![]() |
|
Trzy kolory zmierzchu - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Fotografia (/forumdisplay.php?fid=22) +--- Forum: Zdjęcia górskie i nie tylko (/forumdisplay.php?fid=12) +--- Temat: Trzy kolory zmierzchu (/showthread.php?tid=1739) |
Trzy kolory zmierzchu - Galleahad - 20-01-2009 12:45 PM Kochani, wiem, że to już dawno zapomniane, ale w końcu znalazłem trochę czasu na obróbkę zdjęć z sylwestrowego wypadu z Bobrem. Jutro powinienem wrzucić kolejne... a może z cyfrówką jednak idzie szybciej? Nic to, na razie panoramki z Ciemniaka - Tatry Wysokie przy zachodzącym słońcu o różnych porach zachodu/zmierzchu Mam nadzieję, że się spodoba.[attachment=18996] [attachment=18997] [attachment=18998] RE: Trzy kolory zmierzchu - Sokół - 20-01-2009 02:24 PM Świetne zdjęcia, piekne kolory. Rozumiem, że robiłeś to tym samym olbrzymem, co na Wołowcu? Z niecierpliwością czekam na więcej.... ach, będziesz miał w czym wybierać na konkurs zdjęcia styczniowego... RE: Trzy kolory zmierzchu - Agnieszka.S - 20-01-2009 03:27 PM Piękne zdjęcia Galleahad! Czekam na więcej!
RE: Trzy kolory zmierzchu - Lotka - 20-01-2009 06:39 PM Ciekawa temata
RE: Trzy kolory zmierzchu - Galleahad - 20-01-2009 09:01 PM Zdjęcia niestety lub na szczęście tym mastodontem robione - to zawsze jest takie połączenie miłości i nienawiści - fotki wychodzą ładne i warto mieć ten aparat przy sobie, ale waży to tyle, że pakując plecak, człowiek klnie w żywy kamień. RE: Trzy kolory zmierzchu - przemo - 20-01-2009 10:09 PM dobre foty, widać że zawodowiec robił, trzeba je opisać może-jakie szczyty tam widać RE: Trzy kolory zmierzchu - Lotka - 21-01-2009 09:04 PM Galleahad napisał(a): ale waży to tyle, że pakując plecak, człowiek klnie w żywy kamień.
RE: Trzy kolory zmierzchu - mzak - 21-01-2009 10:40 PM Góry Stołowe RE: Trzy kolory zmierzchu - Stasiu - 21-01-2009 10:52 PM No tak, nadworni fotograficy pokazali znowu swije umiejętności. Ale co my, którzy muszą wieczorami pędzić do rodziny i jak mamy kiedy wolne to świt albo zmierzch nie daje się nam poznać. Musimy spolegać potem na naszych wiecznych wędrowców-forografików Powodzenia panowie.
|