybiorę... RE: Daleko od szosy - przemo - 10-08-2009 11:50 AM dwa ostatnie zdjecia - super!!!
RE: Daleko od szosy - mieciur - 10-08-2009 08:37 PM No i kolejna relacja nic dodać nic ując, no może jednak dodam. Przeliczyłem na mapie i zrobiliśmy wtedy dokładanie 16 km więc znowu nie aż tak mało. Ale rzeczywisćie fajnie tak czasem na luzie, nie spiesząc się poleżeć na łące
RE: Daleko od szosy - lapikus - 10-08-2009 09:38 PM To są najlepsze wycieczki, jakie mogą się zamarzyć. Błogość, sielskość, spokój, brak pomiaru czasu, niczym nie skrepowana atmosfera i te bezkresne połacie zieleni, które koją nasze oczęta, nic nie chcąc w zamian. Insekty, to też dzieło natury, więc i z nimi żyć trzeba. A, że dokuczliwe...no cóż! Odpoczynek i relaks w połączeniu z wysiłkiem fizycznym - bezcenne!!! RE: Daleko od szosy - gosia3ek - 19-08-2009 08:24 AM hehe fajna wycieczka była ![]() totalny lajt połączony z wybyczaniem się na łąkach ![]() Mallaidh napisał(a): tu robię mały napad na sklep spożywczy,
muszę sprostować. sklep był już zamknięty, a Maciek przy pomocy pewnej miejscowej kobity rozmiaru xxxxl spowodował jego ponowne otwarcie |